Po kongresie Palikota: "Nie było programu gospodarczego", "to PR-owskie zagranie"

- Janusz Palikot świetnie wyczuł te nastroje społeczne. Jeśli mam jakieś wątpliwości, to do tego, czy wystarczy Januszowi Palikotowi samozaparcia i determinacji, żeby budować struktury - mówiła w TOK FM Renata Grochal, dziennikarka "Gazety Wyborczej". - To, co mówi Janusz Palikot, że będzie jeździł po Polsce i tworzył struktury? Zima to są najgorsze okresy na tworzenie struktur - dodał Wojciech Wybranowski z "Rzeczpospolitej".
Po sobotnim kongresie zorganizowanym przez Janusza Palikota, wśród publicystów pojawiły się pytania czym tak naprawdę ma być Ruch Poparcia Palikota. - Do Sali Kongresowej przyjechało ponad 3 tys. osób. I rzeczywiście to jest duże osiągnięcie Palikota. To jest jego pierwszy sukces, bo udało mu się zmobilizować ponad 3 tys. ludzi, którzy przyjechali do Warszawy rozmawiać o Polsce, a nie na żaden koncert - stwierdziła w TOK FM Renata Grochal z "Gazety Wyborczej". - Ci ludzi opowiadali, że mają dosyć tego, co działo się pod krzyżem, że mają dosyć tej dusznej atmosfery. A Janusz Palikot świetnie wyczuł te nastroje społeczne.

- Jeśli mam jakieś wątpliwości, to co do tego, czy wystarczy Januszowi Palikotowi samozaparcia i determinacji, żeby budować struktury - kontynuowała Grochal. - Tych struktur nie ma, a dopiero jak sam Palikot pojedzie w Polskę, to się okaże, ile tak naprawdę osób chce przystąpić do tego stowarzyszenia - dodała.

Zdaniem dziennikarki "Gazety Wyborczej" jeśli ruch Palikota będzie formą nacisku na rząd, to dobrze. - Natomiast zabrakło mi tam programu gospodarczego - mówiła Grochal. - Były elementy populistyczne, takie jak przekazywanie 1 proc. PKB na kulturę, zamiast na armię. Jakby było "zamiast", to nie byłoby to populistyczne - przyznała.

Przeciwnego zdania jest Wojciech Wybranowski z "Rzeczpospolitej". - Nie wierzę w przyszłość tego ruchu, to działanie PR-owskie - stwierdził. - To, co mówi Janusz Palikot, że będzie jeździł po Polsce i tworzył struktury? Zima to są najgorsze okresy na tworzenie struktur. Potem mamy luty, marzec, wiosnę i wybory - mówił.

O co więc walczy Palikot? - Mam wrażenie, że chodzi tylko o zabranie pewnej grupy ludzi, którzy mają poglądy lewicowo-liberalne. O urwanie tego elektoratu SLD i PO, a potem stworzenie trudnej koalicji z Platformą Obywatelską - podsumował Wybranowski.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
Po kongresie Palikota: "Nie było programu gospodarczego", "to PR-owskie zagranie"
Zaloguj się
  • nanook

    0

    Te wszystkie wypowiedzi ARCHIWIZOWAĆ i za kilka miesięcy będziemy wiedzieli jaki to mamy "EKSPERTÓW" politologów, socjologów, PR-owców ... :D

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX