"Walczą o krucyfiks w Sejmie, a ich świadomość religijna jest kompromitująca"

- PO i SLD, które przymykają oczy na obecność krucyfiksu w Sejmie, pokazują cynizm - mówi w rozmowie z TOKFM.pl prof. Zbigniew Mikołejko, filozof i religioznawca. - Politycy tych partii mówią, żeby zostawić to w spokoju i zająć się pragmatycznymi rzeczami. Za tą formacją liberalną stoi tchórzostwo. A Palikot? Jemu symbol krzyża potrzebny jest po to, żeby podkreślić z miejsca swoją antyklerykalną tożsamość - dodaje.
W ramach walki o świeckie państwo Janusz Palikot zamierza zwrócić się do marszałka Sejmu o zdjęcie krucyfiksu, który wisi w sali obrad. Tymczasem komitet polityczny Prawa i Sprawiedliwości już zdążył przyjąć uchwałę w sprawie obrony wiszącego w Sejmie symbolu.

My zaś pytamy religioznawcę i filozofa, prof. Zbigniewa Mikołejkę, czy dostrzega jakiekolwiek plusy z obecności krucyfiksu w polskim parlamencie. - Żadnych - odpowiada krótko. - Jest on po prostu wyznacznikiem postawy politycznej dla niektórych ludzi, a w Sejmie zastępuje poglądy. Wielu parlamentarzystów swoją tożsamość sprowadza do pewnych strzępków i znaków, poza które nie wychodzą. Nie wychodzą poza to, co widzialne, namacalne i dotykalne. I ten krucyfiks pełni taką rolę. Jest bardzo łatwym znakiem tożsamości. Prostym i w związku z tym tak mocno posłowie się w niego wczepiają.

Krzyż jak młot

Zdaniem prof. Mikołejki krzyż w ogóle może służyć jako narzędzie pewnej walki ideowej. - Wystarczy wygłosić formułę - a pewni parlamentarzyści to już robili - że "tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem..." i już ma się sprawę jakiejkolwiek dyskusji z głowy. Nie trzeba nawet być chrześcijaninem - wystarczy wykrzyczeć parę sloganów i haseł - twierdzi.

- Krzyż jest tu młotem. Tak jak Nietzsche pisał o filozofowaniu młotem, tak dzisiaj się tym młotem wierzy. A gdyby przepytać Jarosława Kaczyńskiego, Antoniego Macierewicza, a nawet posłankę Sobecką ze znajomości katechizmu, już nie mówiąc o filozofii świętego Augstyna - nie posuwałbym się do takich szaleństw, to myślę, że otrzymalibyśmy wiedzę kompromitującą, tzw. "mniej niż zero" - podkreśla filozof. - Świadomość religijna tych ludzi, którzy bronią rzekomo symbolu religijnego, jest w moim odczuciu żadna. Ten krucyfiks w Sejmie zastępuje im poglądy, wiedzę i wiarę.

"Mówią: nie toczmy wojny światopoglądowej. To tchórzostwo"

W sprawie postulatu Janusza Palikota głos zabrał doradca prezydenta Tomasz Nałęcz w Polskim Radiu. Uważa on, że krzyż w Polsce jest nie tylko znakiem religijnym, ale symbolem trwania polskości. Z kolei Stefan Niesiołowski z Platformy Obywatelskiej już zapowiedział, że krucyfiks z sali obrad nie zniknie.

- Lubię Niesiołowskiego za zasługi i barwny język, ale to, co mówi, mieści się we wspomnianej już perspektywie. Platforma Obywatelska i Sojusz Lewicy Demokratycznej, który przymyka oczy na obecność krucyfiksu w Sejmie, w istocie przyjmują postawę cyniczną. Mówią: "Nie walczmy z Kościołem, bo to duży przeciwnik i może nam zrobić kuku". Mówią też, żeby to zostawić w spokoju i zająć się pragmatycznymi rzeczami. "Nie toczmy wojny światopoglądowej" - za tą formacją liberalną stoi tchórzostwo. Nie widzę w tym wiary, widzę za to twardy, zimny i wyrachowany pragmatyzm - mówi religioznawca.

Szczególnie - podkreśla - powinniśmy przyjrzeć się temu, jak do tej pory obecność symbolu religijnego wpływała na parlamentarzystów. - Jak dział się karnawał lenistwa czy wyzwisk, to wpływała na nich obecność krucyfiksu? - pyta filozof.

Czy w Sejmie, na sali obrad powinien być krzyż?
Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (325)
"Walczą o krucyfiks w Sejmie, a ich świadomość religijna jest kompromitująca"
Zaloguj się
  • fudalejw.1

    0

    Walka o krzyż - ignorować Palikota i spółkę.

  • tianon

    0

    Prawdziwa polityka?

    Ten krzyż to symbol, ale symbol tego, że ustanawia się prawa których nikt nawet nie CHCE przestrzegać!
    I tak jest na co dzień w tym państwie podobno prawa, kodeks drogowy nie obowiązuje, powołujemy się na te wyroki sadów które nam odpowiadają itp

    Jeżeli mamy zachować ten krzyż to zmieńmy lub zlikwidujmy prawo w Polsce i niech sobie wisi czy lezy, mnie za jedno.

  • przemek8484

    Oceniono 1 raz 1

    nie dobrze mi się robi, że palikotowi politycy uderzają w tak populistyczny ton, zamiast zająć się prawdziwą polityką, choć w sumie czego oczekiwać od zespołu przypadkowych osób...żal tego trzeciego wyniku, a na otarcie łez ironiczny komentarz graficzny:
    3.bp.blogspot.com/-psgOTXDOGOs/Tp0oKpLfHAI/AAAAAAAAAK4/DfdnvqpXS8o/s1600/giewont1.jpg

  • akto49

    0

    marek.leon
    Radzę, jak możesz to zrób powtórkę, ale na spokojnie. Wczuj się w argumenty innych, może i niewierzących, ale często lepszych od wierzących. Ludzie Kościoła powinni zrozumieć, że nie odradza się im wiary, miłości do ich bóstw, lecz namawia się instytucję kościelną do zejścia z drogi pełnej arogancji, pychy i wypaczeń.
    I do uczciwego radzenia sobie w nowej rzeczywistości. Do zajęcia się problemami ludzi, a nie tylko dbać o pełny trzos i żołądek kapłanów.

  • akto49

    Oceniono 2 razy 0

    Ciekawostką tej dyskusji o krzyż w sejmie jest to, iż '' obrońcy'' tak nadgorliwi są ślepi i głusi na ciekawe argumenty np. prof. Środy w programie u Lisa. Nawet chyba ich nie załapali i tak w sumie nie chodzi im o szacunek dla krzyża, o miłość do bliżniego. Walą krzyżem zwłaszcza na lewo, bez opamiętania. Mają większość w sejmie, czyli przegłosują wszystko, nawet obecność krzyża. Kierują się prawem siły, tak tak, młota, krzyżomłota. Niesiołowski i Cymański dali popis arogancji i pychy. Neo - krzyżowcy.
    A w naszych dziejach krzyż to -- chrzest Polski pod presją, ewangelizacja pod przymusem, ciemnota i bieda obok bogactwa i wiedzy na kościelny użytek. To Krzyżacy - zniszczenie ludów nawracanych na chrześcijaństwo, to antysemityzm - wywołany przez Kościół, to w końcu Czarne Krzyże - Luftwaffe nad Polską.
    Czy po tym wszystkim krzyż musi nam wszystkim dobrze się kojarzyć ?.Nie musi.
    Prawdziwa wiara nie musi zasłaniać się krzyżem. Gość programu Lisa, ciemnoskóry poseł PO, pastor, powiedział że wierzący ciągle dżwiga krzyż, i to w zasadzie wystarczy. Nie znalazł posłuchu nawet u swojego zapalczywego i pieniącego się kolegi, który niedawno to właśnie wytykał tzw. obrońcom krzyża harcersko - smoleńskiego.
    I to jest cały nasz katolicyzm.
    Chyba Biskup Krasicki napisał : '' modli się pod figurą, a diabła ma za skórą ''
    Czy są dziś tak mądrzy i odważni kapłani ?

  • puch-atek

    Oceniono 2 razy 2

    nie mowiac o tym iz krzyz jest symbolem cierpietnictwa, ktore pewna opcja polityczna narzuca calemu spoleczenstwu w imie rzekomego uniwersalnego czlowieczenstwa (jezusowego). A Jezus mowil zeby sie nie afiszowac ze swoja wiara, tylko isc do komory i modlic sie i czcic Boga prywatnie. Co cesarskie Cesarzowi, co boskie Bogu. I po co mieszac? Im mniejsza ta swiadomosc religijna (i wrazliwosc) tym wieksze przywiazanie do rytualizmu i zewnetrznych symboli. I tym wieksza histeria. Ale procesy ewolucyjne dzialaja. Powoli ale konsekwkentnie.

  • waszka082

    Oceniono 1 raz 1

    wywalić kszysz z sejmu

  • q-ku

    0

    młoty wierzą młotem
    to chyba adekwatne i zrozumiałe?

  • pata.m

    Oceniono 2 razy 2

    patrząc na wyniki waszego sondażu, proponuję zrobić referendum na ten temat.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX