Osiatyński w TOK FM: Być może autorom trzeba płacić w inny sposób

- W dzisiejszym świecie jest bardzo trudno chronić prawa autorskie, więc być może autorom trzeba płacić w inny sposób - prof. Jerzy Osiatyński, w kontekście podpisania umowy ACTA, mówił o komplikacjach dotyczącego przestrzegania praw autorskich w sieci. - Nie wydaje mi się, żeby na dłuższą metę, za 15 czy 20 lat, można było dalej tego przestrzegać - dodał doradca prezydenta Komorowskiego w Poranku TOK FM.
Prof. Jerzy Osiatyński, doradca prezydenta ds. ekonomicznych, towarzyszy głowie państwa podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Przyznał jednak, że rozmawiał z prezydentem Komorowskim na temat kontrowersji wokół podpisania międzynarodowej umowy ACTA: - Co prawda ACTA to nie jest główny temat Davos, ale bardzo słuchamy tego, co się dzieje także w tym obszarze i wydaje się, że nazbyt późno mówimy o potencjalnych konsekwencjach ACTA, czy rzeczywiście są takie groźne - zapewniał.

Jak płacić twórcom w XXI wieku

- Wszyscy mówimy o naruszaniu praw autorskich, ale w dzisiejszym świecie bardzo trudno jest chronić te prawa, więc być może autorom trzeba płacić w inny sposób - zaproponował prof. Osiatyński w TOK FM. I zastanawiał się: - Ktoś musi im zapłacić, ale czy za ich trud w rezultacie którego powstaje film, muzyka, wszystko z czego korzystamy w internecie, oni nie powinni być wynagradzani w inny sposób?

- Nie wydaje mi się, żeby na dłuższą metę, za piętnaście czy dwadzieścia lat, można było dalej tego przestrzegać - mówił poranny gość TOK FM.

"Nie bójmy się dialogu publicznego"

- Mamy pewne problemy z komunikacją społeczną, jest jakaś niewykorzystana przestrzeń - przyznał doradca prezydenta. - Wszyscy zbyt mało wiemy, w którym miejscu jesteśmy, jakie będą konsekwencje poszczególnych przepisów prawnych, nowych rozwiązań - ubolewał Jerzy Osiatyński. I podał za przykład historię ustawy refundacyjnej, obecnie sprawę związaną z ACTA.

- Powinniśmy mniej robić po cichu, a więcej przy otwartej kurtynie, nie bać się publicznego dialogu - przekonywał prof. Osiatyński. - Musimy mówić o ważnych rzeczach, a nie wykorzystywać dialog do doraźnej walki politycznej. To jest wyzwanie dla wszystkich stron społecznego dialogu - mówił Jerzy Osiatyński w Poranku TOK FM.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (5)
Osiatyński w TOK FM: Być może autorom trzeba płacić w inny sposób
Zaloguj się
  • szarlej-1

    Oceniono 8 razy 6

    Koncerny to współcześni "plantatorzy bawełny". Trudno pogodzić się mieszkającym w pałacach ze spadkiem kosmicznych zysków. Zrobią wszystko by karmieni paszą z Biedronki dorzucali się do ich wesołego żywota .Niewolnikami są dzisiaj tacy Hołdysowie ,Mikaelowie Jacksonowie i inni , harujący za błyskotki i dający zyski nawet po śmierci...

  • villk

    Oceniono 3 razy 3

    zaczyna sie myślenie? czas przejść do działania

    ACTA-wski beton na śmietnik histori

    to jest ostatnia szansa tego rzadu -- i to nie jest szantaż Panie Premierze to trzeżwa ocena zaistniałej sytuacji

    villk.blox.pl/html

  • wpm1

    Oceniono 2 razy 2

    Niejaki Z. Hołdys postanowił zmienić wreszcie kapelusz, udał się do odpowiedniego sklepu, szybko wybrał kapelusz, podchodzi do sprzedawcy a ten mu mówi: nasze kapelusze to wyrób artystyczny, sprzedamy go panu ale musi pan zapłacić za niego teraz i musi pan płacić za każdym razem gdy go pan założy przez najbliższych 50 lat. Założyliśmy ostatnio Związek Polskich Producentów Kapeluszy, zatrudniamy tam specjalnych agentów, którzy będą pilnowali czy będzie pan płacił za każdym razem po założeniu.

  • mariner4

    Oceniono 2 razy 2

    A czy na przykład piosenkarz musi być bardzo bogatym człowiekiem? Nawet jak jest dobry? Dlaczego ma zarabiać więcej od dobrego inżyniera?
    W czym pokazujące d... Doda jest lepsza od wybitnego naukowca?
    Pewien model się po prostu przeżył i tyle.

  • sineira

    Oceniono 2 razy 2

    Należy wreszcie dostosować przestarzałe i absurdalne prawo do nowej rzeczywistości. Tak, twórcom należy płacić za ich pracę - tylko najpierw wypadałoby ją zdefiniować.
    Wyobraźcie sobie, że kupujecie w sieciówce spodnie, a projektant tychże każe sobie płacić tantiemy za każdym razem, gdy je zakładacie, bo przecież inni mogą Was w tych spodniach zobaczyć. Co więcej, każe Wam to robić także i po dwudziestu latach od zakupu spodni.
    Absurd? A czym się to różni od sytuacji, w której płaci się tantiemy za odtwarzanie masowo wyprodukowanej płyty CD? Muzyka stała się towarem jak każdy inny. Absurdem jest raczej fakt, że ktoś zarabia na pracy, jaką wykonał kilka, kilkanaście lat temu. Absurdem jest płacenie za album nagrany dwadzieścia lat temu tej samej ceny co za album nagrany w tym roku. Absurdem jest opłacanie stada pośredników, którzy stoją pomiędzy twórcą a odbiorcą.
    Żeby była jasność: nie popieram piractwa. Ale, do cholery, nie może być tak, że penalizuje się całe pokolenia tylko dlatego, że bogate koncerny chcą się nachapać kosztem muzyków i kosztem melomanów. Nie może być też tak, że ktoś, kto od dawna już nie jest aktywny twórczo (wiadomo, do kogo piję), żąda płacenia mu po wieki wieki za to, że kiedyś coś nagrał.
    I nie może być też tak, że sankcje karne grożą za ściągnięcie z sieci czegoś, czego od dawna nie da się kupić w żadnym sklepie.
    Należy zreformować prawo autorskie i prawa pokrewne oraz zlikwidować wszelkie ZAiKS-y i inne organizmy pasożytnicze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX