Radziszewska: Jestem przerażona falą ataków

Elżbieta Radziszewska pomimo swojego wieloletniego doświadczenia w polityce jest zaskoczona atakami, jakie ją spotkały w ostatnich dniach. - Nie podam się do dymisji, to stanowisko mi odpowiada - mówiła w Radiu RMF FM.
Elżbieta Radziszewska nadal uważa, że szkoła katolicka ma prawo nie zatrudniać zadeklarowanej lesbijki. To właśnie po tej wypowiedzi minister, wiele środowisk wystąpiło do premiera z apelem o odwołanie Radziszewskiej z funkcji pełnomocniczki rządu ds. równego traktowania.

Minister nie obawia się dzisiejszej rozmowy z premierem Tuskiem. - Jestem święcie przekonana, że wysłucha wszystkich moich argumentów. Mimo, że w tej polityce jestem długo, jestem przerażona falą ataków. Żaden minister od 20 lat nie był tak maglowany jak ja - uważa minister. Nie zamierza także sama podawać się do dymisji, "bo to stanowisko mi odpowiada".

Przypomina, że w liberalnej Holandii była sprawa ze zwolnieniem jednego nauczyciela ze szkoły chrześcijańskiej. - Tam była taka dyskusja, rok temu, po zwolnieniu nauczyciela ze szkoły chrześcijańskiej, kalwińskiej, w jednym z małych miasteczek. Głos zabrała pani minister spraw wewnętrznych i w efekcie tej dyskusji wystosowała list do parlamentarzystów, w którym stwierdziła: prawo unijne jest takie i prawo nasze takie, a tam gdzie jest konflikt dwóch wolności edukacji i seksualności, wolność edukacji jest wyższa, ważniejsza - mówiła w RMF FM. Radziszewska podkreśla jednak, że żaden pracodawca nie może pytać o preferencje seksualne swoich pracowników.

Pomimo ostrych ataków na nią, Radziszewska cieszy się z wywołania dyskusji. - Cieszę się, że ta dyskusja się toczy, bo ona przetoczyła się przez każdy kraj europejski. Dlatego, że tam gdzie mamy konflikt wartości, konflikt różnych wolności, to ta dyskusja jest obecna - mówiła w Radiu RMF FM.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (12)
Radziszewska: Jestem przerażona falą ataków
Zaloguj się
  • tegepe

    Oceniono 9 razy 5

    Pani Minister, czy Pani nie rozumie, że to nie chodzi w pierwszym rzędzie o tę lesbijkę, która chciała pracować w katolickiej szkole, lecz o to, że publicznie, w telewizji, w obecności osoby zainteresowanej, ujawniła Pani preferencje seksualne tej osoby, a poza tym dopuściła się Pani insynuacji, iż wszyscy wiedzą, kto jest partnerem tej osoby. Jeżeli Pani nie rozumie, jakiej wagi jest takie Pani oświadczenie, to naprawdę NIE NADAJE SIĘ PANI NA STANOWISKO MINISTRA ds. równego traktowania!

  • miroslawa_potrzeba

    Oceniono 12 razy 4

    Kogo obchodzi co pani odpowiada???!!!!
    to pani nie odpowiada na to stanowisko, nie ten kierunek!!!
    Fala atakow? Kto sieje wiatr zbiera burze i tyle ;-D

  • dumny.inaczej.z

    Oceniono 3 razy 3

    Ale Pani Radziszewska nie spełnia wymagań na to stanowisko. Dość mamy biernych pasibrzuchów, i głuchych stroicieli fortepianów.

  • alexaonly

    Oceniono 5 razy 3

    Pani Radziszewska czuje się zaszczuta bo jest katoliczką :) :) dowcip przedni :) :)

  • filimona22

    Oceniono 11 razy 3

    Bylo pomyslec zanim pani buzie otworzyla.

  • agaador

    0

    A mnie przeraża fala i charakter poparcia jakie p.Radziszewska otrzymała , niestety takze na tym forum

  • zgryz3

    0

    mercurossaurus: "Pracodawca musi mieć prawo (...) niezatrudniać osób, które (...) epatują
    homoseksualizmem".
    Trudno się rozmawia z ludźmi, którzy nie wiedzą, co to precyzja i dyscyplina słowa. Pani Radziszewska nie mówiła o osobach epatujących swoją homoseksualnością, lecz o osobach homoseksualnych. Słowo ministra jest przyjmowane niemal jak wykładnia prawa, dlatego czort wie który raz pytam i będę pytał, dokąd się nie stanie jasne: kto, w jaki sposób i na jakiej podstawie prawnej będzie orzekał o seksualności kandydata na nauczyciela w szkole katolickiej. Czy taki kandydat ma przyjść i powiedzieć:
    - Dzień dobry, Pan Bóg stworzył mnie jako lesbijkę. Chciałabym u Państwa pracować jako nauczycielka angielskiego.
    Czy polskie prawo ma jakąś furtkę umożliwiającą stosowanie rygoru ujawniania preferencji seksualnych, czy też taki rygor byłby bezprawny? Kompletnie mnie nie interesuje paplanie o seksualności - interesuje formalne stosowanie kryterium seksualności jako elementu oceny człowieka.

  • mercurossaurus

    Oceniono 6 razy 0

    Za wszelką cenę powinniśmy unikać państwa sterowanego, czy to politycznie czy to przez źle rozumianą poprawność. Pracodawca musi mieć prawo do zatrudniania osób które sam wybiera i musi mieć prawo niezatrudniać osób, które z jakichkolwiek powodów im nie pasują, nawet jeśli irytują ich nie tak zaczesaną grzywką, czy też epatują homoseksualizmem.
    Nie kręćmy bata na samych siebie ze źle rozumianej poprawności, bo kiedyś się obudzimy w systemie, który sie stanie naszym wrogiem.
    Co do wytknięcia orientacji temu panu, fakt, to było niefortunne. Natomiast histeria mediów, jaka zapanowała jest moim zdaniem mocno przesadzona. Można pomyśleć że homoseksualizm to coś bardzo, bardzo złego a przecież tak nie jest, prawda? No chyba że......... hmmmm

  • hanishl

    Oceniono 1 raz -1

    Byłem przekonany że jest raczej nie dopieszczana. W koncu jako babka całkiem , całkiem.
    Inaczej by takich rzeczy nie plotła

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX