"Nie mieć dzieci? To cudowne". Maria Czubaszek rozpętała burzę

mm
01.02.2012 , aktualizacja: 01.02.2012 17:50
A A A Drukuj
Maria Czubaszek Fot. Maciej Zienkiewicz / AG Maria Czubaszek
Jak to jest nie mieć dzieci? - W moim przypadku cudownie - mówi w TOK FM Maria Czubaszek, autorka satyryczna. Jej publiczna deklaracja o tym, że dokonała dwóch aborcji, wywołała burzliwą dyskusję w internecie. - Każda moja wypowiedź na ten temat budzi ogromne emocje. Do tego stopnia, że nazywają mnie "zimną suką". Ale - szczerze mówiąc - wolę być "zimną suką" niż "matką Polką".
- Większość kobiet ma tzw. instynkt macierzyński, który prędzej czy później się odzywa. Ale jest też druga strona medalu. Coraz częściej pisze się o tym, że miłość matczyna nie zawsze jest - jak to się mówi - bezwarunkowa. Czasami na pokochanie własnego dziecka trzeba czekać całkiem długo. Zdarza się, że to nigdy nie następuje. Np. gdy kobieta urodziła pod presją rodziny czy środowiska. Pisał o tym ostatnio ''Wprost" (Tekst "Matki, które nie kochają", nr 23-29 stycznia 2012). W tym tekście są m.in. wstrząsające relacje matek, które mówią: zmarnowałaś mi gówniaro życie, to ja Tobie też zmarnuję. Jest wiele takich kobiet. To jest dopiero tragedia. Tragedia i kobiet, i dzieci - mówi Czubaszek.



Zawsze wiedziałam: Nie będę mamusią

Kiedy zdecydowała, że nie będzie matką? - Już jako dziecko nie lubiłam innych dzieci. Zawsze ciągnęło mnie do starszych. Pamiętam pierwsze pytania dorosłych: kim będziesz chciała zostać? Nie wiedziałam kim będę, ale zawsze wiedziałam kim nie będę. Mówiłam: nigdy nie będę mamusią. Później, jak spotykałam mężczyznę i nasz związek robił się poważny, mówiłam otwarcie: słuchaj, czy ty przypadkiem nie chcesz mieć dzieci, bo ja nie chcę - opowiada.

- Byłam odporna na presję - mówi Czubaszek. - Kiedy moja młodsza siostra urodziła dziecko, wszyscy mówili: jak zobaczysz dzidziusia, zmienisz zdanie. Zobaczyłam dzidziusia i pomyślałam: o, jak dobrze. Dzieci mnie nie wzruszają - dodaje.

Mama: Jak mogłaś się do tego przyznać?

Wstyd? - Kobiety boją się i wstydzą przyznać, że nie czują instynktu macierzyńskiego. Kiedyś wystąpiłam w programie Ewy Drzyzgi o kobietach, które nie chcą mieć dzieci. Asystent, który zapraszał gości, bardzo mi dziękował. Znał wiele kobiet, które myślą podobnie, ale żadna nie miała odwagi o tym opowiedzieć. Po programie, wróciłam do domu i nawet moja mama - która doskonale wiedziała, że nie chcę mieć dzieci - spytała, jak mogłam jej to zrobić i oficjalnie się do tego przyznać - relacjonuje Czubaszek.

- Nie chwalę się tym. Ale też nie uważam, żeby to było coś tak strasznego, do czego nie można się przyznać - ocenia. - Choć wiem, że komentarze będą okropne. Każda moja wypowiedź na ten temat budzi ogromne emocje. Do tego stopnia, że nazywają mnie ''zimną suką'. Ale - szczerze mówiąc - wolę być ''zimną suką'' niż ''matką Polką" - mówi.

Miałam aborcję, dwukrotnie

- Usunęłam dwie ciąże za czasów komuny. O aborcji się wtedy nie mówiło. Kobieta chciała usunąć, to szła i usuwała. Nie było to zbrodnią. Ani lekarz nie popełniał przestępstwa ani ja - mówi satyryczka. - Jedne kobiety przeżywały traumę, inne nie. Ja nie przeżywałam. Aborcja była dla mnie oczywistym rozwiązaniem. Tak jak dla ludzi, którzy chcą mieć dzieci oczywiste jest, że się o nie starają - dodaje.

Nie chcę być ''matką Polką"

- Nie żałuję. Nawet teraz, jak jestem stara i mam zły dzień, nic się nie układa. To z mężem siadamy i mówimy: matko, ale przynajmniej nie mamy dzieci, ani wnusiów. Nie biegają po domu, nie muszę robić ''ciu, ciu, ciu", nie muszę się martwić, czy ćpa, pali, pije czy panienka nie wróci z brzuchem do domu. Mam wystarczającą ilość swoich problemów i nie muszę się martwić o kogoś. A uważam, że jak ktoś się decyduje na dziecko, to musi być odpowiedzialny. Musi się nim zajmować, odpowiadać za nie - mówi Czubaszek.

- Mieć dziecko i liczyć, że ono mi pomoże na starość? To bardzo egoistyczne. Nie chce mi się wierzyć, że ludzie się mogą decydować na dzieci po to, żeby sobie zabezpieczyć starość, żeby mi ktoś szklankę wody podał, czy mnie utrzymywał.

Sztuką jest zadbać o dziecko, nie je urodzić

- Pani tak naprawdę poważnie podchodzi do dzieci - mówi prowadzący rozmowę Tomasz Kwaśniewski. - Oczywiście. To jest poważna sprawa. Jak biorę psa ze schroniska, to uważam, że jestem za niego odpowiedzialna. A co dopiero za dziecko. Chcę wierzyć, że ludzie, którzy decydują się na dziecko, zdają sobie sprawę z tej odpowiedzialności. Nie jest sztuką urodzić. Ssaki się rozmnażają, rodzą małe. Nie uważam tego za żaden cud narodzin. Tak po prostu jest. Sztuką jest zadbać o dziecko, wziąć za nie odpowiedzialność - podkreśla.

Czemu ludzie nie chcą mnie zrozumieć?

Jak zapewnia, wie, że posiadanie dzieci to bardzo ważna potrzeba dla wielu ludzi. Dlatego jest za tym, żeby państwo pomagało ludziom, którzy się na to świadomie decydują. Jest za in vitro, dofinansowywanym z budżetu. - Nie każdy musi mieć dzieci. Ludzie, którzy kochają dzieci, nie mogą mieć za złe tym, którzy nie chcą ich mieć. Dlaczego ja mogę zrozumieć ludzi, którzy chcą mieć dzieci, a oni nie chcą zrozumieć mnie?

Posłuchaj całej rozmowy >>

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 107
  • 185
  • 126
  • 40
  • 50
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    288 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (701)

  • avatar

    ptr0

    Oceniono 919 razy -357

    "Mieć dziecko i liczyć, że ono mi pomoże na starość? To bardzo egoistyczne."
    "Mam wystarczającą ilość swoich problemów i nie muszę się martwić o kogoś. "
    Taaaa a takie podejście wcale a wcale nie jest egoistyczne. "Nie mam dzieci bo nie chcę o nikogo dbać, nikim się martwić, JA jest na pierwszym miejscu".

    Pokaż starsze odpowiedzi (24)

    • avatar

      proto

      Oceniono 13 razy -1

      @mrarm
      oczywiście, że tak, dla jednego dziecko dla innego zarodek. Tylko pytanie kiedy zarodek staje się dzieckiem, człowiekiem? Czy jest to 4 tydzień, 14 tydzień 40 tydzień, a może 90 tydzień?
      Kto ma prawo decydować, do kiedy można wykonać aborcję a kiedy już nie? Prawo, ksiądz, czy każdy osobiście?

      Czy poród jest momentem kiedy nie można już wykonać aborcji? A może jak mnie dziecko wkurza to do końca życia rodzica można decydować o życiu swojego dziecka?

      Były takie plemiona, które do 7 roku życia nie uważały, że dziecko jest już człowiekiem. Rodzic był panem jego życia.

      Pytam się, gdzie jest granica kiedy można wykonać aborcję a kiedy już nie??

    • avatar

      adampalmer

      Oceniono 8 razy 0

      @proto
      Granica jest tam gdzie ustali ja czlowiek, a czlowiek przede wszystkim nie chce czuc sie z aborcja zle na sumieniu, bo natura podpowiada mu ze zle czuc sie musi. Mi rozum dyktuje jedno- skoro nauka po dzis dzien nie potrafi stworzyc czlowieka bez pominiecia fazy 'nie-czlowieka' (zarodka), tzn ze o zadnej granicy nie moze byc mowy.
      Nie jestem przeciw aborcji, jestem poprostu za tym by czlowiek przestal sie oszukiwac w imie wygodnego odsuniecia na bok moralnego dylematu, i dokonywal aborcji z pelnymi tego konsekwencjami dla sumienia.

    • avatar

      onefoks

      Oceniono 3 razy 3

      @blue-sky-0
      dlaczego każdy musi myśleć jak ty,każdy człowiek ma wole i to wolną wole i niech tak zostanie.

  • avatar

    bart8777

    Oceniono 1027 razy 781

    Gdyby wszyscy byli tak świadomi swoich decyzji i odpowiedzialności za nie jak Pani,
    gdyby państwo ułatwiało posiadanie dzieci tym, co naprawdę chcą (in vitro) i nie karało tych, którzy nie chcą (aborcja) to z pewnością nie rodziłoby się mniej dzieci, a te które przyszłyby na świat byłyby o wiele szczęśliwsze...

    Pokaż starsze odpowiedzi (28)

    • avatar

      onefoks

      Oceniono 5 razy 5

      @proto
      dlaczego za prezydencji Jaruzelskiego był wyż demograficzny (i aborcja była legalna)

    • avatar

      zonzonel

      Oceniono 2 razy 2

      @proto
      Nie, nie pisze o takim modelu.

    • avatar

      romp

      Oceniono 1 raz 1

      @onefoks
      bo była godzina milicyjna

  • avatar

    kkkooolll3

    Oceniono 602 razy 486

    W Polsce mieć dzieci to jakiś żart. Nigdy nie zdecyduje się na dziecko w Polsce. Chyba że zniknie polityka antyrodzinna, w co wątpię. W naszym kraju jest zbyt dużo grup zawodowych które mają swoje interesy. Np. prawo upadłościowe osób fizycznych. Masz dzieci, musisz mieć lokum, żeby mieć lokum musisz coś kupić (wynajęcie - duże koszty, lub mieszkanie socjalne - jak dobrze pójdzie to będzie jakieś 10 lat oczekiwania więc to nie wchodzi w grę), żeby kupić musisz mieć kredyt, żeby mieć kredyt musisz nieźle zarabiać i jesteś uwalony na jakieś 20 - 30 lat. Coś ci się stanie choroba, wypadek - tracisz prace - komornik z pomocą windykatora zabiera ci wszystko co masz. Nie masz nic nie masz gdzie mieszkać - Państwo zabiera ci dzieciaki - zgodnie z prawem (warunki socjalne). Oczywiście jak wygląda pomoc rodzinie w takich sytuacjach to już opisywać nie będę. Dlatego z taką dumą bankowcy i politycy mówią że kredyty hipoteczne są najbezpieczniejsze. Jak masz taką perspektywę jak wyżej za....sz po 13 godzin na dobę na dwóch etatach i robisz z siebie niewolnika. W cywilizowanych krajach w takich sytuacjach masz zawsze jakieś inne wyjście, miodu nie ma ale wiesz że państwo ci pomoże. Mieć dzieci w Polsce to czyste szaleństwo.

    Pokaż starsze odpowiedzi (28)

    • avatar

      vida69

      Oceniono 13 razy 7

      @mariusz-janowski
      A dlaczego mariuszku tych pieniędzy nie ma i co mnie to obchodzi?Dlaczego nie można było część pieniędzy z prywatyzacji przeznaczyć na indywidualne konta pracowników?Pracuje 25 lat w wolnej polsce i nie mam pieniedzy na koncie?Stworzyć złodziejska komisję kościelno-państwowa to można?Dla watykańczyków pieniądze są,a dla nas Polaków nie ma?Nam polakom za życie w komunie nic się nie należy?Przepraszam....dostalismy od państwa świadectwa udziałowe za 25 złoty,które musieliśmy sobie ...wykupić:)

    • avatar

      pelo_nas_kocha

      Oceniono 15 razy -5

      @vida69
      A co za różnica, dlaczego nie ma. Nie ma bo wydali. Nie ma i już. Każdy stary bez dzieci jest utrzymywany przez obecne pokolenie. W przyszłości 2 starych będzie utrzymywanych przez 1 pracującego. Kto ma utrzymywać pasożyta Czubaszek i jej podobnych? W tej chwili Tusek narobił długu w imieniu wszystkich. Także w imieniu Czubaszek, czy się starej podoba czy nie. Kto będzie spłacał długi Czubaszek i jej podobnych pasożytów?

    • avatar

      qmar

      Oceniono 1 raz 1

      @alinaw1
      Alina... być może byłoby dobrze, gdyby wielu "nie było"...
      Mówisz o stabilnej sytuacji??
      gdzie? - w miejscu gdzie żyjesz?
      Przejdż parę kroków i się rozejrzyj... wojny szaleją ciągle - w innych postaciach (i nie mam na myśli np. krajów arabskich, Egiptu, Syrii)
      Korporacje przyjęły inne formy walki - to ciągle jest wojna - grabieże, wyzysk...
      Tyle że to człowiek określił granice - nie ma krwi i parujących flaków? - to znaczy że jest stabilizacja - kraje sie rozwijają i ludziom żyje się lepiej...

  • avatar

    patrzak

    0

    no jak zwykle błysneła dulszczyzna w narodzie,

  • avatar

    greg44pol

    Oceniono 4 razy 4

    jestem w zwiazku od 18 lat i jestem cholernie szczesliwy, ze nie mam dzieci, to naprawde cudowne i nie chce miec dzieci nigdy....nigdy w zyciu moja polowka rowniez....aby dwoje ludzi chcieliby byc szczesliwymi dzieci nie sa potrzebne... pozdrawiam a Pania Czubaszek pozdrawiam

  • avatar

    blekitnooka_1

    Oceniono 6 razy 6

    Pani Czubaszek, wielki szacunek, już za sam fakt szczerości, tak rzadki dziś towar.

  • avatar

    qmar

    Oceniono 3 razy 3

    O czym wy pierdzielicie?
    I to w czasach gdy dziecko postrzegane jest jako obiekt rentalno-ZUSowy... posyłany wcześniej do szkoły, z odsuniętą emeryturą do granicy umieralności...
    Czy będę miał dzieci, czy nie - to nie wasza sprawa - wszelkie naciski, karanie i nagradzanie jest tylko nieco inną formą wyzysku feudalnego - w tym aspekcie niemal nic się nie zmieniło od średniowiecza.
    Żyjemy dla siebie - nie dla zwiększenia PKB i strategii rozwoju wydumanych euroregionów.

    A źe europa się starzeje?
    szczerze?
    mam to głęboko...

  • avatar

    muzzyczny

    Oceniono 4 razy -2

    Ale promowanie antyrodzinne

    Oczywiście dla rządu wygodniej im mniej ludzi tym lepiej wiecej do podzialu, lepsza kontrola, zostaną wybrani najlepsi.
    Tak jak paniCzubaszek nikt nikogo nie zmusza do posiadania dzieci ale aborcja to morderstwo i nic tego nie zmieni

  • avatar

    tur26

    Oceniono 12 razy -6

    Dzieciobójczyni.

    • avatar

      blekitnooka_1

      0

      @tur26
      "... kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień..."

  • avatar

    mikser73

    Oceniono 4 razy -4

    Jejku, nie chcesz mieć dzieci płać BYKOWE ja jej nie potępiam, ale niech płaci podatek!!! Powinna zapłacić bo skoro nie przyczynia się do rozrostu społeczeństwa i opartego na nim systemu emerytalnego to niech doda coś do puli!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Wiadomości dnia

Infografika