Michałowski i gen. Koziej zostają? "Jeśli prezydent zechce..."

- Jeśli padnie propozycja, to ją przyjmę - zapowiada gen. Stanisław Koziej, pytany o swoją przyszłość na stanowisku szefa BBN. Podobnej decyzji (o pozostaniu na stanowisku) nie wyklucza p.o. szefa Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski.
- To jest ogromne wyzwanie, a jednocześnie wielka satysfakcja, że można głowie państwa doradzać - mówi Koziej o pełnieniu funkcji szefa BBN. Na pytanie o to, czy zamierza dalej pełnić tę funkcję, odpowiada: - Spokojnie czekam. Jeśli padnie propozycja, to ją przyjmę.

Bardziej wstrzemięźliwy jest Jacek Michałowski, p.o. szefa Kancelarii Prezydenta. - Być może tak - odpowiada na pytania dziennikarzy o to, czy przyjąłby propozycję Bronisława Komorowskiego, aby dalej był szefem Kancelarii Prezydenta. Swoją decyzję uzależnia od "paru ważnych czynników".

- To były ciężkie trzy miesiące. Tak trudne jak żadne inne w żadnym innym urzędzie w ciągu tych 21 lat. Ale na szczęście mamy to już za sobą - mówi Michałowski.

Rezygnacji ze stanowiska nie wyklucza iceszef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Witold Waszczykowski Wczoraj dymisje złożyli zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Jacek Sasin, szef gabinetu prezydenta Maciej Łopiński, sekretarz stanu Małgorzata Bochenek oraz podsekretarze stanu Andrzej Duda i Bożena Borys-Szopa.

Więcej o:

Serwis informacyjny