Porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie stacjonowania amerykańskich żołnierzy i samolotów F-16 oraz Hercules w Polsce jest niemal gotowe - dowiaduje się reporter TOK FM. Czy Obama podpisze je podczas wizyty w Warszawie?
Fot. Lukasz Cynalewski / AG
Bogdan Klich i F-16 w tle
SONDAŻ
Rozmowy oficjalnie mogły by się zakończyć podczas prezydenckiej wizyty Baracka Obamy w Warszawie. Minister Obrony Narodowej zastrzega jednak, że dokument zostanie podpisany, kiedy zakończa się wszystkie rozmowy w tej sprawie. - Prowadzone uzgodnienia dotyczą zasad stacjonowania niewielkiego komponentu naziemnego, który obsługiwałby maszyny okresowo przylatujące do Polski na ćwiczenia - wyjaśnia w rozmowie z TOK FM szef MON Bogdan Klich.
- Od 2013 roku powinniśmy gościć w Polsce nie tylko sprzęt, pilotów i obsługę naziemną, ale także stały zespół, który będzie odpowiedzialny za całą logistykę, przygotowanie i organizowanie regularnych ćwiczeń - wyjaśnia Bogdan Klich.
Dokument określa tylko ogólne warunki współpracy wojskowej między Polską a Stanami Zjednoczonymi. - Oddzielne porozumienie ma precyzować liczbę żołnierzy i miejsca stacjonowania - wyjaśnia szef MON. - To będzie efekt konkretnych uzgodnień przed każdą rotacją - zastrzega. Chodzi o Krzesiny i Łask, gdzie są nasze F-16 i Powidz, gdzie stacjonują Herculesy.
Zdaniem MON także taka cykliczna obecność Amerykanów zwiększa bezpieczeństwo Polski. Barack Obama przybędzie do Warszawy w piątek wieczorem. Rozmowy z prezydentem i Komorowskim, a także szefem rządu zaplanowano na sobotę.
Jak zaprosimy to sie pozniej nie bedziemy mogli pozbyc. Ale ktozby sie chcial pozbywac rasy panow? Jak nie Arianie to Amerykanie! Ktos musi Slowianami kierowac do diaska. I gud.