Baczyński odpowiada Kani. "Dlaczego? Bo przekroczyli kolejne granice łajdactwa"

Jerzy Baczyński

Jerzy Baczyński (Fot. Wojciech Olkunik / Agencja Gazeta)

"Ta lustracyjna fala jest jeszcze gorsza, jeszcze mniej przyzwoita od poprzedniej, bo zakłada jakąś genetycznie dziedziczoną zdradę, istnienie całych rodzinnych klanów, środowisk, grup, które przez dekady knuły, jak zaszkodzić Polsce" - pisze w "Polityce" redaktor naczelny pisma Jerzy Baczyński. Odpowiada tak na publikację Doroty Kani pt. "Resortowe dzieci".
Błędy, niedopowiedzenia, insynuacje - to zarzuty, z których autorzy książki "Resortowe dzieci" nie są w stanie się wybronić. Dociskani przez swoje środowisko - jak Dorota Kania przez Roberta Mazurka, Piotra Zarembę, czy nawet Bronisława Wildsteina - brną, że jedynie przedstawiają "system". I używają tego argumentu nawet do obrony umieszczenia w swojej publikacji osób, których nie da się nazwać "resortowymi".

"Właściwie trudno powiedzieć, co lepsze: ignorować, bo wytknięcie wszystkich popełnionych w książce nadużyć wymagałoby setek stron sprostowań i komentarzy, co technicznie jest niewykonalne i moralnie absurdalne, czy jednak spotykać się przez lata w sądach z autorskim tercetem" - zastanawia się dzisiaj w "Polityce" naczelny pisma Jerzy Baczyński, według Kani, Marosza i Targalskiego właśnie "resortowe dziecko".

"Lustracja po polsku. Żaden historyk nie pokusi się o recenzję"

Baczyński wytyka, że nawet przeprosiny, które można uzyskać w sądzie od wspomnianych autorów, nie będą miały wartości, bo będą "wymuszonym przyznaniem się do manipulowania materiałami". "Cóż, uchwalona przez polskie państwo ustawa o IPN daje osobom podającym się za dziennikarzy prawo wglądu we wszystkie akta dowolnie wybranych osób i robienia z nich dowolnego użytku. A że inni dziennikarze, poza grupką "niepokornych", z tego nie korzystają, to ich sprawa" - ubolewa naczelny "Polityki".

Szef tygodnika podkreśla, że lustracja w Polsce właśnie na tym polega od lat, a żaden historyk "nawet nie pokusi się o recenzję warsztatowych i moralnych harców, wyczynianych z osobistych, biznesowych i politycznych pobudek".

Reagować? Pozywać?

Naczelny "Polityki" tłumaczy, dlaczego reaguje na publikację prawicy: po prostu jego zdaniem zostały przekroczone "kolejne granice łajdactwa". "Tu nikt nie ma prawa do obrony, do prywatności, do ochrony czci, nawet spokoju swoich zmarłych. To swoista zapowiedź tego, co z jeszcze większą siłą może uderzyć, gdyby PiS miało powrócić do władzy" - ostrzega Baczyński.

Przeciwko Frondzie, która wydaje "Resortowe dzieci", wystąpił do sądu Jacek Żakowski. I wygrał. Sąd Okręgowy w Warszawie zakazał na rok publikacji książki "Resortowe dzieci. Media" z jego wizerunkiem na okładce. Książka z zaklejoną twarzą dziennikarza pozostaje w sprzedaży. Dziennikarz jednak nie ustępuje - domaga się zadośćuczynienia w wysokości 20 tys. zł oraz dołączenia do egzemplarzy "Resortowych dzieci" komunikatu: "Umieszczenie na okładce książki wizerunku pana Jacka Żakowskiego może naruszyć jego dobra osobiste ze względu na to, że żadne fakty nie uzasadniają przypisania mu cech objętych tytułem książki".

Żakowski chce również, aby przeprosiny wydawnictwa ukazały się w tygodniku "Polityka", "Gazecie Polskiej", "Gazecie Polskiej Codziennie", "Gazecie Wyborczej" i na Fronda.pl.

Prawica podzielona: "Kłania się stara zasada Goeringa..."

"Piszecie tylko o ludziach, z którymi się nie zgadzacie", "Kłania się stara zasada Goeringa: To ja decyduję, kto jest Żydem. Wy decydujecie, kto jest resortowym dzieckiem" - m.in. takie zarzuty stawiał ostatnio Dorocie Kani Robert Mazurek w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej". Kania próbowała się bronić: "Szantaż? My nie zajmowaliśmy się grzebaniem w życiorysach...".

- Jest wiele innych osób po prawej stronie, konserwatywnych dziennikarzy, którzy mieli dziadków w KPP, a o nich nie napisaliśmy - stwierdziła Kania. Broniła się jednak dość nieporadnie, kilkukrotnie sobie przecząc: raz mówiła, że współautorami książki po prostu skupili się na tych, których "korzenie sięgają starego systemu", a dalej przyznaje, że w przypadku Jacka Żakowskiego "o umieszczeniu go w książce [i na okładce książki - red.] zdecydował jego sposób myślenia, a nie więzy krwi, czy własna przynależność partyjna".

Zbytnie uproszczenie i "wrzucanie wszystkich" do publikacji zarzucił też Kani Piotr Zaremba w programie Bronisława Wildsteina w Telewizji Republika. Nawet sam prowadzący przyznawał, że nie zgadza się z przyklejaniem niektórym łatek bycia "resortowym dzieckiem". Kania nie potrafiła obronić się przed zarzutami i powtarzała tezy o "systemie". Potem, już na innych spotkaniach, w których uczestniczyła, nabijała się z Piotra Zaremby, że ten nie zajął się podobnym tematem (lustracji), tylko... pisze książki o prezydentach USA.

- Wciąż nie wiem, czy warto z autorami "Resortowych dzieci" spotykać się w sądzie - przyznaje w najnowszej "Polityce" Baczyński. - Paradoks naszych czasów polega na tym, że na tych ludzi i na to, co czynią, nie ma dziś, poza ludzkim osądem, ani prawa, ani sprawiedliwości - puentuje.

Zobacz także
  • Jacek Żakowski, książka Frondy Żakowski wygrał z Frondą. "Resortowe dzieci" z jego wizerunkiem wycofane z księgarń
  • ''Resortowe dzieci'', Jacek Żakowski Wydawca "Resortowych dzieci" ustąpił Żakowskiemu. Wizerunek dziennikarza znika z okładki książki
  • Dorota Kania, współautorka książki Mazurek ostro przepytuje Kanię o "Resortowe dzieci": Ta książka to szantaż: Nie jesteś nasz, to zlustrujemy Ci rodziców
Komentarze (420)
Baczyński odpowiada Kani. "Dlaczego? Bo przekroczyli kolejne granice łajdactwa"
Zaloguj się
  • demolka666

    Oceniono 751 razy 567

    jeśli niejaka kania jest łajdaczką medialną, a jest, to NALEŻY to głośno mówić!!! - nie wiem czy do sądu warto iść czy nie, bo sądy polskie to gehenna dla pomówionych czy pokrzywdzonych, którzy latami czekają na sprawiedliwość, a w dodatku te sądy nakładają tak skandalicznie niskie kary pieniężne, że oszczercy nic sobie z tego nie robią - ŁAJDACTWO NALEŻY GŁOŚNO NAZYWAĆ PO IMIENIU I NAZWISKU !!! takim ręki się nie podaje, nie zaprasza na rozmowy, dopóki nie przeproszą wynocha z życia publicznego - no ale jak pani olejnik zaprasza takie coś jak niejaka pawłowicz do studia tvn24 (!!!!!!!!!!) to niech nie spodziewa się że ja i ją będę szanował...

  • 39marpik

    Oceniono 646 razy 460

    Okazuje się że łajdactwo jest zarazliwe. Każdy kto się zetknął z J.Kaczyńskim jest zaifekowany, to już epidemia i należy myśleć o skutecznej szczepionce.

  • polska_baba

    Oceniono 560 razy 418

    Niech pokrzywdzeni tą publikacją wytoczą Frondzie proces zbiorowy. Przez lata olewano to prawicowe oszołomstwo i do czego to doprowadziło?
    Tępić! Podawać do sądu, nie odpuszczać, niech płacą za każde kłamstwo.

  • kingsizemax

    Oceniono 373 razy 299

    Jakie kryteria decydowały o tym , aby zostać osobą zlustrowaną przez Kanię - pytał w wywiadzie Mazurek .
    - Stosunek do katastrofy smoleńskiej , odpowiada pani autorka .
    Czyli nieważne czy byłeś ubekiem , kapusiem ,donosicielem ,piewcą komunizmu , szmalcownikiem, czy innym bydlakiem . Jesteś nasz gdy uważasz ,że pod Smoleńskiem był zamach w którym zginął prezydent tysiąclecia i ciebie nie ruszamy , a pozostałym "zdrajcom " i "niepełnym Polakom " - dowalimy .

  • bonifacy_40

    Oceniono 357 razy 227

    Panie Baczyński.......szkoda język strzępić , gnidy zwyczajnie trzeba olewać , ostracyzm społeczny .

  • szary-polak

    Oceniono 303 razy 217

    Kaczyńscy, resortowe bachory ?

    www.raportnowaka.pl/news.php?typ=news&id=320

    wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Teczki-Kaczynskich,wid,10104920,wiadomosc_prasa.html?ticaid=1bcb2

  • bro2001

    Oceniono 236 razy 204

    Ja nie mam jakichs szczegolnych oporow przed przywolywaniem przeszlosci rodzicow ich potomkom.
    Dzieci chlubia sie swoimi rodzicami i czerpia z ich dorobku.
    Resortowe dzieci to dzis ludzie w sile wieku, ktorzy w czasach PRL-u czerpaly garsciami z pozycji swoich rodzicow.
    Problem jednak w tym, kto rzeczywiscie jest resortowym dzieckiem!
    Czy syna mechanika samochodowego i pracownicy administracyjnej jakim byl pewien znany dziennikarz mozna porownac z synem generala MO jakim jest pewien znany artysta kabaretowy i autor piosenek.
    Dziennikarza co najwyzej uznano za "swojego" i powierzono organizowanie programow telewizyjnych w czasie stanu wojennego. Czy spelnil oczekiwania wiedza ci, co z nim wspolpracowali.
    Artyscie od kabaretow bylo wolno znacznie wiecej niz innym juz w czasach PRL-u bo mial znanego ojca. Dzis Pan Jan pozwala sobie na wycieczki pod adrsem dzisiejszej wladzy jakby byla z tamtych czasow a On biedactwo uciekal cenzurze i heroicznie niosl sztandar wolnosci.
    Znac miare to rzecz wazna

  • zd46

    Oceniono 235 razy 167

    Dlaczego w innych krajach, demokratycznych, jak sie okazuje o wyzszej kulturze politycznej, grzyby: rydzyk i kania sa grzybami jadalnymi a w jednej jedynej Polsce Rydzyk i Kania sa najbardziej toksycznymi grzybami na swiecie. Ich toksyna zabija wszystko co wokol zyje, wszystko co jest porzadne i normalne. Nasladujac prostactwo, chamstwo i sukinsynizm D.Kani zadaje pytania: dlaczego w willi Kaczynski nieznane byly koledy i inne symbole chrzescijanskie, jakie nazwiska odwiedzaly wille na kolacje z kawiorem, czym sobie zasluzyl dla UB i SB Rajmund Kaczynski, zolnierz Powstania Warszawskiego i AK-owiec, otrzymujac wille z rak komunistow i przy wsparciu wujkow o rekach zakrwawionych krwia Polakow, jakie zaslugi dla cenzury PRL i opozycji poniosla p. Jadwiga Kaczynska a jakie dokumenty zlikwidowala no i wreszcie jakie prace na rzecz SB wykonal Jaroslaw Kaczynski i kto to byl dla niego plk. Kijowski????

  • honkers

    Oceniono 258 razy 166

    To wcale nie jest śmieszne - w ten sam sposób Kaczyński i jego sługusy zaszczuli Unię Wolności teraz szczują Tuska oraz wszystkich tych którzy są po jasnej stronie. Chyba już czas jednoznacznie powiedzieć że Kaczyński to najwybitniejszy UB'ek szkalujący i niszczący Polskę jej wolność i niepodległość. Czas już ustanowić i udekorować konusa orderem Berii za wybitne osiągnięcia w niszczeniu polskiej opozycji z lat walki w PRL'em i PZPR, za zniszczenie Solidarności (kiedyś potężny związek a teraz rozbity, słaby i do Dudy) - coś mi się "p" odwróciło..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM