Debiutanci w Sejmie: strój galowy, wyprawka i wielkie plany na przyszłość

Jeszcze błądzą po korytarzach, jeszcze ostrożnie szukają swojego miejsca, ale już mówią o planowanych działaniach. 130 posłów-debiutantów rozpoczęło szkolenia, które mają przygotować ich do pracy w parlamencie. Według planu nowi posłowie najpierw poznawali swoje obowiązki, potem uczyli się głosować, słuchali jak organizować biura poselskie i jak wygląda prawo o informacjach niejawnych.
Część z nich, jak choćby Robert Biedroń z Ruchu Palikota sejm zna, więc kłopotów z orientacją nie ma. - Zawsze byłem z tej drugiej strony, uczestniczyłem w pracach komisji - mówi poseł i przyznaje, że mimo wszystko ma pewne obawy. - Boję się wojny wojny, która jest toczona w parlamencie, agresji - mówi.

Koleżanka klubowa posła, Anna Grodzka, po sejmie poruszała się dziś zdecydowanie mniej pewnie, ale chętnie odpowiadała na pytania dziennikarzy, szczególnie zagranicznych. - Jest trema, jest to skomplikowane, trzeba się na tym wszystkim skupić - mówiła w drodze na szkolenia, choć zdążyła także zapowiedzieć, co zamierza robić w pierwszych dniach poselskiej pracy. - Będę przekonywać do polityki równości i różnorodności. Nie wiem, jak będziemy w stanie przekonywać posłów do swoich postulatów i stanowisk, dlatego będę mówić przez media by społeczeństwo słyszało z jakimi problemami się borykamy, czego nie da się załatwić, jakie są rozbieżności stanowisk.

Na kontakt z dziennikarzami liczy także Jan Tomaszewski. Słynny sportowiec, dziś nowa siła w klubie parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości, nie unikał kamer i mikrofonów, a nawet zgłaszał stałą gotowość do rozmów. - To jest mój cel, ale mam nadzieję, że będzie to cel wszystkich posłanek i posłów: żeby na następne wybory poszło 80 proc. Polaków - mówił poseł i zwracał się do dziennikarzy - A do tego dążyć możemy tylko przez was, bo wy nie jesteście dziennikarzami, jesteście ich wysłannikami i my powinniśmy być 25 godzin na dobę być do waszej dyspozycji .

Własne zdanie, z którym się zgadzam i "gruba skóra"

Pytany o to, jak odnajduje się w nowym miejscu przyznaje, że łatwo się w sejmie z zgubić, ale "na pewno nie zawiesi sobie kartki: dobry człowieku, tutaj odprowadź pod wskazany adres". To odnośnie przestrzeni, a jeśli chodzi o pracę, głosowania i ustawy? Bardziej doświadczonych sejmowych kolegów Jan Tomaszewski o nic pytać nie musi. - Rady to mi mama dawała kiedyś - kwituje - Przepraszam, ale ja mam swoje zdanie, z którym się zgadzam i to jest jedyna rada, którą będę stosował tutaj, w Sejmie. Po drugiej stronie sejmowego boiska także debiutant z kręgu sportu - Paweł Papke z Platformy Obywatelskiej, wcześniej zawodnik i trener siatkówki Sejm zna, jak sam mówi, z wizyt w czasie kariery sportowej i wycieczek, a teraz zamierza skupić się przede wszystkim na poznawaniu ludzi i przyznaje, publiczność w Sejmie jest inna niż w rozgrywkach sportowych. - Tutaj ilu zwolenników prawdopodobnie tylu przeciwników, ale tak zwana gruba skóra się przyda - mówi.

Co w wyprawce?

Nowych posłów przed szkoleniem witali urzędnicy z Kancelarii Sejmu. Pomagali im odnaleźć się w korytarzach, procedurach i wręczali wyprawki, czyli teczki wypełnione potrzebnymi w pracy posła prezentami.- Jest notatnik, regulamin, Konstytucja, ustawa o wykonywaniu mandatu przez posła i senatora, jak również różne przewodniki: polityka unijna, funkcje i działalność sejmu. Jest też pen drive z regulaminem, długopis - wymienia Ireneusz Nowak z Kancelarii Sejmu. Oprócz tego nowi posłowie dostali dodatkową garść informacji od kancelarii sejmu i zaproszenie na kolację. Szkolenie potrwa do wtorku, a prawdziwa praca posłów debiutantów zacznie się 8 listopada na pierwszym posiedzeniu Sejmu.

Nowi posłowie się szkolą: Co mnie zaskoczyło? Obsługa była bardzo miła

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (3)
Debiutanci w Sejmie: strój galowy, wyprawka i wielkie plany na przyszłość
Zaloguj się
  • halo_kotek

    Oceniono 2 razy 2

    jaka ekscytacja
    jakby to było coś chorego i złego

    to nie stara gwardia
    w gumofilcach od nawozu
    bez żadnego przygotowania

    starzy wiedzą, że są u siebie, przy korycie
    to co do chlewu będą odpicowani ?
    po co
    przecież to tylko miejsce pracy
    można się najeść
    odpocząć
    poplotkować
    powciskać guziczki
    umówić na imprezkę

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX