Specustawą w kiboli: Za nóż 3 tys. Za wejście na murawę nawet rok więzienia

ga PAP, IAR
31.05.2011 , aktualizacja: 31.05.2011 19:49
A A A Drukuj
Za szalik zasłaniający twarz będzie groziła grzywna nie niższa niż 2 tys. zł. Za wdzieranie się podczas imprezy na teren całego obiektu, (a nie tylko np. na murawę boiska) grzywna 3 tysięcy a nawet rok więzienia. Jest i nietypowa zmiana: niskoprocentowy alkohol, np. piwo, można będzie sprzedawać i pić na stadionach. Rząd przyjął projekty ustaw o bezpieczeństwie imprez masowych oraz o zapewnieniu bezpieczeństwa w związku z organizacją Euro 2012.
Donald Tusk w Sejmie
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Donald Tusk w Sejmie
Kadr z nagrania, które pomogło śledczym oskarżyć 18 kiboli z Poznania
Fot. Archiwum
Kadr z nagrania, które pomogło śledczym oskarżyć 18 kiboli z Poznania
Jak mówił premier Donald Tusk, każdy chuligan zastanowi się dziesięć razy zanim dokona wykroczenia, o którym wie, że natychmiast będzie musiał zapłacić minimum 2 tysiące złotych albo trafi do sądu. - Mam nadzieję, że to zakończy debatę na temat tego, czy państwo powinno egzekwować bezpieczeństwo fizyczne i materialne obywateli oraz instytucji, czy też powinno, tak jak to było do niedawna, pozwalać na wszystko chuliganom i przestępcom stadionowym. Ostatnie tygodnie pokazały, że konsekwentne działanie może przynieść pożądane efekty. Musi być tylko trwałe, permanentne i jestem przekonany, że takie będzie - powiedział Tusk na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

Dodał, że rząd szukał propozycji zmian, które ułatwią działania policji i wymiaru sprawiedliwości w sytuacjach, kiedy będzie dochodziło do wykroczeń lub przestępstw podczas lub w związku z imprezami masowymi. - Wolałbym, żebyśmy jako państwo bardzo precyzyjnie wyłapywali tych, którzy są stadionowymi chuliganami i przestępcami po to, żeby wszyscy pozostali mogli spokojnie czy gorąco, zależnie od temperamentu, dopingować swojej drużynie, ale bez zagrożenia dla zdrowia i życia i bez dużych strat materialnych - mówił Tusk.

Wojewoda może zamykać stadiony

Zapowiedział, że osoby, które naruszą prawo w trakcie imprezy sportowej, będą karane w trybie administracyjnym. Kibola, który popełni wykroczenie, policja będzie mogła ukarać mandatem - w wysokości 2 tys. zł (w przypadku posiadania niebezpiecznych narzędzi - 3 tys.) - już na miejscu zdarzenia. - To zwiększy także nieuchronność i szybkość kary - powiedział Tusk.

Premier powtórzył, że jeśli zajdzie taka potrzeba, wojewodowie będą zamykać stadiony ze względu na brak możliwości zapewnienia bezpieczeństwa. - Wojewoda będzie w tej ustawie wskazany jako instytucja, która będzie miała jednoznaczne prawo, na wniosek policji, do tego typu rozstrzygnięcia, tak żeby nie budziło to żadnych wątpliwości o charakterze prawnym. Naszym zdaniem dzisiaj także takich wątpliwości nie ma, ale chcemy ułatwić te procedury. Chodzi tu o możliwość przerwania imprezy masowej przez wojewodę lub osobę przez niego upoważnioną w przypadku, kiedy dochodzi do groźnych sytuacji w trakcie imprezy masowej - wyjaśnił Tusk.

Nie ma monitoringu, nie ma meczu

Premier podkreślił, że jeśli kluby piłkarskie nie wprowadzą zintegrowanego systemu identyfikacji kibiców, to ich stadiony nie będą dopuszczane do rozgrywek. - Liczymy na to, że Ekstraklasa i Polski Związek Piłki Nożnej dzięki temu dojdą dużo szybciej do porozumienia w sprawie tego, kto będzie odpowiedzialny za instalację tej sieci monitorującej na wszystkich stadionach klubów, które będą w lidze zawodowej uczestniczyły - powiedział Tusk.

Szef rządu ma nadzieję, że Sejm przyjmie projekt zmian dotyczących m.in. bezpieczeństwa na Euro 2012 jeszcze przed nowym sezonem piłkarskim. Poinformował również, że rozmawiał w tej sprawie z marszałkiem Sejmu Grzegorzem Schetyną i - jak zapowiedział - projekt na pewno przejdzie drogę legislacyjną do końca kadencji.

Policja wraca na stadiony

Premier dodał również, że podjęto decyzję o powrocie policjantów na stadiony. Nadal jednak za bezpieczeństwo imprezy odpowiada jej organizator. - To policja decyduje, w jakiej ilości, ale ma to być ilość wystarczająca, by w razie niepokojących zdarzeń móc natychmiast interweniować. Interwencja będzie oznaczać też przerwanie imprezy masowej, bez możliwości jej wznowienia. Mówiąc wprost - jeśli miałby miejsce burda na stadionie, policja będzie działała, a wojewoda przerwie imprezę (mecz) i nie zostanie ona wznowiona - wyjaśniał premier.

Jak dodał, ta zasada - obecność policjantów na stadionie - będzie obowiązywać dopóty, dopóki na stadionach nie zostaną przyjęte pewne reguły, związane z zachowaniem się kibiców.

Piwo też wraca na stadiony

Jest także dobra wiadomość dla zwykłych kibiców - premier Donald Tusk zapowiedział możliwość sprzedaży niskoprocentowego piwa na stadionach. Przepis będzie obowiązywał na stałe, a nie tylko na Euro 2012, jak wcześniej zapowiadano. Szef rządu w ten sposób chce uniknąć hipokryzji - jego zdaniem w lożach dla VIP-ów jest pełen asortyment napojów, a dla zwykłych ludzi jest woda mineralna. Premier jako bywalec stadionów sam zauważył, że kibice i tak omijają zakaz wnoszenia piwa na mecze - piją przed wejściem na stadion. "Wlewają w siebie duże ilości alkoholu, co oznacza legalne wniesienie tego alkoholu na stadion, a następnie coraz lepszy nastrój wraz z upływem czasu" - powiedział Donald Tusk.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    99 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (1)

  • avatar

    paw73

    0

    Super Ustawa, ciekawe ilu z Lechii Gdańsk będzie pod nią podpadać.
    Kibole Lechii,którzy śpiewają na meczach tzw. piosenki o podrzemujące do nienawiści rasowej i wychwalające Adolfa Hitlera.
    Kibole Lechii Gdańsk, pracują tez w sztabach wyborczych PO min. Sławomira Nowaka barona Pomorskiej PO.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX