"Prawdziwe" księżniczki spotkasz tylko... w filmach Disneya. ''Bez księcia nie mają racji bytu. Ich celem jest małżeństwo''

W dzisiejszym świecie głos kobiet jest coraz bardziej słyszalny. Ale w bajkach ciągle dominują nierealne księżniczki. Obowiązujący kanon zmienia się bardzo powoli. - Pierwszą "etniczną księżniczką" była Mulan. Premiera filmu odbyła się w 1998 roku. Po raz pierwszy Azjatka była główną bohaterką filmu wytwórni Walta Disneya. Miała wiele przygód, ratowała świat, ale co ciekawe... w przebraniu mężczyzny - mówiła w TOK FM krytyczka filmowa Katarzyna Grynienko.
Dziś kobiety są prezydentami, premierami, prezesami firm, kosmonautkami, a w bajkach oglądanych przez współczesne dzieci występują głównie w rolach odzwierciedlających konserwatywne zapatrywania. Tak jest chyba w najbardziej popularnych produkcjach, firmowanych przez wytwórnię Walta Disneya.

- To księżniczki, które bez księcia nie mają racji bytu. Ich celem jest małżeństwo. Czasem nawet taka księżniczka ma jakieś ambicje na swój temat, ale mija jest to, jak zjawia się książę. Bohaterki zwykle wyglądają tak nierealistycznie, jak lalki Barbie: bardzo wąska talia, wielkie oczy, gęste włosy - odzwierciedlają kanon kultury zachodniej - ocenia krytyczka filmowa Katarzyna Grynienko

Do pierwszych prób zmiany tego wizerunku doszło dopiero niedawno. Zaczęły pojawiać się m.in. księżniczki nie tylko o białym kolorze skóry.

- Pierwszą "etniczną księżniczką" była bohaterka filmu "Mulan" (premiera w 1998 roku). Po raz pierwszy Azjatka była główną bohaterką filmu Disneya. Mulan miała wiele przygód, ratowała świat, ale co ciekawe... w przebraniu mężczyzny. Bo jako kobieta nie miałaby nic do powiedzenia w baśniowym świecie - wspominała Grynienko w TOK FM.

Bohaterka nie tylko o figurze modelki

Dłużej przyszło czekać na czarnoskórą główną bohaterkę filmu Disneya. Premiera "Księżniczki i żaby" miała miejsce w 2009 roku. Film... mało komu się spodobał. - Afroamerykanie stwierdzili, że główna bohaterka jest za mało kobieca, niepodobna do klasycznego disneyowskiego wzorca. Nie spodobało im się także to, że dziewczyna pochodzi z biednej rodziny. Ugrupowania konserwatywne krytykowały wytwórnię nie tylko za kolor skóry głównej bohaterki. Także za to, że jej książę... nie był czarny, tylko pochodził z Bliskiego Wschodu - mówiła Grynienko.

Całkiem niedawno pojawiła się też bohaterka, która nie wygląda jak modelka. To Merida Walczna. - Nie chce wyjść za mąż. Jest waleczna. I inaczej wygląda - jest trochę pucołowata. Wcześniej byłoby to niedopuszczalne. Z takim wzorcem urody mogą się utożsamiać dziewczynki. Bo albo same tak wyglądają, albo mają koleżanki o podobnym wyglądzie.

Co ciekawe, zupełnie inaczej wyglądała lalka głównej bohaterki, która trafiła do sklepów. Niespecjalnie była podobna do filmowej Meridy. - Została odchudzona, dodano jej makijaż. Po prostu jak w grę zaczęła wchodzić sprzedaż - zdecydowano, że trzeba sprzedawać ładną księżniczkę - stwierdziła krytyczka filmowa.

Nie każdy bohater musi być bez skazy

Zmiany zaczęły się wtedy, kiedy widzowie mają znacznie więcej narzędzi nacisku na tworzących filmy. Oczywiście najważniejszym jest internet. - Więcej jest też mediów, w których widzowie mogą się wypowiadać. Stereotypy dotycząc bohaterów zaczęły się zmieniać dopiero, jak publiczność zaczęła pokazywać, że księżniczki są niesamodzielne, w ich życiu nie dzieje się nic ciekawego, dopóki w ich życiu nie pojawia się książę.

Jak podkreśla Katarzyna Grynienko, zmienili się także męscy bohaterowie. Stali się bardziej wrażliwi. - Mają prawo do okazywania słabości. Ciekawym przykładem jest film "Księżniczka i żaba", książę jest tam kompletnie niekompetentny. To księżniczka jest zdecydowana, ma plany na przyszłość. Także w jubileuszowym 50. filmie wytwórni Walta Disneya - "Zaplątani" - książę ratujący główną bohaterkę jest złodziejem i lekkoduchem. Na pewno to nie wzór męskości. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu Disney by nam tego nie zaserwował.

Bajki z przesłaniem

Okazuje się, że disneyowskie baśnie z przesłaniem, które wyłamują się z dominującej konwencji, niekoniecznie spodobały się widzom. Tak było z wyprodukowaną w 1995 roku "Pocahontas". - To podobno najmniej popularna produkcja. Bohaterka filmu to chyba jedyna disneyowska księżniczka, która nie chce wyjść za mąż. Nie przeszkadza jej, że zostaje sama - oceniła krytyczka.

Wszystkim, którzy szukają opowieści z ważnym przesłaniem, poleca "Piękną i Bestię". - Film podejmuje kwestię wyglądu, tego, co może się podobać, na czym polega miłość. Film to punkt wyjścia do ciekawej rozmowy z dziećmi. To mój ulubiony film wytwórni Disneya - przyznała Katarzyna Grynienko.

Metafora gwałtu w "Czarownicy" Disneya? "Bliska osoba, upicie, krzywda... Wielu mężczyzn nie postrzega tego jako gwałtu">>>

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (47)
"Prawdziwe" księżniczki spotkasz tylko... w filmach Disneya. ''Bez księcia nie mają racji bytu. Ich celem jest małżeństwo''
Zaloguj się
  • kiloamper

    Oceniono 22 razy 14

    Kolejna histeria.
    Znam multum bajek, gdzie nie ma ani pół księżniczki.
    Znam multum kobiet dwudziesto- i trzydziestoparoletnich, które polują na portfele facetów, żeby się dobrze ustawić w życiu. Nie dlatego, że nie chodziły do szkoły albo czytały bajki.
    O jakim - wg autorki - "modelu kobiecości" ma opowiadać bajka zaczynająca się od "Dawno, dawno temu...'? O traktorzystce czy królowej korporacyjnej?
    Nawiasem, autorka artykułu najwyraźniej nie czytała "Królowej śniegu".
    I polecam "Śpiewajacą lipkę". Jedna książka, a obala cala tą wydumaną teorię o bajkach.
    No ale cóż, jeżeli dla kogoś świat bajek kończy się na Disneyu, to potem wychodzą takie bzdurne artykuły.

  • polak_nieprawdziwy

    Oceniono 9 razy 7

    Swoją drogą, taki był właśnie los księżniczki.
    Przy całej tragedii swojej miłosnej porażki, miała i tak o wiele lepiej niż jej poddani.
    A już na pewno lepiej niż miliony innych kobiet w królestwie.
    O czym bajki Disneya też zazwyczaj milczą.
    Gdy bajka opowiada o dawnych czasach, trudno wymagać by w zupełnie inne realia wkomponowano bohaterkę o poglądach Kazi.
    Dlatego dzieciom polecam Misia Uszatka a o dawnych czasach Rozbójnika Rumcajsa.

  • Wojciech Zdun

    Oceniono 8 razy 6

    ""Zaplątani" - książę ratujący główną bohaterkę jest złodziejem i lekkoduchem. Na pewno to nie wzór męskości. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu Disney by nam tego nie zaserwował." - heelloo Alladyn?

  • rdaneel

    Oceniono 8 razy 4

    "Bo jako kobieta nie miałaby nic do powiedzenia w baśniowym świecie - wspominała Grynienko w TOK FM."

    Albo jest idiotką albo nie powinna z kuchni wychodzić.
    Mulan jest postacią z chińskich legend a nie jakąś wyimaginowaną "ksienszniczkom z disneja":
    pl.wikipedia.org/wiki/Hua_Mulan
    Kolejna z dupy feministka próbująca zawracać Wisłę kijem .

  • zorro318

    Oceniono 2 razy 2

    Po dzis dzien dla wiekszosci kobiet ( i mezczyzn) szczytem marzen jest znalezienie
    partnera (partnerki) i zyc w tym zwiazku szczesliwie do grobowej deski. Panie
    wojujace femistki o aparycji babochlopa maja w tej dziedzinie minimalne szanse,
    wiec, ze swojej (niezawinionej zreszta w wiekszosci przypadkow) ulomnosci zrobily ideologie. Bylem naocznym swiadkiem przemiany trzech(!) bardzo mlodych lesbijek w hetero, kiedy znalazly sobie partnerow. Pomijam tu rzeczywiste przypadki homo,
    gdzie inne czynniki niz brak akceptacji ze strony plci przeciwnej uksztaltowaly seksualna orientacje.

  • ciemnyluddd

    Oceniono 4 razy 2

    Poznanie przez kobietę WŁAŚCIWEGO mężczyzny, który potrafi zapewnić byt kobiecie oraz jej dzieciom... Jest podstawowym wymaganiem Przenajświętszej Ewolucji w celu zachowania naszego gatunku.... Przynajmniej w dotychczasowych warunkach kulturowych....Jakby na to nie narzekały różne męskie fajtłapy, nie mające nic innego do zaoferowania kobietom niż własny, często bezużyteczny "intelekt"...

  • jinx-1

    Oceniono 2 razy 2

    Nie wiem, jak "większość", ale dla mnie Pocahontas to była jedna z ulubionych bajek Disneya z dzieciństwa, zaraz po "Królu lwie". Do tego stopnia, że jako nastolatka przeczytałam potem kilkusetstronnicową powieść o prawdziwej Pocahontas. Myślę, że nawet jak takich bajek jest mało, to małe dziewczynki znajdują sobie bohaterki, z którymi mogą się identyfikować. Była Pipi, była Karolcia, Oto jest Kasia - zapomniane obecnie tytuły, a wcale nie takie głupie. Choć uważam się za "trochę feministkę", to czasem uważam, że zaangażowane feministki czasem przesadzają. Warto jednak wiedzieć, że w przeszłości kobiety miały inną rolę, nie widzę sensu w zaprzeczaniu historii.

  • rpal

    Oceniono 2 razy 2

    "Dziewczynka z zapałkami" - biedna, mało atrakcyjna i na koniec umiera. Całe życie ma przesrane a kończy je zamarznięciem na śmierć. Tragiczne jest że nie została potem beatyfikowana. Ideał dla narodowo-patriotycznych kobiet. Polecam.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX