"Okrucieństwo, mizoginia" - Graff o pomyśle zakazu aborcji

Hanka Nowicka
30.06.2011 , aktualizacja: 30.06.2011 18:37
A A A Drukuj
Agnieszka Graff - pisarka, feministka, wykładowca UW fot. Konrad Pustoła Agnieszka Graff - pisarka, feministka, wykładowca UW
- To aberracyjne okrucieństwo, rodzaj obłędu i histerycznej mizoginii - tak obywatelski projekt zaostrzenia ustawy o warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, który chce wprowadzić całkowity zakaz aborcji, oceniła Agnieszka Graff, pisarka, feministka, doktor amerykanistyki i wykładowca UW.
Hanka Nowicka: Do Sejmu trafił projekt całkowitego zakazu aborcji.

Agnieszka Graff, pisarka, feministka, wykładowca: Jestem tym oburzona, ale też zmęczona. Mam wrażenie, że strategia konserwatywnej strony jest taka: cynicznie przesuwać ramy tej debaty na prawo. Po to, żeby wprowadzać mainstream polityczny w panikę, że każda próba złagodzenia tej ustawy, będzie zagrożona z drugiej strony.

Projekt proponuje "ochronę życia wszystkich dzieci bez wyjątku, w tym dzieci prenatalnie chorych i poczętych w wyniku tzw. czynu zabronionego".

Pomysł, żeby przedstawiać kobietę jako wroga czyhającego na życie dziecka jest oburzający. Cały ten fantazmat walki o życie, że to dziecko trzeba ratować przed morderstwem, to chora wizja. Nie ma nic wspólnego z realiami życia kobiet w Polsce.

Szanse, żeby ta ustawa przeszła są jednak niewielkie.

Wiadomo, że to nie przejdzie. To nierealne. Takiej ustawy nie ma nigdzie na świecie. Mogliby równie dobrze napisać projekt, żeby zamknąć wszystkie kobiety w ciąży w obozach pracy, żeby przypadkiem nie zamordowały swoich nienarodzonych dzieci. Przyglądanie się tej debacie na serio, to strata czasu. Myślę, że oni doskonale o tym wiedzą, ale to jest defensywny odruch przeciwko tej debacie, która zaczyna się otwierać. Ostatnio śmielej zaczęło o tym mówić SLD, było głośno wokół filmu "Podziemie Kobiet", a wyniki badań pokazują, że grubo ponad połowa Polaków jest za liberalizacją ustawy.

Może ten projekt wpłynie na rozwinięcie się poważnej dyskusji, jak sugerowała Magdalena Środa?

Tak. Oni poszli już tak daleko w aberracyjne okrucieństwo... Ludzie widzą, że tamta strona popada w jakiś rodzaj obłędu i histerycznej mizoginii. Polacy mają tego dosyć. Jesteśmy w rękach wariatów.

600 tys. wariatów?

Równie dobrze mogłoby być 50 mln, jak się podpisze trochę staruszek po pięć razy. Oni mają taki mechanizm do zbierania podpisów, że spokojnie zbiorą tyle, ile potrzeba, w każdej sytuacji. To nie jest ruch społeczny, tylko niezwykle sprawnie działająca organizacja, która wymusza posłuszeństwo na swoich członkach.

Mówi pani o Kościele katolickim?

Jak się złoży papierki w parafiach i się powie parafianom, że mają podpisać, to podpiszą, nawet tego nie czytając. Kościół może zdobyć dowolną ilość podpisów na dowolny temat. To nie jest wyraz woli społecznej, tylko sprawności organizacyjnej Kościoła, który budzi szacunek i podziw. Żałuję, że środowiska liberalne nie są tak dobrze zorganizowane.

Ustawę składa jednak nie Kościół, ale środowisko związane z Fundacją Pro- Prawo do Życia.

A pani myśli, że to są dwie panie, które chodzą po domach? Przecież wiadomo, że to się zbiera w parafiach. Nie ma żadnego autonomicznego ruchu społecznego, który nie miałby bezpośredniego związku z Kościołem katolickim i nie czerpał z jego zaplecza. Nie ma w tym nic złego, oni mają do tego prawo. Ale słowo "obywatelski" w tym przypadku jest nadużyciem.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 5
  • 7
  • 23
  • 5
  • 12
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    65 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (211)

  • avatar

    tja22

    0

    Szanowna pani doktor... przeczytałem to co pani mówi i przyznam, że na taki bełkot intelektualny trafiam po raz pierwszy. Ale jak widać zawzięte feministki mają go pod dostatkiem na każdą okazję... Szanowna pani doktor tylko proszę się nie rozpłakać jak przeczyta pani wzmiankę o okrutniku -właścicielu psa, który wyrzuca go z samochodu na leśnym dukcie... Wszakże dla was los psa jest znacznie bliższy niż zabijanego dziecka.....

  • avatar

    hanna.barbara

    Oceniono 4 razy -2

    Abberacyjnym okrucieństwem jest zabijanie człowieka w fazie prenatalnej...
    Najsłabsza i najmniej winna istota jest rozrywana, solona, palona i jeszcze koncerny medyczne zarabiają za to kasę, a feministki dostają granty. Bezczelność.

  • avatar

    peternadolski

    Oceniono 3 razy 1

    osobiscie tez nie jestem za aborcja ale ta niby inicjatywa obywatelska to juz jest obled kobieta sama powinna decydowac o swoim ciele a nie kosciol czy politycy powinna sama powiedziec czy jest to zgodne z jej sumieniem bo nie wierze w to,ze kazda kobieta jesli sie na aborcje zdecyduje ro bi to dla wlasnej wygody czy zartu

  • avatar

    apas13

    Oceniono 3 razy 3

    @zzzyrtec
    Trochę późno znalazłem twój post, ale odpowiem.
    Zakładasz, że KK poświęca swoją popularność głosząc trudne prawdy i to dowodzi twoim zdaniem, że nie chodzi o władzę, bogactwo i wpływy.
    Ja, nauczony historią, widzę to inaczej. Pokaż mi proszę jakikolwiek totalitaryzm, który NIE narzucał swoim "poddanym" wyrzeczeń i trudów, który pozwalał im na swobodne myślenie, podejmowanie własnych decyzji i samodzielne ponoszenie ich konsekwencji? Czytając historię kościoła łatwo udowdnimy tezę, że był on w przeszłości instytucją totalitarną: rządzony w najlepszym wypadku przez garstkę kilkuosobowych koterii, które nie dyskutowały ze sobą zwalczając się za to w śmiertelnych wojnach podjazdowych, zgodne jedynie w kwestii tego, by swoje przekonania NARZUCIĆ jak największym rzeszom ludzi, niezależnie od tego, jaką kulturę ludzie ci reprezentowali. Narzucić ogniem, mieczem i terrorem. A potem utrzymać władzę zwalczając jakikolwiek przejaw samodzielnego myślenia. Listy nazwisk ofiar stosów i prześladowań, którzy MIELI RACJĘ w przeciwieństwie do swych prześladowców, którzy jedynie WIERZYLI, że znają prawdę wymieniał nie będę, znamy ją wszyscy. ALe pomyślmy o tych tysiącach ludzi anonimowych, którzy nie odkryli zasad ruchu planet a "jedynie" zdobyli się na samodzielne myślenie w kwestiach bardziej przyziemnych i zapłacili za to straszną cenę - bo kościół w imię swojej władzy myslenia nie toleruje.

    I o to chodzi, o władzę. O władzę nad ludźmi zniewolonymi. Bo jeżeli przekona się człowieka, że ktoś wie lepiej od niego, co jest dobre a co złe, to potem można go przekonać do wszystkiego. Tak to działało w każdym totalitaryźmie. Prześladuj Żyda, który wprawdzie nic ci nie zrobił, ale MY wiemy, że on jest zły... Szukaj wroga ludu wśród sąsiadów, których znasz od dziecka, ale nie daj się zmylić, bo MY wiemy, że wróg tam jest... Musisz urodzić dziecko gwałciciela, bo MY wiemy, że to jest dobre dla twojej duszy... Wyczytaliśmy to w naszej mądrej księdze, wymyśliliśmy rozważając od dwóch tysięcy lat ten sam dogmat (i nic to, że wcześniej z tych rozważań wyszło nam, że nie ma nic złego w paleniu ludzi na stosach czy wyrżnięciu Katarów. Ot, zmienność wpływu Ducha Świętego. Wtedy może się pomyliliśmy, pardonsik, ale teraz to już na pewno wiemy!!!!)
    Dziś kościół nie może narzucać woli ogniem i mieczem. Wykorzystuje równie brudne narzędzie - politykę. Krzyże wiszące na ścianach budynków publicznych w neutralnym (ponoć) światopoglądowo państwie to jest złamanie konstytucji. Bezkarne, bo próba zdjęcia krzyża wywoła wojnę - wierne zastępy bezmyślnych wyznawców kościelnej doktryny podnisą krzyk, księża ich poprowadzą a hierarchia stwierdzi, że nic się nie stało. Przecież ateistom krzyż jest obojętny... Krzyż tak, jego obecność w przestrzeni publicznej - nie!
    Powiesz - ok, ale to dyskusja o niczym istotnym, a aborcja dotyczy ŻYCIA. Owszem, ale problem polega na tym, że życia kobiety także. Zakazanie aborcji jej nie zlikwiduje, przyzna to każdy myślący człowiek, dowody można znaleźć w dziale ogłoszeń medycznych każdej polskiej gazety, pod hasłem "przywracania miesiączki". Aborcję można ograniczyć ułatwiając dostęp do antykoncepcji i edukazcji seksualnej. Ale tego kościół też nie lubi, bo - jak to napisałeś? - ludzie puszczali by się na prawo i lewo z każdym. Cóż za głupie stwierdzenie! Jestem ateistą i jestem wierny tej samej kobiecie od 20 lat. Znam dwóch księży katolickich (nie znam ich zbyt wielu...), którzy puszczają się na prawo i lewo z każdą napotkaną i chętną laską. Oni są przesiąknięci naukami KK, ja nie... Seksu nie da się zakazać, popedu nie da się stłamsić nawet ślubowaniami przed Najświętszą Panienką i samym bogiem.
    Sukcesem kościoła było by, gdyby jego wyznawczynie, uważające się za katoliczki, unikały aborcji. Innym zostawmy prawo do decyzji.

  • avatar

    kosowiec324

    Oceniono 5 razy 5

    "Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga,
    powinni pokazać listy uwierzytelniające." (Julian Tuwim)

    1. Zerwać konkordat
    2. Zlikwidować etaty kapelanów
    3. Zlikwidować etaty katechetów
    4. Opodatkować kler
    5. Znacjonalizować majątek zagrabiony przez kler po roku 1989
    6. Wyprowadzić religię ze szkół
    7. Usunąć krzyże z urzędów i szkół
    8. Uroczystości państwowe organizować bez udziału kleru
    9. Postawić przed sąd wszystkich pedofilów w sutannach
    10. Wstrzymać dofinansowanie "dzieł" Krk z kasy państwa !

    Rydzyk miał rację - Polską nie rządzą Polacy - rządzą polskojęzyczni biskupi,
    funkcjonariusze watykańskiego imperium, biznesu religijnego.
    Obywatele Watykanu - wracajcie do centrali, do ojczyzny !

    Dlatego będę głosował na partię Ruch Palikota !!

  • avatar

    zzzyrtec

    Oceniono 4 razy -2

    szpak01

    Nareszcie ktoś nawiązuje! Ale skąd u Ciebie tyle jadu? Widzę, że nadal i z uporem"kleisz" sprawę do przekonań czysto religijnych... "Kleisz" mnie do tych "nie myślących". Próbujesz mnie utożsamić z jakimiś "nimi"? Dziwne. Próbujesz sprowokować, obrazić, czy dyskutować? Zdenerwowałeś się chyba, chłopie... Trzymaj fason...

    PIsałem o życiu, bo - faktycznie - tylko człowiek ma w świecie ożywionym przywilej MYŚLENIA (w sensie refleksji). Myśli więc też o "życiu". Ale zastanów się POCA ktokolwiek miałby badać kiedy DOKŁADNIE się ono zaczyna? Moim zdaniem chodzi o jakieś intreresy. Tylko pomyśl - jaki interes miałby Kościół uparcie (!) wymagając od swoich wyznawców dodatkowych wyrzeczeń - zakazu puszczania się na prawo i lewo z kimkolwiek i później ew. pozbycia niewygodnej "narośli na macicy"? Przecież "każdy lubi seks" i jest to łatwe, wygodne miłe i przyjemne? A kłopotów nikt nie lubi, po co więc je mnożyć . Załóżmy, że przyjmiemy Twoją tezę - Kościół to banda "rozpasionych" ciemniaków, którzy są łasi na kasę (typowa teza wielu ortodoksów "Kościoła Liberalnego"). Przecież narzucając zakazy, trudy i wyrzeczenia strzelałby sobie w kolano - ludzie odejdą tam, gdzie najważniejsze jest "miło, łatwo i przyjemnie" i nici z tacy w niedzielę. Sam zobacz - przecież tak się właśnie DZIEJE (ludzie odchodzą)... Jaki to więc "komercyjny przemysł", jaki "zysk" ma ta przeklęta instytucja z tego, że głosi takie niepopularne i trudne rzeczy? Sam widzisz - teza nie trzyma sie kupy po prostu. Demagogia.

    Ale wróćmy do chłodnej i logiki o jajkach, o których piszesz.

    Cóż się stanie, jeśli wytłuczesz wszystkie jajka? I co się stanie, gdy spalisz wszystkie żołedzie (ktoś pisał o żołędziach)? Mówimy trochę jak w przedszkolu, co? Ale sam zacząłeś.... Tak - nie będzie kur ani dębów, proste. Gdy wytniesz zygotę, nie będzxie człowieka. Co tu kombinować?

    Pewnie można ludziom wytłumaczyć, że jedzenie kurczaków jest niezdrowe, a dęby stanowią zagrożenie dla ludzkości. NKWD specjalizowało się w takiej właśnie "nauce". Kto niewygodny - kulka. Niemcy wynaleźli gaz dla niewygodnych. Podobno taniej. Bez niewygodnych ŁATWIEJ sie przecież żyje! Dla mnie są to sytuacje absolutnie analogiczne. To przecież osta likwidacja niewygód z calkowitą negacją takich - też czysto ludzkich - domen jak uczciwość, godność, honor, sprawiedliwość i inne przypisane człowiekowi uczucia.

    Wiesz, ja nie jestem genetykiem, więc nie będę zastanawiał się, czy ŻYCIE zaczyna się po pierwszym podziale zygoty,czy po 10 do 13 potęgi. Zastanawia mnie jednak POWÓD, dla którego niektórzy ludzie wszczęli tę dyskusję z taką zaciekłością. Czemu tyle KASY idzie na tak skomplikowane 'badania"?

    Dobrze wiesz, że głównym powodem dokonywania aborcji NIE SĄ wady genetyczne, czy zagrożenie życia matki, lecz potencjalna niewygoda. Jeśli nie wiesz - sprawdź sobie statystyki światowe. TUTAJ jest więc interes! WYGODA (szeroko rozumiana)! "Uznajmy, że życie dziecka zaczyna się po 6 miesiącach, to każda matka będzie miała tyle czasu na skorygowanie tej "drobnej przypadłości", by mieć wygodniejsze życie" (cokolwiek przez to rozumie).

    Jeśli nie uznajesz żadnych wyższych wartości ponad WYGODĘ, to Twoja religia jest tak obca, że dyskusja traci sens. Twój kościół upadnie, jak upadały podobne w przeszłości (poczytaj trochę!). Gdybym sam stwierdził tak o sobie, przeraziłbym się, że stałem się wegetującym zwierzątkiem, dla którego zjeść, wyspać się w ciepełku, pokopulować z jakąś samiczką i mieć SPOKOJ to najwyższe wartości.

    Pomyśl uważnie jakie są INTENCJE obu stron sporu. Nazwij je uczciwie po imieniu, a może zrozumiesz kto ma jaki w tym interes?

    Pamiętaj, dowieść można WSZYSTKIEGO. Tylko PO CO...

    PS.
    I nie uciekaj się do pogardy i kpiny. To oznaka lęków i słabości, więc po co tak się demaskować?

  • avatar

    szpak01

    Oceniono 6 razy 4

    ad zzzyrtec. Twoje argumenty miałyby sens logiczny, gdybyś zaczął od definicji słowa " ŻYCIE". A dobrze wiesz, że NIE MA ZGODY co do tej definicji ani wśród naukowców ani filozofów. Jest tylko kościółkowa definicja wzięta z USTALEŃ teologów. Religie i ich teologiczne prawa MOGĄ dotyczyc tylko wyznawców danej religii. MOGĄ oni lub NIE przestrzegać tych praw - jest to ich WYBÓR. Ale religie, w interesie ich kapłanów, a szczególnieich spasionych hierarchów, chcą narzucać WSZYSTKIM swój punkt widzenia i swoje definicje. Ignorancją jest porównywanie praw współżycia w społeczeństwie do dyktatury poglądów religijnych. Cyt :"Debata w kraju dotyczy tego, czy godzimy się jako obywatele / naród, by nasze PRAWO (polskie znaczy) dozwalało unicestwianie ludzi w embrionalnym stadium rozowju." Żadne prawo nie może zmuszac żyjacego człowieka-jednostki (kobiety) do umierania za czyjes idee. Ideę, że zapłodnione jajko jest kurą!!!! Wy narzucacie innym swoje poglądy i zmuszacie jednostki do przestrzegania definicji i praw waszego stada baranów. ZAbrońcie aborcji swoim wyznawcom i my - normalni (jednostki myślące) nie mamy NIC do tego. Uprawiajcie swoje gusła w kościołach i PRYWATNYCH domach - nam nic do tego. Ale nie godzimy się na wasze siłowe nawracanie nas na wasze gusła. W imię tych guseł wymordowano miliony (Albigensi, Katarzy, Konkwista, Afryka), nie dość wam?/ Polpot, Stalin, Hitler, Mao - też mieli swoje ideologie i gusła z powodu których wymordowali miliony. Jesteś(cie) tacy sami. ZArodek to NIE ŻYWE stworzenie, to potencja tegoż. Nie uprawiaj demagogii wymyslająć passtorianowi.

  • avatar

    zzzyrtec

    Oceniono 2 razy -2

    passtorian

    ...sorki, ale czytam Cię raz jeszcze. Piszesz "Logika wskazywalaby , ze aborcja jest dozwalana przez Stworce, skoro na nia pozwala i nie karze uczestnikow gwaltowna, okrutna smiercia." LOGIKA? Przez STWÓRCĘ? Żeby uznać istnienie Stwórcy, trzeba właśnie pozbyć się logiki, bracie.... To jest właśnie WIARA. Religia to jeszcze co innego. Jeśli jesteś wierzący, możemy o tym też pogadać. Ale my tu nie mówimy o wierze, religii, tylko o faktach i prawie. Nawet temat sumienia, uczuć, uczciwości, godności i przyzwoitości tu nie istnieje. Wystarczają suche FAKTY i czysta, spokojna logika. Społeczeństwa i kultury nie szanujące życia po prostu wymierają....

    Nie myl proszę pojęć, jeśli chciałbyś poważnie podyskutować na ciekawe i ważne tematy... Myśl UWAŻNIE, pytaj, kwestionuj i nie myl pojęć. Warto!

  • avatar

    metropolitanmuseum90

    Oceniono 4 razy 4

    Wiadomo, że to nie przejdzie. To nierealne. Takiej ustawy nie ma nigdzie na świecie. "Mogliby równie dobrze napisać projekt, żeby zamknąć wszystkie kobiety w ciąży w obozach pracy, żeby przypadkiem nie zamordowały swoich nienarodzonych dzieci. Przyglądanie się tej debacie na serio, to strata czasu. Myślę, że oni doskonale o tym wiedzą, ale to jest defensywny odruch przeciwko tej debacie, która zaczyna się otwierać. Ostatnio śmielej zaczęło o tym mówić SLD, było głośno wokół filmu "Podziemie Kobiet", a wyniki badań pokazują, że grubo ponad połowa Polaków jest za liberalizacją ustawy."

  • avatar

    zzzyrtec

    Oceniono 4 razy -2

    passtorian

    ... tyle, że w mojej wypowiedzi nie odwoływałem się nigdzie do jakiejkolwiek religii, tylko do prostej wiedzy dostępnej każdemu, kto potrafi czytać ze zrozumieniem i prostej (choć może nie prostackiej) logiki. A tu od tych odwołań i obelg w kierunku religii aż huczy. To wlaśnie niestety sprawia wrażenie ubóstwa myślowego i jałowości autorów tych wypowiedzi i czegoś, co bez wyrzutów sumienia (też niepopularne tu chyba słowo) prostactwem...

    Twoja teza, "ja nikomu nic nie narzucam, to i niech inni się odczepią ode mnie" tchnie świeżą naiwnością dziecięcia, które nie wie czym jest "społeczeństwo", nie potrafi więc myśleć w kategoriach społecznych, a co tu mówić o kategoriach praw rządzących grupami ludzi. Samemu, bez zobowiązań społecznych możesz żyć na swojej własnej wyspie (jest ponoć ich jeszcze sporo do wykupienia, a pewnie jeszcze więcej do odkrycia). Jesli jednak będziesz dzielił wyspę z coćby jeszcze jedną osobą, już będziesz musiał nauczyć się z nią dogadywać... W Polsce żyje sporo osób, wiesz?

    W społeczeństwach (na jezdni, w sklepie, biurze, bloku mieszkalnym, kraju) - chcąc nie chcąc - jesteś zmuszony do podporządkowania się wspólnym regułom (tzw PRAWU). Naiwnością (a u dorosłego ignorancją) jest tego nie widzieć.

    Debata w kraju dotyczy tego, czy godzimy się jako obywatele / naród, by nasze PRAWO (polskie znaczy) dozwalało unicestwianie ludzi w embrionalnym stadium rozowju. Tak! Kobieta w ciąży MA dwa mózgi, cztery ręce i cztery nogi... A człowiek, którego urodzi lub zabije jest Polakiem. Ptanie więc, czy państwo ma jego życie chronić, i troszczyć się o nie (tak jak o Twoje i moje) czy nie.

    A znana w "wolnych krajach" "procedura" doduszania urodzonych, a niedobitych w macicy, bo niewygodnych komuś dzieci (np. w 5-6 miesiącu ciąży i PÓŹNIEJ) to także doduszanie płodów? Proszę Cię.... To, że ktoś zmieni nazwę jakiejś czynności, nie zmienia faktu jej dokonania (likwidacja? eksterminacja? aborcja? eutanazja? - słodka melodia słowek z łacińskim rodowodem....) Dla mnie to po prostu odebranie życia, a więc zabójstwo...

    Pytanie tylko, czy ktoś (jakieś społeczeństwo) chce uznać za pomocą swego prawa takie działania, jako prawem dopuszczone, czy nie? Dla mnie to byłby raczej objaw dziczenia i słabości tego społeczeństwa, a nie jego rozwoju...

    A religia? Twój umysł jest bardziej "przesycony religią" niż Papieża i całego Kościoła, skoro używasz tylu odniesień do religii. Rozumiem Cię jednak - trudno mówić bez emocji (a więc złośliwości i obelg) o czymś, czego się człowiek lęka... A lęk pochodzi z niewiedzy, niestety (to też od dawna już wiadomo i nie "Kościół" ani "księża" to wymyśłili :):) )... NIe gub więc wątków i odwołuj się do faktów, jeśli chciałbyś podyskutować, please... A zapraszam.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX