Prawica rusza z ofensywą: kongres "Polska - Wielki Projekt"

Jarosław Flis

Jarosław Flis (Fot.Tomasz Wiech / AG)

Wzmocnić PiS przed wyborami, dać odpór liberalnym ośrodkom myśli politycznej i społecznej oraz zacząć debatę o "modernizacji Polski w oparciu o poszanowanie tradycyjnych wartości", to m.in. cele pięciodniowego kongresu "Polska - Wielki Projekt" organizowanego przez konserwatywny Instytut Sobieskiego.
- Niestety trzeba przypominać ludziom, że istnieje alternatywa dla takich ośrodków jak Fundacja im. Stefana Batorego, która zawsze prezentuje ten sam skład osobowy, niezmiennie prezentujący dobre samopoczucie - zauważa eurodeputowany PiS prof. Ryszard Legutko, jeden z ok. 40 prelegentów kongresu, który zacznie się pojutrze (4 maja) w Krakowie. Na kongresie przeważać będą naukowcy i analitycy kojarzeni z prawicą, m.in. socjologowie prof. Jadwiga Staniszkis i prof. Zdzisław Krasnodębski, były kandydat PiS na prezydenta Warszawy Czesław Bielecki, szef portalu Salon24 Igor Janke czy były doradca Jarosława i Lecha Kaczyńskich ds. bezpieczeństwa prof. Andrzej Zybertowicz. Patronat medialny nad kongresem objęły czołowe prawicowe media: dziennik "Rzeczpospolita", tygodnik "Gość Niedzielny" oraz portale wPolityce.pl, Rebelya.pl, Salon24 i Fronda.pl.

"Pisowcy" ofiarą rasizmu?

Przygotowywany z ogromnym rozmachem kongres "Polska - Wielki Projekt" ma być - wg organizatorów, czyli Instytutu Sobieskiego - próbą zdefiniowania wyzwań stojących przed Polakami, a także "początkiem dyskusji o modernizacji Polski opartej na poszanowaniu tradycyjnych wartości i w duchu nowoczesnego polskiego republikanizmu".

Jest też ofensywą prawicowych ośrodków medialnych i politycznych, które w ostatnich miesiącach wielokrotnie zarzucały, że są marginalizowane w polskiej przestrzeni publicznej - zarówno przez polskie władze państwowe, jak i tzw. mainstreamowe media.

"Wiedza, zrozumienie, świadomość własnej sytuacji są pierwszym krokiem do samoobrony. Dlatego każda władza uciskająca (lub do ucisku dążąca) jakąkolwiek mniejszość społeczną, zawsze dąży przede wszystkim do pozbawienia jej elit i instytucji, zasobów intelektualnych" - pisze na portalu wPolityce.pl Michał Karnowski. Obecny wicenaczelny tygodnika "Uważam Rze" w swoim komentarzu próbuje odpowiedzieć na pytanie: "Czy obecny stosunek większości mediów i polityków do "pisowców" to rodzaj rasizmu?" (odpowiedź brzmi: tak).

"Tylko PiS myśli poważnie o przyszłości kraju"

Organizatorzy kongresu deklarują, że celem projektu ma być podniesienie w Polsce poziomu zaufania ludzi zarówno do władzy jak i do siebie nawzajem. - Polska, bez większego zaufania społecznego, nie ma szans zmierzyć się z wyzwaniami, przed którymi stoi, a znajduje się na krawędzi bardzo poważnego kryzysu - tłumaczy dr Jan Filip Staniłko, członek zarządu Instytutu Sobieskiego, który jest uważany za zaplecze intelektualne PiS.

Natomiast niektórzy uczestnicy kongresu mówią wprost, że jego celem ma być także wzmocnienie partii Jarosława Kaczyńskiego w najbliższych wyborach parlamentarnych. - Większość zaproszonych na konferencję osób uważa PiS za jedyną partię w Polsce, która na poważnie myśli o przyszłości kraju - mówi prof. Krasnodębski. - I w tym sensie, choć osoby te nie są bynajmniej bezkrytyczne wobec Kaczyńskiego, ich wystąpienia będą pewnie wyrazem poparcia dla niego w tych wyborach.

Dla PiS konferencja ma być też okazją do obalenia teorii, że jest partią tylko jednego tematu - katastrofy smoleńskiej. W trakcie pięciu dni zarówno politycy Prawa i Sprawiedliwości, ja i osoby kojarzone z tym ugrupowaniem, będą mogły zaprezentować mniej emocjonalną, a bardziej merytoryczną twarz partii.

Prof. Jadwiga Staniszkis, która pojawi się z odczytem "O sposobach nieistnienia władzy w Polsce", od miesięcy powtarza, że Jarosław Kaczyński ma problem ze zwróceniem uwagi opinii publicznej na swój program, bo media zawsze najgłośniej powtarzają jego wypowiedzi na temat katastrofy smoleńskiej. - PiS i osoby z nim związane muszą pokazywać, że liczą się dla nich nie tylko pamięć o tych, co zginęli, przeszłość, wiece i gesty symboliczne, które oczywiście również są bardzo ważne, ale także przyszłość kraju - tłumaczy prof. Krasnodębski.

Pomost między środowiskami czy marketing polityczny PiS?

Czy sam PiS widzi projekt Instytutu jako część swego zaplecza intelektualnego w nadchodzącej kampanii wyborczej? - Naturalnie współpracujemy z Instytutem Sobieskiego i czerpiemy z jego dokonań - odpowiada dyplomatycznie rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Adam Hofman. - A kongres jest oczywiście bardzo dobrą inicjatywą. Polacy w końcu będą mieli szansę zobaczyć poważną debatę na temat przyszłości kraju, a nie tylko na temat ciepłej wody w kranie - dodaje wymijająco.

Organizatorzy kongresu "Polska - Wielki Projekt" nie zgadzają się, by przedsięwzięcie było widziane tylko jako narzędzie marketingu politycznego Jarosława Kaczyńskiego. - Wielu prelegentów w żaden sposób nie jest związanych z PiS - zaznacza dr Staniłko. - Jeżeli nasze przedsięwzięcie ma być obecne w kampanii wyborczej, to tylko w charakterze pewnego rodzaju pomostu pomiędzy różnymi ugrupowaniami i środowiskami politycznymi - zapewnia.

- Mam nadzieję, że kongres nie zostanie potraktowany przez nikogo instrumentalnie - mówi z kolei komentator polityczny dr Jarosław Flis, który w trakcie konferencji będzie miał wykład pt. "Czy polski system partyjny jest funkcjonalny?". - Najważniejsze, że ta debata w ogóle się odbędzie i wiele osób będzie miało szansę przedstawić swoje spostrzeżenia. Jeżeli ktoś zechce z tych analiz skorzystać, tym lepiej - kwituje.

Zobacz także
  • Kongres Polska - Wielki Projekt. Ryszard Legutko, Zdzisław Krasnodębski, Jadwiga Staniszkis Działajmy, bo przestaniemy istnieć - profesorowie na kongresie z prezesem PiS
  • Jadwiga Staniszkis Staniszkis: Kaczyński przecenia rządzących. To co robi rząd, to bylejakość
Komentarze (7)
Prawica rusza z ofensywą: kongres "Polska - Wielki Projekt"
Zaloguj się
  • mowiono.mi.ze.to.on

    Oceniono 3 razy 3

    NIe mogę pojąć, dlaczego PiS jest uważany za prawicę ? Dla mnie to lewica.

  • mowiono.mi.ze.to.on

    Oceniono 2 razy 2

    Brakuje kobiety z brodą.

  • gawor4

    Oceniono 2 razy 2

    PO dla równowagi sprowadziło fakira.

  • kolega77

    Oceniono 4 razy 2

    To z gruntu fałszywa prawica. Prawdziwa to Korwin-Mike.To zaś..co najwyżej jakieś "susłoidalne prawiczki"

  • andy18m

    Oceniono 2 razy 2

    Same tuzy. Palce lizać.

  • geddeon

    Oceniono 1 raz 1

    Od kiedy partia o socjalistycznych poglądach jest partią prawicową ???
    przestańcie proszę pisać o nich Prawica bo nią ta partia nie jest i nigdy nie była !!!

    Wiem ze jest to trudne po przyznania ale w naszym kraju jedyna partia prawicowa to NOWA PRAWICA której to pierwszy kongres odbył się w kwietniu w STOLICY.
    Oczywiście media raczej nie wspomniały o tym bo to zagrożenie dla socjalistycznych złodziei spod znaków PO,PIS,SLD,PSL.

  • vinogradoff

    0

    Zainteresowanie PiS sprawami najwazniejszymi z punktu widzenia przyszlosci narodu Polskiego to jest GOSPODARKA jest nieszczere i wynika wylacznie z udzielonych rad przez zawodowych doradcow od wizerunku . Jakie sa autentyczne zainteresowania i akcenty pana Prezesa pokazaly jego dwuletnie totalnie bezsensowne rzady, to uganianie sie za spiskowcami, ukladami, to tropienie lapowkarzy i oskarzanie niewinnych ludzi za co dzis Polacy musza wyplacac ze swoich podatkow wysokie odszkodowania ofiarom pisowkiego szalenstwa. Poza tym polska demokracja jest nadal na etapie wczesnego niemowlectwa i dotknieta wszystkimi chorobami wieku niemowlecego a wiec kazda aktualna Grupa Trzymajaca Wladze patrzy na dlugosc jednej kadencji aby przetrwac cale 4 lata u koryta a pod koniec swej kadencji jesli uda sie jej dotrwac patrzy na dlugosc drugiej kadencji a tu trzeba patrzenia na minimum 30 lat do przodu, ustalenia celow startegicznych i spojnej wizji przyszlosci oraz metod, drog i tempa dochodzenia do celu. Tymczasem kazda ekipa rzadowa wlaczy glownie o przetrwanie bedac obcharkiwana i opluwana kazdego dnia za wlasne winy,, za cudze winy i za winy urojone a wiec koncentruje sie na polityce dojutrkowej dryfujac pomiedzy sliupkami sondazowymi i nie wychylajac sie za nadto. Skoro przecietny, inzeligentny Niemiec narodowosci niemieckiej planuje swoje zycie w perspektywie 30 lat do przodu, wybierajac sensowny zawod, sensownego partbnera zyciowego , , sensowna liczbe dzieci i sensowne inwestycje np. kupujac kolejne domy na kredyt hipoteczny na 30 lat splacany przez lokatorow, ktory zostawi swemu dziecku gdyz sam juz nie zdazy splacic to tymbardziej Panstwo ma psi obowiazek miec startegiczny plan na 30 lat a nawet i wiecej i taka demokracje aby anjlepsza, wybrana z posrod mozliwych ekipa rzadzaca miala komfort rzadzenia startegicznego na wiecej niz jedna kadencje . W dojrzalych demokracjach np. niemieckiej opozycja nie atakuje z dzika wsciekloscia ekipy rzadzacej aby tylko zdobyc wladze , porzadzic, pomadrzyc sie i pobrylowac na salunach Jewropii a jesli atakuje to konstruktywnie , merytorycznie i z troska o dobro Narodu a nie swoich kolesiow spod zanku monopolufffki, gumofilcufff czy radiamaryja.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM