Komentarze (102)
Debata o OFE. Rostowski: Nie umawialiśmy się na "panie profesorze" [SONDAŻ]
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • dark_o

    Oceniono 5 razy -1

    Moim zdaniem Balcerowiczowi chodzilo nie o to aby Jacek mowil mu "Panie profesorze" tylko chodzilo o to aby mowic na Pan - nie na "Ty".
    Przypomnijcie sobie z rozmow obecnych politykow czy oni mowia do siebie na Ty?Nie. Mowia na Pan, Pani chociaz wiekszosc z nich doskonale sie zna.
    I tak zwyklo sie mowic.
    A Jacek zlamal ta zasade.. i nie wierze w to aby byl to przypadek!
    Typowe zabiegi aby obnizyc range swojego rozmowcy i podkreslic zdanie "Leszku, nie zrozumiales". Jak do uczniaka!
    Po tej debacie wiem juz ze Rostowski to przede wszystkim polityk a nie ekonomista!

  • koles751

    Oceniono 3 razy -1

    Moim zdaniem to kwestia kultury i poszanowania pewnej konwencji.
    Można oczywiście i do Prezydenta powiedzieć Bronku.
    Zachowanie Rostowskiego było dla mnie szokujące i strasznie tanie. Człowiek z klasą po pierwszej odrzuconej próbie przejścia na "Ty" powróciłby do formy oficjalnej.
    Ale czego się spodziewać od kumpli Mira?
    Kiedyś głosowałem na PO. W miniony poniedziałek dokonałem wyboru: zagłosuję na PSL.
    Dlaczego? Właśnie dlatego, że nie wiem na kogo. Kiedyś śmiałem się z babci swojej żony, że tak uzasadnia swój wybór w kolejnych wyborach. Wreszcie dojrzałem do tego, aby docenić jej mądrość i życiowe doświadczenie :)

  • dziad-ibaba

    Oceniono 3 razy -1

    kultura,p.Rostowski,kultura tego wymaga

  • nirelle

    Oceniono 3 razy -1

    Min. Rostkowski protekcjonalnie celowo w debacie zwrócił sie do prof. Balcerowicza.
    Liderzy PO mają , chyba po Palikocie i Niesiołowskim, kłopoty z taktem i kulturą.Na to nie trzeba umowy.

  • paw73

    Oceniono 3 razy -1

    @4krzych1 Balcerowicz ma tytuł dr. hab. i prof ndz. ale łysy Rostowski jest mgr. za to Bartoszewski nawet mgr nie posiada, a jakimś cudem mówią do niego profesorze. Bratoszewskiego tytuł profesora jest , taki sam jak Leppera tytuł profesora nadany za nic bo go lubią.

  • jedrek490

    Oceniono 7 razy -1

    Pan panie Rostowski nie jesteś żadnym profesorem. Master of Sciences, to tyle co magister. Nawet doktoratu pan nie ma, a chciałby być profesorem. Taki sam z pana profesor jak z niby-profesora Bartoszewskiego, który nie ma studiów wyższych. Rozumiem...zasługi, ale czy wam nie wstyd tak się tytułować?

  • ai.p

    Oceniono 1 raz -1

    W czasie debaty Rostowski-Balcerowicz dziennikarz ujawnił informację o wysokości
    emerytur .W starym systemie emerytura wnosiła około 60 % ostatnich zarobków a w
    nowym będzie 30 % Dane te nie zostały zdementowane przez naszych ‘ fachowców ‘.
    A gdzie obiecany wypoczynek pod palmami ??!! Na pewno tylko dla właścicieli OFF e.
    Wygląda na to ,że na starość czeka nas nędza i bieda oraz kolejki do opieki społecznej
    po jałmużnę chyba ,że opiekę do tej pory zlikwidują.

  • romp

    Oceniono 7 razy -1

    i tak nie będzie prtzyjaźni profesorskiej bo jeden drugiemu zarzuca kłamstwo
    czyżby szykował się proces?
    a co do ofe to prof.balcerowicz miałby rację gdyby zus był ustabilizowany
    ustabilizowanie zus-u wymagało duzych nakładów np. z prywatyzacji
    który rząd przekazywał te pieniądze na zus? a który choć prywatyzował?
    dług ma to do siebie że im większy tym szybciej rosnie więc niech p. balcerowicz nie zwala wszystkiego na tuska.tu pytanie gdzie był przez 8lat i co mówił na temat ofe?
    dlaczego licznik długu nie powstał za rządów pis?

  • m678loczek2

    0

    Ja uwazam, ze OFE jest najlepsze dla tych, ktorzy nim zarzadzaja, poniewaz za to otrzymuja bajonski wynagrodzeia- oczywiscie z naszych skladek, a co gorsze nie ponosza zadnej odpowiedzialnosci, poniewaz gwarancje daje skarb panstwa polskiego, a wiec podatki wszystkich Polakow. Pytam sie dlaczego jasno zaden z tych profesorow nie powiedzial? Dziwie sie, ze czesc Polakow usilnie broni OFE, przeciez to i tak wysokosc emerytury zalezyc bedzie od gospodarki Polski. Ja moze, gdybym byla jedna z zarzadzajaca OFE, to dla tej wysokiej pensji miesiecznej tez bym bronila, ale czy to etyczne?

  • strycharus

    0

    Debata była nudna. Nic nie wniosła do sprawy. Drażniła strasznie polityczna poprawność Ministra, choć zupełnie nie poparta kulturą osobistą (ciągłe przeszkadzanie i wtrącanie swoich wypowiedzi). Zabrakło mi jasnego stwierdzenia Balera, że to nasze pieniądze są w OFE, a dług publiczny powiększa nieudolność rządu czyli brak reform i nadmierne wydatki, których częścią są wypłaty dzisiejszych emerytur. To tyle.
    DZIĘKI i GRATULACJE DLA MACIEJA GŁOGOWSKIEGO ZA OBSZERNĄ DEBATĘ O OFE NA ANTENIE RADIA

  • oghana7

    0

    jaki to glupi problem -jakie to ma znaczenie -panie balcerowicz -pyszny i sztywny ?

  • sebb17

    0

    Obydwaj uczestnicy debaty zgadzają się, iż podstawowym założeniem reformy nie było podwyższenie emerytur przyszłych emerytów, tylko zbilansowanie systemu ZUS - czyli ratunek państwa przed bankructwem w efekcie rokrocznie zwiększanej dotacji do ZUS. Jaki jest tego efekt? Ano taki, iż państwo zaoszczędzi dzięki brakowi konieczności dopłacania do emerytur, a my - rozumiem przez to pokolenie dzisiejszych 30-to, 40-latków - stracimy, gdyż dostaniemy na emeryturach tylko tyle, ile ZUS otrzyma w danym roku składek - już nie powiększonych o dotację państwa. Niestety, dołożyła jeszcze się do tego demografia: z każdym kolejnym rokiem ilość osób w wieku produkcyjnym będzie spadać, a ilość osób w wieku emerytalnym będzie rosła. Spowoduje to dodatkowe zmniejszenie ilości składek spływających do ZUS i zwiększenie ilości osób pobierających świadczenia - czyli dalsze dramatyczne obniżenie wysokości emerytur. Aby to zamortyzować, twórcy reformy emerytalnej postanowili stworzyć poduszkę bezpieczeństwa dla przyszłych emerytów w postaci OFE. Otóż postanowiono już dziś, w dużo lepszej sytuacji ZUS niż w przyszłości, alokować część składki z ZUS do OFE w celu powiększenia przyszłych emerytur. Mówiąc prosto - wzięto już dziś część pieniędzy z ZUS - dając jednak źródło zastępcze mogące wyrównać brak tych składek w systemie - w postaci prywatyzacji majątku państwowego.
    Czym to miało skutkować? Ano tym, że OFE z naszych składek miało zacząć budować poduszkę, która za kilkadziesiąt lat, w skrajnie trudnej dla ZUS sytuacji - braku dotacji państwa do emerytur, większej ilości świadczeniobiorców oraz mniejszej ilości płacących składkę, miała ułatwić przeżycie za bardzo niską emeryturę. W sumie za kilkanaście - kilkadziesiąt lat przestałoby to kosztować państwo cokolwiek, bo gdy w systemie pozostaną już tylko osoby będące zarówno w systemie ZUS + OFE - państwo i tak nie będzie już dotować ZUS. Chodziło jedynie o zasilenie braku w ZUS przez 3-4 dekady (prawie 1,5 już minęło). Dałoby to dodatkową emeryturę w najtrudniejszym dla emerytów okresie. Koszty poniosłoby solidarnie, już dzisiaj, całe społeczeństwo.
    Co zrobił rząd? Zmniejszając składkę do OFE, państwo wcale nie zwiększa przyszłych emerytur. One nie zależą od dzisiejszych składek, tylko od składek, które będą do systemu odprowadzać przyszli pracujący. To ile dzisiaj pieniędzy wpłynie do ZUS nie ma z tym żadnego związku - jest przecież już dziś wydawane na emerytury (ale to przecież też nieprawda, bo przecież wpływają one po prostu do budżetu, gdzie zasilają wcześniejsze emerytury dla mundurówki, górników, becikowe, KRUS i wiele innych rzeczy). Czyli jeśli z ZUS dostaniemy tyle samo, ile dostalibyśmy bez zwiększania do niego składki, to po obniżać składkę do OFE - gdzie w ten sposób dostaniemy po prostu mniej, bo tam inwestuje się po prostu nasze składki.
    Reasumując: rząd za składki przyszłych emerytów kupił sobie dzisiaj spokój społeczny. Może znowu w roku wyborczym odłożyć ważne reformy społeczne na później - w końcu czemu ma się martwić niepokojami, które wybuchną za 30 lat, gdy dzisiejsi płatnicy będą przechodzić na emerytury? Nie będzie to ani problem Tuska, ani kolejnego rządu, tylko problem nasz i naszych dzieci, muszących płacić wyższe podatki aby utrzymać swoich rodziców na emeryturach.
    I tutaj przechodzimy do najważniejszego: czym jest państwo? Bo minister Rostowski chce lepiej dla Państwa, dla rządu, dla siebie. Profesor Balcerowicz chce lepiej dla przyszłych emerytów, czyli ludzi. I chce pewnej solidarności społecznej dostrzegając już dziś nierówne obciążenia dla kolejnych pokoleń i próbując sprawić, aby państwo tą sprawiedliwość wymogło, obcinając dziś niezasłużone przywileje dla niektórych grup społecznych aby móc wygospodarować dodatkowe środki dla przyszłych, będących w dużo trudniejszej sytuacji, emerytów.
    I ma słuszność mówiąc, że ważne jest zaufanie obywateli dla państwa. Bo państwo bez obywateli przestanie być państwem ...

  • makaronnitki

    Oceniono 2 razy 0

    @dark_ o

    A ja by chciał Cie jeszcze\ dobić.
    Drenaż kapitałowy jaki ma miejsce w przypadku OFE to tylko czubek góry lodowej bandyckiego złodziejstwa jakie jest istotą kolonialnego wyzysku nie tylko Polski, ale większości narodów świata.
    Bo innym terminem dla określenia współczesnego kolonializmu jest globalizm.
    Globalizm jet niczym innym jak globalnym uwikłaniem, elit państw w służalczą zależność od ponadnarodowych korporacji kapitałowych, które te elity utrzymują a nawet wybierają.
    Celem utworzonej w ten sposób mafii jest oddanie do dyspozycji wspomnianych korporacji całości rynków zbytu państw jaki tkwi w ich potencjale kapitałowym.

    Problem jest w tym, że ów potencjał jest podstawą bytu nie tylko owych koncerzów, ale i całości życia gospodarczego w kraju.
    Dlatego rodzime firmy pozbawione rynku zbytu muszą zbankrutować a wraz z nimi całość społeczeństwa (oczywiście prócz tych którzy żyją z wyprzedaży i rozkradania sił wytwórczych tego społeczeństwa.

    inaczej mówiąc

    Człowiek społeczeństwo może rozwija się tylko wówczas, gdy może korzystać z efektów swojej pracy.
    W warunkach opisywanego kolonializmu jednak siły wytwórcze (przemysł) zostaje wysprzedany w ręce obcego kapitału. Zyski ze sprzedawszy pracy tego społeczeństw są więc inwestowane poza jego rodzimym rynkiem , przez co nie może z tych zysków korzystać.
    (kolejna forma drenaży kapitałowego terenów podbitych koloniale)
    Niedoinwestowane społeczeństwo pogrąża się więc w coraz to większym upodleniu na wzór większości państw UE.
    Tym bardziej, że będąc okradzione z najistotniejszej części efektów swojej pracy jakim jest kapitał inwestycyjny, o byt i przetrwanie jest zmuszone konkurować z korporacjami, do których ten kapitał zostaje wyprowadzony.

    . Podobnie do niego nie należy również sprzedawana na rodzimym rynku konsumpcja dlatego nie może również korzystać z zysków z jej sprzedaży. ( zyski te również są wyprowadzane)

    Powstaje sytuacja, w której sklepy uginają się od towarów, nikogo jednak nie jest stać by go kupić, bo społeczeństwo nie ma udziału w jego wytworzeniu.
    Społeczeństwo to nie ma jednoznacznie szans by go wytworzyć, bo ponadnarodowe korporacje, które okradają to społeczeństwo z kapitału inwestycyjnego który jest przez nie wypracowywany są bezkonkurencyjne.

    To tak jakby sprzedać swojej konkurencji maszyny, które zapewniały dotychczas własny byt i rozwój po to by pracować przy cięgle redukowanej ich liczbie i to wyłącznie jako niewolnicza siła robocza.
    I by walczyć o swój byt, nie poprzez rozwój własnego przedsiębiorstwa, ale konkurując z Chińczykami skalą swojego niewolniczego upodlenia.
    A gdy zabraknie środków do życia, u swojej konkurencji brać kredyt, który i tak zostanie przemieniony w jego kapitał inwestycyjny pozostawiają niewolnika w niewolniczym zadłużeniu.

    Czyż nie jest to esencja kolonialnego ludobójczego mordu na nas wszystkich, z którego jesteśmy jako społeczeństwo tak zachwyceni, i któremu tak bezgranicznie chcemy ufać.???

  • da-jan55

    Oceniono 2 razy 0

    Panie Balcerowicz !. Jeśli Jesteście Panowie znajomymi i Mówicie do siebie po imieniu to właściwym sposobem porozumiewania się między kolegami jest IMIĘ - do tego żeby to wiedziec nie trzeba miec kilku falkutetów i stopnia profesora - Panie Balcerowicz !!!

  • netgrzegusz

    0

    oglądałem dwa razy, albo znają się na ekonomi i mówią tak jakby się nie znali czyli schodzą do poziomu ogolonego, nie każdy przecież musi się znać elektryk inżynier lekarz są rożne zawody, ale on jest ministrem finansów a jeśli tak nie jest, to z ich wypowiedzi można wywnioskować w ogolę się nie znają na mechanizmach rynkowych, obydwaj, a wy jeszcze z ich idei tworzycie swoja rozwiązania, to tak samo jakby zdechłą owce ożywiać

  • makaronnitki

    Oceniono 2 razy 0

    Jeżeli budżet państwa nie stać na finansowanie bieżących emerytów to obciążanie tego budżetu dodatkowym ciężarem na kapitalizowania piramidy finansowej OFE i to jeszcze kosztem 5% zaciąganych na jego rzecz kredytów i 10% procent kosztów ich obsługi ( razem 16%) to jest ordynarny bandycki mord na społeczeństwie.

    Zrobiono manewr polegający tym, że zabrano kapitał z ZUS i przekazaniu go OFE po to by móc wciskać gawiedzi, że budżet państwa nie zaciąga drogiego kredytu (6%) na pokrycie kosztów działalności OFE. ale na pokrycie kosztów działalności ZUS czemu nikt nie śmiał się sprzeciwić.
    W ten sposób kosztem naszych emerytów uruchomiono działalność kolejnej oszukańczej piramidy finansowej.
    -----------------------------------
    Oświadczam wam, że
    OFE
    to jest standardowe oszustwo finansowe typu
    piramida finansowa.
    -----------------------
    -----------------------
    Państwo swoimi dochodami wykupuje akcie , których wartość zależy od kondycji tego państwa.

    Im więcej państwo wykupuje akcji tym bardziej rośnie ich wartość
    a im bardziej rośnie wartość tych akcji tym lepsza jest kondycja Państwa,
    które może wówczas wykopywać kolejne akcie.

    Wszystko się kręci do momentu gdy ktoś zapyta : Gdzie jest prawdziwa gotówka.
    Wówczas okazuje się, że była ona tak samo wirtualna jak kondycja państwa.

    A lidzie zadają pytanie gdzie wyparowały miliardy złotych.

    Przykład tej banki mieliśmy już przy wypłatach pierwszych emerytów z OFE.

    ---------------------
    Kryzys światowy został wywołany na takiej samej zasadzie.

    Udzielano tym większych kredytów im większy był na nie popyt, a popyt wzrastał tym bardziej im więcej kredytów udzielano.
    Później okazało się, że wartość udzielanych kredytów była tak samo fikcyjna jak kreowany przez nie popyt.
    ----------------------------
    Tak naprawdę to cały świat działa obecnie na zasadzie bańki spekulacyjnej, oszukańczej piramidy finansowej, na której bogacą się tylko ci, którzy tę piramidę kreują.

    Nie dajcie skierować swojej uwagi na bzdety.
    Balcerowicz to nie baletnica na występach, lale lobbysta interesów obcego kapitału i nie przyszedł tu na występy ale by te interesy pomnażać.

    Przypominam, że po decyzji Trybunału w sprawie OFE jego kapitał będzie mógł być wyprowadzony z naszego rynku w ręce ponadnarodowych koncerzów spekulacyjnych, by zyski z tej oszukańczej piramidy trafiały do rąk jej rzeczywistych inspiratorów i by jednocześnie przekształcić nasz rodzimy rynek kapitałowy ( jedyny fundament gospodarczego bytu państwa) w wyjałowiony ugór a nasze państwo w obszar spalonej ziemi.

    -------------------------------

    Jeżeli budżet państwa nie stać na finansowanie bieżących emerytów to obciążanie tego budżetu dodatkowym ciężarem na kapitalizowania piramidy finansowej OFE i to jeszcze kosztem 5% zaciąganych na jego rzecz kredytów i 10% procent kosztów ich obsługi ( razem 16%) to jest ordynarny bandycki mord na społeczeństwie.

    Zrobiono manewr polegający tym, że zabrano kapitał z ZUS i przekazaniu go OFE po to by móc wciskać gawiedzi, że budżet państwa nie zaciąga drogiego kredytu (6%) na pokrycie kosztów działalności OFE. ale na pokrycie kosztów działalności ZUS czemu nikt nie śmiał się sprzeciwić.
    W ten sposób kosztem naszych emerytów uruchomiono działalność kolejnej oszukańczej piramidy finansowej.

  • logiks

    0

    teraz na troszkę kultury osobistej obowiązkowo trzeba się umawiać,bo byle cham może nas zaskoczyć,już Przymanowski w sejmie tak niekultruralnie tylkał Karola Małcurzyńskiego,wytykająć mu że nie klaszcze za wprowadzenie stanu wojennego,chamstwo trudno wyplernić nawet po dwudziestu latach,mamy europejskośc na pokaz niestety,tupeciarze,prostactacy zbierają żniwa bezczelności

  • czarownica-w-szambie

    0

    Problem jest ciekawy. Najciekawsze jest bowiem to że obie strony sporu mają rację. Balcerowicz słusznie mówi, że potrzebne są reformy finansów i struktury wydatków, Rostowski świetnie argumentuje, że fundusze pracują na siebie zamiast na nasze przyszłe emerytury. Zatem rozwiązanie powinno iść dwutorowo. Powinno się ukrócić pazerność OFE i ... reformować finanse publiczne. Jakoś nie widzę Jarosława w roli reformatora. Wolę aby ten rząd miał możliwość to zrobić.

  • makaronnitki

    Oceniono 6 razy 0

    00000000000000000000000000000000000000000

    Oświadczam wam, że

    OFE

    to jest standardowe oszustwo finansowe typu
    piramida finansowa.
    -----------------------
    -----------------------
    Państwo swoimi dochodami wykupuje akcie , których wartość zależy od kondycji tego państwa.

    Im więcej państwo wykupuje akcji tym bardziej rośnie ich wartość
    a im bardziej rośnie wartość tych akcji tym lepsza jest kondycja Państwa,
    które może wówczas wykopywać kolejne akcie.

    Wszystko się kręci do momentu gdy ktoś zapyta : Gdzie jest prawdziwa gotówka.
    Wówczas okazuje się, że była ona tak samo wirtualna jak kondycja państwa.

    A lidzie zadają pytanie gdzie wyparowały miliardy złotych.

    Przykład tej banki mieliśmy już przy wypłatach pierwszych emerytów z OFE.

    ---------------------
    Kryzys światowy został wywołany na takiej samej zasadzie.

    Udzielano tym większych kredytów im większy był na nie popyt, a popyt wzrastał tym bardziej im więcej kredytów udzielano.
    Później okazało się, że wartość udzielanych kredytów była tak samo fikcyjna jak kreowany przez nie popyt.
    ----------------------------
    Tak naprawdę to cały świat działa obecnie na zasadzie bańki spekulacyjnej, oszukańczej piramidy finansowej, na której bogacą się tylko ci, którzy tę piramidę kreują.

    Nie dajcie skierować swojej uwagi na bzdety.
    Balcerowicz to nie baletnica na występach, lobbysta interesów obcego kapitału i nie przyszedł tu na występy ale by te interesy pomnażać.

    Przypominam, że po decyzji Trybunału w sprawie OFE jego kapitał będzie mógł być wyprowadzony z naszego rynku w ręce ponadnarodowych koncerzów spekulacyjnych, by zyski z tej oszukańczej piramidy trafiały do rąk jej rzeczywistych inspiratorów i by jednocześnie przekształcić nasz rodzimy rynek kapitałowy ( jedyny fundament gospodarczego bytu państwa) w wyjałowiony ugór a nasze państwo w obszar spalonej ziemi.

  • czarownica-w-szambie

    Oceniono 4 razy 0

    PiSowskie lemingi nic nie zrozumiały z debaty. Za trudna była dla nich.

  • rolnik-0

    Oceniono 2 razy 0

    Jak to jest,może ktoś odpowie na ten fenomen tych POpapranych będących dzisiaj w PO -
    poprzednio uchwalili OFE - (prywatne fundusze emerytalne) a dzisiaj chcą je nacjonalizować.
    Kim oni są? - chorągiewką na wietrze - trochę prawica,trochę lewica, (kapitaliści,komuniści)?

  • penible4

    Oceniono 6 razy 0

    wole, kiedy w rozmowach publicznych - na antenie radia czy tv, na konferencjach - rozmówcy, nawet jeśli w piaskownicy razem robili babki - używali wobec siebie formy "pan, pani". Kolegowanie zostawmy na "po godzinach"

  • stoik_dn

    Oceniono 2 razy 0

    Pan Rostowski jest Magistrem (ze sporym dorobkiem również naukowym był profesorem mianowanym) a Pan Balcerowicz jest Dr habilitowanym (również okresowo wykonując funkcję profesora mianowanego wówczas zwaną nadzwyczajnego), ale nie to jest istotne, choć można by się w ogóle zastanowić nad polską manierą tytułomanii w tym tytułowaniem kogoś tytułem czasowym (premier, minister, profesor mianowany) po zakończeniu kadencji. Nie wiele się z tej debaty dowiedziałem bo nie była to debata. Obaj panowie ku mojemu zażenowaniu wpisali się w najgorsze Polskie tradycje plecenia ple ple ple... Balcerowicz na szczęście (dla oglądających) wytrzymywał słowotoki i ciągłe wtrącenia adwersarza, lecz sam oddawał się demagogicznym argumentom. Szanowni Panowie miałem marzenie o prawdziwej debacie (w rozumieniu filozoficznym) fachowców, którzy postawią tezy a następnie będą ich bronić oceniając wzajemnie każdy postawiony argument. Efektem tej oceny powinno być wspólne zdanie po każdym argumencie stron lub stwierdzenie niemożności oceny z uwagi na brak obiektywnych informacji i wymagające dalszych studiów. Niestety żaden z panów nie powinien się nazywać Mistrzem Wiedzy jeżeli nie potrafią wznieść się ponad emocje polityczne i rzetelnie zrecenzować problem.
    Problem polega chyba na tym czy zdać się na zarządzanie naszymi emeryturami na kolejne rządy czy też zarządzać nimi w oderwaniu od budżetu Państwa. Zauważmy że niezależnie od naszej decyzji nasze pieniądze i tak będą inwestowane w ogólnie mówiąc Polskę i nasze emerytury będą zależeć od tego jak ta nasza gospodarka będzie wyglądała jak już zaczniemy być emerytami. Jest iluzją myśleć że możemy w jakiś inny sposób zabezpieczyć sobie emeryturę (chyba że poza krajem). Problem jest fundamentalny gdyż idąc tokiem rozumowania rządu decydujemy się aby wielki kapitał naszych emerytur zależał dzisiaj i w przyszłości od kolejnych rządów i pozwalał rządom posiadać wielki budżet co może być korzystne przy sensownym inwestowaniu (w naukę innowacyjność, infrastrukturę itd.. ) ale równie dobrze niekorzystne jeżeli rząd popuści cugli i podda się górnikom 40- letnim emerytom, rencistom, pielęgniarkom itd… czego efektem będzie zwolnienie wzrostu gospodarczego i w konsekwencji marne emerytury. Przeciwną strategię proponuje jak rozumiem Pan Balcerowicz. Zostawmy pieniądze w funduszach które i tak zainwestują je w obligacje rządowe i akcje ale… wówczas rząd będzie miał w dyspozycji mniej środków gdyż trzeba będzie tak emitowane obligacje wliczać do zadłużenia które jest limitowane, co w naturalny sposób będzie skłaniało każdy następny rząd do cięć niezależnie od poglądów.
    Pan Rostowski demagogicznie wylicza że zarządzanie przez Państwo jest tańsze. Otóż koszt funkcjonowania OFE można zmienić, można zreformować OFE w kierunku zmniejszenia prowizji do minimalnej koniecznej na utrzymanie i premiować wyniki zarządzania na rynkach kapitałowych a nie przyjmowania kapitałów (OFE dzisiaj to dopiero niezły samograj). Oczywiście pozostają odsetki które bolą Pana ministra (od kredytu czyli oprocentowanie obligacji), ale właśnie one pozwalają nam przyszłym emerytom liczyć na to że z chwilą przejścia na emeryturę dostaniemy chociaż to co zbieraliśmy czyli kwoty zdyskontowane na dzień wypłaty gdyż istnieje inflacja i jeżeli byśmy nie brali odsetek to realnie byśmy tracili.

  • ipta

    Oceniono 4 razy 0

    A racje i to zawsze miała Andrzej Lepper.
    Bo na chłopski rozum.
    Balcerowicz musi odejść.

  • ursynow33

    Oceniono 2 razy 0

    "profesor -matematyk-dobrze liczy, ze jego dochod sie powiekszy!"

  • kochaj.forumowicza.jak.siebie

    Oceniono 2 razy 0

    !!!!!????wyjaśnienie dla nie-ekonomistów, o co tu chodzi????!!!!

    1. Kawałek mojej pensji to 100złotych
    2. Dzisiaj to 100złotych idzie do OFE. OFE zarabia sobie 3.5zł i resztę inwestuje DLA MNIE.
    3. Państwo ma wiele potrzeb (np. emerytury do zapłaty). Nie ma na to kasy, więc pożycza - emituje OBLIGACJE SKARBOWE
    4. OFE (.m. in.) kupują te OBLIGACJE - to jakby moje aktywa na przyszłą emeryturę
    5. Rostowski mówi: te emitowane obligacje powiększają DŁUG. To bardzo źle. Nie płaćmy 100zł do OFE, tylko zapiszmy 100zł na "koncie" w ZUS
    6. Po zapisie na "koncie" w ZUS, 100zł wydajemy na bieżące potrzeby budżetu, a zadłużenie Państwa jest mniejsze.

    EFEKT?
    - Mniejsze zadłużenia Państwa (mniej trzeba pożyczać za obligacje skarbowe),
    - biedniejsi właściele OFE
    - za co zmniejszono zadłużenie Państwa? za to, że już Ty i ja nie mamy odłożonych pieniędzy na emeryturę.

    Czy to dobrze? Zależy, jak chojne dla staruszków będzie za 30 lat społeczeństwo i rządzący.

  • djmas

    0

    A mnie ciekawi dlaczego rząd zabiera się tylko do emerytur ? Dlaczego robi tylko "jeden ruch pędzlem zamiast namalować od razu cały obraz" ? Dlaczego razem z tą reformą nie reformują KRUSu, wydatków na administrację, nie likwidują wszystkich przywilejów, dlaczego nie podwyższają wiek emerytalny o te dwa, trzy lata ? Jaki jest sens tracenia niepotrzebnie czasu na coś co i tak będzie trzeba kiedyś zrobić ? Boja się o skutki ? To niech przekonają ludzi, że to dla dobra następnego pokolenia.
    Mnie śmieszy wmawianie przez Rostowskiego, że obligacje wykupywane przez OFE idą na obsługę bieżących świadczeń.
    To ja się pytam: dlaczego do cholery kasa z obligacji nie idzie na inwestycje, które pobudzą gospodarkę i pozwolą spłacić zadłużenie ? Heh...

  • waszznak

    Oceniono 2 razy 0

    do st.lucas
    Zostawienie możliwości wyboru, to dopiero byłaby katastrofa. Przeciez problem polega na tym, że OFE zbierają składki na przyszłe emerytury, zostawiając państwu płacenie bieżących.
    Jak wszyscy młodzi i dobrze zarabijący przejda do OFE, to dzisiejszych emerytów wypada po prostu rozstrzelać z litości, zanim umrą z głodu.

  • waszznak

    Oceniono 2 razy 0

    do dark_o
    Zapytaj OFE, kto gwarantuje, że dostaniesz w ogóle jakiąś emeryturę. Jak zwykle, fundusze prywatne biorą zyski, ryzyko strat przerzucając na panstwo. A czyj jest dług państwowy spowodowany przez karminie naszymi pieniędzmi OFE? Przeciez tak samo emerytów.

  • dark_o

    Oceniono 4 razy 0

    kuma1... (a moze powinienem powiedziec.. Jacku? a moze Donaldzie?)
    nie masz zielonego pojecia o czym mowisz.

    Balcerowicz broni tutaj naszych przyszlych emerytur a nie OFE. Dopoki prawdziwe pieniadze trafiaja na konto w OFE i rzad musi je oddac (i to konkretna kwote + odsetki) to jestem o nie spokojny. To co chce zrobic rzad to sa puste obietnice.. zapisania kasy (bez pokrycia) na koncie w zus (czyli to co bylo kiedys i czesciowo jest dzisiaj). Gdyby pieniadze dzisiejszych emerytow trafialy na ich wlasne konta (czegos podobnego do dzisiejszych OFE) to nie musielibysmy dzisiaj latac dziury w ZUS bo kazdy emerty mialby odlozone, zainwestowane i pomnozone swoje wlasne pieniadze. A niestety pieniadze obecnych pracujacych zamiast pracowac na nich samych musza trafic na konta obecnych emerytow, bo te wplacone wczesniej przez obecnych emerytow przejadl jakis inny rzad.

    W momencie kiedy OFE wykupuja obligacje rzadowe (a sa do tego zmuszone) to tak jakbym to ja kupowal te obligacje i mial z tego pozniej jakis konkretny zysk.

    To co proponuje rzad to tak jakby zaproponowac zupelnie inne warunki polakowi i obcokrajowcowi kupujacemu te same papiery. Tzn. Mamy na sprzedaz obligacje.. i jesli teraz kupi je ktos obcy z innego kraju to trzeba bedzie mu oddac kase + odsetki.. ale jesli to jest Polak to oddajmy mu tylko kase, po co bedziemy mu jeszcze dawac odsetki przeciez to wszystko itak zostaje w Polsce a jak oddamy mu jeszcze odsetki to powiekszymy dlug publiczny.

    Jesli rzad zaproponuje calemu swiatu.. mamy na sprzedarz obligacje, ale w momencie wykupu oddamy tylko wartosc nominalna obligacji bez odsetek to zostana wysmiani i nikt tych obligacji nie kupi.. a prawie to samo chca zrobic teraz z OFE.. prawie.. bo to co proponuja jest gorsze.. poniewaz obiecuja "puste zapisy" w zus.

    Balcerowicz ma racje rzad zamiast przeprowadzic potrzebne reformy woli zrobic sobie luz..
    Po co walczyc z gornikami? Z kolejarzami? Z nauczycielami? Z rolnikami? Z wojskowymi? Z............................................

  • bro2001

    Oceniono 4 razy 0

    wojtekz1
    Twoj wywod jest interesujacy i poprawny. Na poziomie teoretycznych rozwazan zupelnie sie z Toba zgadzam. Problem w tym, ze nie wszystko co w teorii jest ok. udaje sie w praktyce. Czesto tzw. czynnik ludzki sprawia, ze teoria ma sie nijak do praktyki.
    W zalozenia reformy emerytalnej nie przewidziano, ze:
    1) Niewydolna gospodarka (niedosc dobrze zorganizowane panstwo) nie bedzie w stanie skonsumowac pieniedzy z OFE (plynacych porzez obligacje) na cele inwestycyjne.
    2) Dawanie prywatnym firmom zciaganych obligatoryjnie ogromnych pieniedzy poprzez aparat panstwowy nie skloni tych firm do konkurencji a jedynie wyhoduje pazerne lobby
    3) W rezultacie niekorzystnych konsekwencji tego co opisano w pktach 1 i 2 panstwo zamiast pokrywac z podatkow bierzace wydatki i powoli sie reformowac tak by coraz wiecej przeznaczac na inwestycje (rowniez wypuszczajac obligacje stosownie do potrzeb) wypuszczalo obligacje by pokryc biezace wydatki zadluzajac sie lawinowo w OFE.
    4) Zarzut Balcerowicza, ze panstwo nie reformuje sie dostatecznie szybko jest tylko czesciowo zasadny. Jego reforma spotkala sie ze spolecznym przyzwoleniem tylko dlatego, ze trafila na antykomunistyczna euforie spoleczna. Balagan jaki wtedy powstal, ilosc przekretow i niegodziwosci jaka dotknela cale rzesze sprawila, ze ludzie nauczyli sie walczyc o swoje (partykularnrne interesy) i dzis juz gwaltowne i dotkliwe reformy nie znalazlyby spolecznego przyzwolenia.

    Bledem Balcerowicza dzis jest obstawanie przy swoim bez brania pod uwage konsekwencji jego wlasnych bledow.
    Nie zarzucam mu zlych intencji ale arogancja tez nie jest czyms chlubnym.

    Oczywiscie eksperci beda sie przerzucac teoriami, artykulami i przykladami z innych gospodarek ale kazdemu chodzi by jego bylo na wierzchu. Nie widze w postawie Balcerowicza checi pomocy, chodzi o walniecie piescia w stol. W tym sensie zrobil dobra robote bo zainteresowal sprawa szersze grono ludzi.

    By post nie stal sie nie do przeczytania na tym skoncze.
    Pozdrawiam
    BRO

  • rst-ep

    Oceniono 6 razy 0

    idiotyzm. Jesli jest sie na "ty" od wielu lat to po co sie wygłupaic przed kamerami na "panie profesorze" rostowski ma rację

    A zreszta o czym my rozmawiamy??? O emeryturach czy o formie dyskusji na ty.

    Balcerowicz przegiał byl nadety i obrazony.

  • dark_o

    Oceniono 2 razy 0

    Jan Vincent-Rostowski nie posiada tytulu profesora !!!
    Nie jest nawet doktorem.
    To magister.
    pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Rostowski

    A mowienie do Pana Profesora Leszka Balcerowicza podczas debaty na "Ty" mialo na celu oslabienie pozycji Pana Profesora. Tak samo jak "Leszku nie zrozumiales..".
    To wszystko sa wybiegi czysto wizerunkowe.

  • dark_o

    Oceniono 4 razy 0

    Jan Vincent-Rostowski nie posiada tytulu profesora !!! To magister.
    pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Rostowski

  • grze_slaw49

    0

    A o co tyle szumu ,panowie znają się jak łyse konie.Pan Leszek podejmując ten temat pokazuje się,że on rzeczywiście jest takim SUCHAREM,spotkali sie po to aby powiedziec coś ciemnemu ludowi,no i powiedzieli.

  • 0_prezes1

    0

    Przestańcie dywagować o tytułach naukowych bo życie nie jest takie proste. Jak ktoś nie umie posługiwać się rozumem to i tytuł profesora mu nie pomoże. Po odzyskaniu niepodległosci w Polsce namnożyło się wielu profesorów a najlepszym tego przykładem był ś.p.prezydent tysiąclecia Lech Kaczyński. Przykro patrzeć jak wielką wagę przywiązuje "ciemny lud" do tytułów naukowych.

  • kuba-michal

    Oceniono 2 razy 0

    Skad w tym narodzie ta nadzieja, ze "psor" to synonim "wielkosci"?? Dla mnie to synonim polskiej "malosci", ucieczka od powszechnej opinii "Polak to zlodziej, len, pijak i katolik"!!

  • kuma1

    0

    I wychodzi na to, że Leper miał rację.Balcerowicz nie potrafi się przyznać ,że nie dostrzegł w odpowiednim czasie skutków wprowadzanej reformy emerytalnej i już dziś mamy ogromną kwotę niepotrzebnie wytworzonego długu i kosztu wykupu obligacji.W debacie jakoś nie widziałem przytłaczającej wiedzy pana prof. raczej ogólnikowego polityka z zasadą nie bo nie.

  • nkab

    0

    Ale o so chozi?

    Przecież na codzień są na TY, a i różnica wieku
    też ma jakieś tam znaczenie.

    Ja osobiście myślałem, że Balcerek był studentem
    u Rostowskiego i tu był to rodzaj egzaminu,
    którego Balcerek nie zaliczył.

    Andrzej.

  • angharad

    Oceniono 2 razy 0

    Gdyby umowa była, to byłoby niehonorowo jej nie dotrzymać. Choć Bogiem a prawdą, nadal byłby to wątek pośledniej wagi wobec meritum debaty. Z tego jednak co widać, jest tak jak podejrzewałam, że kostyczny Balcerowicz (którego bardzo cenię i od lat jaklew broniłam przed wszelkiej maści Lepperami) ma zanadto rozbuchane ego.
    Dla mnie nie jest ważne jaki tytuł naukowy ma polityk, ważne jest to, czy jego wizja jest w praktyce wykonalna z korzyścią dla Państwa i obywateli. Dodatkowo, konwencja jaką proponuje Rostowski wpuszcza trochę europejskiego powietrza do naszego dusznego zaścianka. Ktokolwiek śledził debaty (chociażby niedawne debaty wyborcze w UK) widział jak wygląda merytoryczna i zrozumiała dla widzów dyskusja o sprawach, które dotyczą każdego, choć nie każdy musi się na nich znać. Dlatego liczę nato, że powoli i u nas będzie się zwracać uwagę na przystępność i żywość dyskusji a tytułujące się na wyścigi gadające głowy odejdą do lamusa historii.

  • domatorka41

    Oceniono 4 razy 0

    Zaimponowal mi Minister Rostowski. To właściwy człowiek na właściwym miejscu.Pan Balcerowicz natomiast wydaje się reprezentować niejasne interesy OFE, które jak podały media przekazują ogromne pieniądze na jego prywatną fundację. Ten człowiek jest dla mnie niewiarygodny.

  • robert9998

    Oceniono 4 razy 0

    Jan Vincent-Rostowski z magisterium z London School of Economics and Political Science.
    Pan Rostowski ma tylko magisterium, nic poza tym żadnych innych tytułów naukowych.
    Panie ministrze Rostowski, możemy zwracać się do siebie " per kolego", biorąc pod uwagę tytuły naukowe!

  • bbarab

    Oceniono 4 razy 0

    Mieli gadać o finansach państwa... zrozumiało pięć procent. Jak zaczęli pleść o "tykaniu się" - rozumie 95 proc. Następnym razem rozdajcie im pompki do rowerów i niech się napierd... To Polacy zrozumieją.

  • wojtekz1

    Oceniono 4 razy 0

    Po pierwsze: Czy kiedy ja komuż pożyczam pieniądze, bo nie umie być oszczędnym, to czy ja jestem winien, że on się zadłuża? Podobnie jest z rządem. Czy naprawdę zamiast wydawać obligacje, które potem kupują OFE, nie lepiej wziąć się za oszczędzanie? Nikt nie nakazuje bowiem rządowi wydawać obligacji, a zatem kupujące je OFE nie są winne, że rząd chce je sprzedawać.
    Po drugie: Czy lepiej jest od kogoś pożyczyć, czy go okraść? Rząd, jak widać, woli zamiast pożyczyć od przyszłych emerytów, po prostu im pieniądze zabrać i wrzucić do tego worka bez dna, jakim jest ZUS.
    Po trzecie: Czy Polacy, którzy ukończyli 18 lat, to ludzie dorośli, czy dzieci, którymi ktoś (np. państwo) musi się wiecznie opiekować? Mam wrażenie, że kolejne rządy traktują nas jednak jak dzieci i uszczęśliwiają nas a to emeryturą, a to "bezpłatnym" leczeniem. Czy naprawdę nikt nie pomyśli, że dorośli ludzie SAMI powinni decydować o tym, czy na starość będą mieli za co żyć lub czy będą się mogli leczyć. Ci, którzy tego chcą, a zakładam, że to zdecydowana większość, powinni mieć prawo wyboru rodzaju oszczędzania na te smutne okoliczności (starość, choroba, itp.). Jedni może wybraliby inwestycję na giełdzie, inni kupowaliby złoto, dzieła sztuki albo nieruchomości, a jeszcze inni DOBROWOLNIE ubezpieczyliby się w prywatnych towarzystwach ubezpieczeniowych.
    Pewnie byłoby trochę takich, którzy pieniądze przepuściliby na alkohol i panienki, ale jako dorośli ludzie mają do tego prawo.
    Ale taka wolność pozbawiłaby rząd kontroli nad miliardami zabieranymi nam przymusowo, zredukowałaby urzędniczą kastę do minimum, a zatem byłaby sprzeczna z politycznym interesem rządzących wszelkich orientacji.

  • 4krzych1

    Oceniono 6 razy 0

    Balcerowicz może być nazywany "profesorem" jedynie Szkole Głównej Handlowej, dawniej SGPiS, znanej kuźni kadr agentów i balowiczów i nigdzie poza jej terenem, bo nie jest "profesorem tytularnym", tzw. belwederskim, a jedynie zajmuje stanowisko "profesora SGH"...
    Inna sprawa, to to, że Rostowski nie jest nawet mgr ekonomii, choć, gdy był doradcą Balcerka na początku lat 90-tych, to kazał się tytułować "doktorem", a gdy został "rekotorem akademii Sorosa", to nie protestował, gdy tytułowano go profesorem...

  • joasia_krk

    Oceniono 10 razy 0

    Pan Rostowski to magister. Nie posiada nawet doktoratu, a co dopiero mówić o profesorze. Jakie on ma o sobie mniemanie, za posługiwanie się tytułem, którego się nie posiada jest paragraf.

  • dark_o

    Oceniono 1 raz 1

    do (makaronnitki)

    dawno takich glupot nie czytalem.
    moze zacznij pisac powiesci sf albo horrory..
    ale na temat ekonomii to lepiej sie nie wypowiadaj...

  • dark_o

    Oceniono 1 raz 1

    do makaronnitki

    bredzisz!
    zostan ministrem finansow.. jak Rostowski.

  • mafj_mafj

    Oceniono 1 raz 1

    Zauwazcie ze jedyni dotknieci tymi zmianami OFE to sa

    ludzie bez przywilejow, bez zwiazkow zawodowych, pracujacy w prywatnych przedsiebiorstwach mlodzi lub w srednim wieku z duzych i mniejszych miast.

    Jak zwykle, kosztow kryzysow budzetowych nie ponosza gornicy, rolnicy, mundurowi, kosciol, zwiazkowcy, sluchacze Radia Maryja.

  • stoik_dn

    Oceniono 1 raz 1

    odpowiadam "moj-kolega"
    Jeśli chodzi o Elektrownie Jądrowe to jestem ich zwolennikiem. I nie wynika to z niczego innego oprócz wiedzy. Z wykształcenia jestem Energetykiem i na dzień dzisiejszy nie mamy wyboru jeżeli chcemy produkować racjonalnie energię. W przyszłości jak wielu pasjonatów fizyki liczę na kontrolowaną reakcję termojądrową, ale na nią pewnie poczekamy trochę. Na razie robiąc to tak jak na słońcu i chcąc utrzymać plazmę zużywamy więcej energii niż otrzymujemy. Ale nie wykluczam że to się zmieni i wówczas świat energii się zmieni – oby… Wracając do realiów politycznych, kto o tym powinien decydować. Mam tu problem bo powiedziałbym parlament myśląc że tam zasiadają te tęższe głowy w kraju. Niestety dalekie to od prawdy. Referendum nie ma sensu gdyż będzie to wiec w którym większość podejmie decyzje nieświadomie. Chyba że referendum wśród obywateli którzy przynajmniej zdawali matematykę na maturze. Argumenty przeciwników które słyszę od lat są demagogiczne i nie mają nic wspólnego ze stanem faktycznym. Energetyka atomowa ma swoje wady, jest droga (inwestycyjnie) i wymaga specjalnego traktowania ze względu na bardzo mało prawdopodobne ale ciężkie w skutkach zagrożenia. Jednakże naprzeciw w Polsce mamy energetykę węglową która jest szkodliwa dla atmosfery (nie jestem maniakiem efektu cieplarnianego bardziej myślę o wpływie różnych tlenków i pyłów) i środowiska lokalnego. Dam Wam taki przykład największa w Polsce elektrownia w Bełchatowie (4320MW) zużywa (przy założeniu że pracuje 10 z 12 bloków) 4000 ton węgla na godzinę! Z czego ok. 10% to popiół czyli 400ton popiołu /h. tj 3,5mln ton popiołu rocznie!!! Dla porównania elektrownia atomowa o tej mocy potrzebowała by około 30 ton paliwa rocznie. Czyli rocznie trzeba zagospodarować te 30 ton czyli tyle ile w elektrowni węglowej jest odpadu stałego w 5 minut! Oczywiście odpady elektrowni atomowej wymagają specjalnego traktowania ale to i tak pikuś w porównaniu z milionami ton popiołu który również jest już lekko radioaktywny. Oczywiście jestem za gospodarką zrównoważoną i popierałbym wszelkie projekty zielonej energii (energetycy średnio ją lubią bo jak to przyłączyć itd…)czyli biopaliwa, wiatraki, kolektory itd.. popierałbym formy racjonalnego oszczędzania energii, jednakże bez dużych elektrowni nie damy rady, chyba że wracamy do jaskiń. Stąd dzisiaj nie ma wyjścia szybko zbudować kilkanaście bloków EA i mamy sprawę z głowy na 50 lat a w tym czasie wiele się może zmienić.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX