Sondaż: Polacy podzieleni w sprawie rozwiązania konfliktu wokół krzyża

43 procent z nas uważa, że konflikt wokół krzyża stojącego do czwartku przed Pałacem Prezydenckim w najbliższym czasie zostanie rozwiązany. Najczęściej sądzą tak wyborcy Platformy. Ale 40 proc. Polaków - głównie zwolennicy PiS - to pesymiści, którzy nie wierzą w szybkie znalezienie odpowiedniego rozwiązania.
To wyniki sondażu Instytutu Badania Opinii Homo Homini przeprowadzonego dla Polskiego Radia. Badanie pokazało też, że 17 proc. z nas nie ma w tej sprawie zdania.

- Długotrwałość konfliktu o krzyż na Krakowskim Przedmieściu spowodowała wśród Polaków niepewność, czy ta sytuacja jest do rozwiązania - zauważa Marcin Duma, prezes Instytutu. Przypomina, że próby porozumienia były odrzucane przez jedną bądź drugą stronę. - "Obrońcy krzyża" stawiali określone warunki, co utrudniało dojście do kompromisu. Z drugiej strony mieliśmy niezbyt udane i rozciągnięte w czasie działania władz - dodaje prezes Instytutu Homo Homini.

W szybkie rozwiązanie konfliktu wierzą głównie wyborcy PO

W tym samym badaniu zapytano też o opinię w sprawie krzyża wyborców trzech największych ugrupowań politycznych. Najbardziej przekonani o tym, że konflikt wokół krzyża przed Pałacem Prezydenckim znajdzie rozwiązanie w najbliższym czasie, są wyborcy Platformy Obywatelskiej - 46 procent. Podobnego zdania jest 39 procent wyborców Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz 35 procent wyborców Prawa i Sprawiedliwości.

O tym, że konflikt w najbliższym czasie nie znajdzie rozwiązania, jest przekonanych 38 procent wyborców PO, 43 procent wyborców SLD i 44 procent wyborców PiS.

Sondaż przeprowadzono telefonicznie na grupie 1100 osób, reprezentatywnej dla ogółu Polaków. Błąd opracowania wynosi 3 procent, a poziom ufności 0,95.

Kliknij, by zobaczyć zdjęcia

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
Sondaż: Polacy podzieleni w sprawie rozwiązania konfliktu wokół krzyża
Zaloguj się
  • kucyk24

    Oceniono 1 raz 1

    Wyborcy PiS mają słuszność. Dobrze wiedzą o paranoi Prezesa i o tym, że będzie to główny temat kampanii wyborczej.

  • a2zdzich

    0

    W obecnej sytuacji nie widzę rozwiązania w sposób polubowny. Nie będzie rozwiązania dopóki obywatel Jarek przychodzący na Krakowskie Przedmieście z ochroną, podsyca psychopatów, bo tak trzeba nazywać ludzi broniących niby krzyża. A dla Jarka nie chodzi przecież o obronę krzyża. Jarek nie może się pogodzić z tym, że przegrał wybory i dąży do destrukcji Państwa, rządów demokratycznie wybranych. Tłumacząc o pomniku dla osób, którzy tragicznie zginęli, ma na myśli zatuszowanie swego postępowania, myślę że ostatnia rozmowa Jarka z bratem ujrzy światło dzienne i dowiemy się o tym, że Jarek dowiadując się od Lecha, że piloci nie chcą lądować ze względu na pogodę, mówi do Lecha
    -masz dowódcę wojsk powietrznych niech zmusi do lądowania i pan generał Błasik bierze stery.
    W obecnej chwili nie mam nic przeciwko uczczeniu pamięci osób tragicznie zmarłych, tylko dlaczego ma być to przed pałacem prezydenckim? Czym zasłużyli na to, przecież już Lech został pochowany między króle, mają tablicę na Krakowskim Przedmieściu przed pałacem i w pałacu, w kościele, będzie pomnik na Podwiązkach. O co tu chodzi niech mi wytłumaczą panowie z Pis-u. Tyle już poszło pieniędzy podatnika, że już wystarczy. Jak ci panowie broniący krzyża chcą pomnika to niech wykupią miejsce i na własny koszt postawią pomnik. Dlaczego ja i ci, którzy myślą podobnie maja za to ponosić koszty? Rozumiem w dniu żałoby każdy był pogrążony w smutku, ale żałoba już minęła i każdy się zastanawia, czym ci panowie wyróżnili się na tak wielkie wyróżnienie, którego tak domaga się „obywatel J.K.”

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX