Noc Muzeów tylko dla muzeów? "Po co banki i kościoły?"

W najbliższą sobotę święto zwiedzających - 15 maja w Warszawie po raz siódmy rozpocznie się noc muzeów. W tym roku w akcji weźmie udział 160 placówek, jednak nie wszystkie to muzea.
- To budzi mieszane uczucia u muzealników - mówi Przemysław Nowogórski - dyrektor Łazienek Królewskich - idea i nazwa wskazuje kto zainicjował akcję, poza tym akcja jest blisko oficjalnego Dnia Muzealników, po czym nagle pod tą nazwą pojawiają się bardzo różne instytucje

W tym roku oprócz muzeów będzie można także zwiedzić między innymi sejm, senat, giełdę papierów wartościowych, a nawet warszawską świątynię mormonów. W Krakowie jest osobna noc dla Muzeów, Bibliotek i Teatrów.

- Są wątpliwości czy galerie powinny uczestniczyć - dodaje Nowogórski - jeśli pojawiają się banki, kościoły to pojawia się pytanie czemu ma to służyć?

Bo według muzealników do tej pory akcja pomagała wypromować się mało znanym i rzadko odwiedzanym na co dzień placówkom, jak choćby warszawskie Muzuem Kowalstwa (w okolicach Doliny Dłużewieckiej) oraz Muzeum Nurkowania (przy ulicy Grzybowskiej 88). Sama nazwa "Noc Muzueów" nie jest zastrzeżona, ale dyskusja na ten temat przy następnych decyzjach może się pojawić. Warszawskie biuro promocji, które koordynuje akcję niechętnie, mówi o ograniczaniu jej formuły.

- Nie naszą rolą jest utrudniać i cenzurować, to impreza demokratyczna - tłumaczy Andrzej Mańkowski, zastępca dyrektora biura promocji miasta - jest kwestią otwartą na ile w przyszłości będziemy wracać do korzeni i zamykać tę formułę.

Niezależnie od tego kto otworzy się w nocy 15 maja, muzealnicy przygotowują się na oblężenie przez zwiedzających, w zeszłym roku w Warszawskiej nocy muzeów udział wzięło blisko 200 tysięcy osób. W najbliższą sobotę może ich być znacznie więcej, szczególnie, że rozwozić ich będzie rekordowa liczba autobusów, w tym 20 zabytkowych ogórków.

Więcej o:

APLIKACJA TOK FM