Balcerowicz do MFW? PO: Szkoda, że nie ma szans. PiS: Zabieg marketingowy

Leszek Balcerowicz, choć jest najlepszym w Europie kandydatem na stanowisko szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego, nie ma na nie szans - uważa Małgorzata Kidawa-Błońska z PO. Mariusz Błaszczak z PiS z kolei sądzi, że cała sprawa jest tylko próbą rozbrojenia krytycznego wobec rządu ekonomisty: - Balcerowicz wie, że Tusk proponuje gruszki na wierzbie.


Od kiedy Dominique Strauss-Kahn podał się do dymisji ze stanowiska szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego w związku z podejrzeniami o próbę gwałtu na pokojówce, na świecie nie ustaje giełda nazwisk osób, które mogłyby go zastąpić w MFW. Wśród potencjalnych kandydatów nie zabrakło również Polaków. Najczęściej padało nazwisko profesora Leszka Balcerowicza.

- Trudno wyobrazić sobie w Europie lepszego kandydata na szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego niż prof. Leszek Balcerowicz - powiedział w piątek premier Donald Tusk. Jednocześnie zastrzegł jednak, że na razie nie ma szans, aby Polak objął to stanowisko. Dlatego nasz kraj nie wystawi nikogo do fotela szefa MFW. Przynajmniej na razie - zaznaczył premier.

Balcerowicz najlepszy, ale bez szans

Szefowi rządu w rozmowie z Gazeta.pl wtóruje Małgorzata Kidawa-Błońska. Posłanka Platformy Obywatelskiej potwierdza jego słowa, że nie było decyzji o wystawieniu kandydatury Leszka Balcerowicza na stanowisko szefa MFW.

- Premier przeprowadził konsultacje i rzeczywiście Leszek Balcerowicz jest najlepszym kandydatem, którego moglibyśmy rekomendować, gdyby była na to szansa - kwituje Małgorzata Kidawa-Błońska i dodaje: - Dla nas ważne jest, żeby był to Europejczyk.



Gruszki na wierzbie dla profesora

Krytyczny wobec całego zamieszania pozostaje szef klubu PiS, Mariusz Błaszczak. - To typowy zabieg marketingowy, propagandowy - mówi Gazeta.pl o wyrażeniu przez premiera poparcia dla kandydatury byłego prezesa Narodowego Banku Polskiego.

Według Błaszczaka Donald Tusk zwyczajnie szuka poparcia u osoby, która do tej pory głównie krytykowała rząd, m.in. za rosnące zadłużenie. - Spodziewam się tego, że Leszek Balcerowicz zorientował się, że Donald Tusk proponuje mu gruszki na wierzbie i się wycofał - wyraża nadzieję.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny