Afera sopocka. Jacek Karnowski w ciągu 48 godzin ujawni kulisy śledztwa

W ciągu 48 godzin ujawnię kulisy śledztwa - tak prezydent Sopotu Jacek Karnowski odpowiada na skierowanie przez prokuraturę do sądu aktu oskarżenia w sprawie "afery sopockiej".
Na prezydencie Sopotu ciążą zarzuty korupcyjne, grozi 8 lat więzienia. Jest oskarżony między innymi o to, że w 2008 roku miał żądać od Sławomira Julke dwóch mieszkań w zamian za pozytywne załatwienie sprawy w urzędzie.

Jacek Karnowski od początku afery sopockiej, czyli niemal dwóch lat badania tej sprawy przez prokuraturę podkreśla, że jest to śledztwo mające pogrążyć nie tylko jego, ale także Platformę Obywatelską i Donalda Tuska. Teraz zapewnia, że wyciągnie asa z rękawa.

- Ujawnię kilka faktów z tego śledztwa, które świadczą o tym, że było na zamówienie i powinno być umorzone - mówi Karnowski. - Mam nadzieję, że prokuratura nie będzie ukrywała tego, bo ja w tym śledztwie nie mam czego ukrywać - dodał.

Na krótkim spotkaniu z dziennikarzami prezydent Sopotu powiedział, że jest przekonany, że uda mu się obronić w sądzie.

- Ta obrona będzie skuteczna i mam nadzieję, że wykaże do końca mocodawców pana Julke, bo to jest bardzo interesujące - dodał Jacek Karnowski i po raz kolejny podkreślił, że jest niewinny. - Nie ma żadnego dowodu na moją winę, z akt śledztwa, które znam i mam nadzieję, że będą one jak najszybciej ujawnione - dodał prezydent.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM