Hołdys w TOK FM: Niektórzy są prymitywni. To cienki żart napisać "Hołdys to ch..."

- Ja to znoszę spokojnie. Mnie nie można obić w internecie. Mam swoje życie, swoje lata, doświadczenia - mówił w TOK FM Zbigniew Hołdys. Odkąd muzyk - jako jeden z nielicznych - otwarcie zadeklarował swoje poparcie dla ACTA, stał się wrogiem polskich internautów, którzy nie szczędzą mu słów krytyki, czasem bardzo niewybrednej. Chodzi o zapisy dokumentu ACTA, który zdaniem oburzających się ludzi - wprowadzi cenzurę w sieci.
Muzyk jest zwolennikiem wejście w życie ACTA, przeciw której toczona jest od kilku dni wojna w internecie. Część złości została skierowana przeciwko niemu. - Ja to znoszę spokojnie. Mnie nie można obić w internecie. Mam swoje życie, swoje lata, doświadczenia. To nie jest największa trauma - mówił w radiu TOK FM Zbigniew Hołdys. - Ludzie są wściekli. A niektórzy prymitywni. To cienki żart napisać "Hołdys to ch..." i wkleić to 50 razy - mówił muzyk komentując pączkowanie m.in. na Facebooku złośliwych podstron i grup związanych z nim. - Nie jest tak, że myślę o kimś, że jest bęcwałem i mu to piszę na stronie. Moje komentarze w sieci to zawsze reakcja - mówił Hołdys.

O co awantura?

ACTA (Anti-counterfeiting trade agreement) to układ między Australią, Kanadą, Japonią, Koreą Południową, Meksykiem, Maroko, Nową Zelandią, Singapurem, Szwajcarią i USA, do którego ma dołączyć UE. Jest to umowa handlowa zobowiązująca jej sygnatariuszy do walki z łamaniem prawa własności intelektualnej oraz handlem podrabianymi towarami. Ma być podpisana w czwartek, 26 stycznia.

Tusk: Dałem upoważnienia ambasador, by podpisała ACTA

"Owczy pęd", by zablokować ACTA

Zdaniem obrońców swobód w internecie ACTA może prowadzić do blokowania różnych treści i cenzury w imię walki z piractwem. Internauci zarzucają też, m.in. polskiemu rządowi, że w sprawie ACTA nie było negocjacji społecznych.

O co chodzi w ACTA? Przeczytaj pełen tekst dokumentu

"Fabryki podrabiania wszystkiego"

- ACTA to nie jest prawo, a umowa międzynarodowa. Przypomina Interpol. Inaczej działa policja w Polsce, Niemczech czy USA. Ale jest nadpolicja, która ma pomóc w ściganiu zbrodniarzy, którzy uciekają przed prawem z jednego kraju do drugiego - mówił Hołdys. - To, o czym mówią internauci, to stek bzdur - powiedział Hołdys. Jego zdaniem najgorsze, że nikt się nie zastanawia nad treścią dokumentu. - Jest tylko owczy pęd, aby podpisanie ACTY powstrzymać - powiedział gość Grzegorza Chlasty w TOK FM.

Tłumaczył, że ACTA to porozumienie handlowe do ścigania przestępstw produkowania przedmiotów handlowych, które sa podróbkami. - Sen z powiek całemu światu spędza to, że istnieją nielegalne wytwórnie wszystkiego. Podróbki w handlu światowym to 500 miliardów dolarów. 160 krajów na świecie ma o wiele mniejsze budżety - mówił Hołdys.

Internauci jak alkoholicy. Wymyślają powody

- Alkoholicy słyną z tego, że wymyślają tryliony powodów tego, że się właśnie napili - a to spotkał kolegę, wyrzucili go z pracy, przewrócił się i upadł, Zdzisiek mu nie oddał pieniędzy... To samo robią internauci, żeby wytłumaczyć chęć posiadania treści, które nie są ich - mówił muzyk.

Bloger na tokfm.pl. Dziwię się Hołdysowi: walczył z komuną, a teraz...

Hołdys powołuje się na przykład Wikipedii, darmowej encyklopedii tworzonej przez internatów. Informacje w niej zamieszczane pochodzą np. z płatnej encyklopedii Britannica, tworzonej przez naukowców. Zdaniem muzyka to nie fair, że ktoś przekleja informacje specjalistów i upublicznia je za darmo.

Biegły, były policjant: "Nie karać za ściąganie muzyki"

Wojna w sieci, protesty na ulicach

Dziś na manifestacji przeciwników podpisania ACTY w centrum Warszawy zebrało się ok. tysiąca osób. Kolejne protesty mają odbyć się w innych polskich miastach, m.in. w Lublinie, gdzie protest organizuje maturzysta.

- Moje interwencje wynikają z wewnętrznego oburzenia, że ktoś gdzieś nas robi w konia. Nigdy nie przyjmę do wiadomości np. manifestacji kibiców, którzy pod dyktando swoich prowodyrów śpiewali "Donald Matole Twój rząd obalą kibole". Dziś (podczas manifestacji w Warszawie - red.) krzyczeli do Komorowskiego: skąd będziesz ściągał pornole? Przeciw czemu wtedy protestowali? Tusk powiedział, że nie zgadza się na niszczenie stadionów, bicie ludzi i palenie ławek. Ale protest wybuchł - komentował w TOK FM Hołdys. - To analogiczna sytuacja - dodał.

Rząd próbuje uspokoić nastroje

Wydaje się, że mimo protestów użytkowników internetu, jest już za późno na negocjacje. Mówił o tym m.in. Michał Boni, minister ds. cyfryzacji, który zapowiedział, że do dokumentu zostanie dodana klauzula bezpieczeństwa.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (358)
Hołdys w TOK FM: Niektórzy są prymitywni. To cienki żart napisać "Hołdys to ch..."
Zaloguj się
  • peet1906

    Oceniono 55 razy 29

    Panie Holdys. Pan juz stary jestes i nas nie rozumiesz. Nas nie stac na Britanice. Nie stac na muzyke czy tez czeste wyjscia do kina. Mozemy siasc na komputerze i miec kontakt ze sztuka filmem muzyka. Tylko w ten sposob, gdyz z pensji wysokosci 1100 ledwo co mozemy przezyc. Chcesz abysmy w imie korporacyjnych zyskow zostali odcieci od swiata kultury i sztuki? Dalej Nas nie rozumiesz panie Holdys? W kraju bida z nedza, ludzie nie maja gdzie sie podziac a ty chcesz ich odciac od jedynych rozrywek jakie maja w tym bidowaniu? W imie czego panie Holdys? W imie piatego prywatnego odrzutowca dla jakiegos kacapa z US? Chcesz z biednych ludzi zrobic kompletnych plebejuszy ktorzy ze swoimi bogatszymi kolegami nie beda w stanie porozmawiac o nowym filmie, czy tez nowej plycie, nie mowiac juz o grach komputerowych? "Czesc jasiu - grales w najnowsze Diablo? - Nie, nie gralem bo moja mame i tate nie stac na to... - Kiedys jak ja przejde to bym ci Jasiu pozyczyl, niestety nie moge bo mnie ACTA INTERPOL moze za to zaczac scigac... Oj panie Holdys. Odejdz pan juz w niepamiec. I zastanow sie co ty chcesz zrobic z tych biednych dzieciakow ktorych NIE STAC NA GRY, MUZYKE i ORGINALNY FILM!!! Zalosny paj..ac jestes panie Holdys na smyczy korporacyjnych politykow. Tyle na ten temat.

  • itsgettingcolder

    Oceniono 34 razy 28

    Moralność Kalego.
    Jak Hołdys piraci, to jest ok. Jak piracą Hołdysa to jest be.
    Jak Hołdys nazywa kogoś Ch. (Kaczyński) to jest ok. Jak ktoś nazywa Hołdysa Ch. to jest be.
    Większego hipokrytę ciężko spotkać.

  • szpon

    Oceniono 28 razy 26

    Hołdys w 2006 miał nalot policji i BSA, wykryto iż w jego firmie używa się pirackiego oprogramowania. Z czym do ludzi panie Hołdys? Skleroza? Hipokryzja?

  • smazonematwy

    Oceniono 36 razy 24

    zapytajcie go jaka kare mu przywalili za pirackie oprogramowanie uzywane w jego firmie
    a moze niech pokaze zawartosc swoich komputerow?
    zbyszek, nie opowiadaj ze kupujesz pornole

  • pbwem

    Oceniono 25 razy 23

    Jak Hołdys pisze o pewnym polityku "Kaczyński to ch..." to to jest dziennikarstwo wysokiego lotu, świetna publicystka. Jak ktoś mówi Hołdys to ch... to jest debilem.

  • zbojkotujewszystko

    Oceniono 25 razy 21

    On, ten koleś w brodzie stara się być taki prawy? Spotkałem tego pozera jadąc do pracy. Mknął swoim mondeo, wyprzedzał, podwójna ciągła, hamowanie, znowu wyprzedza... kretyn, morderca, policji na takiego nie ma pomyślałem. Apogeum osiągnął jak nie wytrzymał na skrzyżowaniu w korku i ominął wszystkich torem tramwajowym przez przystanek... I jak słyszę jego smutne opowieści jaki on jest cacy to ogarnia mnie pusty śmiech.... żenada...

  • adampalmer

    Oceniono 33 razy 21

    www.digitalmusicnews.com/permalink/2011/111221airvinyl
    To nie jest wojna z piractwem, a z trendem zmierzajacym do pominiecia posrednikow w handlu muzyka, czyli koncernow. Holdysowi tylko sie wiec wydaje ze stoi po swojej stronie, a tak naprawde stoi po stronie ludzi ktorzy na nim zeruja (jesli cokolwiek sprzedaje w co watpie)

  • pbwem

    Oceniono 24 razy 20

    Panie Zbigniewie, a jak się pisze "Kaczyński to ch...", to się jest prymitywnym czy nie?

  • pbwem

    Oceniono 22 razy 20

    Mocno Pan przesadził panie Zbigniewie w swoim zacietrzewieniu. W Wikipedii artykuły są pisane na podstawie źródeł, które są w artykułach podawane, a którymi rzeczywiście są często i to bardzo dobrze (oby jak najczęściej) publikacje płatne (książki, encyklopedie, również Britannica). A jak według pana powstaje książka naukowa, popularnonaukowa, czy encyklopedia, chociażby ta przykładowa Britannica? Otóż autorzy haseł zbierają źródła = kupują książki, lub wypożyczają i na ich podstawie piszą. Czym to się różni od Wikipedii? Tylko tym, że autorzy Wikipedii za to co napisali nie chcą pieniędzy, a Britannica, korzystając z tych samych źródeł chce. Chyba pana boli, ze ktoś poświęca czas i nie chce za to pieniędzy. Jeżeli takie argumenty mają zwolennicy ACTA to nie dziwię się, że jest ich mało przyznających się publicznie do tego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX