Kandydat SLD walczy o głosy kibiców. "My, kibice, musimy walczyć o wspólne dobro" [WIDEO]

SLD chce w wyborach samorządowych przypaść do gustu kibicom. Do głosowania na Sojusz zachęcać ma w kampanii jeden z kandydatów z Wielkopolski: ubrany w biało-czerwony strój sportowy, z szalikiem i programem skierowanym do kibiców.
Kandydat SLD, Adrian Szymański, który chce być radnym wielkopolskiego sejmiku wojewódzkiego jest rzeczywiście prawdziwym kibicem. Na co dzień dopinguje Startowi Gniezno.

Spot i ankiety wśród kibiców



Jak chce przekonać do głosowania w wyborach na swoją kandydaturę? Przede wszystkim nietypowym spotem wyborczym. Kieruje go właśnie do kibiców.

"Czy przeszkadzają wam pijani na stadionach? Czy chcecie zniesienia ustawy mówiącej o zakazie pirotechnicznym? My kibice musimy walczyć o wspólne dobro. Sejmik województwa potrzebuje prawdziwych kibiców" - mówi w telewizyjnym spocie ubrany w biało-czerwony strój sportowy kandydat SLD na radnego. Na koniec dodaje: "Niezależnie od barw pójdźmy 21 listopada na wybory i zagłosujmy" - zachęca.

- Na tym nie koniec. Będę też przeprowadzał ankiety wśród kibiców na temat tego, jakich zmian oczekują - dodaje w rozmowie z Tokfm.pl Adrian Szymański i już zapowiada, co zrobi jeśli zostanie wybrany na radnego.

- Zawalczę między innymi o zwiększenie monitoringu na stadionach. Chce także, aby zniesiono zakaz pirotechniczny na meczach. To teraz bardzo przeszkadza kibicom. Pirotechnika upiększa każdego rodzaju widowiska - zauważa kandydat SLD.

"Na listach mamy i kibiców i sportowców"

Łukasz Naczas, kierownik biura medialnego SLD przyznaje w rozmowie z Tokfm.pl, że wystawienie na listach wyborczych prawdziwego kibica jest zabiegiem celowym.

- To dobrze, że i ta grupa Polaków może zagłosować na swojego przedstawiciela. Środowisko kibiców jest zatem na naszych listach wyborczych reprezentowane, ale są też sportowcy, chociażby Wojciech Fortuna - zaznacza Naczas.

Więcej o:

APLIKACJA TOK FM

Serwis informacyjny