Piosenka Dylana nieoficjalnym hymnem szczytu klimatycznego. Czy słusznie?

rik
07.12.2009 , aktualizacja: 07.12.2009 13:42
A A A Drukuj
ONZ wybrało piosenkę "A Hard Rain's A Gonna Fall" Boba Dylana na hymn rozpoczętego dzisiaj w Kopenhadze szczytu klimatycznego. Wprawdzie nieoficjalny, ale i tak pojawiły się głosy, że to wyjątkowo głupia decyzja.
Bob Dylan
Fot. GIANNI SCHICCHI AP
Bob Dylan
Utwór pierwszy raz został wykonany w 1962 r. i wtedy był folkowym protest songiem wyrażającym lęk generacji przed wojną atomową. Zaraz przecież ZSRR rozmieścił na Kubie rakiety doprowadzając zimną wojnę do stanu wrzenia.

Dziś, kiedy zamiast atomową destrukcją straszy się nas globalną awarią klimatu, słowa piosenki przypasowały walczącym ekologom. Wystawie prezentującej problemy klimatyczne pokazywanej w Kopenhadze przez ONZ towarzyszy piosenka Dylana, jedno z wczesnych i rzadko pokazywanych nagrań na żywo, wydana na DVD. - Zarówno, to, czemu poświęcona jest konferencja, jaki i to, o czym śpiewa Bob Dylan, to są te same problemy, które dręczą świat - powiedział Mark Edwards, nowojorski wydawca pisma Rolling Stone.

"To po prostu głupie"

Innego zdania jest jednak Max Schultz, ekspert od energii z Manhattan Institute i fan Dylana, który uważa, że ONZ wykorzystał piosenkę, do swoich własnych celów. - Pomysł, by uczynić z niej hymn konferencji wydaje mi się po prostu głupi - przyznał. - A granie na emocjach przy pomocy tego utworu w kontekście zmiany klimatycznych jest już podwójnie głupie - dodał.

Jego zdaniem nie ma żadnych przesłanek, że kawałek Dylana ma coś wspólnego ze sprawami klimatu, w jakiejkolwiek interpretacji.



Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Wiadomości dnia

Infografika