Na Pomorzu lawinowy wzrost udarów mózgu. Rusza kampania społeczna

Niewiedza i lekceważenie - to największe problemu ludzi, którzy doznają udaru mózgu. Na Pomorzu, gdzie liczba chorych w ciągu ostatnich pięciu lat wzrosła niemal o połowę , rusza kampania społeczna, która ma jeden cel - uświadomić zagrożenie.
Liczba chorych na udar mózgu w Województwie Pomorskim w 2004 roku, szacowana w oparciu o analizę danych z bazy Narodowego Funduszu Zdrowia, wynosiła około 4000 przypadków. W 2010 roku było to już przynajmniej 5,5 tysiąca przypadków . To wzrost zachorowań, wyższy od przewidywanego - przyznają lekarze.

Najpierw Pomorzanie w lokalnych mediach usłyszą spoty i audycje dot. problemu. - To dużo, ale potrzebujemy stałej kampanii informacyjnej - przyznaje profesor Walenty Nyka, kierownik Kliniki Neurologii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. - W Anglii liczba zachorować spadła o 20 proc. nie przez to, że wybudowano szpital czy wynaleziono nowy lek. Taki piękny efekt przyniosła dobra polityka informacyjna i współpraca ze społeczeństwem. Wyobraźmy sobie - uśmiecha się profesor - w skali Polski byłoby to 15-20 tysięcy chorych mniej.

Póki co, mamy niemal 90 tys. zachorowań rocznie. - Najgorsze, że ponad połowa Polaków macha ręką na pierwsze objawy udaru - rozkłada ręce dr Grzegorz Kozera z gdańskiego UCK - Na nagłe osłabienie siły mięśniowej, zaburzenia widzenia, pogorszenie mowy, kontaktu z otoczeniem czy drętwienie kończyn to znak, że dzieje się coś niedobrego - wylicza.

Trzeba interweniować natychmiast, nie czekać

- Udar mózgu to zespół objawów wynikających z niedokrwienia mózgu wywołanych miażdżycą i obecnością zakrzepów w naczyniach krwionośnych zaopatrujących mózg - wyjaśnia lekarz - Są to takie same procesy, które powodują chorobę wieńcową i zawał serca. Około jednej trzeciej chorych dotkniętych udarem mózgu umiera w ciągu miesiąca. Blisko połowa z tych, którzy przeżyją ostrą fazę choroby zostaje trwale niepełnosprawna - dodaje.

Pacjentom, którzy zauważą u siebie objawy udaru mózgu, można pomóc podając nowoczesny lek udrażniający zamknięte naczynie, ale terapia może być włączona tylko w przeciągu pierwszych 4,5 godzin od wystąpienia objawów udaru.

Niestety w Polsce zdecydowana większość chorych dotkniętych udarem odwleka wezwanie pomocy i w konsekwencji zbyt późno trafia do szpitala .

Mało wiemy o udarach

Badania prowadzone przez UCK wskazują na dramatycznie niską wiedzę na temat udaru mózg u . Mniej niż 10 proc. ankietowanych umie właściwe określić przyczynę udaru mózgu, a tylko ok. 35 proc. ankietowanych potrafi wymienić objawy udaru mózgu: tylko 1 z objawów zna co czwarty pytany, 2 objawy co dziesiąty, a 3 lub więcej mniej niż 5 proc. badanych.

Gdyby chorzy w odpowiednim czasie zdołali dotrzeć do szpitali, to mieliby szansę na łagodny przebieg choroby - przyznaje profesor Nyka - na przykład nie pojawiłby się niedowład, a tylko zdrętwienie, albo objawy całkowicie by się wycofały. Zależy nam, żeby świadomość na temat udarów mózgu była na takim poziomie jaka jest na temat zawałów serca. Każdy mniej więcej wie o co chodzi i nikt tego nie lekceważy - dodaje.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (1)
Na Pomorzu lawinowy wzrost udarów mózgu. Rusza kampania społeczna
Zaloguj się
  • halo_kotek

    0

    gdyby chorzy...
    g. prawda mój kuzyn zgłosił się a raczej go tam sąsiedzi dowieźli

    a jak to w szpitalu

    to nie udar
    srutu tutu

    nie przyjęli
    normalka

    teraz siedzi w domu
    bez pracy
    dochodów
    bez pamięci

    do szpitala
    haha

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX