"Czujemy się na tyle kompetentne, żeby zabrać głos"

- Chcemy być dodatkowym głosem społeczeństwa obywatelskiego, które jest ciągle bardzo słabe - mówiła w TOK FM o powołaniu ?gabinetu cieni? przez Kongres Kobiet Danuta Huebner, wskazywana przez Kongres jako kandydatka na premiera.
Stowarzyszenie ''Kongres Kobiet'' powołało gabinet cieni, który ma doradzać politykom i komentować bieżące wydarzenia. Na jego czele stanęła eurodeputowana Danuta Huebner. - Formuła "gabinet cieni" nie oznacza, że my się gdzieś ustawiamy w formie opozycji do kogokolwiek, od tego pomysłu odcięłyśmy się od razu - mówiła europosłanka w TOK FM. - Chcemy być po prostu taką propozycją, która funkcjonuje poza kalendarzem wyborczym, która się nie mobilizuje przeciwko komuś, tylko która się mobilizuje do tego, żeby popierać to wszystko co, w naszym przekonaniu, służy w długim okresie nam wszystkim - Polakom - przekonywała.

Kongres Kobiet m.in. proponuje Henrykę Krzywonos na stanowisko ministra pracy. - Henryka Krzywonos nigdy nie zarządzała żadną instytucją - dziwił się Jan Wróbel. - W odróżnieniu od wszystkich panów, którzy się dostają do rządu? Pan się wpisuje w ten sposób myślenia "a czy aby kompetentna?". My się czujemy na tyle kompetentne, żeby zabrać głos - odpowiadała Danuta Huebner. - Trzeba stosować te same kryteria oceny czyjejś przydatności do służby publicznej. Mnie zawsze bawią takie troski "a czy aby te kobiety, które z ustawy znajdą się na listach wyborczych, czy one będą kompetentne?". Bo ci panowie, którzy bez ustawy są na listach wyborczych, to są z założenia kompetentni? - mówiła Huebner. I dodała: - To jest śmieszne patrzenie na świat.

"Gabinet cieni" nabiera nowego znaczenia

- O ile rozumiem pojęcie "gabinet cieni", to jest gabinet ekspertów, którzy chcą dojść do władzy w wyniku kampanii wyborczej - zauważył Jan Wróbel. - Boże broń! Myśmy się odcięły od tego, nie mamy ambicji ministerialnych, odcięłyśmy się od razu od takich pomysłów i powiedziałyśmy, że chcemy po prostu służyć inspiracją - odpowiadała Danuta Huebner. - Chcemy być dodatkowym głosem społeczeństwa obywatelskiego, które jest ciągle bardzo słabe - podkreślała.

- Użyłyśmy pojęcia "gabinet cieni", bo zabrakło takiego słowa czy pojęcia, które by oddawało meritum naszej sprawy, nie interes w sensie politycznym, tylko chcemy patrzeć na to co robią rządy, które są z mocy prawa odpowiedzialne za decyzje dotyczące naszej przyszłości - mówiła w Poranku TOK FM Danuta Huebner. I dodała: - My nadajemy "gabinetowi cieni" trochę inne znaczenie niż to klasyczne.

W jego skład wchodzą przedstawicielki Rady Programowej Kongresu Kobiet. Oprócz Huebner, weszły do niego także: prezydent PKPP "Lewiatan" Henryka Bochniarz jako wicepremier oraz minister rozwoju przedsiębiorczości i innowacyjności, prezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Teresa Kamińska jako wicepremier i minister rozwoju regionalnego i spraw wewnętrznych, prof. Małgorzata Fuszara z UW jako minister ds. równości płci i przeciwdziałania dyskryminacji, Jolanta Kwaśniewska jako minister spraw zagranicznych, prof. Magdalena Środa z UW w roli ministra edukacji, nauki i sportu, eurposłanka Lena Kolarska-Bobińska jako minister energii, środowiska i rolnictwa, Henryka Krzywonos-Strycharska w roli ministra pracy i spraw socjalnych oraz szefowa Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny Wanda Nowicka jako minister zdrowia.

Ministrem finansów w gabinecie cieni została ekonomistka Maria Pasło-Wiśniewska, ministrem sprawiedliwości - prawniczka prof. Eleonora Zielińska z UW, ministrem kultury - Kazimiera Szczuka, ministrem świeckości państwa i wielokulturowości - Barbara Labuda, ministrem obrony - prof. Danuta Waniek z PAN, ministrem skarbu - Beata Stelmach, ministrem infrastruktury - Solange Olszewska, zaś rzeczniczką - rzeczniczka Kongresu Kobiet - Dorota Warakomska.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
"Czujemy się na tyle kompetentne, żeby zabrać głos"
Zaloguj się
  • oghana7

    Oceniono 1 raz 1

    moze niektore z pan tak jak pani hubner ,ale kwasniewska zna sie tylko na strojach ,bo przebierala sie 1oo razy na dzien jako prezydentowa .ma chyba ze 1oo szaf i tylko wyglad wlasny ja obchodzi i zeby pokazywac sie wszedzie jak i jej maz ,ktory sprowadzil nam wiezniow z guantanamo do torturowania i klamal ,ze tak nie bylo .przeprosi ten utyty pan wreszcie polakow za wszystkie klamstwa i wytlumaczy,dlatego tak sie podkladal amerykanom za nic?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX