Piskorski formalnie oskarżony. "Posłużył się sfałszowaną umową"

jb, PAP
30.06.2011 , aktualizacja: 30.06.2011 17:49
A A A Drukuj
Szef Stronnictwa Demokratycznego Paweł Piskorski został formalnie oskarżony o użycie w 2001 roku w urzędzie skarbowym sfałszowanego dokumentu o sprzedaży antyków. Grozi mu o 6 miesięcy do 5 lat więzienia. Polityk się nie przyznaje.
Paweł Piskorski
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Paweł Piskorski
- Dzisiaj przesłaliśmy Sądowi Rejonowemu Warszawa-Wola akt oskarżenia w tej sprawie - powiedziała dziś rzeczniczka prokuratury Monika Lewandowska, potwierdzając informację "Rzeczpospolitej".

Podejrzana umowa na blisko milion

Lewandowska poinformowała, że w akcie oskarżenia Piskorskiemu zarzucono posłużenie się sfałszowaną umową kupna-sprzedaży "przedmiotów zabytkowych z zakresu malarstwa i rzemiosła artystycznego sprzed 1945 roku", na której podrobiony został podpis osoby kupującej antyki. Piskorski miał się posłużyć tą umową w sierpniu 2001 roku w urzędzie skarbowym Warszawa-Wola.

Zakwestionowana umowa nosi datę 19 stycznia 1997 roku. Opiewa na kwotę ponad 900 tys. zł. Piskorski figuruje na niej jako sprzedający antyki. Kupującym około sto przedmiotów miał być antykwariusz Zygmunt M., który na mocy tej umowy miał wejść w posiadanie starodruków, obrazów i przedmiotów do wystroju wnętrz.

Fałszerstwo potwierdza ekspertyza

Prokuratura, oskarżając Piskorskiego, zarzuciła mu przestępstwo posłużenia się podrobionym dokumentem, za co grozi kara od 6 miesięcy do 5 lat więzienia. Fałszerstwo podpisu ma potwierdzać ekspertyza kryminalistyczna zamówiona u biegłych na potrzeby śledztwa. Biegły porównujący podpisy antykwariusza na umowie i na innych dokumentach doszedł do wniosku, że brak jest cech wspólnych między porównywanymi podpisami - poinformowała prokuratura.

Sama sprawa podrobienia dokumentu została umorzona, jako że karalność tego typu przestępstwa jest już przedawniona.

Piskorski się nie przyznaje

Piskorski nie przyznaje się do zarzuconego mu czynu. Po tym jak w zeszłym roku przedstawiono mu zarzut w tej sprawie, uznał go za całkowicie nieprawdziwy. Polityk podkreślał wtedy, że nikt nie zarzuca mu, że to on sfałszował podpis. - Jestem w tej sprawie nie tylko niewinny, ale też z całą 100-procentową pewnością jestem pewien finału tej sprawy - dodawał szef SD.

- Pan Piskorski złożył obszerne wyjaśnienia w toku śledztwa, w których kwestionował postawiony mu zarzut - powiedziała prokurator Lewandowska.

To odwet na polityku?

13 stycznia zeszłego roku CBA na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie przeszukało dom szefa Stronnictwa Demokratycznego. On sam w publicznych wypowiedziach stawiał pytanie, czy ta sprawa nie jest politycznym odwetem na nim - jako byłym polityku PO, a obecnie konkurencie tej partii.

Mówił on, że przez lata nie było żadnych wątpliwości co do tej umowy, aż do roku 2007, kiedy zaczęto ją kwestionować. Zaznaczył jednak, że spór z Urzędem Skarbowym zakończył się pod koniec listopada 2009 roku. prawomocnym postanowieniem sądu. Wtedy - jak mówił - Wojewódzki Sąd Administracyjny przyznał, że nie ma żadnych podstaw, aby kwestionować zawarcie i realizację umowy z antykwariuszem.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (3)

  • avatar

    czytelnik52

    Oceniono 2 razy 2

    Nareszcie!!!!
    Mam głęboką nadzieję, iż bedzie miał dużo czasu na łupanie swoich orzechów włoskich.
    . A skoro ma szczęście, to byc może postawią jemu ruletkę którą będzie kręcił do woli.

  • avatar

    arvelli_net

    Oceniono 1 raz 1

    ... do pudła z "gajowym" na 15 lat... w Polsce nie może być świętych krów!!!!

  • avatar

    fudalejw.1

    Oceniono 1 raz 1

    Przypomnę, że 13 letni Damian z Rzeszowa za wyciągnięcie złotówki
    z wózka na zakupy został zatrzymany przez ochronę sklepu i przekazany
    policji,która skierowała wniosek do sądu o ukaraniu chłopca.
    U Pawła Piskorskiego chodzi o kant na 900 tyś złotych -
    wniosek w Polsce demokratycznej wszyscy są równi według prawa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX