TokFm >  Kultura

Najaktywniejsza grupa w internecie to ''kulturowi wielożercy". ''Ich bunt jest zrozumiały''

mm
28.01.2012 , aktualizacja: 28.01.2012 22:56
A A A Drukuj
Protestujący przeciw ACTA Fot. Agencja Gazeta Protestujący przeciw ACTA
- Ci młodzi ludzie nie wyszli protestować przeciwko samemu ACTA, ale przeciwko temu, jak zostali potraktowani. Ktoś spróbował ingerować w najważniejszą dziś przestrzeń młodych ludzi, czyli internet, nie pytając ich o zdanie - mówi w TOK FM Edwin Bendyk, publicysta "Polityki". Podsumował najnowsze i - jak mówi - "przełomowe" badania, które pokazują, jak Polacy korzystają z kultury. - Politycy powinni je przeczytać i w końcu wyciągnąć wnioski - dodaje.
Edwin Bendyk
Fot. Robert Kowalewski / AG
Edwin Bendyk




- Nikt z tymi młodymi nimi nie rozmawiał, rozmawiano jedynie z twórcami. A rzecz dotyczy ich przestrzeni, bo internet stał się już podstawową przestrzenią młodych ludzi. Nie ma już świetlic. Przaśne puby zamieniły się na drogie puby. Młodym ludziom zostaje ławka w parku, ale tam są strażnicy. Internet stał się ich jedyną przestrzenią, w której czują się wolni. I nagle ktoś mówi, że będzie w tę przestrzeń ingerował. To budzi zrozumiały bunt - mówi Bendyk.

"Kulturowi wielożercy"

Twierdzenie, że ci młodzi ludzie są zagrożeniem dla kultury i twórców jest - w jego ocenie - bzdurą. To nie piraci zarabiający na nielegalnym kopiowaniu wychodzą na ulice. Badanie ''Obiegi kultury'' (sfinansowane przez Narodowe Centrum Kultury) w końcu zlikwidowało mit, że internauta to z urodzenia pirat, który został przyzwyczajony do darmochy i nigdy nie będzie płacić za kulturę - mówi Bendyk.

Teza jest taka: im kto więcej ściąga, tym więcej płaci za kulturę. - Jest w prawdzie duża grupa osób, które tylko ściągają i nie płacą za nic. Ale jest też inna, najciekawsza grupa, najaktywniejszych użytkowników internetu. Są to użytkownicy życia kulturalnego i społecznego, mówi się o nich ''kulturowi wielolżercy". Oni chcą mieć dostęp do wszystkiego, szybko. Chcą się nasycić treściami. Jeśli jest ciekawy film jest w kinie, idą do kina. Jeśli jest ciekawy koncert, idą na koncert. A jeśli czegoś nie ma w kinie czy w teatrze, a jest w internecie, to ściągają. Jeśli nie można legalnie, to ściągają nielegalnie. Najważniejszym kryterium jest dla niech być w kulturze. Środki, jakimi to osiągną są wtórne - mówi Bendyk.

Jest też duża grupa osób ze wsi czy małych miasteczek, które w ten sposób uzyskują jedyny dostęp do kultury. - Pamiętajmy, że oferta kulturalna dla polskiego internatu (ta dostępna legalnie) jest bardzo uboga - dodaje.

Internet napędza zainteresowanie kulturą

Jest też kolejny aspekt - ludzie w sieci kreują i napędzają zainteresowanie kulturą, popyt na nią. - Obieg kulturowy i metakulturowy - czyli recenzje, polecenia - przeniósł się już prawie całkowicie do internetu. Jeśli szukamy rekomendacji ciekawego spektaklu zaglądamy na Facebooka. Tam dowiadujemy się o imprezach i książkach - mówi Bendyk.

- Przykładowo - dystrybutorzy mówią, że zanim film "O północy w Paryżu" Woody'ego Allena wszedł do kin, ściągnięto 150 tys. nielegalnych plików. Jednak już na pytanie, jaki był wpływ tych 150 tys. ściągniętych plików na oglądalność w kinie, nikt nie mógł odpowiedzieć. Wiele osób ściąga film na próbę, żeby zobaczyć, czy warto. Jeśli warto - mogą pójść do kina lub polecić film. Jeśli nie warto - nie zrobią tego. I wtedy można oczywiście powiedzieć, że nie poszli, bo ściągnęli plik. Ale to nie jest taka prosta zależność. Obieg kultury się skomplikował - tłumaczy Bendyk.

Jak podkreśla, najgorszy dla dystrybutora jest brak zainteresowania w sieci. Jeśli film nie jest ściągany, to jest to najlepszy znak, że jest kicha - dodaje. - Producenci nie rozumieją, że świat się zmienia, nie zmieniają taktyki. Ciągle sprzedają DVD z filmami za ceny nieosiągalne zwłaszcza dla młodzieży, która pracuje na umowach śmieciowych. Widziałem film ''Rewers'' za 80 zł. To jest chore. Jeśli mówimy, że ci, którzy kradną, łamią normy etyczne, pamiętajmy, że chciwość też jest grzechem. I producenci powinni myśleć o innych rozwiązaniach. Dzięki internetowi można oferować kulturę taniej, jednocześnie zwiększając ilość odbiorców, a tym samym zyski - dodaje.

62 proc. Polaków ogląda tylko TV

- Aktywni uczestnicy kultury - którzy korzystają z niej czasem nielegalnie - nie szkodzą jej rozwojowi - mówi Bendyk. - Wyzwaniem dla wydawców i twórców jest inna grupa - osoby, które uczestniczą w kulturze jedynie poprzez oglądanie telewizji. To 62 proc. Polaków. To osoby, które w ciągu roku nie miały kontaktu z książką, nie były w kinie, w teatrze, na koncercie. Wystarcza im telewizja - najprostsze programy. Przykładowo - we Francji osób biernych kulturowo jest dwa razy mniej - podsumowuje.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 6
  • 6
  • 6
  • 4
  • 2
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    21 głosów

Komentarze (87)

  • signomi.net

    Oceniono 1 raz -1

    Pan Bendyk dokonuje jednej wielkiej manipulacji. Zresztą nie on jeden. Kupa polskich polityków też. Zwłaszcza ci na świeczniku. I oto pan Bendyk zrównuje ściągnięcie jakiegoś kawałka muzycznego lub filmowego z robieniem czegoś nielegalnego. Czy ten pan jest już na usługach korporacji amerykańskich, czy tylko piramidalnie niedouczony? A może tylko mądry inaczej? Na jedno wychodzi.
    Panie Bendyk! w Polsce nielegalne jest udostępnianie, a nie ściąganie. I nazywa się to dozwolony użytek. Takie jest jak na razie polskie prawo i korporacje amerykańskie chciałyby je zmienić na swoją modłę. Stąd ACTA i zapędy do ustanawiania nowych kategorii przestępstw.

    • ahab_1

      0

      @signomi.net
      Kłania się czytanie ze zrozumieniem - pozdrawiam

  • easz

    Oceniono 2 razy 2

    "Podsumował najnowsze i - jak mówi - "przełomowe" badania, które pokazują, jak Polacy korzystają z kultury. - Politycy powinni je przeczytać i w końcu wyciągnąć wnioski - dodaje"

    - wreszcie to ktoś zauważył!

    Artykuł krótki a jakże treściwy.
    Ja bym dodała jeszcze jedne wniosek, który pojawił się również, tylko nie został już wypowiedziany tak głośno i wyraźnie - głupimi łatwiej manipulować - nie chcą się przystosować, nadal chcą się dowiadywać, uczyć, być doinformowani, korzystać z wiedzy w praktyce? - udupić, odciąć od źródła, wygrana w kieszeni. TO jest nowe średniowiecze.

  • 4o

    Oceniono 7 razy 7

    Chodzi o cenzurę, totalna inwigilacje i zamordyzm na małe firmy polskie.
    Mamy kupować tylko amerykański chłam. Rolnicy też dostaną po dupie np w przypadku GMO.
    Hitler i Stalin palili książki na stosach a teraz to.
    Naród ma być odcięty od informacji i kultury skazany na przaśny internet a la TVP dla debili.
    ACTA to manipulacja korporacji, które chcą z nas zrobić swoich niewolników.

  • szalonymag

    Oceniono 5 razy 5

    i tak ma być...te 62 procent oglądających tylko polską tv...tak ma być...damy im wino ,samice,rozrywkę na poziomie 0...
    i tak ma być to stado ogłupiałych i zmanipulowanych...
    przecież baranami się łatwiej rządzi...
    a w internecie..
    też tak będzie...zobaczycie...
    władza nie cofnie się przed niczym,aby manipulować społeczeństwem...
    cokolwiek to znaczy...

  • paw73

    Oceniono 3 razy 3

    PO=PiS - PO stało się 1000X gorsze!
    Dziś Tusk chroni Kaczyńskiego ,jak najbliższa rodzinę. Tusk bez Kaczyńskiego i PiS, nie istniałby.
    Dlatego Tusk, nie podpisał wniosku o Trybunał Stanu

    koalicję pomiędzy PO a PiS- trwała i trawa!

    -PO i PiS STWORZYLI WSPÓLNIE IPN= Instytut Polskiej Nienawiści!
    -PO i PiS STWORZYLI WSPÓLNIE CBA= Policja Polityczna!
    -PO i PiS STWORZYLI WSPÓLNIE PAŃSTWO WYZNANIOWE=min. wiszące krzyże, we wszystkich urzędach państwowych.
    Każda uroczystość państwowa, odbywa się w obecności kleru!
    -PO i PiS wasalne wobec USA!
    Amerykańska ambasada zadzwoniła do Sejmu i odpytywała, jak poszło głosowanie nad wnioskiem wzywającym premiera do niepodpisywania umowy ACTA. Szło dezyderat przyjęty dwa dni temu na posiedzeniu komisji innowacyjności i nowoczesnych technologii. Dokument ten wzywał premiera Donalda Tuska do wstrzymania się z podpisywaniem umowy ACTA. Pewnie by nie został przyjęty, gdyby nie fakt, że na posiedzeniu komisji zabrakło trzech posłów koalicji.
    Wynik głosowania najwyraźniej zaniepokoił ambasadę amerykańską.
    Ambasador USA, pogroził Tuskowi, ten niezwłocznie zobowiązał Polską Ambasador w Japonii do podpisania ACTA, aby zadowolić Amerykanów.

    -PO i PiS WSPÓLNIE GŁOSOWALI W EUROPARLAMENCIE ZA ACTA!

    - Dnia 22 stycznia 2010 r ustawa o NIK, przegłosowali ludzie PO PSL!
    Tusk i PO , zgotowali państwo inwigilacyjne!
    Od marca 2012 ,Tusku i jego rząd PO PSL ,wprowadza prawo Wielkiego Brata.
    NIK będzie zbierać bez kontroli dane o obywatelach: o chorobach, przekonaniach politycznych, religijnych, preferencjach seksualnych - możliwość gromadzenia bez zgody sądu "danych wrażliwych".

    -Od 2008 roku, rząd PO PSL kierowy przez Donalda Tuska, zwiększył ilość podsłuchów o 300% .
    2010 rok Unia Europejska, zwróciła uwagę rządowi Tuska, że jego rząd łamie prawa obywatelskie.

    -W Kwietniu 2011 koalicja PO PSL, kierowana przez Tuska wprowadziła ustawę o Systemie Informacji Oświatowej.
    Ustawa ta ,gwarantuje zbieranie i gromadzenie danych wrażliwych o uczniach.

  • villk

    Oceniono 4 razy 4

    Tylko pokojowe demonstracje służą sprawie wycofania się Polski z porozumień ACTA

    Demonstrując pokojowo pokazujemy, że jesteśmy obywatelami , że znamy swoje prawa i że ich przestrzegamy .

    Nie dajmy się prowokować.

    Chroniąc i budując demokracje korzystajmy tylko z demokratycznych i prawych narzędzi nawet gdy innym wydaje się to śmieszne.

    Tylko demonstrując pokojowo budujemy demokracje , każde inne zachowanie to warcholstwo.

    villk.blox.pl/html

    • opera_aperta

      Oceniono 2 razy 2

      @villk
      Pokojowe protesty sprawdzają się tylko w systemach totalitarnych/autorytarnych, gdzie władza dysponuje monopolem na siłę w maksymalnej skali i może ją stosować bez ograniczeń. Wtedy inne poza pokojowymi protestami to głupota.
      W systemach takiej pseudodemokracji, jak w Polsce rząd może olewać pokojowe demonstracje na zdrowie. Lud sobie powiecuje, a rząd zrobi co chce i jeszcze będzie powtarzać, że ma 'mandat demokratyczny' do tego. Władza będzie się bała jedynie zagrożenia fizycznego, bezpośredniego. Poza tym mają swoje kadencje i partyjne sejmowładztwo gwarantujące stołki, raz rządowe, raz opozycyjne. I tak na okrągło. Do tego jeszcze łapówy zza granicy.
      Politycy, którzy dopchali się do żłoba po 1989 dobrze o tym wiedzą. To w większości byli 'wywrotowcy' i 'warchoły' - zawodowi rewolucjoniści/opozycjoniści. Wiedzą, jak się traci władzę i skutecznie się przed tym zabezpieczyli.

  • tomek693

    Oceniono 5 razy 5

    TO ZDRADA! DZĄD SIE SPRZEDAŁ!PRECZ!To nie my jesteśmy dla rządu, tylko oni dla nas!

  • nadpis

    Oceniono 9 razy -9

    nie bójcie się prawdy! ..... powiedzcie jasno i wyraźnie: ......protestuję ponieważ chcę nadal kraść , jestem złodziejem

    • signomi.net

      Oceniono 1 raz 1

      @nadpis
      Tobie nic już nie pomoże. Jesteś beznadziejnym przypadkiem głupoty, albo pachołkiem amerykańskich korporacji. Tobie nawet nie warto tłumaczyć kołku jak denny jest twój występ.

    • ahab_1

      Oceniono 1 raz 1

      @nadpis
      Jeśli pożyczę od znajomego (za darmo) książkę lub płytę z filmem, albo z muzyką, to też jestem złodziejem własności intelektualnej?. Czym to się różni od pożyczki w internecie?. Zlikwidujmy biblioteki publiczne - tam też się kradnie.

  • nadpis

    Oceniono 8 razy -8

    nie bójcie się prawdy! ..... powiedzcie jasno i wyraźnie: ......protestuję ponieważ chcę nadal kraść , jestem złodziejem

    • signomi.net

      0

      @nadpis
      No to powiedz tępaku kiedy wreszcie przestaniesz bić swoją żonę?

  • elemistrezor

    Oceniono 1 raz 1

    momentami mam wrazenie ze gazeta.pl szerzy probagande.wiele informacji moja sie z prawda.

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Wiadomości dnia