Elżbieta Jakubiak zawieszona w prawach członka PiS. "Za postawę"

Elżbieta Jakubiak została zawieszona w prawach członka PiS, ale nikt z partii jej o tym nie poinformował. Posłanka dowiedziała się tego od dziennikarki TOK FM. Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS, ujawnia tylko, że powodem była "postawa Jakubiak". - Gdyby okazało się to prawdą, to oznaczałoby szaleństwo - komentuje były europoseł PiS Marek Migalski.


Posłanka Elżbieta Jakubiak została zawieszona w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości - tę informację potwierdził poseł Arkadiusz Czartoryski, szef okręgu siedleckiego, z którego Jakubiak startowała do Sejmu - podała Polska Agencja Prasowa.

Sam Czartoryski w rozmowie z Gazeta.pl nie chciał jednak zdradzić przyczyn tej decyzji. I natychmiast zmienił temat twierdząc, że obecnie najbardziej istotne problemy to m.in. alarmująca sytuacja finansowa województwa mazowieckiego, problemy z niskimi cenami skupu mleka czy też przygotowanie autostrad na Euro 2012.

- Jeśli chodzi o sprawy wewnętrzne Prawa i Sprawiedliwości, to ja nie wpisuję się w scenariusz pisany przez media, o przeżyciach wewnętrznych członków Prawa i Sprawiedliwości oraz o tym co powie pan Migalski czy pani Jakubiak lub odwrotnie i potem komentowanie tego - mówił.



Nikt Jakubiak nie powiedział, dowiedziała się od dziennikarki

Ani Jarosław Kaczyński, ani nikt inny z PiS nie poinformował Elżbiety Jakubiak, że prezes partii podjął decyzję o jej zawieszeniu. Posłanka dowiedziała się tego od reporterki TOK FM, gdy ta zadzwoniła do Jakubiak po depeszy PAP z 17.37, że posłanka została zawieszona.

- Nic o tym nie wiem - zdziwiła się Jakubiak. - Nie mam żadnego komentarza w tej sprawie, bo nic o tym nie wiem - powtarzała. Po czym zamilkła. I za chwilę odrzekła łamiącym się głosem: - No tak, teraz widzę na pasku w telewizji.

Ale już po godz. 20., w rozmowie z Moniką Olejnk w "Kropce nad i", Jakubiak zapowiedziała, że będzie się od decyzji władz PiS odwoływała, jak tylko decyzję o zawieszeniu oraz jej uzasadnienie otrzyma na piśmie. - Jutro pójdę do prezesa PiS. Mam nadzieję, że mnie przyjmie - mówiła też.

Jakubiak była zagrożeniem dla partii?

Posłanka została zawieszona w prawach członka PiS decyzją prezesa partii. Według statutu PiS, szef ugrupowania może podjąć taką decyzję, gdy jakiś polityk zagraża interesowi lub wizerunkowi partii, działa na jej szkodę czy też naraża na szwank jej dobre imię.

Co takiego zrobiła Jakubiak, że Jarosław Kaczyński uznał ją za zagrożenie dla interesów partii?

- Chodzi o postawę Elżbiety Jakubiak - powiedział lakonicznie szef klubu PiS Mariusz Błaszczak i dodał: - Jesteśmy ludźmi wolnymi, ale musimy być odpowiedzialni za słowa i czyny. Pytany o szczegóły zmieniał temat i komentował wpadki rządu Donalda Tuska, podobnie jak Arkadiusz Czartoryski.

Za gadulstwo i nieuzgodnione kontakty z mediami

Wysoki polityk PiS, bliski współpracownik Jarosława Kaczyńskiego powiedział nam anonimowo (nie chciał publicznie ujawnić nazwiska, by nie podzielić losu Jakubiak), że powodów zawieszenia posłanki było kilka. Ale główny, to "prowadzenie polityki do której jest nieupoważniona" oraz "nieformalne kreowanie polityki PiS bez uzgodnienia z prezesem i bez jego pozwolenia", co zostało uznane za nielojalność.

Idzie tu o m.in. o swobodne wypowiedzi posłanki Jakubiak dla mediów, w których nie potępiła Marka Migalskiego za jego wystąpienie uznane w kierownictwie PiS za zdradę, a nawet zgodziła się z Migalskim w kilku kwestiach. O jej entuzjastyczne wypowiedzi na temat propozycji prof. Jadwigi Staniszkis, która uznała, że świetnym kandydatem PiS na prezydenta Warszawy byłby niezależny Czesław Bielecki. - Jarosław Kaczyński bardzo ceni Czesława Bieleckiego, więc pewnie się zgodzi - sekundowała pomysłowi Staniszkis Jakubiak i nie ukrywała tego przed dziennikarzami.

Kaczyński przestrzegał: lojalność albo...

Być może wpływ na decyzję o zawieszeniu Elżbiety Jakubiak miał też wywiad, jaki udzieliła pod koniec sierpnia tygodnikowi "Wprost". - Ziobro nie miał żadnych założeń. Nie wiedział, co robić - tak posłanka PiS opisywała udział byłego ministra sprawiedliwości w kampanii wyborczej Jarosława Kaczyńskiego.

Wypowiadała się również nt. działalności radykalnego skrzydła PiS (określanego mianem "talibanu"), która teraz dominuje w partii. - Tamta grupa zadziałała profesjonalnie. Przeczekali kampanię i zajęli pozycje. A myśmy nie zadziałali profesjonalnie. Zapomnieliśmy, że ta gra nigdy się nie kończy - przyznaje Jakubiak, która uważana jest za partyjnego liberała.

Sam zaś Jarosław Kaczyński pisał w liście skierowanym do partii: "Musimy koniecznie uporać się ze zjawiskiem nielojalności w naszym ugrupowaniu, z grami medialnymi prowadzonymi dla własnych celów itp. Brak pełnego zdecydowania w tej sprawie kosztował nas już zbyt wiele. Członkowie Klubu Parlamentarnego PiS i inne osoby z naszej partii zajmujące eksponowane stanowiska muszą wybrać lojalność lub pójść własną drogą."

PiS czyści szeregi z nielojalnych

W ostatnich dniach doszło do wielu nieoczekiwanych decyzji w PiS. Europoseł Marek Migalski został wykluczony z delegacji PiS-u w Parlamencie Europejskim. Rozwiązano również struktury PiS na Pomorzu.

Muzealnicy na cenzurowanym od głosowania na marszałka Schetynę

Elżbieta Jakubiak była członkiem sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich, razem z Joanną Kluzik-Rostkowską i Pawłem Poncyljuszem. Po wyborach wszyscy troje pozostają w cieniu, odsunięci od ważnych stanowisk w PiS.

Wcześniej Jakubiak pełniła funkcję ministra sportu w rządzie Kaczyńskiego. Była też szefem gabinetu prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

W PiS należała do tzw. frakcji muzealników - liberalnego skrzydła partii, czyli grupy osób związanych w budową Muzeum Powstania Warszawskiego. Należą do niej m.in. Jan Ołdakowski, Paweł Kowal oraz Lena Dąbkowska-Cichocka - politycy, którzy byli blisko związani z prezydentem Lechem Kaczyńskim.

Pisowiskim liberałom nie bardzo się podobał powyborczy zwrot w retoryce PiS: z ugodowego na radykalny.

Do scysji szefostwa partii z muzealnikami doszło też przy okazji głosowania na kandydaturą Grzegorza Schetyny na marszałka Sejmu - władze partii wydały w tej sprawie instrukcję partyjną i oczekiwały, że cały klub zagłosuje przeciw, a "muzealnicy" nie chcieli tego bezwarunkowo respektować.

Elżbiety Jakubiak ostatecznie nie było podczas głosowania, ale - jak nam mówi wysoki polityk PiS - ktoś ją widział w tym czasie rozmawiającą z dziennikarzami, co rozsierdziło władze partii.

W PiS zaskoczeni, "To szaleństwo"

Posłowie PiS są zaskoczeni decyzją o zawieszeniu Elżbiety Jakubiak. - Sam dowiedziałem się z telewizji dwie minuty temu - mówi nam Karol Karski z PiS. - Jeśli taka zapadła, to podjął ją sam prezes Jarosław Kaczyński - dodaje. - To spowoduje, że sytuacja w naszej partii będzie jeszcze bardziej napięta. To bardzo zła wiadomość - przyznaje nieoficjalnie jeden z polityków PiS. Jest zaskoczony tą decyzją, podobnie, jak inny posłowie PiS. - Nikt nam o tym nie powiedział. Decyzję niewątpliwie podjął Jarosław Kaczyński i jeśli ją z kimś konsultował - to z pojedynczymi osobami z kierownictwa partii - mówi nam bliski współpracownik prezesa PiS.

- W tej chwili to nie wierzę, bo nie mamy żadnego potwierdzenia - mówił Marek Migalski , nie chcąc wierzyć w informację o zawieszeniu Jakubiak - Dopóki nie będzie potwierdzenia komitetu politycznego lub Jarosława Kaczyńskiego nie uwierzę, że żadna partia w Polsce mogłaby się pozbyć kogoś takiego jak Ela Jakubiak. Gdyby okazało się to prawdą, to oznaczałoby szaleństwo - stwierdził.

- Ktoś tak ciepły, merytoryczny, ktoś tak dobrze przygotowany do pełnienia roli polityka(...), jeśli jest wyrzucany, to przede wszystkim ze szkodą dla partii - dodaje Migalski. Europoseł zaznaczył także, że nie widzi "żadnego realnego powodu" takiej decyzji.

Czy Elżbieta Jakubiak swoją postawą zasłużyła na zawieszenie?
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (30)
Elżbieta Jakubiak zawieszona w prawach członka PiS. "Za postawę"
Zaloguj się
  • outpost

    Oceniono 16 razy 14

    to nie tupolew wycina drzewa,to prezes wycina swoich. jak mnie to cieszy.pewnie popłoch w szeregach,kto następny?

  • tosu1

    Oceniono 17 razy 13

    to jest kolejny dowód na chorobę psychiczną Kaczyńskiego.Co jeszcze musi zrobić by go zamknęli w wariatkowie?Zabić kogoś?

  • tegepe

    Oceniono 16 razy 12

    Kaczyński kompletnie zwariował! Wyrzyna nawet takie wierne służebnice jak Jakubiak. To dowód, że powinien jak najszybciej być leczony psychiatrycznie.

    A swoją drogą nie ma co żałować tej przyjezdnej z Popowa Kościelnego. I pomyśleć, że chciało toto kandydować na prezydenta Warszawy!

  • robert9998

    Oceniono 15 razy 11

    Choroba Jarosława się nasila w zastraszająco szybkim tępię, mniejsza o PiS może wymówić wojnę Rosji albo i jeszcze z kilkoma ruszy na Białoruś np. perukarzem Merakiem Suskim.
    Kaczyński w takim tępię rozwałki to PiS wyborów 2011 nie doczeka, w PiS będzie mniej członków niż LPR obecnie.

  • kolega77

    Oceniono 15 razy 11

    Jeżeli to prawda to PiS rzeczywiście "zdycha", a Jarek oszalałe curiosum.

  • izarys

    Oceniono 14 razy 10

    Cały pisowski dwór oburzał się strasznie na słowa Sikorskiego o wyrzynaniu watahy, a jak to robi prezes pogrążony w obłędzie, to podkulili ogony i brak im cywilnej odwagi, żeby głośno go skrytykować. Gromada lizusów!

  • tegepe

    Oceniono 14 razy 10

    Niech minister zdrowia zwoła konsylium, które orzeknie o stanie zdrowia tego człowieka. Ale niestety minister zdrowia jest z PO i zaraz podniosą wrzask te wszystkie kundelki prezesa PiSdu.

  • tegepe

    Oceniono 11 razy 9

    A swoją drogą, to jedna z najlepszych wiadomości ostatnich dni!!!

  • realista1957r

    Oceniono 11 razy 9

    szczury uciekają z tonącego okrętu jako pierwsze a jaro hołduje zasadzie " kto nie z Mieciem tego zmieciem". a gzie się podział ten wierny piesek cymański - czy też juz ma dosyć szaleństw małego fihrerka

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX