Terry Pratchett będzie asystentem śmierci na życzenie [SONDAŻ]

Słynny pisarz fantastyki sir Terry Pratchett ma wziąć udział w filmie dokumentalnym BBC 2 o śmierci na życzenie - podaje brytyjska telewizja. Będzie asystował starszej osobie, która chce, by odebrano jej życie w luksusowych warunkach szwajcarskiej kliniki ?Dignitas?.
Film będzie emitowany latem. Autor serii "Świat Dysku" pojedzie do kliniki "Dignitas" w Szwajcarii ze sparaliżowanym 70-latkiem.

"Dignitas" (łac. godność) to powstała w 1998 r. grupa asystująca ludziom nieuleczalnie chorym po podjęciu przez nich decyzji o odebraniu sobie życia.

Terry Pratchett, który od trzech lat wie, że postępuje u niego choroba Alzheimera, jest zwolennikiem śmierci na życzenie. Wzięcie udziału w projekcie pozwoli mu więcej się o niej dowiedzieć.

Śmierć na życzenie - przestępstwo, za które nikt nie ściga

Ludzie z całego świata przyjeżdżają do tej kliniki, ponieważ w ich kraju śmierć na życzenie jest nielegalna. Podobnie jest w Wielkiej Brytanii, gdzie za spełnienie takiego życzenia osoby chorej grozi do 14 lat więzienia. Wiadomo jednak, że już ponad 100 Brytyjczyków pojechało do kliniki po śmierć, a nikt spośród ich rodziny i przyjaciół nie został postawiony w stan oskarżenia.

- Wierzę, że każdy, kto zapadł na wyniszczającą i nieuleczalną chorobę, powinien mieć prawo do wybrania własnej godziny śmierci - powiedział Terry Pratchett. - Chciałem więcej wiedzieć o tej organizacji w razie, gdybym kiedykolwiek chciał sam pojechać do ich kliniki - mówi.

Wydawca dokumentów BBC, Charlotte Moore, powiedziała: Śmierć na życzenie to ważny temat debaty w Wielkiej Brytanii. To szansa dla widzów BBC 2, by śledzić zmagania pana Terry'ego Pratchetta z problemami, z którymi spotyka się wielu Brytyjczyków.

Film ma też pokazać, w jaki sposób podchodzi się do kwestii kontrolowanego samobójstwa w różnych europejskich krajach. Dokument BBC to nie pierwszy materiał poruszający ten kontrowersyjny temat. W 2008 brytyjski kanał Sky wyemitował film "Prawo do śmierci?", który pokazywał ostatnie chwile życia 59-letniego, również sparaliżowanego Craiga Ewerta.

Czy zgodziłbyś się na to, żeby członek twojej rodziny lub przyjaciel odebrał sobie życie w klinice
Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (29)
Terry Pratchett będzie asystentem śmierci na życzenie [SONDAŻ]
Zaloguj się
  • mohh

    Oceniono 8 razy 8

    Żywi ludzie zawsze widzą pogodzenie ze śmiercią jako oznakę 'słabości', tymczasem jest to naturalna reakcja, moment tak ważny jak jakikolwiek przełomowy moment w życiu.

    To smutne, jak wielu starych ludzi umiera w OBRZYDLIWYCH polskich szpitalach, czasem we śnie, samotnie, zamiast odejść w spokoju swojego domu. Tak umarła moja babcia i dobrze pamiętam jak bardzo błagała, żeby dać jej umrzeć w domu. Zamiast tego moja rodzina chciała 'walczyć'. a może po prostu podświadomie nie chcieli musieć się sami obchodzić ze śmiercią i woleli by to się działo za pośrednictwem obcych, w sterylnym otoczeniu szpitalnym.

  • apas13

    Oceniono 6 razy 6

    @harerama
    A mnie nie interesuje, co cię kręci lub nie.

    "Osoba, która reklamuje śmierć na życzenie, popisuje się własną pychą i próżnością oraz monstrualną głupotą, która nie ma wiele wspólnego z alzheimerem."

    Ten mądry człowiek nie reklamuje śmierci na życzenie. Jeśli nie jesteś w stanie przemyśleć czyichś poglądów nieco głębiej, niz tylko na poziomie sloganów, raczej nie powinieneś się wypowiadać.
    Pan Pratchett zabrał głos w dyskusji o poważnym problemie moralnym, który dotyczy również jego. Jak każdy ma prawo decydować o swoim zyciu - i on uważa, że także o jego zakończeniu w pewnych okolicznościach. Jestem skłonny podzielić jego poglądy: widziałem ludzi umierających na to, na co i on cierpi. Widziałem też ludzi w oststnim stadium nowotworu. Nie wiem, czy przedłużanie niewyobrażalnego cierpiwnia o kilka tygodni, gdy koniec i tak jest wiadomy i nieunikniony, to przejaw naszego humanitaryzmu czy zezwierzęcenia...
    Ciekawe, że nie widzimy nic zdrożnego w posyłaniu żołnierzy na peną śmierć i doceniamy ludzi, którzy ich posłali a także ich samych, że dali się zabić. A jednocześnie sytuacja jak ta, o której mówi sławny pisarz, stanowi dla nas problem...

  • dharma88

    Oceniono 8 razy 6

    Nie chciałabym, żeby ktoś za mnie podejmował decyzję o podtrzymywaniu życia na siłę. I nie chciałabym skazywać nikogo na życie, które byłoby wyłącznie udręką. Każdy powinien mieć prawo umrzeć na własnych warunkach.

    Kiedy ktoś gardłuje, że "tak nie wolno, to nieetyczne" itp., niech się na moment postawi na miejscu kogoś, kto nie czuje niczego, poza bólem, a potem niech ocenia.

  • z.lo

    Oceniono 9 razy 5

    Cóż, powiem szczerze - uważam, że system, który zmusza starych cierpiących ludzi do życia za wszelką cenę jest bezdusznym okropieństwem, zaserwowanym społeczeństwu przez gromadkę fanatyków. Wiara, że człowiek nie może dysponować swoim życiem, czyni z ludzi niewolników. Eutanazja powinna być kontrolowana, by wykluczać przypadki nieuzasadnione medycznie... Ale w żadnym wypadku nie powinna być zakazana.

  • nex_us

    Oceniono 4 razy 4

    Alzheimer to oczywiście tragedia dla każdego. Wyjątkowo zaś ironiczne jest to, że dotknęła kogoś o tak błyskotliwym poczuciu humoru, tworzącym tak kapitalne powieści.

  • jael53

    Oceniono 4 razy 4

    Bardzo dobrze rozumiem Terry'ego Pratchetta. Podzielam jego punkt widzenia. I z całego serca nie życzę sobie, aby ktokolwiek mi wmawiał, że "co innego mam na myśli" - a już wmawiający na pewno lepiej wiedzą, co "dla mojego dobra" zrobić.

  • marcinpies

    Oceniono 4 razy 4

    Dla zwierząt akurat przewidziano miłosierdzie w postaci "uśpienia"
    Chodzi o to - by ktoś mógł pomóc, bo z samobójstwem - zwłaszcza w ciężkiej chorobie -
    - bywa trudno

  • blondpati86

    Oceniono 3 razy 3

    popieram całą akcję. człowiek ma prawo do zrobienia ze swoim życiem tego czego chce!

  • l_zaraza_l

    Oceniono 2 razy 2

    Ja zostawiłam mojej córce konkretne wytyczne i mam specjalne konto, na którym odkładam pieniądze na to, by mogła mnie wywieźć tam, gdzie możliwe zrealizowanie mojego życzenia.
    Każdy kto zetknął się z chorobą Alzheimera lub widział ludzi dogorywających, jak gnijące rośliny, w wydzielinie z ropiejących odleżyn, wie, że nikt nie zasługuje na dożywocie w takim stanie.

    Są ludzie, których kochamy i których strata boli, chociaż ich nie znamy osobiście. Pan Pratchett swoimi wspaniałymi powieściami zmienił moje życie, na o wiele szczęśliwsze. i bogatsze. W "Niewidocznych akademikach" (2009) można już zauważyć, że dzieje się coś złego, ale najbardziej wyczuwa się pośpiech, jakby Pratchett bał się, że jutro, po jutrze, jego umysł osłabnie tak bardzo, że nie ukończy powieści.
    Każdy kto czytuje Pratchetta, wie, że fantastyczny Świat Dysku jest jedynie słodką, kolorową otoczką, w której ukryty jest ogromny ładunek mądrości.
    W mojej opinii, "Pomniejsze bóstwa", "Kosiarz" czy "Wyprawa czarownic" powinny wejść do kanonu lektur szkolnych, ponieważ są dowodem na to, że nauka tego, co mądre i dobre, wcale nie musi być nudna i nadęta.
    Pisząc, Pratchett oswajał się ze śmiercią. Jego śmierć nie jest niczym strasznym. Nie jest ani karą ani nagrodą. Nie jest czymś dobrym albo złym. Jest czymś oczywistym i zwyczajnym.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX