"Rozumiem Kaczyńskiego, ale że Gilowska na to poszła...?" [Publicyści]

- To była próba kontrataku ze strony Jarosława Kaczyńskiego po atakach na Beatę Szydło. Chciał pokazać, że PiS ma kogoś, kto byłby w stanie stawić czoła Rostowskiemu w debacie ekonomicznej - tak Marek Magierowski z "Reczpospolitej" skomentował spotkanie w obecności mediów prof. Zyty Gilowskiej z Jarosławem Kaczyńskim. Publicyści mieli wątpliwości, czy Gilowska jako członek Rady Polityki Pieniężnej nie złamała zasad etyki lub nawet ustawy o RPP.
- To spotkanie odbyło się dzień po zamieszaniu wokół Beaty Szydło - twarzy ekonomicznej PiS, która nadziała się na nieprzyjemne komentarze m.in. ze strony ministra Rostowskiego. Jarosław Kaczyński chciał zatuszować tę szkodę w wizerunku i zaprzeczyć powszechnemu przekonaniu, że ekonomiczna ekipa PiS jest po prostu słaba - ocenił Marek Magierowski z "Rzeczpospolitej".

Zyta Gilowska spotkała się wczoraj z prezesem PiS w świetle kamer w jednej z warszawskich restauracji. Rozmawiali o gospodarce, ale była to też okazja dla byłej wicepremier, by poprzeć prezesa. -Wspierałam i zawsze będę wspierać Jarosława Kaczyńskiego, w każdej formie i w każdych okolicznościach, podobnie tak jak wspierałam Lecha Kaczyńskiego - powiedziała po spotkaniu.

Gilowska złamała ustawę o RPP? "Na pewno niepisaną zasadę"

"Huzia na Zytę", bo popiera Jarosława Kaczyńskiego -tak rzecznik PiS Andrzej Hofman bronił w Poranku Radia TOK FM prawa byłej wicepremier w rządzie tej partii do zabierania publicznie głosu. Dominika Wielowieyska podkreślała bowiem, że ustawa o RPP zakazuje członkom Rady angażowania się w działalność publiczną.

Łukasz Lipiński z "Gazety Wyborczej" przyznał rację prowadzącej Poranek: - Mamy do czynienia ze smutnym precedensem i upolitycznieniem - w złym znaczeniu tego słowa - kolejnego organu państwowego. Członkowie RPP mieli swoje sympatie i antypatie polityczne, ale nie pamiętam, żeby zajmowali bezpośrednie stanowisko w kampanii wyborczej. Powinni się zajmować zbijaniem inflacji.

- Nie jestem pewien, czy pani Gilowska złamała ustawę o RPP - powiedział Marek Magierowski. - Jak wiele polskich ustaw, ten zapis nie jest jasny. Na pewno jednak zaangażowaniem politycznym byłby występ Zyty Gilowskiej w debacie z ministrem Rostowskim.

Wtórował mu Łukasz Lipiński: - Trudno powiedzieć, czy to złamanie ustawy, ale złamanie jakiegoś obyczaju - na pewno. Demokracja opiera się nie tylko na ustawach, ale też na pewnych obyczajach.

- Na obyczajach, które są notorycznie łamane - wtrąciła Agnieszka Romanowska-Guzy, dyrektorka telewizji Bielsat. - Pani Zyta Gilowska była autorką programu ekonomicznego rządu Jarosława Kaczyńskiego, jego wicepremierem ds. gospodarczych i pozostaje niezwykle ważną osobą dla PiS w tej dziedzinie. Nie wiem, czy tak powinno być, że ta osoba ma zamknięte usta.

PiS, rekomendując Gilowską do RPP, odciął sobie pępowinę

- Prezes PiS nie ma innych specjalistów od gospodarki. To żałosne. Gilowska nie jest do wykorzystania politycznego, bo siedzi w apolitycznym ciele. Rozumiem Kaczyńskiego, że po nią sięga, ale nie rozumiem, dlaczego ona w to poszła - komentował Łukasz Lipiński.

Migalski ocenił, że PiS, rekomendując Gilowską do RPP, odciął sobie pępowinę. - To strata dla partii, bo gdyby w Polsce istniały gabinety cieni, jak w Wlk. Brytanii, to Zyta Gilowska byłaby cieniem dla ministra Rostowskiego - powiedział.

A Wielowieyska broniła prezesa. - Gwoli usprawiedliwienia PiS-u: Kaczyński zapewne myślał o nieżyjącej Grażynie Gęsickiej, która miała stawić czoła i być szefem teamu gospodarczego. - I o Aleksandrze Natalii-Świat - dodała Guzy. Obie posłanki zginęły w katastrofie smoleńskiej.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (22)
"Rozumiem Kaczyńskiego, ale że Gilowska na to poszła...?" [Publicyści]
Zaloguj się
  • adalbert.13

    Oceniono 10 razy 10

    Gilowska jest apolityczna w RPP jak cały pis, to są kwestie etyczne w Polsce mało istotne.
    Fajne jest to, cytuję za Szostkiewiczem :
    "Obiad spożyli w luksusowej restauracji - jak przystoi obrońcy głodnych i bezrobotnych - a sam JK zażyczył sobie ślimaków (ciekawe, jaka część jego elektoratu raczy się na obiad ślimakami?) i KACZKI. Było super."
    Powinien jeszcze zamówić grzyby, jak te dzieci co potem maja wątroby do wymiany.

    Ukrytym ślimakożercom mówimy : basta i won!

  • marika-live

    Oceniono 8 razy 8

    @nodens_pn
    OK. Rozumiem, że bluzgając na drugą osobę czujesz się przez chwilę wielki, rośnie Twoje poczucie wartości. Więc potraktuje to jako potrzebna ci terapię. Fakt, nie podobało mi się zatrudnienie córki Rostowskiego, ale to jest jedyny przykład jaki jesteś w stanie podać. Pamiętam też, że media dużo o tym mówiły, że zwolennicy PiS pluli na Rostowskiego i Sikorskiego. Czyli co w PO jedna sytuacja jest zła, a tutaj żona i córka i jest ok? Poza tym przypadków kiedy rodziny są na listach PiS jest mnóstwo. Gilowska w PO została zawieszona za nepotyzm, a PiS ją przyjął. Ja już nie mówię, o tym że dwaj bracia z PiS zajmowali najważniejsze w państwie stanowiska: prezydenta i premiera, chociaż jeden powiedział, ze nie zostanie nigdy premierem, kiedy jego brat będzie prezydentem.
    Także spójrz trzeźwo, kiedy coś dzieje się w PO, są konferencje, bluzganie, media głoszą, natomiast w PiS wszystko jest dopuszczalne, was zasady, etyka nie obowiązują.

  • marika-live

    Oceniono 7 razy 7

    Miało byc szefowa Biełsat Agnieszka Romaszewska-Guzy, córka senatora PiS Romaszewskiego, dla której wystepowanie Zyty przy Kaczyńskim nie jest niczym złym. Droga pani nikt Zytce ust zamykac nie chce, ale niech zrezygnuje z członka RPP. Łukaszenkę za łamanie praw i zasad wszyscy zgodnie potepiamy prawda pani Romaszewska??? Swoją drogą zastanawiam się czy pani Romaszewska nie powinna zająć się Białorusią, ciągle robi za komentatorkę polityczną w Polsce broniąca jak lwica PiS. A swoją drogą, czy to jest ok: ojciec senator PiS, matka chyba przez L. Kaczyńskiego była powołana do tej całej komisji która przydzielała ordery, nastepnie PiS wystawił ją jako swoją kandydatkę na RPO, córka Romaszewska też wysokie publiczne stanowisko, za publiczne pieniądze - prezes Biełsat. Tylko pytam, czy to nie jest przesada, nepotyzm i wykorzystywanie znajomości???

  • zbigniew.0

    Oceniono 7 razy 7

    Za PRL-u Kamyczek w ,,Przekroju,, uczył że przy powitaniu nie należy podnosić dłoni kobiety do ust. Takie zachowanie świadczy o podwórkowych manierach.

  • babariba-babariba

    Oceniono 6 razy 6

    ...ślicznie kaczka pociągnął Zycię za łapę do góry...
    Nawet na całowaniu babskich łapek się nie zna,

  • hanishl

    Oceniono 5 razy 5

    "Jeśli chodzi o mumie, to pani Gilowska ma za mało lat. Mumie mają minimum 2000."

    * Autor: Beata Tyszkiewicz, dziennik.pl z 12 maja 2009

  • modraczek.2

    Oceniono 5 razy 5

    "A Wielowieyska broniła prezesa. -..."
    -koń by się uśmiał! :D

  • nauszy

    Oceniono 7 razy 3

    @turnier:
    Czy to już wszystko, co masz do powiedzenia? Bo na tej stronie zapomniałeś wpisać, że wszystkim wrogom Prezesika brzydko śmierdzi z ust, że ich kobiety są brzydko uczesane, a ich psy defekują w brzydkim stylu. Rozpacz. Takie są reakcje wszystkich fanów PiS, jak powie się cokolwiek nie tak o ich idolach. Może powinniście (a szczególnie Wasz największy idol, notabene obok Ojca RzT chyba uzyskał już pozycję "obcego boga przede mną") wrócić do lektur obowiązkowych ze szkoły i przypomnieć sobie, o co chodzi z tzw. filozofią Kalego?

  • oghana7

    Oceniono 2 razy 2

    ale gilowska ma gust ! ja bym sie brzydzila ,gdyby taki pan wyrywal mi reke -on nawet nie potrafi calowac w reke .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX