?Wściekłe ataki PiS. Rozumiem decyzję premiera Tuska"

Jacek Karnowski, Donald Tusk

Jacek Karnowski, Donald Tusk (Fot. Wojciech Olkuśnik / Rafał Malko / Agencja Gazeta)

- Pan premier, pod takimi wściekłymi atakami PiS, nie mógł inaczej postąpić i ja to rozumiem - Jacek Karnowski Prezydent Miasta Sopotu w Poranku Radia TOK FM mówił o decyzji Donalda Tuska, który wycofał poparcie PO dla kandydatury Karnowskiego w wyborach samorządowych.
Sopoccy działacze PO poparli Jacka Karnowskiego na stanowisko prezydenta miasta, ale premier zapowiada, że będzie ich namawiał, żeby zmienili decyzję. - Kto ma zarzuty prokuratorskie, nie uzyska mojej zgody na wykorzystywanie szyldu Platformy Obywatelskiej - mówił we wtorek premier. - To jest nieporozumienie, dlatego że ja od początku miałem startować z listy własnego komitetu: Samorządność Sopot. Mnie chodziło o wspólne działanie radnych z PO z Samorządnością Sopot i to działanie jest. Sopot jest dobrze rządzony przez tę koalicję - mówił Jacek Karnowski w Poranku Radia TOK FM. - Poparcie sopockiej Platformy jest - dodał.

Afera sopocka pierwowzorem afery hazardowej?

- Cieszę się, że pan premier zrozumiał, że ta cała afera z panem Julkem była kierowana przeciwko niemu - mówił poranny gość TOK FM. I tłumaczył. - To jest dość niekonwencjonalne działanie świadka, który najpierw informuje premiera rządu o rzekomym przestępstwie, potem tego premiera przesłuchują działacze PiS, a na końcu prokuratura dostaje jakąś nędzną kopię kolejnego nagranie - przypominał Karnowski. - Pan premier zauważa, że to podobne do afery hazardowej. To mogło być prawzorem tej afery hazardowej - podkreślał prezydent Sopotu.

"Ja przyjmuję zasadę domniemania niewinności"

Jakie znaczenie dla kandydatury Karnowskiego ma wypowiedź premiera Tuska? - Od dwóch dni PiS skupiło się na tym, żeby zaatakować pana premiera o to, czy dotrzyma słowa, że osoba z zarzutami nie może kandydować. Pan premier stwierdza, że te zarzuty wyglądają miernie, ale ja rozumiem zasady premiera Tuska. Padam ofiarą tych zasad - ubolewał Jacek Karnowski. - To są złe zasady? - dziwił się Jacek Żakowski. - Ja przyjmuję jednak zasadę domniemania niewinności. Szczególnie wobec ludzi, którzy zostali pomówieni przez aparat pana ministra Ziobry czy Kamińskiego - odpowiadał prezydent Sopotu.

- Czy pan nie czuje się nieswojo, kiedy PO rezygnuje z wystawienia swojego kandydata w Sopocie? - pytał swojego gościa Jacek Żakowski. - Zdziwiłbym się, gdyby PO chciała wystawić swojego kandydata wbrew mojej osobie - odpowiadał Karnowski. I przekonywał. - To jest zupełnie naturalne, że w niektórych miastach w Polsce Platforma popiera kandydatów bezpartyjnych. To jest bardzo zdrowe, kiedy partia polityczna popiera dobrego wójta, dobrego burmistrza, dobrego prezydenta, a nie na siłę stara się wyciągać z kapelusza innego kandydata. - Mnie bardziej zależy na współpracy radnych PO i radnych Samorządności Sopot, niż na samym poparciu PO - zapewniał Jacek Karnowski.

- Ale widzi pan dla siebie miejsce w PO? - dopytywał Żakowski. - Ja w ogóle widzę dla siebie miejsce w polityce, także jeżeli to miejsce miałoby być gdziekolwiek, to nie widzę innego ugrupowania politycznego. Na razie skupiam się na kampanii w Sopocie, skupiam się na tym, co jeszcze trzeba zrobić - mówił Jacek Karnowski w TOK FM.

Zobacz także
  • Kto jest samcem alfa w Platformie
  • Tusk: Karnowski nie będzie kandydatem PO na prezydenta Sopotu
  • Wraca wielka przyjaźń Platformy z Karnowskim. "Niesmak zostaje"
Komentarze (1)
?Wściekłe ataki PiS. Rozumiem decyzję premiera Tuska"
Zaloguj się
  • dareczek1234

    0

    Co takiego jest w PiS, że w każdej aferze działaczy PO to właśnie PiS jest winne?
    Na Karnowskiego nagonka, na Drzewieckiego nagonka, na Tuska nagonka poprzez Drzewieckiego i Karnowskiego... PO posiada wszystkie niezbędne "narzędzia władzy", 500dni spokoju - ale ciągle PiS przeszkadza, PiS prowokuje, PiS atakuje,

    A weźcie się do roboty (jak śpiewał Kazik) j.... nieroby!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM