W czwartek pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy całkowicie zakazującej aborcji. W związku z tym SLD przygotowało wystawę, która przedstawia, w jakich warunkach teraz kobiety usuwają ciążę w Polsce. Na jej prezentację na terenie Sejmu nie zgodził się marszałek Schetyna, dlatego Sojusz pokaże zdjęcia obok budynku.
Wystawa ma być poświęcona społecznym skutkom obowiązujących w Polsce przepisów antyaborcyjnych. Jej prezentacja w Sejmie miała być połączona z pokazem filmu na ten temat pt. "Podziemne państwo kobiet". Schetyna nie wyraził jednak na to zgody, powołując się na ustalenia z posiedzenia Konwentu Seniorów.
"To nie cenzura, tylko racjonalność"
- Propozycja, aby do czasu wyborów parlamentarnych nie organizować na terenie Sejmu wystaw, które niosą ze sobą treści polityczne, a przy tym mogą być wykorzystywane w trakcie kampanii wyborczej - została przez Konwent przyjęta ze zrozumieniem i akceptacją - napisał wówczas marszałek w odpowiedzi na wniosek Sojuszu. W rozmowie z dziennikarzami tłumaczył, że ta decyzja "to nie jest cenzura, tylko racjonalność".
Wystawę pokażemy - jak nie w Sejmie to obok
Dlatego klub SLD wraz z innymi organizacjami lewicowymi zdecydował się na pokazanie wystawy poza budynkiem Sejmu. Już od jutra w pobliżu pomnika Polskiego Państwa Podziemnego. - To już nie jest teren sejmowy, to jest teren miasta i mamy nadzieję, że nikt nam tego nie będzie utrudniał - powiedział rzecznik Sojuszu Tomasz Kalita. - Wystawa pokazuje, w jakich warunkach kobiety są zmuszane do tego, by przerywać ciążę - dodał.
Jak zaznaczył Kalita, skoro nie pozwolono na pokazanie wystawy w Sejmie, który jest miejscem na wyrażanie różnych poglądów, "to przyszedł czas, by wyrażać je na ulicy". Ochronę wystawy ma zapewnić prywatna firma.
W czwartek po południu, czyli dniu zakończenia wystawy, w Sejmie planowane jest pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy całkowicie zakazującej aborcji.