Kaczyński "obłudny, zakłamany". Skąd ten język? "Z patriotyzmu"

- Wcześniej Kaczyński zmienił się na korzyść, teraz na niekorzyść. Jest zawsze ten sam Kaczyński-hipokryta dążący do władzy za wszelką cenę. Obłudny, zakłamany, obrzydliwy. Czy w ogóle jest o kim dyskutować? - mówił w TOK FM Stefan Niesiołowski. - Panie marszałku, czy to dobrze, że pan takim językiem mówi? - pytał Jacek Żakowski. - Kieruje mną wyłącznie patriotyzm... - odpowiadał wicemarszałek Sejmu.
- Opinii publicznej nie można oszukiwać. Wojna polsko-polska nigdy się nie skończyła, a tragedia smoleńska była obecna od pierwszego dnia w kampanii - mówił w TOK FM Stefan Niesiołowski, wicemarszałek Sejmu. - Przecież Kaczyński gratulując po ogłoszeniu pierwszych wyników wyborów mówił, że robi to z obowiązku, nie z własnej woli. Powoływał się nawet na męczeństwo poległych pod Smoleńskiem. Kłamstwo! Męczeństwo jest z wyboru, katastrofa lotnicza nie jest męczeństwem, jest wypadkiem - dodał.



Spór o język

- Panie marszałku, czy to dobrze, że pan takim językiem mówi? - przerwał Jacek Żakowski. - A czy to dobrze, że Kaczyński takim językiem mówi? - odpowiadał Niesiołowski. - Ja do pana chociaż przyszedłem, on występuje tylko w swoich mediach, przy swoich klakierach. Wywiady ma tylko ze swoimi wyznawcami. Nie bierze udziału w dyskusjach, bo się boi albo ma jakieś absurdalne poczucie wielkości - mówił. - Ale czy to dobrze, że pan mówi takim językiem? - ponowił pytanie Żakowski. - Wydaje mi się, że tak, dlatego że o Kaczyńskim trzeba mówić językiem prawdziwym, kim on jest naprawdę - odpowiadał Niesiołowski. - Jakiś kult Kaczyńskiego jest szkodliwy dla Polski. Ma na przykład ochronę. Na jakiej podstawie? Jacyś BOR-owcy jeżdżą, chronią go. Co to w ogóle jest? - mówił.

"Kaczyński jest wybitnie szkodliwy dla Polski"

- Wydaje mi się, że polityka wymaga pewnego rodzaju tolerancji, relacji życzliwych. Słyszę, co mówi prezes Kaczyński, ale słyszę też, jakim językiem pan mówi, językiem mocnego konfliktu... - mówił Jacek Żakowski. - Bo teraz występują same najgorsze elementy: gra krzyżem, Smoleńskiem... I w dużym stopniu wchodzi w to wszystko Kaczyński - odpowiadał Niesiołowski. - Teraz Kaczyński zrzucił maskę i otwarcie idzie na wojnę. Moim zdaniem jest to wybitnie szkodliwy dla Polski człowiek. Mówię takim językiem, bo zwalczam tych, którzy szkodzą Polsce. Kieruje mną wyłącznie patriotyzm, nie mam żadnych osobistych niechęci.

- Kaczyński 20 lat szkodził Polsce. Obalał rząd Suchockiej wspólnie z SLD, szkodził rządowi Buzka - kontynuował Niesiołowski. - Pamiętam, jak Kaczyński postawił Suchockiej warunek, że Glapiński ma wejść do rządu, a jak nie, to PC będzie zwalczać ten rząd. Nie ma takiego człowieka, który by ciągle źle postępował, ale u Kaczyńskiego zło przeważa i mamy teraz erupcję - podsumował Niesiołowski.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (216)
Kaczyński "obłudny, zakłamany". Skąd ten język? "Z patriotyzmu"
Zaloguj się
  • zamora48

    Oceniono 63 razy -37

    Przegrany bubek w natarciu.Rozum i zachowanie przedszkolaka.Skoncz wasc i zejdz ze sceny.

  • w28

    Oceniono 34 razy -22

    Panie Stefanie powinien pan jednak to wszystko raz jeszcze przemyśleć. Kaczyński... jaki jest wiadomo, ale pańskie słowa świadczą też o panu.

  • lacosta_25

    Oceniono 32 razy -20

    Jeżeli każda bzdura Palikota natychmiast jest nagłaśniana w telewizji jako wielkie wydarzenie, to przecież nie bez powodu. Nie wszyscy wariaci występują w telewizji. A Palikota pokazuje się z premedytacją. Bo on jest prowokatorem. On ma zmuszać Polaków do kłótni, bo kłótnia leży w interesie wrogów Polski. Chodzi o to, żebyśmy się kłócili i żebyśmy nic pozytywnego nie potrafili zrobić. Żeby cały czas trwała awantura. Żeby udowadniać Europie, jacy głupi są Polacy. Tak było w epoce rozbiorów i tak było w czasach powojennych, które pamiętam, i tak jest teraz. Trwa celowe judzenie. Do tego wynajęci są ludzie szczególnie predestynowani, typu Niesiołowski, Palikot czy - ku mojemu ubolewaniu - Kaziu Kutz, którego kiedyś znałem jako miłego reżysera, a teraz również on zajmuje się napuszczaniem Narodu na siebie i wywoływaniem nienawiści. Jeszcze raz powtarzam: to jest robione celowo i z premedytacją. Ta nienawiść nie bierze się z przypadku. Są środowiska, które chcą, życzą sobie wojny domowej, chociażby z powodu filmu "Solidarni 2010". Pokazano w nim ludzi żegnających na Krakowskim Przedmieściu śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wiadoma gazeta dostała szału, a znany reżyser nawoływał do wojny.

  • badylkowa

    Oceniono 35 razy -19

    Prawda o "nie-zakłamanym" Niesiołowskim (to prawda, opinii publicznej nie wolno oszukiwać), relacja narzeczonej z czasów opozycji, która - choć kobieta- nie złamała się, a była przesłuchiwana wielokrotnie.. Niesiołowski sypał już na pierwszym przesłuchaniu. Jaki mandat moralny ma ten pan, by osądzać innych? Cyt.:
    Królikowska-Nagrodzka tak m.in. pisała do `Ozonu': Stefan Niesiołowski zbudowal swoją pozycję polityka oraz image nieugiętego herosa na kłamstwie. Załamał się już pierwszego dnia śledztwa i sypał nas, swojego brata Marka, przyjaciół Andrzeja i Benedykta Czumów i mnie, swoją narzeczoną od pierwszego przesłuchania! Podczas gdy ja, kobieta i szeregowy członek organizacji przez wiele dni śledztwa twierdziłam, że ,,nic nie wiem o Ruchu' `Stefan Niesiołowski nie wprowadzał mnie do żadnej organizacji', `znałam Czumów wyłącznie towarzysko' [patrz protokół z przeslucbania30.VI.1970 roku], on - mężczyzna i jeden z przywódców, sypał nas od pierwszego przesłuchania [20VI], nie szczędząc detali.
    ( )Kiedy po wielu dniach przesłuchań /30.171/ kolejny raz zaprzeczyłam, że istnieje `Ruch', śledczy pokazał mi protokół z 20.VI. podpisany ręką Niesiołowskiego, w którym podaje szczegóły mojej działalności. Dostałam wtedy parę innych protokołów zeznań kolegów, z któych wynikało, że Wojciech Mantaj zaczął zeznawać już 22.VI, Marek Niesiołowski 25.VI, a Benedykt Czuma - 28.VI. Dla pikanterii dodam, że na podobną okoliczność `Ruch' zalecał bezwarunkowe milczenie i ja miałam odwagę się do tego zalecenia zastosować. Załamanie Stefana i paru innych kolegów przeżyłam boleśnie. Wyobrażałam sobie idealistycznie, a może naiwnie, że jeśli wszyscy będą milczeli SB będzie musiała nas wypuścić. Przecież jeszcze wtedy nie wiedziałam, że miała wtyczki i sporo informacji o grupie. W tym samym czasie otrzymywałam od Stefana listy z propozycją `ślubu w więziennej kaplicy': Co za hipokryzja. W furii napisałam list, w którym nazwalam Niesiołowskiego i tych którzy sypali tchórzami i zdrajcami (.) [pisownia zgodna z oryginałem].
    Musiał przeprosić
    Na początku lat 90. Niesiołowski negatywnie, odnosił się do postawy Królikowskiej-Nagrodzkiej w śledztwie (najprawdopodobniej sugerując, że współpracowała ona z SB).
    Nagrodzka w reakcji natychmiast skontaktowała się z adwokatem Karolem Głogowskim, w PRL wieloletnim działaczem opozycyjnym. Ten zażądał od Niesiołowskiego przeprosin za pomówienie, w przeciwnym wypadku zapowiedział skierowanie sprawy na drogę sądową. Niesiołowski najpierw wyparł się wszystkiego, a następnie przeprosił Nagrodzką w obecności adwokata i 9 listopada 1992 r. podpisał oświadczenie o treści:
    Oświadczam, że cofam słowa wypowiedziane w dniu 1 stycznia 1992 r. w Muzeum Kinematografii w Łodzi m.in. wobec małż. Teresy i Bogusława Kobierskich a dotyczące p. Elżbiety Królikowskiej którą przepraszam.
    Mając powyższe na uwadze zobowiązuję się równocześnie do usunięcia z mojej książki p.t. Wysoki brzeg fragmentów odnoszących się do `Agnieszki' które mogą być kojarzone z osobą p. Elżbiety Królikowskiej a `nadto w przyszłości powstrzymywać się od wypowiedzi na temat p. El. Królikowskiej w kontekście wspomnianej sprawy.
    Tytułem dania moralnej satysfakcji zobowiązuję się wpłacić kwotę dwa i pół mil. zł. na Dom Samotnej Matki w okresie dwóch miesięcy od daty podpisania niniejszego oświadczenia [pisownia zgodna z oryginałem]".

  • derek.4

    Oceniono 31 razy -19

    Nie mogę nawet czytać wypocin tego Niesioła.

  • becwalski308

    Oceniono 26 razy -18

    Najwazniejsze zaobserwowane zmiany po wyborze Marszalka:
    1) Wiecej Palikota w naszych obiektywnych mediach, dostarczajacego nowych tematow dla rozrywki jaskiniowej czesci naszego spoleczenstwa,
    2)Wlaczenie do potegujacej sie medialnej zadymy dyzurnego grzechotnika PO, posla Niesiolowskiego,
    3) Obie gwiazdy medialne naszego rzadu wlasciwie wykonuja swa funkcje i rozbawieni obywatele wcale nie odczuwaja braku jakiejkolwiek dzialanosci naszego starego rzadu i nowego Prezydenta-elekta.
    3) Wielce zasluzony moralista polityczny K. Kutz wyrazil zadowolenie z odmowy ekstradycji swego przyjaciela-perwerta. Jesli swinstwa robi jego Kali, to jemu wolno, tak ja odczytuje jego moralne przeslanie.
    4) Nie sadze, aby powyzsze grzecznosciowe opinie Palikota i Niesiolowskiego spelnialy swa funkcje ad mortem. Wiec z niecierpliwoscia oczekuje rozpoczecia fazy II zadymy medialnej nawolujacej do odstrzalu i wypatroszenia Prezesa. Ciagle zywy Prezes oznacza niebezpieczenstwo jego powrotu do wladzy jest wielce realne.

  • nowy-janusz

    Oceniono 26 razy -18

    niesiołowski - mizerny kończący się politycznie prowokatorek. Gada i gada ciągle to samo.
    Nic z niego już nie będzie. Nudne będą nawet jego pamiętniki.

  • j-50

    Oceniono 26 razy -18

    Patriota-idiota. Tyle mogę powiedzieć.

  • janow5

    Oceniono 30 razy -18

    Niesiołowski przynosi wstyd środowisku naukowemu. Używa tak plugawego, kloacznego języka. Celowo zaostrza atmosferę sporu politycznego. Jego języka nie da się porównać do żadnego innego, z wyjątkiem języka Palikota. Ale on do diabła jest wicemarszałkiem sejmu. Jest wicemarszałkiem całej Polski a nie swoich wyznawców. Dlaczego wy dziennikarze tolerujecie taki język. Żakowski pierwszy raz, tak nieśmiało i delikatnie, zwrócił na to uwagę. Niech sobie chamski profesor gada co chce ale niech zrezygnuje z funkcji wicemarszałka sejmu!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX