Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

fot. Wikipedia/United States Library of Congress
Przed II wojną światową prezydenci USA latali samolotami bardzo rzadko. Głównym powodem niechęci Białego Domu do podróży lotniczych był długotrwały wówczas brak komunikacji prezydenta z ziemią - czyli poważne utrudnienie kierowania państwem. Ale w 1943 r., kiedy zagrożenie atakiem niemieckich U-bootów na Atlantyku wzrosło tak, że podróż prezydenta USA statkiem do Europy stała się bardzo ryzykowna, w Waszyngtonie zaczęto myśleć o przystosowaniu specjalnego samolotu do prezydenckich podróży. I jeszcze w 1943 r. prezydent Franklin Delano Roosevelt poleciał na tajne spotkanie z Winstonem Churchillem hydroplanem Boeing 314, znanym jako ''Dixie Clipper''.
Produkowany w latach 1938-1941 Boeing 314 był jedną z największych samolotów na świecie. Nic dziwnego, że - według Kennetha Walsha, wieloletniego korespondenta z Białego Domu i autora książki ''Air Force One: A History of the Presidents and Their Planes'', prezydent Roosevelt żywo zainteresował się zarówno maszyną, jak i szczegółami pracy swojej załogi. A gdy z okazji dnia 61 urodzin w drodze powrotnej załoga postawiła przed nim tort urodzinowy, prezydent chwycił łopatkę i rozdzielił solidne kawałki ciasta między załogę i swoją ekipę.
Ocena:
48 głosów
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX