Sierakowski: Apogeum PiS-u mamy za sobą

- Identyfikowanie demokracji z Komorowskim to jest jakaś kontrolowana hipokryzja - mówił w TOK FM Sławomir Sierakowski, redaktor naczelny ?Krytyki Politycznej?. - Albo dwie Polski, albo zgoda buduje. Albo wygrywa Komorowski, albo Kaczyński.
- Urząd prezydencki, jako jeden z nielicznych urzędów, "uautonomicznia" ludzi pełniących tę funkcję - mówił w TOK FM Sławomir Sierakowski, redaktor naczelny "Krytyki Politycznej". Zaznaczył jednak, że Komorowski może mieć problem z samodzielnością polityczną. - Komorowski ma słaby mandat, bo ledwo dociągnął tę wygraną.

- Komorowskiego będzie ciągnąć w stronę autonomizowania się, ale mu się to po prostu nie uda - oceniał Sierakowski. - Kaczyński jechał zaś na elektoracie, który miał za sobą przeżycie wspólnotowe. Jeżeli Kaczyński teraz nie wygrał, to lepszej okazji nie będzie. Apogeum PiS-u mamy za sobą. Trudno wyobrazić sobie bardziej sprzyjające warunki dla wygranej Kaczyńskiego - dodał.

"Gdyby Komorowski przegrał, to Tusk miałby obawę o rozpad rządu"

- Łatwiej wskazać, kto przegrał te wybory: przegrał je Donald Tusk. Komorowski wygrał i to wygrał z politykiem wagi ciężkiej - mówił z kolei Andrzej Stankiewicz, dziennikarz "Newsweeka". - Sam Komorowski był zawsze politykiem drugoplanowym. Wygrał Kaczyński, bo z polityka, który był niewybieralny, stał się politykiem, który ma kilkumilionowe poparcie - dodał.

- W gazecie przygotowaliśmy teksty w razie zwycięstwa Kaczyńskiego i Komorowskiego. Rozmawialiśmy z politykami rozważając te dwa warianty - mówił dziennikarz "Newsweeka". - Wariant przegranej Komorowskiego oznaczał obawy Tuska, że rząd upadnie. Po pierwsze dlatego, że premier nie wyciągał zbyt często ręki do lewicy i, mówiąc oględnie, nie pieścił PSL-u. W Platformie uważali, że elektorat lewicy nie ma innego wyjścia niż poparcie Komorowskiego.

Co będzie z armią ludzi Kaczyńskiego?

- Tych wyborów nie liczę jako czwartych przegranych wyborów Kaczyńskiego, bo nie było tu też oczekiwania zwycięstwa - podkreślił Stankiewicz.

- Identyfikowanie demokracji z Komorowskim to jest jakaś kontrolowana hipokryzja - dodawał Sierakowski. - Albo dwie Polski, albo zgoda buduje. Albo wygrywa Komorowski, albo Kaczyński. Mamy takich kandydatów nie dlatego, że są lepsi od pozostałych, tylko dlatego, że wyewoluował taki układ - podkreślił. - Zastanówcie się, co będzie z armią ludzi Kaczyńskiego w sferze publicznej. Zostali sprzedani za poparcie Adama Gierka. To wszystko było wyprzedażą tożsamości PiS-u. Prawica, która dotąd miała inicjatywę, nie była reaktywna. Teraz stanęła w miejscu, w sensie narracyjnym. Mamy Kaczyńskiego, który jest człowiekiem zmęczonym. Jest też oczywiście bardzo krótka ławka w PiS, bo na przykład Kluzik-Rostkowska jest bardziej z "Krytyki Politycznej" niż z Prawa i Sprawiedliwości - podsumował Sierakowski.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (13)
Sierakowski: Apogeum PiS-u mamy za sobą
Zaloguj się
  • maryjan_pazdzioch

    Oceniono 7 razy 5

    Facet bredzi. Za 3 miesiace juz nikt nie bedzie pamietal jaki byl wynik wyborow. Kwachu z Walesa tez wygral ledwo ledwo (jeszcze mniejsza roznica, bo jakies 3.5%), a nie przeszkadzalo mu to w niczym. Nie byl zalezny od LSD i byl autonomiczny.

  • candid13

    Oceniono 6 razy 4

    pis juz odslania swoja twarz reprezentujaca ludzi starych niewyksztalconych i z zascianka, wiadomo zacofanie i ciemnota ze wschodu Polski i male miasta otumanione obludna i antychrzescijanska propaganda nienawisci i pogardy dla blizniego rozprzestrzeniana bezprawnie przez kosciol
    Nalezy dodac ze milujaca po "chrzescijansku" blizniego pani Jakubiak powiedziala w TVN ze prezydencja Komorowskiego to bedzie "chaos i smiesznosc" ale biedactwo nie pomyslala ze prezydencja przez Polske UE w przypadku gdyby wygral Kaczynxki narazilaby kraj na totalna kompromitacje i osmieszenie na dlugie lata
    Kaczynski gromko powolal sie na poleglych bohaterskich pisowcow ktorzy polegli dla ojczyzny, jego zdaniem ci inni ( jak zwykle oddzieleni) poprostu zgineli w wypadku lotniczym. Jest to klasyczna obludna propaganda pisu.
    Szczegolenie kiedy wiadomo ze wypadek w Smolensku spowodowala chorobliwa zadza wladzy za wszelka cena obu braci
    A gdyby ktos zapomnial jak wyglada prawdziwa twarz pis polecam
    www.youtube.com/watch?v=AxDwkA-fK68

  • obywatelkane1

    Oceniono 5 razy 3

    Sierakowski zachęcał do oddawania głosów nieważnych w pierwszej turze. Oto i maksymalne realne poparcie dla jego formacji politycznej - jakieś 117 tys. głosów. Okolice Marka Jurka, alleluja i do przodu.

  • warhol1

    Oceniono 7 razy 3

    Slaby mandat ... to przeszlo 6% czyli ponad milion wyborcow ... ten gosc z Krytyki Politycznej bredzi. Wystarczy spojrzec na wyniki poprzednich wyborow, zrobic analize ostatnich wydarzen (kryzys finansowy, katastrofa czyli melancholia slowianina, powodz) i juz jest powazne dziennikarstwo. To tak niewiele a jednak tak duzo dla paru.

  • asd-53

    Oceniono 5 razy 3

    NIE MA ZADNEGO NOWEGO PIS-U !!!!!
    Teraz zdejma maski i pokaza jeszcze gorsza twarz niz dotychczas.
    JK dba tylko o swoje interesy ,a ludzi ma w nosie, nizinami zdecydowanie latwiej manipulowac.
    Inteligencja, wyksztalceni, z miast maja szerszy swiatopoglad i jego feudalnych pogladow nie podzielaja.
    Chcemy rozwoju , postepu , a nie sredniowiecza.

  • old_dog

    Oceniono 2 razy 2

    GSB - lewicowość PiSu ???
    nie rób sobie żartów. Większość ludzi marzy o wczesnej emeryturze, darmowym leczeniu rozbitej głowy po pijaku, ulgowych przejazdach koleją, mieszkaniach komunalnych itp.itd. Przecież to obiecywał PiS i to jest jego lewicowość a w tle tragedia smoleńska. Czy ta lewicowość przewiduje prawdziwy rozdział kościoła od państwa? Prawdziwą działalność związków zawodowych a nie związków stanowiących przybudówkę partii politycznych? Jedność i wspólnota PiSu sięga od ołtarza do kruchty, czyli jest tyle na ile pozwoli kościół. Taka lewicowość to ciągłe bycie zadupiem Europy. Dla tej większości wystarczy znajomość katechizmu i kolęd aby być intelektualistą. W oparciu o taką lewicę można tylko nadal utrzymywać Polskę jako państwo kościelne. Czy tego chce większość społeczeństwa?

  • jabu1959

    Oceniono 1 raz 1

    Stosunek do obywateli, jako podmiotu w polityce PiS znakomicie oddaje hasło wyborcze - "Polska jest najważniejsza". A ja się pytam, co to jest Polska? O jakiej Polsce śnią politycy PiS z J.Kaczyńskim na czele? Sami udzielili odpowiedzi. Polska w ich rozumieniu to kraj rozbity, pełen podziałów i kłótni. To kraj ludzi, których umysły zawłaszczyli ksenofobiczni i zakompleksieni politycy o mentalności "watażków". Populiści, którym obce są zarówno podstawowe kompetencje ekonomiczne, jak też brak osobistych doświadczeń na polu dokonań gospodarczych. Po 20 latach jesteśmy wciąż daleko od modelu "Polski Obywatelskiej" (nie mylić z PO!). Obywatele wciąż są przedmiotem gierek i manipulacji, a nie podmiotem, dla i w imieniu którego rządzą przedstawiciele wyłonieni w demokratycznym akcie wyborczym.

  • co_jest_grane_panie_panowie

    Oceniono 3 razy 1

    "Kaczyński jechał zaś na elektoracie, który miał za sobą przeżycie wspólnotowe. Jeżeli Kaczyński teraz nie wygrał, to lepszej okazji nie będzie. Apogeum PiS-u mamy za sobą. Trudno wyobrazić sobie bardziej sprzyjające warunki dla wygranej Kaczyńskiego..."
    Oby się Pan nie mylił !
    Ale przecież J.K. zapowiedział ciąg dalszy przeżyć wspólnotowych. Co to się będzie teraz działo jak zaczną dochodzić swojej prawdy o Smoleńsku....Biedni, oszukani przez wszystkich, osaczeni w centrum Europy przez wrogów prawdziwi Polacy, co to najpierw wymienią w hierarchii ważności boga, potem honor i na końcu ojczyznę.
    J.K. szybko zapomni, że przez moment kochał przyjaciół Moskali, a kościół we wszystkim będzie go wspierał.

  • diver77

    Oceniono 3 razy 1

    Ten człowieczek opowiada absolutne bzdury !
    To jest wymądrzanie się faceta który nie ma pojęcia !
    Komorowski wygrał z 6 punktami przewagi czyli DOKŁADNIE tak samo jak Sarkozy z Royal w 2007 roku tylko że Francuzi to prawdziwa demokracja i frekwencja w tamtych wyborach była 84% !
    Słabe zwycięstwo to zwycięstwo Busha z Al Gorem w 2000 roku kiedy Al Gore wygrywa bezwzględną ilością głosów i tylko perwersyjny system dużych wyborców pozwala mu ukraść o włos zwycięstwo w wyborach... i wcale nie przeszkadzało mu to w zaatakowaniu Iraku i całym szeregu mocnych decyzji mających swoje skutki do dzisiaj !
    Więc o czym ty chłopcze mówisz wspominając o słabym mandacie Komorowskiego !
    Biorąc pod uwagę Smoleńsk i psychozę jaką wywołała ta katastrofa w pewnych kręgach, biorąc pod uwagę pomoc kleru i TVP... to mandat Komorowskiego jest super mocny gdyż uzyskany bezapelacyjnie pomimo tak niesprzyjających warunków !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX