Bollywodzka komedia o bin Ladenie hitem. Pakistan bojkotuje film

Niskobudżetowa bollywoodzka produkcja "Tere Bin Laden" ("Bez bin Ladena") szturmem zdobyła indyjskie kina - podaje brytyjski "The Guardian". Wkrótce film trafi na ekrany kin w USA, tymczasem władze Pakistanu zdecydowały się zablokować dystrybucję komedii w swoim kraju.
"Tere Bin Laden" jest debiutem reżyserskim Abhisheka Sharmy i został nakręcony za niewielkie pieniądze. Początkowo obraz był wyświetlany tylko w 344 kinach, mimo to zarobił w Indiach ponad 2 mln dolarów.

Film opowiada o młodym dziennikarzu z Pakistanu, który chce robić karierę w USA, ale mimo starań nie dostaje wizy. Zdesperowany, decyduje się nakręcić fałszywy film z Osamą bin Ladenem i sprzedaje go stacjom telewizyjnym. Sytuacja szybko wymyka się spod kontroli...



Głównego bohatera gra Ali Zafar - jeden z najsłynniejszych pakistańskich aktorów. To pierwszy przypadek, gdy Pakistańczyk gra główną rolę w bollywoodzkim filmie. Zafar miał nadzieję, że film zmieni stereotypowe postrzeganie jego kraju zagranicą: - Ludzie w Pakistanie, szczególnie ci młodzi i wykształceni, są w większości bardzo liberalni i pragną postępu i pokoju - mówił aktor.

Kraje islamskie już wcześniej ostrzegały, że zablokują emisję filmu. Jako pierwszy na bojkot zdecydował się Pakistan. Oficjalnie władze twierdzą, że to z obawy, że kina stałyby się celem terrorystów. - Po trosze to rozumiem. To bardzo niebezpieczna sytuacja. - przyznaje Zafar - Ale film opowiada właśnie o tym, jak tworzy się strach. Poprzez humor można komentować bardzo poważne sprawy - dodaje.

Producent filmu, Walkwater Media, już zapowiedział wprowadzenie "Tere Bin Laden" na ekrany kin w USA. Amerykańska premiera odbędzie się w ciągu kilku miesięcy.

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny