Kwaśniewski: Cimoszewicz pospieszył się z poparciem Komorowskiego

- Bronisław Komorowski potrzebuje głosów. Nie ma czego szukać po prawej stronie, więc zaczął szuka po lewej - mówił w Poranku Radia TOK FM Aleksander Kwaśniewski. - Z punktu widzenia kalkulacji politycznej jest to zrozumiałe i nie ma się czemu dziwić.
- Jestem ciekawy jaką ofertę programową wyborcom lewicowym zaproponuje Bronisław Komorowski - mówił w TOK FM Aleksander Kwaśniewski. Oceniając dotychczasową kampanię odniósł się do działań niektórych polityków, mających na celu poparcie jednego z dwóch głównych kandydatów już w pierwszej turze, pomijając tych ze słabszym wynikiem. - Partie polityczne, które chcą być inne niż Platforma, muszą być obecne w tych wyborach prezydenckich. To byłby błąd dla Polski, gdybyśmy listę kandydatów ograniczyli do dwóch - mówił były prezydent. Według niego takie podejście szkodzi demokracji w Polsce.

- Cimoszewicz pospieszył się z poparciem Komorowskiego - uważa Kwaśniewski. - Gdyby zrobił to po pierwszej turze, byłoby to czytelniejsze. Natomiast teraz kalkulacja jest na wygraną w pierwszej turze. Cimoszewicz jest wyjątkową postacią w polskiej polityce. Bardzo samodzielną i suwerenną. I taką też decyzję podjął - dodał były prezydent.



Kwaśniewski pozytywnie ocenił kampanię Grzegorza Napieralskiego. - Jeśli chodzi o cele, które Napieralski miał postawione, to kampania jest skuteczna. Musimy pamiętać, że Napieralski startując w wyborach przyjął na siebie ryzyko i szansę. Ryzykiem jest słaby wynik, szansą - możliwość zaprezentowania siebie szerszej publiczności - mówił.

Kandydaci powinni się spotkać po pierwszej turze

- Noc wyborcza powinna się składać z dwóch elementów: wystąpienia osób, które przeszły do drugiej tury, żeby powiedziały, co chcą zrobić i zaoferować w zamian za głosy oraz spotkania na poziomie sztabowym lub nawet samych liderów - mówił Aleksander Kwaśniewski. - Chodzi o kwestie programowe. Muszą pokazać wyborcom, dlaczego warto na nich zagłosować w drugiej turze - tłumaczył.

Były prezydent zaznaczył, że ma nadzieję, iż to ostatnia taka kampania - prowadzona w trudnych okolicznościach. Podkreślił, że kampania na gadżety i gafy to element każdej kampanii na świecie, a oburzenie na to może dotyczyć jedynie proporcji ich używania.



Kwaśniewski wymieniał także, czego mu brakuje w dyskusji między kandydatami. - Wszyscy kandydaci jak jeden mąż mówią o wycofaniu wojsk z Afganistanu. Ale to jest misja NATO. Ja bym oczekiwał, żeby kandydaci powiedzieli jaką mają wizję zakończenia misji NATO z sukcesem. Podkreślam: z sukcesem - mówił były prezydent. - Kolejnym elementem jest kwestia Unii Europejskiej: jaki jest stosunek kandydatów do dalszego rozszerzania Unii. Co myślą o pogłębieniu współpracy po traktacie lizbońskim. Jeżeli wygra Komorowski, to będzie współpracował z rządem i nie będzie wetowania. Tu oczekiwałbym od niego, żeby powiedział swój pomysł na kolejne lata - bo będzie on realizowany - dodał Kwaśniewski.

Więcej o:

APLIKACJA TOK FM

Serwis informacyjny