Dokąd wróci "Dama z gronostajem"? Nie ma decyzji

"Dama z gronostajem" może do nas nie wrócić - alarmuje Muzeum Narodowe w Krakowie. Właściciel dzieła - Fundacja Książąt Czartoryskich - stawia warunek: "Dama" wróci do krakowskiego muzeum, ale tylko wtedy, gdy będzie mogła wyjechać na wystawę do Berlina. Konserwatorzy są sceptyczni. Twierdzą, że z powodu bezpieczeństwa lepiej by było, gdyby dzieło da Vinci w ogóle nie opuszczało Polski.
Po wystawie w Budapeszcie i warszawskiej ekspozycji obrazu, która zakończyła się 14 lutego, "Dama z gronostajem" miała wrócić do Muzeum Narodowego w Krakowie. Stanie się tak pod warunkiem, że obraz będzie mógł w sierpniu wyjechać na wystawę do Berlina - ogłosiła Fundacja Książąt Czartoryskich, która jest właścicielem dzieła.

Konserwatorzy nie zgodzili się jednak na podróż "Damy" do Niemiec. Zgodzili się za to na wypożyczenie portretu na monograficzną wystawę da Vinci w National Gallery w Londynie. "Dama z gronostajem" wyjedzie zatem z kraju w listopadzie, wróci zaś w lutym 2012 roku. Fundacja Czartoryskich chciałaby, aby portret pojawił się w międzyczasie jeszcze na berlińskiej wystawie - od sierpnia do listopada tego roku.

"Obraz powinien zostać w kraju"

- Całe zamieszanie z podróżowaniem i powrotem "Damy z gronostajem" wzięło się stąd, że brakuje konkretnych zasad i ich przestrzegania - komentował w Radiu TOK FM Janusz Czop, główny konserwator krakowskiego Muzeum Narodowego. - W 2002 roku Fundacja Czartoryskich, właściciel obrazu, podjęła uchwałę, że "Dama" nie będzie podróżowała przez siedem lat. Kiedy w 2009 roku Fundacja otrzymała prośbę o wypożyczenie obrazu do Budapesztu, Muzeum Narodowe wypowiedziało swoją opinię, że obraz nie powinien podróżować. Dlatego też nie protestowaliśmy tak bardzo ws, wyjazdu, bo wydawało nam się, że nastąpi kolejny okres karencji. Czop podkreślił, że jak już została wydana zgoda na wyjazd obrazu na wystawę w Budapeszcie, to po powrocie z niej portret powinien zostać w kraju na dłuższy okres.

- Czy na kolejnych 10 lat? Nie wiem. Może ten okres powinien trwać nawet kilkadziesiąt lat - przyznał konserwator zabytków w TOK FM. Zapewnił też, że konserwatorzy nie stracili wpływu na to, co dzieje się z dziełem Da Vinci. Przyznał jednak, że "Dama z gronostajem" nie powinna podróżować. - Musimy sobie zdawać sprawę, że istnieją zagrożenia. Minimalne, niewidoczne i ujawniają się co kilka, kilkanaście lat. Natomiast odpowiedzialność w podejściu do ochrony dzieła może je zabezpieczyć na daleką przyszłość - podkreślił Czop.

Fundacja Czartoryskich: W Berlinie i Londynie bezpieczniej niż w Krakowie

Na zarzut bezpieczeństwa jeszcze w grudniu 2010 roku odpowiedziała Fundacja Czartoryskich. "Obydwie te instytucje [National Gallery w Londynie i Gemäldegalerie w Berlinie - red.] są w stanie zagwarantować najlepsze warunki klimatyczne i bezpieczeństwa (lepsze od tych w których przebywał obraz dotychczas w Muzeum Czartoryskich w Krakowie). Oczywiście, wypożyczenia warunkowane są gwarancjami rządowymi ubezpieczenia dzieła. Transportem obrazu zajmuje się wyspecjalizowana firma o europejskiej renomie, polecona przez Muzeum Narodowe w Krakowie, które też (zgodnie z umową o depozytach) przygotowuje obraz do podróży i sprawuje nad nim pieczę przez cały czas trwania wypożyczenia. Według opinii pracujących w MNK konserwatorów dzieł sztuki, opiekujących się na stałe obrazem, jego stan zachowania był i jest doskonały" - napisała Fundacja na swoich stronach internetowych.

Autorzy podkreślili, że oburza ich fakt, że "kwestionując zasadność udziału obrazu w wystawach o światowym znaczeniu, podważa się nie tylko dobre imię Fundacji Książąt Czartoryskich - ale przede wszystkim kompetencje decyzyjne Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP oraz kompetencje zawodowe Dyrekcji i Pracowników Muzeum Narodowego w Krakowie".

Ciągle nie ma ostatecznej decyzji

W całej sprawie pojawia się jeszcze jedna wątpliwość - ciągle trwa remont Muzeum Czartoryskich (Muzeum Narodowego w Krakowie), w którym pierwotnie eksponowana była "Dama z gronostajem". Jednak zdaniem Czopa to nie jest problem, ponieważ Muzeum Narodowe w Krakowie, które od dawna opiekuje się "Damą z łasiczką", proponowało "mnóstwo miejsc, gdzie w sposób godny, bezpieczny i odpowiedni można wystawiać wszystkie zbiory Fundacji Czartoryskich na czas remontu poprzedniego miejsca ekspozycji". - Fundacja nie przyjmowała naszych propozycji. Miała inne plany. Ciągle nie mamy ostatecznej ich decyzji w tej kwestii - przyznał Czop. - Na razie umowy gwarantują, że cała kolekcja wróci w jedno miejsce. Zarząd Fundacji też deklaruje, że obiekty po wyremontowaniu Muzeum Czartoryskich zostaną wyeksponowane tam i nie będą nigdzie podróżowały.

Czy "Dama z gronostajem" pozostanie w magazynie? Obraz przyjedzie, ale... >>>

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (3)
Dokąd wróci "Dama z gronostajem"? Nie ma decyzji
Zaloguj się
  • adalbert.13

    Oceniono 1 raz 1

    Do Gdańska. Tamten księżulo znany z miłości do dzieł sztuki ciepnie to
    na kupkę z napisem "do konserwacji" i dzieło Boże będzie się dokonywało.
    Głodziu to poprze a i może w klo zawiesi.

  • nintom

    0

    niechby sobie ten Zamojski wziął tę damę do swej sypialni BO TO ZACZYNA BYĆ NIESMACZNE.

    Czartoryscy podarowali te rzeczy społeczeństwu a nie zamojskiemu. który się rządzi jak ten bezczelny ksiądz z Gdanska

  • ador43

    0

    A moze czlonkowie fundacji maja juz przygotowany scenariusz kradziezy tego obrazu?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX