Komentarze (42)
Wypowiedź Kaczyńskiego o małostkowości Komorowskiego "superobrzydliwa"
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • miroslawa_potrzeba

    Oceniono 3 razy 3

    Gdyby brat wojownik nie zaspal to...
    gdyby babcia miala wasy to...
    itp itd etc...
    ;-D

  • zawszeemilia80

    Oceniono 3 razy 3

    ze tez nikt nie znajdzie paragrafu na tego debila; to jego wypadaoby postawic przed trybunal stanu

  • rbik53

    Oceniono 3 razy 3

    ...ej, "ziggiz", co ty tak z tym gównem i sraniem...pogięło cię, czy znów miałeś w nocy wypadek....nie jedz tyle na noc i z ufnością patrz w przyszłość...

  • oghana7

    Oceniono 3 razy 3

    czemu ciagle zajmujemy sie tym chorym gnomem ?on przeciez wie ,ze wszyscy zgineli z powodu pychy i naciskow na pilotow przez jego brata -moze on tez naciskal na brata ? WIDAC BRONI SIE -LACHMYTA!

  • adam_skowron

    Oceniono 1 raz 1

    teraz już wszyscy widzą że Kaczorowi nerwy puściły nie na żarty i pieprzy trzy po trzy jak nacpany

  • boooolek

    Oceniono 1 raz 1

    GDYBY NIE BYŁO OSZOŁOMA TO I BY NIE BYŁO WOJNY POLSKO POLSKIEJ-POLACY BY BYLI JEDNOLITYM A NIE SKŁÓCONYM NARODEM. !!!!

  • gucio-2

    0

    kto ci ruro dał prawo pieprzyć o honorze, wsadż sobie twoją religię i honor w d....... bedzie większa, kupisz wieksza gromnicę, kto ci dał prawo wypowiadać sie w imieniu Polaków, ksiądz cię nawiedzil czy resztki viagry z kancelarii Kaczora, który dla własnej pychy i durnego brata zamordował 94 osoby bo mu się upieprzyło w durnym bolszewickim łbie

  • gucio-2

    0

    oto manifest PIS-dy

  • annastasia

    0

    HANIEBNE, OBRZYDLIWE I NIEPOLSKIE JEST STWIERDZENIE PREZYDENTA KOMOROWSKIEGO, ŻE "Bezpieczeństwo ważniejsze od honoru" - to niestety kolejna, gafa, kolejna wpadka! Bo to nie po polsku; dla wszystkich Polaków honor też jest ważny, bezcenny, tym bardziej go bronią i zawsze bronili, bo bywało tak, że pozbawiano ich wszystkiego, i mieli tylko honor, i tego honoru, nigdy za nic, nie zwykli oddawać! i nie oddali! Nigdy!

    Aż strach słuchać, czy czytać co hrabia z ruskiej budy rzecze ...!

    Może na jakim stypendium na ruskiej akademii był czy jak ? może na jakich wczasach w russlandzie? może mu tam gdzie pranie mózgu zrobili, że takie niepolskie bzdury plecie ?! u ruskich honor żadnej ceny nigdy nie miał!

    Jego przodkowie jeżeli uczciwymi Polakami byli, sie w grobach przewracają pewnie, na takowe dictum jaśnie hrabiego!

    Czego, czy kogo się tak boi, może o swój stołek ?

    A przecież i bezpieczeństwo jest ważne i prawda jest wazna, i ważne jest ustalenie prawdziwych przyczyn katastrofy aby usunąć nieprawidłowości, wprowadzić odpowiednie przepisy, zasady, procedury i rygory bezpieczeństwa, które pozwolą uniknąć tak tragicznych zdarzeń w przyszłości a także po to aby prokuratura i sąd mogły doprowadzić do osądzenia i ukarania winnych.

    Równie ważne są odczucia, uczucia, ból i emocje rodzin ofiar katastrofy i wszystkich Polaków, równie ważny i bezcenny jest honor, cześć i pamięć ofiar katastrofy. Należy napiętnować i ukarać winnych katastrofy jeżeli zostaną ustaleni i osądzeni ale na równi należy dbać o honor polskiego wojska, polskich generałów, polskich oficerów, polskich lotników, o honor i cześć nas wszystkich, wszystkich Polaków, honor i cześć naszego państwa, honor Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej !

    Wszystkie te aspekty są równie ważne i nie można mówić, że coś za coś, wszystkich powinniśmy bronić za wszelką cenę, a nie jeden kosztem drugiego, bo wszystkie są bezcenne !

    Nie będzie byle MAK, czy ruska lub rusek pluł nam w twarz !

  • annastasia

    0

    STRASZNYM, SKANDALEM, ABSURDEM, BEZCZELNOŚCIA I OBRZYDLIWOŚCIA JEST TO, ŻE MIMO IŻ UPŁYNĘŁO, PONAD 9 M-CY! DONALD TUSK NIE POTRAFIŁ DOPROWADZIĆ, ANI DO ZWROTU POLSCE SZCZĄTKÓW SAMOLOTU, ANI CZARNYCH SKRZYNEK, ANI ŻADNYCH INNYCH WAŻNYCH DOWODÓW! NIE WIADOMO NAWET CZY ROSYJSCY KONTROLERZY BYLI TRZEŹWI! NIE WIADOMO CZY PRZEPROWADZONO SEKCJE WSZYSTKICH ZWŁOK, PRZY SEKCJACH NIE BYŁO POLSKICH PROKURATORÓW, NIE WIADOMO NAWET CZY W TRUMNACH SĄ WŁAŚCIWE ZWŁOKI, POLSCY PILOCI Z JAKA-40 TWIERDZĄ, ŻE ROSYJSKIE STENOGRAMY SĄ FAŁSZYWE! RZĄD ODMÓWIŁ POMOCY W BADANIU I ŚLEDZTWIE ZE STRONY MIĘDZYNARODOWYCH ORGANIZACJI LOTNICZYCH I NIEZALEŻNYCH EKSPERTÓW, PREMIER DONALD TUSK MIANOWAŁ PRZEWODNICZĄCYM POLSKIEJ KOMISJI MINISTRA MILLERA, NADTO STWIERDZIŁ, ŻE WSZYSTKIE UZGODNIENIA Z ROSJANAMI ODBYWAJĄ SIĘ NA WYSOKIM SZCZEBLU RZĄDOWYM I NA SZCZEBLU PREMIERÓW A WIĘC WZIĄŁ I WSZELKIE DECYZJE I ODPOWIEDZIALNOŚĆ NA SIEBIE I CO ? I NIC! PREMIER ZE ZŁEJ WOLI CZY ZE STRACHU PRZED WŁADIMIREM WŁADIMIROWICZEM PUTINEM, KTÓRY RYWALIZUJE Z MIEDWIEDIEWEM, NIE PRZYJĄŁ PROPOZYCJI PREZYDENTA MIEDWIEDIEWA I TYLKO OŚMIESZYŁ NASZE PAŃSTWO, NASZĄ GODNOŚĆ, NASZĄ SUWERENNOŚĆ, DOPROWADZIŁ DO TEGO, ŻE mamy już pozamiatane ! Raport MAK był ostatnim działaniem i dokumentem badania przyczyn katastrofy w ramach konwencji chicagowskiej i nic już właściwie nie można zrobić a na pewno nic nie można z ruskimi uzgodnić w sprawie raportu! Raport MAK poszedł w świat, szkalując i ośmieszając nasze państwo, znieważając ofiary katastrofy!

  • annastasia

    0

    PAMIĘTAMY PODŁĄ I OBRZYDLIWĄ, wypowiedź premiera rządu polskiego, z trybuny sejmowej "wyginiecie jak dinozaury", BEZCZELNE, PODŁE I OBRZYDLIWE WYPOWIEDZI, HRABIEGO Z RUSKIEJ BUDY marszałka Komorowskiego o kiepskim snajperze, "skończy się okres ochronny na kaczki ...", "może prezydent będzie gdzieś leciał ...". Przykład idzie z góry, bez tworzenia więc jakichkolwiek spiskowych teorii są przesłanki ku temu aby dopuszczać, że w takiej atmosferze arogancji, pogardy i lekceważenia wobec prezydenta RP, polskie służby odpowiedzialne za przelot głowy państwa do Katynia, poszczególne osoby na niższych szczeblach zbagatelizowały, zlekceważyły swoje obowiązki i procedury i nie dopełniły należytej staranności jak to jasno wynika nawet z raportu ruskiego MAK, oraz śledztwa ruskiej i polskiej prokuratury i nie przygotowały właściwie samego przelotu jak i lądowania samolotu prezydenckiego co w konsekwencji stało się jedną z przyczyn katastrofy. Bo przecież gdyby tak jak to jest na całym świecie, przed lądowaniem samolotu prezydenckiego polskie służby razem ze służbami gospodarza sprawdziły stan wyposażenia smoleńskiego lotniska i pilnowały go do chwili wylądowania samolotu to nie było by wątpliwości czy w reflektorach przeciwmgielnych są żarówki, czy obsługa lotniska jest trzeźwa a urządzenia sprawne!

    Prezes PiS, dr Jarosław Kaczyński, prezez PiS, ma całkowitą rację. Ma też prawo aby twierdzić, że katastrofa samolotu z prezydentem i polską delegacją, nie wynikła z przypadku albowiem samo nigdy się nic nie dzieje, nic nie może się zdarzyć z samego przypadku. Nie znaczy to, że był zamach, tego nie wiemy, bada to polska prokuratura wojskowa ale jest pewność, że było wiele nieprawidłowości! Nie wiadomo dlaczego, komu i czemu miało to służyć ale już w dniu katastrofy orzekano o winie pilotów! Jakim prawem? W niewybredny, obraźliwy sposób sugerowano naciski ze strony prezydenta.

    Pamiętajmy, ze mimo bardzo korzystnej, propozycji i zapewnienia prezydenta Miedwiediewa, zaraz po katastrofie, że polscy prokuratorzy będą uczestniczyć w śledztwie na równych prawach, Donald Tusk doprowadził do tego, że wszystkie dowody tak jak i śledztwo oddano obcemu państwu, którego przywódcy wcześniej arogancko, niewątpliwie za namową polskiego rządu, bezczelnie zlekceważyli naszego prezydenta, nie zapraszając go na uroczystości! Bo trzeba tu powiedzieć, że to prezydent jako głowa państwa powinien uczestniczyć w uroczystościach katyńskich, przewodnicząc im, i to premier jak nie chciał tam jechać z prezydentem powinien zrezygnować a nie na odwrót! Gdyby premier, polski rząd, polski MSZ zachowali się właściwie to najprawdopodobniej nikt by nie zginął! byłaby jedna uroczystość w Katyniu, wszyscy polecieli by, zapewne kilkoma samolotami czy kilkoma lotami, we wcześniejszym terminie, gdy nie było mgły, wizyta tak jak uroczystości, byłaby wspólna a więc miałaby status wizyty oficjalnej, zachowane byłyby wszystkie procedury bezpieczeństwa bo pan premier Tusk jest bardzo skrupulatny w ich dochowaniu gdy sam gdzieś leci.

    Głowę naszego państwa, wybranego przez Naród, urzędującego, Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, z woli Narodu, pierwszą osobę w Rzeczypospolitej Polskiej i najważniejszych dygnitarzy państwowych, wojskowych i kościelnych, zaproszonych dla podniesienia rangi uroczystości, dla podkreślenia czci i hołdu, jaki mieli razem złożyć polskim bohaterom pomordowanym w Katyniu, wysłano tak jakby to jakiś woźny z ministerstwa uparł się lecieć do Rosji, na ryby, zabierając z sobą, najważniejszych dygnitarzy!

  • annastasia

    0

    PODŁA I OBRZYDLIWA BYŁA JAWNA POGARDA, NIENAWIŚĆ I LEKCEWAŻENIE ZAPRZAŃCÓW! NA POHYBEL ZAPRZAŃCOM!

    Dawno temu pisałam, że jedną z przyczyn katastrofy była jawna pogarda, nienawiść i lekceważenie wobec urzędujacego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, teraz już śp. prof. Lecha Kaczyńskiego okazywana przez wnucka i hrabiego z ruskiej budy oraz innych prominentnych przedstawicieli PO i SLD a nawet przez ogłupionego i zaślepionego, z niskich, prywatnych pobudek, obłędną nienawiścią Bolka, które udzieliły się podległym wnuckowi szefom ministerstw (w tym, jego protegowanemu, Radkowi) i służb specjalnych odpowiedzialnych za wyszkolenie pilotów, wybór składu załogi do tego lotu, przygotowanie i bezpieczne przeprowadzenie lotu, zabezpieczenie lotnisk zapasowych, zabezpieczenie lotniska w Smoleńsku, fakt bałaganu w działalności tych służb, złe wyszkolenie pilotów, nieprzygotowanie samolotu, lotnisk zapasowych, niezabezpieczenie lotniska w Smoleńsku itd. Pisałam wtedy, że wszystko to jasno wynika nawet z badania ruskiego MAK-u, oraz ze śledztw ruskiej i polskiej prokuratury. Teraz to wszystko ostatecznie się potwierdziło. I to te, stwierdzenia ruskiego raportu, najbardziej niepokoją wnucka i hrabiego z ruskiej budy bo mogą być powodem postawienia ich przed Trybunałem Stanu a nawet pozbawić tak upragnionej nieograniczonej władzy i intratnych stołków, dla nich jak i ich popleczników, krewnych czy spowinowaconych! To wszystko wyrażnie zatkało i przerosło hrabiego z ruskiej budy, do tego stopnia, że tak wcześniej rozmowny i puszacy się, zaniemówił bidny a nawet wprost zachorzał, widocznie sumienie go gryzło albo co bardziej prawdopodobne strach przed odpowiedzialnością, przed Narodem, go tak poraził bo widocznie wymięka.

  • annastasia

    0

    OBRZYDLIWA I PODŁA, JEST Haniebnie niska wrażliwość ruskich decydentów, w tym bywszego tajniaka z KGB, ruskie realia; lekceważenie, brak należytego szacunku dla ciał ofiar.

    Jak ruscy potraktowali ofiary katastrofy, ruską kulturę i mentalność jasno było widać choćby wtedy gdy o mało co nie upuścili na beton trumny ze zwłokami śp. Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej prof. Lecha Kaczyńskiego.
    Zwłoki ofiar katastrofy przewozili ruscy z miejsca katastrofy w trumnach, rzuconych byle jak, piętrowo, jedna na drugą, zwykłą, brudną, cieżarówką, bez żadnej honorowej eskorty itd. co narusza wszelkie zwyczaje, zasady, regulaminy wojskowe i honorowe, nie ma nic wspólnego z szacunkiem dla ofiar i zwłok we wszystkich cywilizowanych krajach świata !

    Oj! Donaldku, oj! wnucku ! Po co ci to było, nieboże ? myślałeś, że ci to PR-owo i w słupkach, prognozach poparcia pomoże ... ? Nic głupszego ! Nic nie są warte uściski Władimira Władimirowicza P...

    Teraz jasno widać ile warte sa te poddańcze uściski wnucka z jego ruskim niby protektorem, bo przecież niezależność MAK to bzdura, to nie jest żadna międzynarodowa czy międzypaństwowa komisja bo jest kierowana przez ruską generał lotnictwa ruskiego, Tatianę Anodinę, jest bezpośrednio związana z ruskimi firmami, które produkuja i remontuja ruskie lub przez ruskich wyyprodukowane samoloty a kontrolowana jest całkowicie przez ruskie słuzby a więc każde słowo raportu musiał zatwierdzić Władimir Władimirowicz Putin, to jasne jak słońce.

  • annastasia

    0

    Gdyby generał Błasik, faktycznie, był do końca w kokpicie samolotu, to może zaprosili go tam piloci, bo w tak ważnej misji chciał być razem z nimi ?! I nie ma tu co słuchać, pilotów dziadków, którzy latali w 36 spec. pułku jeszcze za komuny, jak płk rez. pilot Stefan Gruszczyk, który jako ekspert występuje stale w tvn24 i opowiada o procedurach, które wtedy obowiązywały i były przestrzegane a od wielu lat w 36 spec. pułku nie miały zastosowania lub różnych, innych, pseudo specjalistów, o procedurach i zasadach, zamkniętych drzwiach itd. w lotnictwie cywilnym, bo to całkiem inna bajka! W 36 spec. pułku dobre czy złe, w ostatnich latach utrwaliły się przecież, przestrzegane i stosowane były, całkiem inne zasady, procedury i zwyczaje! Teraz na siłę wysuwa się jakieś wydumane, dawno w 36 Spec. Pułku, zarzucone procedury, zasady i zwyczaje!

    Rozpowszechniane, w mediach, w najmniejszym stopniu, niczym nieudowodnione, opowieści o wielkim stresie pilotów to wierutna bzdura, kłamstwo, obliczone na zafałszowanie prawdy i oddalenie podejrzeń o karygodne zaniedbania, nieprawidłowości, ignorancję, bałagan, arogancję, złe procedury, złe i niedostateczne szkolenie pilotów i lekceważenie obowiązków, na które wielokrotnie wskazywał płk. Edmund Klich!! Przecież nawet z rosyjskich stenogramów jasno wynika, że piloci podczas lotu byli rozluźnieni, pogodni, do końca żartowali, nie ma żadnych oznak jakiegokolwiek stresu; aż do ostatnich sekund! Ruski MAK i polski rząd oraz podległe mu służby odpowiedzialne za przeprowadzenie bezpiecznego przelotu prezydenta chcą zrzucić odpowiedzialność za katastrofę smoleńską na tragicznie zmarłych w katastrofie pilotów a najlepiej na ŚP.Prezydenta! BO JAK WYTŁUMACZYĆ FAKT, ŻE TAKIE ZARZUTY WOBEC PILOTÓW I PREZYDENTA FORMUŁOWANO JUŻ W PIERWSZYCH DNIACH PO KATASTROFIE?

  • annastasia

    0

    NIEMOŻEBNIE PODŁE I OBRZYDLIWE JEST TO, ŻE POLSKI RZĄD I STRONNICZE TVN24 STALE DEZINFORMUJĄ!

    WG WIELU PILOTÓW I NIEZALEŻNYCH EKSPERTÓW, RZĄD I MEDIA STALE DEZINFORMUJĄ! UKRYWAJĄ FAKT, ŻE DAWNIEJ GDY LECIAŁ PREZYDENT LUB PREMIER ZA KAŻDYM RAZEM SAMOLOT PILOTOWAŁ D-CA PUŁKU LUB JEGO Z-CA ALBO KTÓRYŚ Z NICH SIEDZIAŁ NA DODATKOWYM FOTELU W KABINIE PILOTÓW. W OSTATNICH LOTACH TAK NIE BYWAŁO TYLKO DLATEGO, ŻE DOWÓDCY 36 SPEC. PUŁKU MIE MIELI LICENCJI NA LATANIE TU-154 ! Tak, TO NIE JEST POMYŁKA ANI FAŁSZ ! TO PRAWDZIWY FAKT OSTATNIO BYŁO TAK, ŻE dowódcy, 36 Spec. Pułku, przed katastrofą smoleńską, mieli niższe uprawnienia niż podlegli im piloci!!! nie mieli uprawnień do pilotowania Tu-154.

    OTO WYPOWIEDŹ płk dypl. pil. Tomasza Pietrzaka, byłego d-cy 36. SPLT na stronie www.fundacjalotnicza.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=9:smolesk&catid=10:artykuy&Itemid=6

    W przeszłości kandydat do 36. SPLT musiał mieć klasę mistrzowską i nalot 1000 h. Obecnie nie ma już klasy mistrzowskiej, pozostał jednak wymóg nalotu. Zarówno wcześniej, jak i obecnie, kandydat musi mieć odpowiednie predyspozycje i możliwości psychofizyczne pozwalające mu wykonywać loty z najważniejszymi osobami w państwie. Do tego dochodzą uprawnienia latania w trudnych warunkach atmosferycznych i w nocy. Zanim pilot zasiądzie za sterami Tu-154 musi praktykować w załodze jako nawigator, jeśli nie miał wcześniej dużego doświadczenia lotniczego, lub być dowódcą załogi Jaka-40. Dopiero wówczas może zasiąść na prawym fotelu jako II pilot, a po zdobyciu odpowiedniej praktyki zostać dowódcą załogi.

    Wówczas, młody pilot nigdy nie mógł wykonywać lotów z najważniejszymi osobami w państwie mówi płk dypl. pil. Tomasz Pietrzak, były dowódca 36. SPLT. Dowódcą załogi w lotach z prezydentem był dowódca pułku, z premierem latał co najmniej dowódca eskadry, a z marszałkami parlamentu szefowie sekcji, dowódcy klucza. Jeżeli nawet nie zawsze siedzieli bezpośrednio za sterami to byli obecni w kabinie pilotów. Była to forma budowania autorytetu lidera, a zarazem podbudowania morale innych lotników i zachęta do rozwoju umiejętności. Młodzi stażem piloci zaczynali od lotów treningowych. Podobnie było z nawigatorami. Musieli przejść szkolenie i nabrać doświadczenia, aby latać w załodze wożącej prezydenta lub premiera.

    Jednym z problemów szkolenia załóg Tu-154M, ale również Jaków-40 był i jest nadal brak symulatorów. Piloci komunikacyjni co pół roku muszą przejść sesję szkolenia symulatorowego obejmującego m.in. postępowanie w sytuacjach awaryjnych. Piloci z 36. SPLT są takiej możliwości pozbawieni, ponieważ nie istnieją nowoczesne symulatory typów samolotów i śmigłowców użytkowanych przez pułk, pozwalające w warunkach maksymalnie zbliżonych do realistycznych przećwiczyć postępowanie w trudnych sytuacjach".

    Ta wypowiedź płk dypl. pil. Tomasza Pietrzaka, byłego d-cy 36. Spec. Pułku LT. potwierdza, że tak jak wielokrotnie wcześniej, pisałam, w czasach gdy d-cy pułku mieli licencje na latanie Tu-154 M, dowódcą załogi w lotach z prezydentem był dowódca pułku, a z premierem, z-ca d-cy lub co najmniej dowódca eskadry! JEŻELI NAWET NIE SIEDZIELI ONI ZA STERAMI TO PRZEZ CAŁY LOT BYLI W KABINIE PILOTÓW.

  • annastasia

    0

    STRASZNIE OBRZYDLIWE I PODŁE JEST, ŻE Kolesie WSZYSTKO WIEDZĄC, nam, polskiemu społeczeństwu, nie powiedzieli !

    Wnucek, hrabia z ruskiej budy, Radek, Jurek, Pawełek, Boguś i inni kolesie, z ferajny PO, wiedzieli ale nam nie powiedzieli !

    Pod koniec kwietnia 2010 r. wnucek i inni członkowie rządu, zapoznali się z ekspertyzą zbudowaną m.in. na materiale z wieży kontroli lotów, który otrzymał wnucek. Ekspertyza zawierała m.in. rozmowy zarejestrowane (10 kwietnia) w wieży kontroli lotów w Smoleńsku z centralą w Moskwie. Zapisy rozmów między wieżą kontroli lotów a centralą moskiewską ujawniające naciski ruskich decydentów z Moskwy, na to, żeby samolot (TU-154M) sprowadzić tak, jak to się stało. To są materiały przekazane przez Rosjan, uzyskane wtedy, gdy nie obowiązywała jeszcze konwencja chicagowska.

    Już pod koniec kwietnia 2010 r. rząd Rzeczypospolitej Polskiej z wnuckiem na czele a także hrabia z ruskiej budy dysponowali pełnymi materiałami dowodowymi pokazującymi, jak na rozkaz centrali moskiewskiej ten samolot był nieprawidłowo naprowadzany, a mimo to milczeli. Milczeli wobec polskiej opinii publicznej, wobec świata, a także wobec Unii Europejskiej i Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego, która od 2 grudnia powinna być obowiązkowo powiadamianą instytucją w sprawach wypadków lotniczych ! Potwierdziło się wszystko co podawał poseł Macierewicz. I faktycznie dopóki nie obowiązywała konwencja chicagowska strona polska, głównie dzięki płk Edmundowi Klichowi, uzyskała większość z najważniejszych dowodów, które posiada polska prokuratura wojskowa.

    OBRZYDLIWE, JEST TO, ŻE, potem ruscy śledczy się spieli, nastroszyli i przestali rzetelnie współpracować a każdy ruski ekspert czy prokurator nagabywany przez płk Edmunda Klicha, jakby porządnie, wystraszony, odpowiadał z reguły, "nie nada" czyniąć gest ććć nakazujący ciszę, sugerujący, że jest zakaz "z góry".

    Wtedy właśnie, usunięto z russlandu polskich prokuratorów wojskowych, którzy wcześniej razem z polskimi i ruskimi ekspertami i śledczymi uczestniczyli w czynnościach śledczych ! A a propos tego co od dawna wie wnucek to oprócz wyżej opisanej wiedzy zapoznano go wówczas z wynikami, dowodami, opracowaniami, ekspertyzami uzyskanymi przez stronę polską po odczytaniu tzw. polskiej czarnej skrzynki, daleko bardziej nowoczesnej niż standardowe ruskie! Wnucek, od dawna więc ma dużą wiedzę ale wykorzystuje ją razem z hrabią z ruskiej budy i bonzami z PO, nie do poinformowania społeczeństwa ale do walki politycznej, nakazując co jakiś czas, w najkorzystniejszym jak mu się wydaje PR-owo dla siebie momencie, kontrolowane niby przecieki do prasy itp. !

  • annastasia

    0

    A NAJOBRZYDLIWSZE I NAJPODLEJSZE JEST TO, ŻE to, przecież przyjaciele wnucka, hrabiego z ruskiej budy oraz tej kolesiowskiej, POwskiej ferajny, słynni światowi prymusi w piciu spirtu szkalują naszych generałów !

    Kto ? Ruskie? największe pijaki na świecie, zarzucają jakoby w zwłokach polskiego generała stwierdzili obecność alkoholu tj. 0,6 promila. Z taka zawartościa alkoholu we krwi w wielu, także europejskich krajach wolno prowadzić samochód! Inna sprawa, że brak polskich twardych dowodów aby te stwierdzenie ruskich zweryfikować!

    Generał miał uczestniczyć w komunii świetej i jako człowiek zasad, honoru i głębokiej wiary z pewnością w dniu wylotu nie pił alkoholu! Chociaż gdyby chciał to przecież bez problemu mógłby wypić lampkę wina po śniadaniu czy do obiadu, był tylko pasażerem. Zgodnie z obowiązującymi zasadami, procedurami itd. jako, że gen. Błasik był pasażerem, ruska hołota nie miała prawa robić badania jego zwłok na zawartość alkoholu a w szczególności, nie miała prawa podawać wyników badań do publicznej wiadomości!

    W russlandzie picie i upić się jest cool! pije się u nich, na umór, stale, non-stop, pije sie zaraz po obudzeniu, do śniadania, do obiadu, do kolacji, w czasie drogi do pracy, w pracy, po pracy w czasie drogi do domu, na ulicy, wszędzie, urodziny obchodzi sie i w domu i w pracy, każda okazja jest dobra ! Znajomy wytrzymał u nich, będąc w gościnie tylko tydzień i prędko powrócił do Polski.

    Zgodnie z moją wiedzą, (a nie sugerujcie sie moim nickiem) i moim doświadczeniem, wiem, że obsługa lotniska Smoleńsk Płn na 99% nie była, bo nie mogła być całkiem trzeźwa, to niemożliwe, i chciałoby się rzec nieregulaminowe, znając ruskie zwyczaje, zasady i procedury! Hi!

    Adiutant ruskiego oficera nosi za nim zawsze aktówkę, w której poczesne miejsce zajmuje flaszka spirtu i blaszany kubek o poj. 0,5 litra, znam to z autopsji bo takim lekarstwem, na wszystko, poratowali mnie, na poligonie gdy mnie głowa bolała!

    nie jest więc możliwe aby kontrolerzy, nie pili, nudząc się, przed przylotem samolotów, nie jest możliwe aby nie pili poprzedniego dnia. To inna kultura, inna mentalność, inna moralność, inne zasady, inne tradycje, inne obyczaje i aby je znać i rozumieć trzeba ich doświadczyć, tym bardziej gdy chce sie o nich pisać! To lotnisko, na codzień jest nieczynne, nawet psa z kulawą noga na nim nie uświadczysz, dlatego na codzień, jeżeli nie demontuje się całych lamp, to wykręca się żarówki i inne elementy wyposażenia, aby kto nie ukradł! bo nikt tego majdanu, tego kołchoźnego kurnika, zwanego nie wiem na jakiej podstawie wieżą lotniska, na codzień nie pilnuje. Lotnisko to nie ma żadnych międzynarodowych certyfikacji etc. etc. za płot wchodzi kto chce i kiedy chce! A wiem to z tamtejszego, miejscowego żródła.

  • annastasia

    0

    PODŁA I OBRZYDLIWA JEST obrona stołków za wszelka cenę

    Donald Tusk, przyparty do muru przez ostatnie wydarzenia, stwierdzenia raportu ruskiego MAK i inne wnucek usiłuje się wszelkimi sposobami bronić, bronić słupków popularności, które zaczynaja spadać, szykuje więc kontratak i już zaczynają się niby wycieki, sensacyjnych, spreparowanych, informacji, które mają odwrócić złą passę, tendencję spadkową słupków poparcia dla wnucka. Wspiera go w tym zapewne hrabia z ruskiej budy, specjalnie oddelegowany na przewodniczacego polskiej komisji szef MSWiA Jerzy Miller i inni oddani żołnierze wnucka. Teraz z upływem godzin różne sensacyjne "ustalenia" czy choćby poszlaki będą przeciekały do opinii publicznej jak trucizna. Tego od dawna należało się spodziewać! Wnucek i hrabia z ruskiej budy fałszywie udawali wielkie zakoczenie ruskim raportem i temu samemu ma służyć to stwierdzenie jednego z członków gabinetu wnucka, że "(...)decyzja Rosjan o wcześniejszym niż spodziewany terminie publikacji raportu zapadła po ogłoszeniu, że premier jedzie na urlop", które moim zdaniem jest fałszywe bo termin przedstawienia raportu MAK, Władimir Władimirowicz Putin, jako przecie wielki przyjaciel z pewnością, uzgodnił z wnuckiem i hrabią z ruskiej budy !

  • annastasia

    0

    OBRZYDLIWE I PODŁE JEST TO, ŻE Hrabia z ruskiej budy, wnucek i niektórzy ich kolesie z ferajny PO, mataczą i manipulują, posiadanymi informacjami, mediami i opinią publiczną !

    Ważne dla nich są słupki prognoz a nie dobro państwa polskiego i obywateli.

    Dokument rosyjskiego MAK, który nie uwzględniał polskich uwag do propozycji raportu, podano publicznie do wiadomości duzo wcześniej przed jego oficjalnym ogłozeniem. Szef MSWiA Jerzy Miller wiedział, kiedy Tatiana Anodina zwoła konferencję prasową już od poniedziałku. Opozycja dowiedziała się dzień później.

    "Nie wykluczam, że decyzja Rosjan o wcześniejszym niż spodziewany terminie publikacji raportu zapadła po ogłoszeniu, że premier jedzie na urlop. Mamy podstawy, by tak sądzić" - mówi jeden z członków gabinetu PO-PSL "Wprost".
    Rosjanie konstruując taką, a nie inną wersję raportu o katastrofie Tu-154 w Smoleńsku, nieopatrznie dali amunicję Prawu i Sprawiedliwości. Potwierdza to w rozmowie z tygodnikiem szef komitetu wykonawczego PiS Joachim Brudziński.

    " Można było się domyślić, że Rosjanie całą winę za katastrofę zwalą na Polaków, ale do momentu publikacji nic nie było (...)pewne" - mówi Brudziński. Według niego, to potwierdziło zarzuty największej partii opozycyjnej wobec rządu Donalda Tuska, że oddał Rosjanom całkowicie kontrolę nad postępowaniem po katastrofie w której zginęło 96 osób, w tym Maria i Lech Kaczyńscy.

    Wg mnie czort nie trafi za ruskimi i wnuckiem a więc nie wiadomo kto w kogo czy w co celował. Moim zdaniem i niektórych dobrze poinformowanych osób z kręgu wnucka, wnucek wcześniej, dokładnie, wiedział kiedy MAK przedstawi raport i mimo to albo i celowo pojechał w Dolomity! Jeżeli już to z pewnością nie zaskoczył go termin przedstawienia tego raportu a może niektóre jego ustalenia i stwierdzenia, jeżeli i to nie było wcześniej uzgodnione. Ja uważam, że przyjaciele, którzy klepią się, ściskają, z pewnością wszystko wcześniej uzgodnili !

  • annastasia

    0

    PODŁE I OBRZYDLIWE, TO, TO, ŻE Donald Tusk, okazał się politykiem, który wziął własny PR za prawdziwą politykę i wykazał się ponadprzeciętną naiwnością i głupotą! Zaślepiony fałszywymi pochwałami, uznał za drugorzędną i poświęcił dla nich, świętą dla Polaków, pamięć o tragicznie zmarłych, w katastrofie smoleńskiej i wolę wyjaśnienia jej przyczyn, za wszelką cenę! Zapomniał o tym, że stare i mądre przysłowie mówi „Chroń mnie Boże od przyjaciół, z wrogami sam sobie poradzę”. Szczególnie od takich szczwanych, a fałszywych i wrednych, przyjaciół, należałoby dodać, jak bywszy oficer zbrodniczego KGB, póżniej szef FSB a dzisiaj faktyczny satrapa Rosji, Władimir Władimirowicz, Putin. Kolejny raz okazało się jacy są ruscy władcy, i to, że nawet ponad szczerą przyjaźn, cenią siłę i władzę oraz okazywanie ich innym.

    Obrzydliwe jest to, że Donald Tusk, stale mataczy i manipuluje, najpierw krzyczał do Polaków, że projekt raportu ruskiego MAK, jest nie do przyjęcia, póżniej już oficjalny raport końcowy MAK, uznał za, w zasadzie rzetelny i dobry a tylko niepełny! i dopiero gdy przyuważył, że słupki poleciały mu w dół, nakazał ujawnić nagrania z wieży kontroli lotów, lotniska Smoleńsk Płn., i oznajmił wielokrotnie, że raport komisji Jerzego Millera może pociągnąć za sobą zmiany w rządzie.

    Bóg jest wielki! Bóg jest sprawiedliwy!

    Wnuckowi, wyraźnie rzednie mina; wyrażnie już teraz nie taka tęga, mniej buńczuczna, mordka jakby się wyciągła , wyrażnie mięknie mu rura! Stale bronił podległych sobie ministrów i szefów służb, którzy byli odpowiedzialni za bezpieczny transport prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, śp. prof. Lecha Kaczyńskiego wraz z małżonką i osobami towarzyszącymi na uroczystości katyńskie, 10 kwietnia 2010 r.


    Pamietajmy o tym, że Donald Tusk wielokrotnie mówił, że bierze za podległych sobie ministrów i szefów służb, pełną odpowiedzialność ! a ja to rozumiem w ten sposób, że jeżeli uzna iż Ci kolesie, których tak bronił zawiedli, to jak nie chce potwierdzić, że faktycznie jest największym kłamcą i zaprzańcem powinien ich wszystkich zdymisjonować i sam ustąpić z urzędu!

    Bóg jest wielki i zaprzaństwo niektórych, platformersów widzi! Bóg jest wielki, wyrozumiały, nierychliwy ale sprawiedliwy !

  • annastasia

    0

    PODŁE I SUPEROBRZYDLIWE JEST TO, ŻE Donald Tusk W 2009 roku, zwalniając kilku ministrów i kolejny raz ogłaszając bezpardonową wojnę z PiS, Donald Tusk zmanipulował media i całkowicie zmienił sens afery hazardowej. Poświęcając kilku kolesiów, sam umknął z opresji.

    Wnucek, znalazłszy się w opałach z powodu ogłoszenia przez ruski MAK raportu końcowego ws. katastrofy polskiego, rządowego Tu-154M Lux (101), pod Smoleńskiem, usiłował medialny wydżwięk tego faktu przykryć, zainteresowanie mediów i złość Polaków zmniejszyć a ich uwagę odwrócić, PR-owo wyreżyserowanym, ostrym, atakiem w Sejmie, na opozycję, wykrzykując: „zamieniacie wyjaśnianie katastrofy w gonienie za premierem” ale z chamstwem i butą przesadziwszy, tym razem strzelił jak kulą w płot, jeżeli nie we własne kolano, bo jeszcze bardziej rozeźlił większość Polaków!

    Polacy, nie zapomnieli o tym, że w czasie gdy cała Polska z zapartym tchem, z zaciśniętymi z bezsilności pięściami śledziła, jak MAK ogłasza bezecny raport, który okazał się parodią prawdy, premier był nieobecny i wczasował się, we włoskich Dolomitach, olewając nasze uczucia.

    Nie zapomninajmy, że wnucek, ustami swojego rzecznika, pogardliwie i lekceważąco zakomunikował nam, że urlopu we Włoszech nie przerwie. A kiedy zmienił zdanie, to podróż do kraju zajęła mu więcej czasu niż wędrówka dookoła świata. "Spieszył się" tak jak amerykańska sekretarz stanu, za każdym razem gdy udawała się wysłana przez swojego prezydenta do Izraela, z misją mającą na celu powstrzymanie mordowania palestyńczyków przez żydowskie czołgi !

    Pamiętamy, że niedawno Donald Tusk, w przygotowanym PR-owo wystąpieniu, zapowiedział, że rosyjska wersja raportu jest nie do przyjęcia a kiedy mimo to Rosjanie postawili na swoim i raport MAK bez polskich uwag opublikowali, położył uszy po sobie "a ruki pa szwam" i dokument, który był „nie do przyjęcia”, okazał się tylko dokumentem „niekompletnym”!!!

    Nie pierwszy raz, okazało się, że Donald Tusk w kontaktach z Rosjanami poddańczo, kładzie uszy po sobie.
    Tym razem za poradą wielu polityków PO i SLD zbagatelizował katastrofę smoleńską, uważając, że utraciła już polityczne znaczenie, bez względu na to kto, kiedy i jak zawinił.

    Tusk nie przewidział tego, że Polaków bardzo rozsierdzi fakt iż Rosjanie przerzucą całą winę na polskich pilotów, wyprą się wszelkiej odpowiedzialności i dodatkowo jeszcze poniżą śp. generała, Andrzeja Błasika, którego wraz ze zmarłym tragicznie prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej śp. prof. Lechem Kaczyńskim, znienacka i oszukańczo, uczynią głównym sprawcą tragedii. Tak wielkie lekceważenie, buta i pogarda ruskich satrapów dla bohaterskich polskich pilotów, dla tragicznie zmarłych w katastrofie, obrażliwe dla wszystkich Polaków musiała obudzić ich poczucie godności.

  • annastasia

    0

    Superobrzydliwe i podłe, to jest jest to, że podlegli Donaldowi Tuskowi ministrowie, okłamują Polaków,

    Superobrzydliwe jest to, że toleruje to prezydent Komorowski !

    Albowiem, wbrew temu co mówią; szef MSZ Radosław Sikorski i kłamiący w zaparte, szef MON, Bogdan Klich (czy to wynik przysłowiowewgo skrzywienia zawodowego; dobrze poinformowani utrzymująa, że mało, który psychiatra, sam zachowuje się, całkowicie normalnie), czy zwykłe bezczelne, kłamstwa bywszego psychiatry, który, w rządzie wnucka jest ministrem obrony narodowej a który tak butnie, bezczelnie, po chamsku ważył się strofować posłów na wspólnym, specjalnym, posiedzeniu trzech komisji sejmowych: praw człowieka, obrony narodowej i infrastruktury, w sprawie katastrofy smoleńskiej a póżniej na posiedzeniu Sejmu,

    prawda jest taka, że MON, pod rządami Bogdana Klicha, zmuszony przez Donalda Tuska do szukania oszczędności, już od dłuższego czasu, naruszając obowiązujące procedury, rezygnował z usług ruskich nawigatorów - liderów, każdorazowo motywując to tym, że polscy piloci znają język rosyjski a jeżeli chodzi o ostatni, tragiczny lot polskiego, rządowego, Tu-154M Lux (101) rezygnację z usług ruskiego nawigatora - lidera szefostwo 36 Spec. Pułku Lotnictwa Transportowego uzasadniło tym, że język rosyjski zna d-ca załogi tego samolotu, kpt. pilot Arkadiusz Protasiuk.

    Szpetnie naruszono, obowiązujące i polskie i ruskie, procedury! Należy podkreślić, że zgodnie z obowiązującymi procedurami i zasadami na całym, cywilizowanym świecie, komunikację z ziemią powinien prowadzić nawigator a nie d-ca samolotu ale w tym przypadku nawigator polski nie znał języka rosyjskiego ! Z całej załogi język rosyjski znał tylko d-ca polskiego tupolewa !

    Czy kpt. Protasiuk znał język rosyjski, w stopniu wystarczającym, do komunikowania się z rosyjskimi, wojskowymi, kontrolerami na lotnisku Smoleńsk Płn. ? Wielu ekspertów i pilotów twierdzi, że kpt Arkadiusz Protasiuk i jego załoga mogli źle zrozumieć niektóre specyficzne, rosyjskie, wojskowe komendy rosyjskich kontrolerów a to mogło w poważnym stopniu przyczynić się do katastrofy!

  • srololot

    Oceniono 15 razy -15

    Nie zwracajcie uwagi na insynuacje prawie doradcy Prezydenta chora wyobraźnia komucha chcącego ozorem wyczyścić wszystkie ale - ale E E E E są ludzie z wyobraźnią polityczną i wiedzą na co stać E E E E prawie doradce by wejść przełożonym w d........e i taka jest jego rola......

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX