Nate Dogg nie żyje. "Odeszła prawdziwa legenda R&B i hip-hopu"

Nate Dogg

Nate Dogg (fot. rapstrefa.pl)

Amerykański raper Nathaniel Dwayne Hale, znany jako Nate Dogg zmarł 15 marca w wieku 41 lat - poinformowała rodzina. O śmierci muzyka napisał też Snoop Dogg nazywając go "legendą i najlepszym przyjacielem".
Nate Dogg zdobył popularność w połowie lat 90. jako członek składu 213, który założył razem z raperem Warrenem G w 1991 roku. Współpracował z nimi m.in. Snoop Dogg. Największy przebój 213 - "Regulate" był hitem list przebojów w 1994 roku.



Nate nagrał też cztery albumy solowe, z których największy sukces zdobył "Music&Me" z 2001 roku, ze znanym singlem "I Got Love". Raper znany był też z kolaboracji z największymi gwiazdami rapu i hip-hopu m.in. z Tupakiem, Dr. Dre, Ludacrisem i Eminemem.



Przyczyna śmierci amerykańskiego muzyka pozostaje nieznana, ale można przypuszczać, że miała związek z dwoma udarami mózgu, których doznał przed kilkoma laty. W ich wyniku lewa część jego ciała pozostała sparaliżowana, a w 2008 roku musiał zostać podłączony do respiratora. W 2010 roku przechodził kompleksową rehabilitację.

"Straciliśmy legendę" - napisał na swoim kanale na Twitterze Snoop Dogg. "A ja straciłem też najlepszego przyjaciela. Był dla mnie jak brat odkąd poznaliśmy się w 1986 roku". Wyrazy szacunku zmarłemu raperowi złożyły też inne hip-hopowe tuzy, m.in. Erykah Badu ("Rest in beats").

DOSTĘP PREMIUM