Świecidełka z guzików i klawiszy. Prace Polki w paryskich galeriach [FOTO]

 Guziki żałobne z XIX wieku, klawisze fortepianu, czy pióra ptasie - to m.in. z nich Elżbieta Klemensowicz tworzy unikalną biżuterię artystyczną. Białostoczanka od lat mieszka i tworzy w Paryżu. Jej prace wystawiane są w wielu paryskich galeriach.
- Pracowałam na pokazie Coco Chanel, ale to nie miało nic wspólnego z moją kreacją. Przyjaciel jest projektantem biżuterii i zatrudnił mnie do pomocy - śmieje się pani Elżbieta. Nie lubi się chwalić, jak mówi - wiele lat ciężko pracowała, żeby jej biżuteria stała się rozpoznawalna. Wspomniana jak nieśmiało chodziła od galerii do galerii żeby zainteresować paryski świat sztuki i mody swoimi pracami.

W niewielkiej prywatnej pracowni tworzy świecidełka, które zdobią m.in. szyje, kapelusze i szale. - Panowie również zamawiają u mnie biżuterię. Są to najczęściej męskie amulety z kryształu górskiego. Używam też szkieł wyłowionych z morza, które zostały naturalnie oszlifowane - tłumaczy artystka.

Zobaczymy również inne tworzywa, m.in. pióra, stare guziki, klawisze fortepianu, czy różnej wielkości muszle. Materiałem łączącym te wszystkie elementy jest zwykła modelina. - Osiągam niesamowite efekty zwłaszcza, kiedy dodam pigmenty starego złota - zdradza pani Elżbieta.

Co jest modne? Poza broszami, naszyjnikami i kolczykami na pewno bardzo duże pierścienie. O takie jak ten - pokazuje mi dłoń. Cacko, które lśni zostało zrobione z masy perłowej i kryształów. Twarz niejednej kobiety uśmiechnie się na ten widok.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny