Kaczyński: Zmiękczenie mojego wizerunku nic nie dało. A z Oleksym żartowałem

PRZEGLĄD PRASY. - Wygląda na to, że zmiękczanie mojego wizerunku kompletnie nic nie dało, a tylko zdemobilizowało nasz twardy elektorat - mówi w wywiadzie dla "Newsweeka" Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości. Przyznaje, że to nie on wymyślał strategię swojej kampanii w wyborach prezydenckich i że to w jej trakcie popełniono "wiele poważnych błędów".
Prezes Prawa i Sprawiedliwości wymienia w wywiadzie dla "Newsweeka" rzeczy, którymi powinien był zająć jego sztab. - Zdecydowana większość wskazań mówi, że rezygnacja ze Smoleńska to był błąd, że należało mówić o katastrofie - przyznaje. - Ale popełniono, choć nie ze złej woli, dużo innych błędów, począwszy od dalece niepełnego wykorzystania wielkiej mobilizacji przy zbieraniu podpisów, po fatalną koncepcję spotów, niską mobilizację partii, która, jak się zdaje, w dużej części nie zaakceptowała części sztabu i była biegiem wydarzeń mocno zdezorientowana. A po drugiej turze zapanowało wśród niektórych ogromne samozadowolenie - stwierdza Kaczyński.

W jego ocenie powinno się także pokazać Komorowskiego w kampanii lidera PiS, jako "przedstawiciela skrajnie lewego skrzydła PO, przyjaciela Palikota, w przeszłości największego przeciwnika koalicji z PiS i jedynego posła Platformy, który sprzeciwił się rozwiązaniu WSI".

Zdaniem Kaczyńskiego poparcie dla PiS może być jeszcze większe, niż w ostatnich wyborach prezydenckich. Podkreślił, że to nie on dobierał sobie ludzi do prowadzenia kampanii wyborczej i że to nie on wskazał Joannę Kluzik-Rostkowską na szefową sztabu wyborczego. - Początkowo sądziłem, że Joanna będzie raczej tylko twarzą kampanii, bo jest rzeczywiście wyjątkowo urocza. Później ona zapragnęła być realnym szefem i na to też przystałem, choć byłem jej postawą zaskoczony - mówi Kaczyński. Jednak jego zdaniem szefowanie Kluzik-Rostkowskiej było błędem.

Rezygnacja prezesa? Nie.

- Nie mam 80 ani 100 lat, ani też nie dzieje się nic takiego, bym musiał odchodzić z polityki - przyznaje prezes Prawa i Sprawiedliwości. - Ale oczywiście przyjdzie rok 2014, kiedy to na kongresie poddam się weryfikacji.

Kaczyński przyznaje, że to właśnie wtedy jednym z jego kontrkandydatów mógłby być Zbigniew Ziobro, lecz sam prezes nie podaje się do dymisji, ani "nie zapowiadam, że w 2014 roku zrezygnuję" - podkreśla w rozmowie z "Newsweekiem".

Oleksy to lewica? "Ja żartowałem..."

Dziennikarze zapytali prezesa, czy powtórzyłby teraz hasła, które wypowiadał w trakcie kampanii wyborczej, np. że Józef Oleksy to polityk lewicy. - Ja czasem w polityce żartuję, nawet jeśli jestem przygnębiony - odpowiedział Kaczyński. - Powiedzenie, że to polityk lewicy starszo-średniego pokolenia, było takim żartem. Niczym więcej - dodał.

"Albo popsute urządzenia, albo pijaństwo"

Jarosław Kaczyński odniósł się także do śledztwa w sprawie katastrofy w Smoleńsku. Zdaniem brata zmarłego w wypadku prezydenta pilotów Tu-154m wprowadzono w błąd, co wynikało "albo z popsutych urządzeń w samolocie, albo też z celowego działania, kompletnego braku kwalifikacji albo też pijaństwa tych, którzy byli na lotnisku" - twierdzi były premier.

Na pytanie, czy wierzy, że katastrofa zostanie wyjaśniona, Kaczyński odpowiada, że tak i sugeruje, że stanie się to po zmianach w Rosji. - Wierzę, bo nikt nie jest wieczny - mówi prezes PiS. - Władimir Putin też. Może będzie pomarańczowa rewolucja w Rosji? - podkreśla.

Cała rozmowa w dzisiejszym wydaniu "Newsweeka".

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (36)
Kaczyński: Zmiękczenie mojego wizerunku nic nie dało. A z Oleksym żartowałem
Zaloguj się
  • amenominakanushi-pan-poczatku

    Oceniono 14 razy 14

    "rezygnacja ze Smoleńska była błędem"? No właśnie, trzeba było ślizgać się na dwóch trumnach, jak na nartach. Jarek, nie jesteś snowboardzistą, na jednej ci się nie udało.
    Pyszne jest to "popełniono". Nie "popełniliśmy", nie "popełniłem", ale "popełniono". Znaczy, znów inni winni, ja jestem czysty jak kryształ. Prezes jakim go znamy na co dzień.

  • majjammajjam

    Oceniono 12 razy 12

    Że niby podobno prezes Kaczyński czuł się jak bokser po przyjętym ciosie. Taki był niby zamroczony, że nie wiedział za bardzo co się dzieje. Można sobie wyobrazić, że zamroczony zostałby Prezydentem RP. I co dalej. Czy kandydaci na urząd Prezydenta RP nie powinni być w pełni władz umysłowych?
    Z drugiej strony prezes Kaczyński twierdzi, że o Oleksym (że polityk lewicy starszo-średniego pokolenia) żartował. Zamroczony, słaniający się nogach,i jeszcze ma siłę aby żartować. Może prezes Kaczyński miał jakieś przebłyski pomiędzy kolejnymi dawkami leków. A może podstępna Pani Kluzik-Rostkowska i podstępny Pan Poncyljusz kryli się wtedy w budce suflera. A co Kaczyński sądzi (teraz) o Gierku?

    I kto zapewni, że prezes Kaczyński jest w tej chwili w pełni władz umysłowych? Że nie jest pod wpływem "pewnych" leków? Że nie jest w malignie? Że jego myśli nie są jedynie torsjami wnętrza pustoszonego przez chorobę?

  • karloff3

    Oceniono 11 razy 11

    Obywatele!!!
    Sprężmy się przed wyborami samorządowymi 2010 i parlamentarnymi 2011!!!
    Przekonujmy ludzi w swoich środowiskach do udziału w wyborach!
    Namawiajmy do odrzucenia pozorów i analizowania istoty działań polityków!
    Wskazujmy przesłanki do dokonania wyboru!
    Jeśli w ciągu roku każdy z nas przekona 5 osób, będzie realna szansa na zniknięcie wirusa nienawiści z polityki.

    Jeśli prawdą jest, że osią polskiej polityki jest nienawiść dwóch liderów partyjnych, to istnieje jeden sposób na zniszczenie tej osi. Zniknięcie Tuska z polityki przecież nic nie da, bo Kaczyński natychmiast znajdzie sobie kolejnego wroga, oczywiście znacznie gorszego niż Tusk. Ale jeśli z polityki odejdzie Kaczyński...

    Rozmawiajmy, przekonujmy, głosujmy rozsądnie, a może polityczna nienawiść zacznie więdnąć, aż zniknie. Politycy to nie zapiekli wrogowie, ale nasi przedstawiciele wynajęci i opłacani przez nas do zawierania umów społecznych. Ja swoich wybieram do kompromisów, a nie do unicestwiania konkurencji politycznej.

  • czarna.beata

    Oceniono 10 razy 10

    Kaczyński po tym wywiadzie juz się nie podniesiesz,sam sobie strzeliłeś gola i to nie pierwszego.okrutna prawda wynika z twojej wypowiedzi dziadu.

  • kolega77

    Oceniono 9 razy 9

    To Bóg i wyborcy uchronili Polskę przed tym obłudnym i cynicznym graczem politycznym. Co to było gdyby został prezydentem? Lepiej zamilknąć.

  • 22hanna

    Oceniono 9 razy 9

    Przepraszam ale to są żarty czy tak na poważnie??. Takie głupoty jakie słychać z ust tego Pana dyskwalifikują go jako polityka w ogóle i dziwię się, że jeszcze ktoś poświęca mu czas.

  • karoldabrowa

    Oceniono 9 razy 9

    Jarosław "Mściwy" Kaczyński to wybitny Mąż Stanu, objawienie na skalę Świata ---- KACZORKU DUPKU ŻARTOWAŁEM

  • 22hanna

    Oceniono 8 razy 8

    Czy jest ktoś w Polsce, kto zaręczy kiedy Kaczyński jest sobą???

  • krakower

    Oceniono 8 razy 8

    Ha, ha, ha. Joasia-Paprotka się zapomniała, ambitnie wyszła przed szereg, nawet szkiełka kontaktowe i drogi biustonosz sobie zafundowała, a tu ... kicha - Jarosława zagniewana i miejsce na liście wyborczej w przyszłym roku niepewne. Gdyby kózka nie skakała, to by nóżki nie złamała.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX