"Nie mieć dzieci? To cudowne". Maria Czubaszek rozpętała burzę

Maria Czubaszek

Maria Czubaszek (Fot. Maciej Zienkiewicz / AG)

Jak to jest nie mieć dzieci? - W moim przypadku cudownie - mówi w TOK FM Maria Czubaszek, autorka satyryczna. Jej publiczna deklaracja o tym, że dokonała dwóch aborcji, wywołała burzliwą dyskusję w internecie. - Każda moja wypowiedź na ten temat budzi ogromne emocje. Do tego stopnia, że nazywają mnie "zimną suką". Ale - szczerze mówiąc - wolę być "zimną suką" niż "matką Polką".
- Większość kobiet ma tzw. instynkt macierzyński, który prędzej czy później się odzywa. Ale jest też druga strona medalu. Coraz częściej pisze się o tym, że miłość matczyna nie zawsze jest - jak to się mówi - bezwarunkowa. Czasami na pokochanie własnego dziecka trzeba czekać całkiem długo. Zdarza się, że to nigdy nie następuje. Np. gdy kobieta urodziła pod presją rodziny czy środowiska. Pisał o tym ostatnio ''Wprost" (Tekst "Matki, które nie kochają", nr 23-29 stycznia 2012). W tym tekście są m.in. wstrząsające relacje matek, które mówią: zmarnowałaś mi gówniaro życie, to ja Tobie też zmarnuję. Jest wiele takich kobiet. To jest dopiero tragedia. Tragedia i kobiet, i dzieci - mówi Czubaszek.



Zawsze wiedziałam: Nie będę mamusią

Kiedy zdecydowała, że nie będzie matką? - Już jako dziecko nie lubiłam innych dzieci. Zawsze ciągnęło mnie do starszych. Pamiętam pierwsze pytania dorosłych: kim będziesz chciała zostać? Nie wiedziałam kim będę, ale zawsze wiedziałam kim nie będę. Mówiłam: nigdy nie będę mamusią. Później, jak spotykałam mężczyznę i nasz związek robił się poważny, mówiłam otwarcie: słuchaj, czy ty przypadkiem nie chcesz mieć dzieci, bo ja nie chcę - opowiada.

- Byłam odporna na presję - mówi Czubaszek. - Kiedy moja młodsza siostra urodziła dziecko, wszyscy mówili: jak zobaczysz dzidziusia, zmienisz zdanie. Zobaczyłam dzidziusia i pomyślałam: o, jak dobrze. Dzieci mnie nie wzruszają - dodaje.

Mama: Jak mogłaś się do tego przyznać?

Wstyd? - Kobiety boją się i wstydzą przyznać, że nie czują instynktu macierzyńskiego. Kiedyś wystąpiłam w programie Ewy Drzyzgi o kobietach, które nie chcą mieć dzieci. Asystent, który zapraszał gości, bardzo mi dziękował. Znał wiele kobiet, które myślą podobnie, ale żadna nie miała odwagi o tym opowiedzieć. Po programie, wróciłam do domu i nawet moja mama - która doskonale wiedziała, że nie chcę mieć dzieci - spytała, jak mogłam jej to zrobić i oficjalnie się do tego przyznać - relacjonuje Czubaszek.

- Nie chwalę się tym. Ale też nie uważam, żeby to było coś tak strasznego, do czego nie można się przyznać - ocenia. - Choć wiem, że komentarze będą okropne. Każda moja wypowiedź na ten temat budzi ogromne emocje. Do tego stopnia, że nazywają mnie ''zimną suką'. Ale - szczerze mówiąc - wolę być ''zimną suką'' niż ''matką Polką" - mówi.

Miałam aborcję, dwukrotnie

- Usunęłam dwie ciąże za czasów komuny. O aborcji się wtedy nie mówiło. Kobieta chciała usunąć, to szła i usuwała. Nie było to zbrodnią. Ani lekarz nie popełniał przestępstwa ani ja - mówi satyryczka. - Jedne kobiety przeżywały traumę, inne nie. Ja nie przeżywałam. Aborcja była dla mnie oczywistym rozwiązaniem. Tak jak dla ludzi, którzy chcą mieć dzieci oczywiste jest, że się o nie starają - dodaje.

Nie chcę być ''matką Polką"

- Nie żałuję. Nawet teraz, jak jestem stara i mam zły dzień, nic się nie układa. To z mężem siadamy i mówimy: matko, ale przynajmniej nie mamy dzieci, ani wnusiów. Nie biegają po domu, nie muszę robić ''ciu, ciu, ciu", nie muszę się martwić, czy ćpa, pali, pije czy panienka nie wróci z brzuchem do domu. Mam wystarczającą ilość swoich problemów i nie muszę się martwić o kogoś. A uważam, że jak ktoś się decyduje na dziecko, to musi być odpowiedzialny. Musi się nim zajmować, odpowiadać za nie - mówi Czubaszek.

- Mieć dziecko i liczyć, że ono mi pomoże na starość? To bardzo egoistyczne. Nie chce mi się wierzyć, że ludzie się mogą decydować na dzieci po to, żeby sobie zabezpieczyć starość, żeby mi ktoś szklankę wody podał, czy mnie utrzymywał.

Sztuką jest zadbać o dziecko, nie je urodzić

- Pani tak naprawdę poważnie podchodzi do dzieci - mówi prowadzący rozmowę Tomasz Kwaśniewski. - Oczywiście. To jest poważna sprawa. Jak biorę psa ze schroniska, to uważam, że jestem za niego odpowiedzialna. A co dopiero za dziecko. Chcę wierzyć, że ludzie, którzy decydują się na dziecko, zdają sobie sprawę z tej odpowiedzialności. Nie jest sztuką urodzić. Ssaki się rozmnażają, rodzą małe. Nie uważam tego za żaden cud narodzin. Tak po prostu jest. Sztuką jest zadbać o dziecko, wziąć za nie odpowiedzialność - podkreśla.

Czemu ludzie nie chcą mnie zrozumieć?

Jak zapewnia, wie, że posiadanie dzieci to bardzo ważna potrzeba dla wielu ludzi. Dlatego jest za tym, żeby państwo pomagało ludziom, którzy się na to świadomie decydują. Jest za in vitro, dofinansowywanym z budżetu. - Nie każdy musi mieć dzieci. Ludzie, którzy kochają dzieci, nie mogą mieć za złe tym, którzy nie chcą ich mieć. Dlaczego ja mogę zrozumieć ludzi, którzy chcą mieć dzieci, a oni nie chcą zrozumieć mnie?

Posłuchaj całej rozmowy >>

Zobacz także
  • Magdalena Środa: Dzień Matki to dobry pretekst, żeby coś wykrzyczeć
  • Katarzyna Kolenda-Zaleska, Maria Czubaszek, Magdalena Środa Jednostronny obiektywizm prof. Środy
  • Maria Czubaszek Zgorszenie, czyli Kolenda-Zaleska kontra Czubaszek
Komentarze (703)
"Nie mieć dzieci? To cudowne". Maria Czubaszek rozpętała burzę
Zaloguj się
  • bart8777

    Oceniono 1042 razy 794

    Gdyby wszyscy byli tak świadomi swoich decyzji i odpowiedzialności za nie jak Pani,
    gdyby państwo ułatwiało posiadanie dzieci tym, co naprawdę chcą (in vitro) i nie karało tych, którzy nie chcą (aborcja) to z pewnością nie rodziłoby się mniej dzieci, a te które przyszłyby na świat byłyby o wiele szczęśliwsze...

  • kkkooolll3

    Oceniono 607 razy 489

    W Polsce mieć dzieci to jakiś żart. Nigdy nie zdecyduje się na dziecko w Polsce. Chyba że zniknie polityka antyrodzinna, w co wątpię. W naszym kraju jest zbyt dużo grup zawodowych które mają swoje interesy. Np. prawo upadłościowe osób fizycznych. Masz dzieci, musisz mieć lokum, żeby mieć lokum musisz coś kupić (wynajęcie - duże koszty, lub mieszkanie socjalne - jak dobrze pójdzie to będzie jakieś 10 lat oczekiwania więc to nie wchodzi w grę), żeby kupić musisz mieć kredyt, żeby mieć kredyt musisz nieźle zarabiać i jesteś uwalony na jakieś 20 - 30 lat. Coś ci się stanie choroba, wypadek - tracisz prace - komornik z pomocą windykatora zabiera ci wszystko co masz. Nie masz nic nie masz gdzie mieszkać - Państwo zabiera ci dzieciaki - zgodnie z prawem (warunki socjalne). Oczywiście jak wygląda pomoc rodzinie w takich sytuacjach to już opisywać nie będę. Dlatego z taką dumą bankowcy i politycy mówią że kredyty hipoteczne są najbezpieczniejsze. Jak masz taką perspektywę jak wyżej za....sz po 13 godzin na dobę na dwóch etatach i robisz z siebie niewolnika. W cywilizowanych krajach w takich sytuacjach masz zawsze jakieś inne wyjście, miodu nie ma ale wiesz że państwo ci pomoże. Mieć dzieci w Polsce to czyste szaleństwo.

  • ptr0

    Oceniono 932 razy -366

    "Mieć dziecko i liczyć, że ono mi pomoże na starość? To bardzo egoistyczne."
    "Mam wystarczającą ilość swoich problemów i nie muszę się martwić o kogoś. "
    Taaaa a takie podejście wcale a wcale nie jest egoistyczne. "Nie mam dzieci bo nie chcę o nikogo dbać, nikim się martwić, JA jest na pierwszym miejscu".

  • kurcze_pieczone01

    Oceniono 76 razy 64

    "Dlaczego ja mogę zrozumieć ludzi, którzy chcą mieć dzieci, a oni nie chcą zrozumieć mnie?" bo pracuje,
    mieszka i żyje Pani w kraju katolickim gdzie każda odmienność od zalecanej rozrodczości jest grzechem.
    Za wyjątkiem :
    www.se.pl/wydarzenia/kraj/legionowo-ksiadz-zrobil-dziecko-17-latce-i-kazal-je-usunac_222578.html,
    tych ludzi w czerni prawa moralne stanowione przez siebie nie dotyczą ich samych.

  • villk

    Oceniono 87 razy 63

    dobreeee

    gratuluje odwagi

    pozdrawiam i życze ciepliwości dla bliznich piszacych komentarze

  • olaszulc

    Oceniono 64 razy 62

    Cenię szczerość

  • bbh1976

    Oceniono 69 razy 53

    brawo brawo brawo .... to smutne że trzeba odwagi żeby otwarcie mówić o swoich potrzebach i uczuciach. Większość matek które znam nie powinno mieć dzieci, a mają je bo "tak należy", bo się tego od nich oczekuje.... to tragedia tych dzieci które spędzają dzieciństwo przed telewizorem albo na podwórku bo zmęczeni po pracy rodzice chcą mieć spokój...to również tragedia tych matek które wcale jako matki się nie spełniają. Oczywiście znam też mamy z ogromnym powołaniem, podziwiam je bo to ciężka praca i należy im się wsparcie. Budują dobre, kochające rodziny, wychowują swoje dzieci na dobrych ludzi....
    Nie jest egoizmem świadoma decyzja o nie przynoszeniu na świat niechcianych dzieci..jest za to okrucieństwem i najwyższą formą egoizmu posiadanie dzieci żeby poczuć się "normalnym"

  • szerszenx

    Oceniono 70 razy 48

    Pani Mario! Uwielbiam Panią, jeszcze od czasów "Powtórki z rozrywki" w programie trzecim. A teraz tym bardziej za odwagę. Wielki szacun!!!

  • tadek-1

    Oceniono 71 razy 47

    Aborcja to wylaczna sprawa pani Czubaszek, a wsztystkie radiomaryjne cioty maja guzik do tego. Narod sredniowiecznych oszolomow.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy