PiS "demaskuje" sztabowców. "Ta kampania to była fikcja"

Kampania prezydencka szefa PiS była prowadzona chaotycznie i bez pomysłu, a dowodzili nią zniechęceni ludzie bez zapału do pracy - czytamy na stronie PiS. Opublikowano na niej rozmowę blogera "Toyah" z anonimowym członkiem sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego. Materiał pojawił się w dniu, w którym Joanna Kluzik-Rostkowską powołała stowarzyszenie "Polska jest najważniejsze".
Wywiad zamieszczony na stronie partii ma odsłaniać kulisy kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego i demaskować poczynania jego sztabu wyborczego. Wywiad przeprowadza anonimowy bloger "Toyah", a jego rozmówcą jest równie anonimowy członek sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego, przedstawiający się jako "Paweł".

"Paweł" krytykuje osoby kierujące prezydencką kampanią szefa PiS. Te same osoby, które albo od niedawna znajdują się poza PiS-em, albo są na najlepszej drodze, by tę partię opuścić: Joannę Kluzik-Rostkowską, Elżbietę Jakubiak i Pawła Poncyljusza.

Najgorzej o Kluzik-Rostkowskiej i Jakubiak

Najmocniej dostaje się Kluzik-Rostkowskiej i Jakubiak. "Paweł" opisuje, jak zgłosił byłej szefowej gabinetu prezydenta Lecha Kaczyńskiego jeden ze swoich pomysłów: "Podenerwowana odpowiedziała mi, żeby jej nie zawracać głowy... Była tuż przed jakimś telewizyjnym występem. Pewnie jakimś ważnym. Ale zdziwiło mnie, że mniej ważnym okazała się ewentualna kompromitacja kandydata, na którego rzecz pracuje. Że nie ma nagle znaczenia, jak kampania Jarosława Kaczyńskiego zostanie przez ten błąd odebrana przez internautów albo jak on sam zostanie wyszydzony przez media".

Wówczas - mówi "Paweł" - "zrozumiałem, skąd brały się te wszystkie potknięcia Lecha Kaczyńskiego. Nie jego potknięcia, ale ludzi, którzy organizowali jego prace. To przyznanie orderu Jaruzelskiemu, wieszanie flagi do góry nogami itd. Kiedy sobie pomyślałem, że on w swej nieświadomości mógł się otaczać właśnie takimi ludźmi, po raz pierwszy zrobiło mi się smutno. Bo przyszło mi nagle do głowy, że tak naprawdę mógł być w tym Pałacu zupełnie sam ".

"No i jeszcze ten Poncyljusz..."

Według "Pawła", Joanna Kluzik-Rostkowska "mogła nie mieć na nic oka, bo była wciąż umordowana swoją pracą". - Była zmęczona i przygnębiona. Rozmawiała z nami, patrząc od niechcenia w komórkę. Demonstrując tak całkowicie psychiczne i motywacyjne rozbicie i to w połowie drogi, bo wciąż jeszcze przed drugą turą utwierdziła mnie w przekonaniu, że to nie może się udać. No i jeszcze ten Poncyliusz [pisownia oryginalna - red.]. Pamiętasz, jak on do nas podszedł i bez zwykłego "dzień dobry", czy "przepraszam" zapytał ją o coś i bez słowa poszedł? Ty mu nawet powiedziałeś "dzień dobry" i wysunąłeś dłoń, a on nic. Polityk, cholera - opisuje "Paweł".

Następnie "Paweł" oskarża ludzi kierujących sztabem o nielojalność, która "każe mu dziś mówić", co się działo w czasie kampanii. Wszystko to, by "pokazać, kim są ludzie, którzy dali przyzwolenie mediom, by uderzyć w ich szefa". - To była walka o przyczółek w postaci Pałacu Prezydenckiego. Reduty, która mogła pomóc w odtworzeniu silnie zranionej prawicy, ale już na bazie młodszego pokolenia. A tu, dosłownie, takie byle co. Gdy w PiS pierwsze skrzypce grał Kurski, Ziobro, czy Macierewicz, partia ta miała i Rząd i Sejm i Prezydenta - konkluduje rozmówca.

Kłamstwo o sztabie PiS?

Bloger "Toyah" tłumaczy, dlaczego zdecydował się przeprowadzić rozmowę z "Pawłem". - Publiczną przestrzeń wypełnia informacja, że Jarosław Kaczyński, dzięki niezwykle udanej i skutecznej pracy swojego sztabu, osiągnął znacznie lepszy wynik wyborczy, niż faktycznie na to zasłużył. Jeśli dziś robi wrażenie osoby z tego niezadowolonej, to może to wyłącznie świadczyć o tym, że z tej żałoby w jakiej się pogrążył, stracił rozum. To nieznośne kłamstwo - pisze bloger .Według niego, jest ono na dodatek "starannie podsycane przez niektórych prominentnych członków jego sztabu".

"Paweł" twierdzi, że pracę w sztabie Jarosława Kaczyńskiego dostał "dzięki znajomościom". Jego zdaniem szeregowi członkowie sztabu to ludzie zdezorientowani i niekompetentni. - Na moje pytanie co mam robić, dostałem znaną mi już śpiewkę, że nie wiadomo, że jest mały bałagan i że na razie sobie po prostu jesteśmy. Albo siedzieli przy laptopach i coś tam dłubali, albo się kręcili bez sensu w kółko. Wiesz jak to jest, byli ludzie, ale nie było decyzji. Nie było pomysłu, co z tym wszystkim dalej - wyznaje członek sztabu.

"Wrażenie miałem takie, że nikt tu nie ma żadnego planu"

"Paweł" opisuje też brak organizacji w sztabie. - Ogólne wrażenie miałem takie, że nikt tu nie ma żadnego planu. Ciągle widziałem jakiś ludzi i posłów, którzy łazili po korytarzu i zaglądali do pokoi - jakby wszyscy wszystkich szukali. Drugie spostrzeżenie to takie, że tam w ogóle nie było osoby która wyróżniałaby się zdecydowanym działaniem. Brakowało dyrygenta. (...) Miałem wrażenie, że każdy chciał być na tyle "mocno" zaangażowany, by w razie sukcesu móc powiedzieć że to w części dzięki niemu, ale jednocześnie na tyle "powierzchownie", by w razie porażki nikt nie mógł zwalić na nich choćby części odpowiedzialności - twierdzi.

Członek sztabu krytykuje szefów kampanii. Na 2 miesiące przed ich wyrzuceniem z PiS

Bloger opublikował swój wywiad 26 września. Prawie dwa miesiące później, 16 listopada, wyrzucona z PiS szefowa kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego, Joanna Kluzik-Rostkowska, ogłasza wraz z Elżbietą Jakubiak i innymi politykami PiS - m.in. Pawłem Poncyljuszem i Pawłem Kowalem - założenie stowarzyszenia "Polska jest najważniejsza". Nazwa stowarzyszenia to hasło wyborcze Jarosława Kaczyńskiego.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (15)
PiS "demaskuje" sztabowców. "Ta kampania to była fikcja"
Zaloguj się
  • j.kopycinski

    0

    "Ta kampania to była fikcja" -powiedział pan Kaczyński. Zgadzam się z taką oceną, ale dodam - największą fikcją jest sam Kaczyński i nie należy traktować go poważnie.

  • duch1313

    0

    Rewelacja , jeszcze tylko ,żeby byli na tyle odważni i przedstawili się . Pewnie bloger to Ziobro a Pawełek to Kurski . I obydwoje są przekonani ,że czytający te bzdury to sami idioci albo półgówki. A tu pech coraz mniej ludzi daje sie na takie banialuki nabrać.Powinni zapamiętać ,że wyborcy myślą i oceniają .

  • dr54

    0

    Niech sie durnie pisowskie wzajemnie pozagrazaja !!!!!!!!!!!!

  • mamabpl

    0

    chri-s48 a ja się z Tobą nie zgadzam, bo wg mnie to cały Kurski. Ziobrotok jest o wiele bardziej zawikłany.

  • asd.53

    Oceniono 1 raz 1

    kluzik i cala ta grupa z ich stowarzyszeniem to jedna wielka sciema jak kampania prezydencka , nagle cudownie przeobrazeni , objawienie mieli , komu chcecie wcisnac ten kit.
    KAZDY PISOWIEC JEST NIEREFORMOWALNY , poniewaz kaczowski mozdzek jest malutki , a takie szopki to odstawiac w cyrku.
    Najgorsze jak glupiec uwaza drugiego za glupszego od siebie , stajac sie w ten sposob jeszcze wiekszym glupcem.
    Powodzenia rozkraczeni pisowcy, wy faktycznie , w koncu sami sie nawzajem pozagryzacie , oby jak najszybciej , ale zaloby wtedy nie bedzie.

  • candid13

    Oceniono 1 raz 1

    Poncyljusz skrecajacy sie z bolu przed operacja kregoslupa, pracujacy lezac na podlodze , a jednak sluzacy jarowi , wysmiany przez mlodego potencjalnego slugusa prezesa - ta sytuacja wpisuje sie idealnie w niemoralne postawy pisowcow, ktorzy liza stopy tym do ktorych prezes sie usmiecha a kopia i obrzucaja lajnem osoby na ktore prezes raczyl sie skrzywic lub o ktorych zle sie wyrazil.
    ODRAZAJACE I PELNE HIPOKRYZJI zupelnie jak moralnosc guru tej sekty, niejakiego Rydzyka

  • atleista

    Oceniono 1 raz 1

    Grupa osobników z tego samego politycznego stada (żeby nie powtórzyć za klasykiem - watahy), uważająca się za jedynego i niekwestionowanego spadkobiercy najlepszych i najcenniejszych wartości w narodzie, rzuca się sobie do gardeł, wykrzykując wobec siebie oskarżenia, wylewająca z siebie żale i pretensje, wzajemnie obrażając i deprecjonując... A wszystko w cieniu patetycznego hasłem "POLSKA JEST NAJWAŻNIEJSZA".
    Nikt nie dostrzega symboliki tego żenującego obrazu?

  • 3babalu

    Oceniono 1 raz 1

    Joanna Kluzik prowadzi teraz podobno propagande Pisowska , jaka prowadzila za ostatnich wyborow. To bedzie nadal PIS , a nie jakies tam stowarzyszenie"Polska jest najwazniejsza" Specjalnie PIS pisze o nich tak negatywnie, zebyzmy wspolczuli im jak wspolczulismy Jarowi!!!!!Nie dajcie sie nabrac, to sa stary Pisowcy, udajacych kogos innego. Jaro juz nas wrobil w te zagrywy,litosc,wyrozumialosc, przyjazn z Rosja, przemarsz w paradzie rownosci!!!!PO trupach do wladzy, wiec teraz wymyslanie jakiegos tam stowarzyszenia. Skonczcie z ta naiwnoscia, nic sie w PISie nie zmienilo i Kluzik rowniez. Jak moze Poncyliusz nalezec do Pisu i w tym zamym czase nalezec do tego idiotycznego stowarzyszenia. Nawet jesli Klusik i Jankowska mowia , ze nie chca miec nic wspolnego z Pisem , to jest jedno wielkie klamstwo!!!! Inna nazwa, ta sama kaczynsko-komunistyczna mentalnosc na szkode polakow i Polski!!!!!

  • czarna.beata

    Oceniono 1 raz 1

    hahahhha komedia normalnie :) taki malutki zbieg okoliczności no !ale sie ośmieszają i do tego maja ludzi za idiotów...zal mi cie kaczor żal...ale nic z tego sami sie pogrążycie my nawet nie będziemy musieli przykładać do tego żadnych głosów hahahahaha

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX