Orły 2011 dużo ciekawsze niż nudne Oscary. Triumf "Essential Killing"!

W Teatrze Polskim w Warszawie rozdano nazywane "polskimi Oscarami" prestiżowe nagrody filmowe - Orły 2011. Zwycięzcą najważniejszych kategorii został film "Essential Killing" Jerzego Skolimowskiego, dużą niespodziankę sprawiła "Wenecja" Jana Jakuba Kolskiego, a z rozczarowaniem galę będzie wspominał Jacek Borcuch i twórcy filmu "Wszystko, co kocham".
Wielkim wygranym wieczoru został Jerzy Skolimowski i jego film "Essential Killing", który otrzymał statuetki Orła w najważniejszych kategoriach: najlepszy film i najlepsza reżyseria. Twórcy najczęściej typowanego na faworyta tegorocznych "polskich Oscarów" filmu "Wszystko, co kocham" musieli zadowolić się "tylko" Nagrodą Publiczności, a reżyser Jacek Borcuch Orłem za najlepszy scenariusz.



"Mały żuczek" i wzruszona Urszula

W kategoriach aktorskich nie było jednoznacznych faworytów, więc odbierający nagrodę za najlepszą rolę męską w filmie "Różyczka" Robert Więckiewicz wyglądał na zaskoczonego i nazwał siebie "takim małym żuczkiem" w porównaniu do innych nominowanych (Vincenta Gallo i Mateusza Kościukiewicza).



Podobne zaskoczenie, ale w połączeniu z mocnym wzruszeniem malowało się na twarzy Urszuli Grabowskiej - najlepszej aktorce pierwszoplanowej w dramacie "Joanna". Za drugoplanową rolę żeńską w tym filmie nagrodzona została również Stanisława Celińska, a w kategorii męskiej wygrał Adam Woronowicz ("Chrzest").



Zobacz wszystkich nagrodzonych Orłami 2011

Orły w Wenecji

Niespodziewanie najbardziej utytułowanym filmem wieczoru, ex equo z "Essential Killing" została "Wenecja" Jana Jakuba Kolskiego. Historia "podróży, która się nie odbyła" z grającymi główne role Magdaleną Cielecką i Agnieszką Grochowską otrzymała aż 4 statuetki za najlepsze zdjęcia, dźwięk, scenografię i kostiumy.

Najmłodszy Orzeł

To bez wątpienia był rok najmłodszego pokolenia aktorów, więc statuetka w kategorii Odkrycie roku dla Mateusza Kościukiewicza ("Wszystko, co kocham", "Matka Teresa od kotów") nie była dla nikogo zaskoczeniem. Zaskoczeniem była za to Olga Frycz, która pojawiła się na scenie i odebrała nagrodę w imieniu kolegi z planu "Wszystko, co kocham".

Nagrodzony rekordzista

Co roku Akademia wybiera też najlepszy film europejski minionego roku. W tej kategorii statuetkę otrzymał Roman Polański za film "Autor widmo" z Ewanem McGregorem w roli głównej. Film przyniósł mu już Srebrnego Niedźwiedzia festiwalu Berlinale i francuskiego Cezara dla najlepszego reżysera. Polański od 8 lat może się szczycić tytułem rekordzisty Orłów: jego film "Pianista" w 2003 roku był nominowany we wszystkich kategoriach i zdobył aż 8 statuetek.

Nie ma cwaniaka nad warszawiaka

W roli konferansjera gali zadebiutował Łukasz Garlicki - do niedawna znany głównie ze scen warszawskich teatrów, a ostatnio głównie jako współtwórca Projektu Warszawiak. Jego przebojowej produkcji "Nie ma cwaniaka nad warszawiaka" nie zabrakło zresztą w trakcie uroczystości, a jej pojawienie się na telebimach publiczność nagrodziła gromkimi brawami. Podobnie jak przebranego za różowego królika konferansjera. Nagrody wręczali natomiast m.in.: Andrzej Grabowski, Sonia Bohosiewicz, Marcin Dorociński i Maciej Stuhr.

Polskie Oscary

Polskie Nagrody Filmowe przyznawane są od 1999 roku. W tym roku .32 filmy rywalizowały w 16 kategoriach. Nagrody przyznaje Polska Akademia Filmowa - skupiająca laureatów Orłów i wybitne postaci polskiego świata filmowego, której od 2008 roku przewodniczy Agnieszka Holland.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (3)
Orły 2011 dużo ciekawsze niż nudne Oscary. Triumf "Essential Killing"!
Zaloguj się
  • marekkryspin

    0

    Znowu towarzystwo wzajemnej adoracji rozdało sobie nagrody.

  • wojtekd38

    0

    A sale kinowe i tak beda PUSTE .

  • kor_nel

    0

    Nie ma cwaniaka NA warszawiaka, nie "nad".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX