Komorowski: "Ustawa o szkolnictwie wyższym otwiera drogę do zmian"

Prezydent podpisał nowelizację ustaw o szkolnictwie wyższym - drugi kierunek będzie płatny, ale za to "nowatorski". Uczelnie mają być teraz bardziej zintegrowane z rynkiem pracy. Wprowadzono też nowy, prostszy system przyznawania tytułów naukowych.
Zdaniem Bronisława Komorowskiego, ustawa zwiększa autonomię polskich uczelni wyższych oraz ich konkurencyjność. Prezydent zapowiedział, że będzie wspierał modernizację nauki polskiej i szkolnictwa wyższego, planowanej przez rząd. Ustawa wprowadza między innymi opłaty za drugi kierunek studiów, przewiduje reformę systemu nauczania, wprowadzenie modelu finansowania uczelni uzależnionego od jakości kształcenia, uproszczenie ścieżki kariery naukowej oraz połączenie świata akademickiego z rynkiem pracy.

Część naukowców krytykuje wprowadzoną legislaturę. Zarzuca jej m.in.: obniżenie standardów ścieżki naukowej i obawia się pogorszenia jakości kształcenia studentów. Zwraca też uwagę, że potrzeby rynku nie powinny wpływać na program kształcenia uniwersyteckiego.

Dyplom ważny w całej Europie

Zmiany dają uczelniom większą autonomię programową i większą swobodę w tworzeniu nowatorskich kierunków studiów. Nowe mechanizmy wprowadzane są w oparciu o funkcjonujące w Europie tzw. Ramy Kwalifikacji, dzięki którym dyplomy polskich uczelni będą mogły być porównywane z tymi z innych krajów europejskich.

Uproszczona ścieżka kariery naukowej

Procedura zdobycia stopnia doktora habilitowanego skoncentruje się na realnych osiągnięciach i dorobku naukowym. Warunkiem rozpoczęcia przewodu doktorskiego będzie co najmniej jedna publikacja w czasopiśmie naukowym o zasięgu krajowym lub w recenzowanym sprawozdaniu z międzynarodowej konferencji naukowej.

Zmiany wprowadzają też procedury konkursowe na wszystkie stanowiska na uczelniach. Mają też ułatwić sprowadzanie do Polski zagranicznych naukowców.

Nauczyciele akademiccy będą dodatkowo poddawani ocenie działalności naukowej, dydaktycznej i organizacyjnej. Ocena będzie dokonywana nie rzadziej niż co 2 lata, a w przypadku profesorów raz na cztery lata. Nowelizacja ma też zintegrować uczelnie z rynkiem pracy. Szkolnictwo wyższe zyskało możliwość kształcenia studentów przy udziale pracodawców, bądź na jego zamówienie. Uczelnie zostały też zobowiązane do przyjęcia zasad komercjalizacji wyników badań naukowych.

Wyższa jakość - więcej pieniędzy

Przyznanie dodatkowych pieniędzy dla uczelni będzie jednak zależeć od jakości kształcenia studentów. Więcej funduszy będzie rozdzielonych w drodze konkursów i kierowanych do najlepszych jednostek. Więcej środków otrzymają te uczelnie publiczne i niepubliczne, które uzyskają status Krajowych Naukowych Ośrodków Wiodących. Na większe stypendia mogą liczyć też wybitni uczeni, młodzi naukowcy, doktoranci i studenci.

Zmiany mają też dotyczyć samych studentów. Nowelizacja pozwoli na zwiększenie środków przeznaczonych na stypendia socjalne. Jednocześnie wprowadza się obowiązek płacenia za drugi kierunek studiów. Zwolnieni z opłat będą ci studenci, którzy na pierwszym kierunku uzyskali stypendium rektora za wyniki w nauce.

Co zmienia ustawa. Punkt po punkcie >>

Więcej o:

APLIKACJA TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
Komorowski: "Ustawa o szkolnictwie wyższym otwiera drogę do zmian"
Zaloguj się
  • marekbogdan

    0

    Ustawa jest skrajnie szkodliwa dla nauki polskiej z następujących powodów:

    1) Została wprowadzona bez konsultacji w uczciwym tego słowa znaczeniu.

    2) Podważa w sposób zasadniczy fundamentalną zasadę autonomii nauki.

    3) Obniża w wielu aspektach standardy kariery naukowej, niszcząc tym samym delikatną tkankę nauki.

    4) Zostawia szerokie pole dla urzędniczo-politycznych ingerencji i manipulacji. W tym sensie
    warto porównać PO do PZPR: marksizm mimo wszystko jakoś szanował (z pewnymi wyłączeniami) ducha nauki; tępy, jaskiniowy "liberalizm" PO nie ma nic szacunku, tylko kupiecką pogardę.

    5) Sprowadza się w ustawie naukę do "rynku" lub "użytecznej" dydaktyki, co w żaden sposób nie wyznacza horyzontu i roli nauki.

    Ustawa powstała z niskich pobudek zawiści wobec ludzi wybitnych, oraz jako wynik niekompetencji i prymitywizmu rządzących. Charakterystyczne jest, że brak debaty publicznej na ten temat (sprowadza się ona do sprawy ukrócenia wieloetatowości, co zresztą jest raczej słuszne, ale dla prawdziwych uczonych 10 razy mniej istotne). Nauka i wysoka kultura to bezcenne (obok religii dla wierzących) dobra, nie dające się w najmniejszym stopniu porównać z niczym innym. Nauka to nie drużyna piłkarska, którą można "kupić" za rok.
    Cios jaki zadaje ta ustawa narodowi i społeczeństwu jest trudny do oszacowania. Nigdzie w cywilizowanym świecie nie ma tak złych rozwiązań (nakłady co najmniej 10 razy niższe liczone w % PKB, w stosunku do krajów rozwiniętych, to sprawa i tak drugorzędna).

    Mamy dziś czarny dzień (choć tego nie widać) w historii Ojczyzny.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX