Samobójstwo Andrzeja Leppera. "Przypuszczam, że nie była to sytuacja bez wyjścia"

Olga Tanajewska, jagor
08.08.2011 , aktualizacja: 08.08.2011 23:38
A A A Drukuj
Wojciech Eichelberger Fot. Piotr Janowski / AG Wojciech Eichelberger
- W takiej sytuacji odczuwam żal, mam poczucie, że niepotrzebnie przedwcześnie zostało przerwane czyjeś istnienie - tak o samobójstwie Andrzeja Leppera powiedział w TOK FM psycholog i psychoterapeuta - Wojciech Eichelberger. Gość wieczornej audycji mówił m.in. o motywach, które popychają ludzi do samobójstwa, i o tym, że w większości przypadków istnieje inne wyjście niż odebranie sobie życia.
- Oczywiście nie mam pojęcia o motywach, które tutaj wchodził w grę, ale przypuszczam, że nie była to sytuacja bez wyjścia, jak większość sytuacji, w których ludzie decydują się na samobójstwo. To tylko samoograniczające nas myślenie kieruje w tę stronę - mówił o samobójstwie Andrzeja Leppera psycholog.

Eichelberger podkreślił, że lider Samoobrony miał ogromny potencjał wielką silę, może nie zawsze właściwie wykorzystywaną, która mogłaby być skierowana w lepsza stronę. - Wszystko wskazuje na to, że nie dawał żadnych sygnałów, że to była jego samodzielna, zdeterminowana decyzja - powiedział.

Samobójstwo stygmatyzuje otoczenie ofiary

- Ktoś kto popełnił w naszym otoczeniu samobójstwo, stygmatyzuje to otoczenie, czyni je współwinnym tej tragedii. Wiele osób z otoczenia osoby popełniającej samobójstwo ma poczucie winy, rodzina zastanawia się jaki, ukryty mechanizm, popchną ją do takiego czynu - mówił Wojciech Eichelberger wyjaśniając, dlaczego mamy problem z mówieniem o samobójstwie.

Psycholog zwrócił uwagę, że odebranie sobie życia to ogromny element autoagresji, która mogłaby być skierowana w inną stronę. - Że kierunek tej autoagresji mógłby być skierowany na kogoś innego, kogoś ze swojego otoczenia. Samobójstwo zawsze jest świadectwem dla najbliższego otoczenia, jest znakiem, że coś było nie tak - ale co, można się tylko domyślać - dodał.

Powody samobójstw

Wojciech Eichelberger zwrócił uwagę, że jednym z powodów, dla których ludzie podejmują próby samobójcze jest chęć zaalarmowania otoczenia, pokazania, że dzieje się coś złego. Są też inne, nastawione na skutek w otoczeniu, o charakterze szantażu emocjonalnego - jeśli czegoś nie zrobisz to ja się zabiję. To bardzo mocny szantaż, a osoby w to uwikłane nie potrafią sobie z tym poradzić.

Jednak najbardziej sytuacja się komplikuje, jeśli dotyczy samobójstw dzieci - podkreślił psycholog. - Proces zrozumienia, co się stało i uwolnienia się od poczucia winy trwa bardzo długo u rodziców - dodał.

Innym typem samobójstw, są samobójstwa impulsywne, spowodowane chwilowym nastrojem, afektem, zaburzeniem świadomości po narkotykach. Jednak największe wrażenie robią samobójstwa popełniane z premedytacją i determinacją. Wtedy są często zaskakujące, ktoś taki się nie zdradza się ze swoimi zamiarami. - Osoby, które podejmą taką decyzję często zachowują się bardzo pogodnie, są pogodzone z losem, nie sprawiają wrażenia przygnębionych - opisywał w TOK FM terapeuta.

Samobójstwo jest zakazane

- Samobójstwo jest w myśleniu psychologicznym i prawnym uznawane za objaw chwilowej lub trwałej niepoczytalności. Można powiedzieć, że jest zakazane, znajduje się poza normą społeczną. Jest to pewne nadużycie, nie zawsze tak musi być, tak jak w przypadku eutanazji. Czy ją też można nazywać samobójstwem? - mówił Wojciech Eichelberger.

- W samobójstwie jest też ogromna różnorodność kontekstów, motywów i ogromna różnorodność reakcji środowiska. Wszystkie systemy religijne je potępiają - nie możesz decydować o życiu, bo nie jesteś jego autorem - dodał.

Samobójstwo w depresji

- Depresja jest stanem całkowitego osamotnienia, stanem, w którym nie widzimy żadnego sensu życia. Jest to stan szczególnie trudny w przeżywaniu przez osobę dotkniętej taką dolegliwością. Osoba z depresją zachowuje się normalnie, jest w kontakcie z otoczeniem, nie ma zaburzeń świadomości, ale jest jakby za bardzo grubą szybą. Samobójstwo takiej osoby jest szokiem dla otoczenia - podkreślił gość audycji w TOK FM.

Psycholog zwrócił uwagę, że dla osoby cierpiącej na depresję samobójstwo może nie mieć sensu. - Ludzie czują się tak niegodni, że nie mają siły i odwagi żeby się zabić. Z kolei dla innych możliwości popełnienia samobójstwa jest bardzo ważnym atrybutem godności i wolność. Jeśli mogę popełnić samobójstw mam jeszcze jakieś wyjście - powiedział terapeuta.

Jest jeden aspekt samobójstwa, czynu który stawia pod znakiem zapytania poczucie sensu życia, które my tworzymy dla siebie samych. - Jeśli ktoś bliski z naszego otoczenia popełnia samobójstwo to to pytanie nam staje przed oczami. Skoro osoba, która miała wpływ na moje życie postanowiła zakończyć swoje, to w imię czego ja mam żyć? W czym sens mojego życia jest lepszy. Dlatego samobójstwo jest tabuizowane, jest rodzajem stygmatu - podkreślił.

- Patrząc na moje doświadczenie z osobami, które podejmowały próby samobójcze widzę, że niełatwo jest im zdiagnozować dlaczego chciały się zabić. To bardzo trudne przypadki - przekonywał Wojciech Eichelberger.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 4
  • 1
  • 1
  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (13)

  • avatar

    dansker

    0

    Bardzo mądre słowa, przedwczesna i tragiczna śmierć. Śmierć, która nie powinna się wydarzyć. A dlaczego jest to jednak możliwe? Zapraszam do refleksji.

    Parę dni temu oglądałem film „Czarny czwartek” o masakrze robotników udających się do pracy w gdyńskiej stoczni w 1970 roku. Wprawdzie nie można ludzi, którzy wydali rozkazy zabicia robotników uważać za Polaków, bo byli oni polskimi zdrajcami. Z tego prostego powodu, że ich działania godziły w polskie społeczeństwo a służyły interesom obcego mocarstwa. Ale do robotników to nie oni strzelali, bo strzelało wojsko. To znaczy Twój sąsiad albo Twojego kolegi syn. A oni byli przecież Polakami. Chociaż zostały wydane rozkazy nie musiała polać się krew. Bo zawsze można strzelić w górę, tak aby nikogo nie zabić. Stało się jednak inaczej.

    Czy ma to coś wspólnego z aktualnym tematem nr jeden? Moim zdaniem ma i to dużo. Bo jak daleko nie sięgnę pamięcią, to przed oczami staje mi jeden i ten sam obraz: Polacy, aby żyć, muszą zabijać! Czasami z premedytacją, czasami nieświadomie. Ale ciągle giną ludzie. A dlaczego tak jest? Powodów jest z pewnością wiele, ale ten najważniejszy to nieumiejętność i brak woli zorganizowania życia społecznego, politycznego, zawodowego tak, aby nie niosły za sobą krwawego żniwa ofiar.

    Podam parę przykładów: pogarda dla życia przejawiająca się w ruchu drogowym; przypadki mobbingu doprowadzającego do śmierci; mała wrażliwość na los ludzi w ciężkiej sytuacji materialnej, która w przypadku choroby zagraża życiu; akceptowane w polityce nastawianie pułapek; podkradanie posłów; zgoda na język nienawiści; zgoda na niszczące demokrację bezmyślne konfrontacje; narzucanie pracownikom wyniszczających warunków pracy; pęd do szybkich zysków nawet za cenę zagrożenia życia etc. etc.

    Czy czasami nie maluję obrazu Polski w zbyt ciemnych kolorach? To zależy od punktu widzenia. Faktem jest, że teraz w Polsce jest lepiej niż było pięćdziesiąt czy sto lat temu. Jest bez żadnej wątpliwości lepiej a nawet dużo lepiej niż w całym szeregu innych państw. Ale czy jest tak samo dobrze jak w państwach, z którymi się Polska chętnie porównuje? Moim zdaniem nie. Bo ryzyko przedwczesnej śmierci z powodu bezkompromisowego i nadętego EGO, z powodu nienawiści, braku umiejętności prowadzenia dialogu i braku poszanowania drugiego człowieka jest w tych krajach zdecydowanie mniejsze.

  • avatar

    andrzej20111

    0

    Lepper powinien być pochowany na Wawelu , obok Kaczyńskich jest jeszcze
    wiele miejsca.Sam , prezes PIS J.K. mówił , że Lepper chciał się z nim spotkać.

  • avatar

    forumowasciema

    0

    no, jeszcze tylko tego pana tu brakowało...
    dajcie już spokój.
    może w następnej kolejności zapytamy gosposi latynoskiej z la, cesarza hirohito i rolnika z burkina faso :/

  • avatar

    rockclimber

    Oceniono 2 razy 0

    Ciekawa manipulacja. Zamiast odpowiedziec na pytanie "Czy to bylo smobojstwo" odpowiada "Dlaczego popelnil samobojstwo". Odpowiadanie w ten sposob ma nam wmowic ze samobojstwo jest juz faktem, a nie jest.

    Moje zdanie jest takie ze Lepper byl zbyt szczery i bezposredni a polityka to miejsce dla takich zaklamanych szczurow jak kaczory. Podobnie Korwin mikke jest zbyt bezposredni. Lepper musial sie w koncu doigrac i go powiesili. A ze to akcja rzadowa to wiadomo ze wykonana doskonale.

  • avatar

    szeregowy_agent

    Oceniono 2 razy 2

    A osoby mobbingowane? Proszę przeanalizować przypadek pracownicy firmy Generali, gdzie skargi mobbinowanej były podstawą do jej zwolnienia, a firm w szczególny sposób ochroniła mobberów Piotra Kawkę i Marka Elznerowicza.

  • avatar

    jokanda102

    0

    Wiele osób z otoczenia osoby popełniającej samobójstwo ma poczucie winy, rodzina zastanawia się jaki, ukryty mechanizm, popchną ją do takiego czynu (...)
    KTO DOKONUJE KOREKTY TEKSTU PRZED PUBLIKACJA - CZY TO JEST POLANALFABETA????

  • avatar

    kolega77

    Oceniono 1 raz 1

    Prezes Jarosław zaczyna coś "modzić"/zapewne w obuwie przed utratą głosów wsi/, a przecież to on "dobił politycznie" Leppera organizując prowokację "gruntową" jako zemstę za hotelowy "numer "wykręcony" przez Beger

  • avatar

    ula-56

    Oceniono 1 raz 1

    szkoda Lepera moja mama go bardzo lubila ma 90 lat i wie co mowi

  • avatar

    voiceinthedesert1

    Oceniono 2 razy 2

    Moje kondolencje dla rodziny pana Andrzeja Leppera. Nie wierzę, że popełnił on samobójstwo. Był dobrym człowiekiem i przykładnym ojcem dla swej rodziny. Był nade wszystko praktykującym katolikiem, a dla katolika, samobójstwo jest nie do pomyślenia. To że "nie znaleziono obrażeń na ciele nic nie mówi. Nie jestem specjalistą od wieszania ludzi. Ale wiem, ze nie jest trudno wrzucić środek usypiający komuś do drinku, a gdy zaśnie, powiesić go bez żadnego zadraśnięcia. Jak kiedyś pisałem, mnie wyjęto 7,000 dolarów z kieszeni w ten sposób, i do dziś nie wiem kto i kiedy! Ciekawe, z kim Pan Lepper rozmawial w ostanich 24 godzinach na komórce, i z kim miał spotkania! Miejmy nadzieję, że policja się tym zajmie należycie.

  • avatar

    zelalem

    Oceniono 2 razy 0

    Nie obrażać Himilsbacha!!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Wiadomości dnia

Infografika