Stefan Niesiołowski - wojownik w trzech odsłonach

Od połowy lat 60. zaciekle walczy z przeciwnikami politycznymi. Najpierw to był reżim komunistyczny, potem polityczni rywale ZChN, a od paru lat PiS. Cały czas zaskakuje polityczną aktywnością, temperamentem oraz ciętym, barwnym językiem. Dziś kończy 67 lat.
Po odejściu Janusza Palikota z PO to właśnie Niesiołowski przejął rolę najbardziej radykalnego partyjnego wojownika i zdeklarowanego wroga PiS-u. Jak żaden inny polityk PO potrafi uprzykrzyć życie politycznym przeciwnikom. Wprawiał się w tym od połowy lat 60., gdy Jarosław Kaczyński, czy Donald Tusk biegali jeszcze za piłką na podwórku.

Ostatnie 40 lat spędził walcząc - w szeregach antykomunistycznej opozycji, w szeregach ZChN-u, a w końcu w szeregach Platformy. - Stefana Niesiołowskiego kocham, lubię, szanuję, podziwiam mimo olbrzymich różnic poglądów - wyznał kiedyś Władysław Frasyniuk, działacz opozycji w czasach PRL-u i były szef Unii Wolności, obecnie bezpartyjny.

Wspólny wróg: komunizm

Przed laty Niesiołowski i bracia Kaczyńscy mieli wspólnego wroga - PRL. Stefan Niesiołowski od połowy lat 60. należał do opozycji, tej bardzo radykalnej. Współtworzył organizację "Ruch" i to w czasach Gomułki, gdzie działalność opozycyjna prawie nie występowała. "Ruch" już w czasach gomułkowskiej "Małej stabilizacji" zakładał zmianę ustroju i uniezależnienie Polski od Związku Radzieckiego.

Wzory organizacja czerpała z doświadczeń Armii Krajowej. Prowadzono mały sabotaż: Niesiołowski z Andrzejem Czumą, dziś także związanym z PO, zrzucili z Rysów tablicę poświęconą Włodzimierzowi Leninowi. Wydawano również biuletyny w drugim obiegu.

W ramach organizacji "Ruch" planowano wysadzenie pomnika Lenina w Poroninie. SB jednak rozpracowywało spiskowców i Niesiołowski razem z Andrzejem Czumą zostali zatrzymani i skazani. Dostali najwyższe wyroki - 7 lat więzienia, mimo że już wtedy rozpoczynała się liberalizacja systemu wprowadzona przez Edwarda Gierka.

Niesiołowski źle wspomina czasy, gdy siedział w więzieniu, ale ciężka odsiadka wcale nie wypędziła z niego ducha walki. Nadal był bezkompromisowym opozycjonistą. Dał temu przykład, gdy został przewodniczącym "Solidarności" na Uniwersytecie Łódzkim.

Za działalność w "Solidarności" został w stanie wojennym internowany w Jaworzu. Znalazł się wtedy w doborowym towarzystwie: w obozie siedzieli Tadeusz Mazowiecki, Bronisław Geremek, Roman Zimand, Jacek Bierezin, Władysław Bartoszewski, Bronisław Komorowski i Ryszard Bugaj. Wypuszczono go w 1982 roku. Nie zaprzestał jednak działalności antykomunistycznej i znalazł się wśród posłów wybranych 4 czerwca 1989 roku do Sejmu. - Osoby takie jak Stefan Niesiołowski to symbol walki z komunizmem - mówił Grzegorz Schetyna po jednym z niewybrednych ataków Jarosława Kaczyńskiego na wicemarszałka.

Współpraca z Kaczyńskimi i ataki na PO

W latach 90. zobaczyliśmy drugie oblicze Stefana Niesiołowskiego - w szeregach Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego. Z ramienia tej partii zasiadał w Sejmie dwie kadencje.

To jego płomienną przemowę zapamiętano najbardziej z debaty na temat odwołania rządu Jana Olszewskiego 4 czerwca 1992 r. Wtedy ramię w ramię z braćmi Kaczyńskimi bronił gabinetu przed wnioskiem opozycji o dymisję. - W imię czego sięgacie po władzę? Co właściwie proponujecie? Ten rząd nie uległ szantażowi politycznemu, był rzetelny i prawdomówny. Następny rząd będzie tylko gorszy. Robicie błąd polityczny i Polska wam tego nie wybaczy - grzmiał wtedy z mównicy sejmowej.

W tym czasie nie oszczędzał również politycznych przeciwników. - Ryszard Kalisz to porno-minister, który doskonale pasuje do porno-prezydenta. Mamy sojusz dwóch pornograficznych grubasów - tymi słowami zaatakował Aleksandra Kwaśniewskiego, który zawetował AWS-owską ustawę o zakazie pornografii.

Zwalczał również... Platformę, gdy ta powstawała. Nowa prawicowa formacja była zagrożeniem dla AWS-u. - Ugrupowanie nowe, programowo nieokreślone, udające, że nie jest partią polityczną i celowo unikające zabierania głosu we wszystkich ważnych kwestiach społecznych, ekonomicznych i politycznych - lecz za to dające popisy hipokryzji i cynizmu, dość skutecznie żerujące na znanych fobiach, ignorancji i naiwnej wierze ludzi zniechęconych do polityki - pisał wtedy w "Gazecie Wyborczej".

Po przegranych wyborach w 2001 r. Niesiołowski odszedł na polityczną emeryturę, a PO święciła triumfy. Jednak po czterech latach Platforma wyciągnęła rękę do Niesiołowskiego, a ten odnalazł swoje miejsce w nowej partii i namierzył nowych przeciwników. Po wyborach 2005 r. to PiS zablokowało jego nominację na wicemarszałka Senatu.

Na froncie zmagań z PiS

Styczniowa debata sejmowa nad działaniami rządu ws. wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej. Posłowie PiS systematycznie, jeden po drugim atakują gabinet Tuska. Prowadzenie obrad przejmuje Stefan Niesiołowski. Zapowiada, że każdy poseł może mówić tylko przez regulaminową minutę, po czym będzie wyłączał mikrofon. I tak też konsekwentnie robi, często ucinając wypowiedzi w połowie zdania. .

Rozwściecza tym posłów PiS, którzy zamiast rządu, zaczynają atakować Niesiołowskiego. Poseł Krzysztof Sońta zaleca mu nawet wizytę u psychiatry, w tym przypadku ministra obrony narodowej Bogdana Klicha. Potem PiS składa wniosek o ukaranie wicemarszałka za sposób prowadzenia obrad. Trzeba jednak przyznać, że bezlitośnie wyłączał mikrofon po minucie również posłom PO, pozwalał przekraczać czas jedynie posłom, którzy go atakowali (by nie być posądzonym o stronniczość), a jego konsekwencja ostatecznie bardzo zdyscyplinowała parlamentarzystów.

To tylko jedna z wielu bitew między politykami PiS i czołowym wojownikiem PO. Tym bardziej, że marszałek Niesiołowski ma język równie cięty, co barwny. O Annie Fotydze mówił: "Robiła za dużo szkód wizerunkowi Polski. Szkodziła całym swoim zachowaniem, słowem, gestem i mimiką", o Lechu Kaczyńskim: "Jest prezydentem jednej partii. Stronniczym, zacietrzewionym, mściwym", wreszcie o prezesie PiS: "Postawmy wreszcie kropkę nad i. W każdym polskim większym mieście powinien być pomnik Jarosława Kaczyńskiego, najlepiej na koniu. Ażeby dodać mu pewnego dostojeństwa, to w ręku powinien mieć teczkę z papierami."

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (1)
Stefan Niesiołowski - wojownik w trzech odsłonach
Zaloguj się
  • robert9998

    0

    Stefan Niesiołowski(ZCHN, AWS,Przymierze Prawicy{później część PiS}, PO) to polityczny Kamelom, jak Richard Henry Czarnecki(ZCHN, AWS,Samoobrona PiS) i Radosław Sikorski(ROP, PiS, PO).
    Niesiołowski jeszcze w 1992 roku pisał o A. Michniku, używając słów, "Dla mnie typowym fanatykiem nienawiści i agresji jest Adam Michnik, aczkolwiek niewątpliwie inteligentny. Reprezentuje rodzaj fanatyzmu, którym się najbardziej brzydzę, ponieważ pod pozorami troski o człowieka, o wolność, o demokrację, lansuje twardą antykościelną i antypolską opcję polityczną". Taka to jest polska prawica, władza jest najważniejsza.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX