Skomentuj:
Komentarze (357)
-
Jak zostac slynnym prywatnym dt.
Trzeba bylo byc w naszej kochanej ludowej i obywatelskiej. Na dosc kiepskim stanowisku nawet, ale trzeba bylo miec talent towarzyski(stawiac c2h5oh, pozyczac kase kumplom, etc), i miec co nieco mozgu. Nawet jak nasza kochana na pysk wywalila, to zaden problem, kumpli ma sie wszedzie. Potem czasy sie zmieniaja, mozna PI zostac, ale jak tu jakas kaske wyczesac? Proste. Ludzie sobie bryki wypas kupuja, jedni, a inni im te bryki kroja. Trzeba do starych kumpli isc z textem - sluchaj, stary jest biznes do zrobienia, powiedzmy, ze komus merca w warszawce skroja ja sie jako PI zglosze, a jak policajni juz ten wozek w pozaniu namierza, to ty zamiast meldowac to do mnie zadzwon, ja tam z ekipa pojade i kaske wyrwiemy. Ty jutro zamelduj, dola leci, czysty jestes i po ptokach.
No a potem juz tak leci. Taki samograj medialny dla naiwnych -
Mam pytanie do pana Jacka Wasilewskiego jakiegoś tam doktora kulturoznawcy
a czy zastanowił się na ofiarą czyli malutką Magdą prawdopodobnie zamordowaną
przez swoją matkę, która nazywa broniąc ją ofiarą żądzy rozgłosu Rutkowskiego.
Dość już wypowiedzi tych durnych,psychologów,psychiatrów,kulturoznawców,obrońców
murzynów i pedałów,pedofilii,filozofów,filantropów - zabicie własnego dziecka to jest największa
zbrodnia a wasza obrona morderczyni świadczy o waszym debilizmie. -
A co robi Wasilewski ja nie lans? Zjechanie Rutkowskiego bez słowa oceny czynu matki. Oceny to wymaga klęska tej rodziny,śmierć dziecka mentalność sprawców. No i oczywiście naiwność naszej policji ,bez względu na to co teraz mówią.
-
Okulary nosi kto chce, policjanci, agenci, detektywi czy nawet emerytowani policjanci operacyjni, byli detektywi wielokrotnie narażali się bandziorom, mafiosom i muszą sie maskować bo to kwestia życia lub śmierci ...!
Debile zarzucaja Rutkowskiemu nawet to, że chodzi w skórzanych kurtkach itp. przecie nie będzie chodził obdarty, co ma worek założyć ...!
Każdy ma prawo reklamować swoja działalność i osiągnięcia, prowadząc jakikolwiek biznes ...!
Detektywi, Rutkowski czy jest oficjalnie detektywem czy nie działa tak aby był skuteczny, on ma wykryc przestępstwo, przestępcę, ująć go jak trzeba, ratować życie, ratowac porwanych, dla detektywa, dla rutkowskiego liczy sie skuteczność za wszelka cenę, nie jest ważne jakim sposobem zdobywa informacje, ma byc skuteczny i w wiekszości przypadów jest skuteczny, wielokrotnie pomagał Policji np. w odzszukiwaniu skradzionych samochodów, ustalaniu czy sa skradzione, demaskowaniu a także zatrzymywaniu złodziei samochodów etc.
zdobywanie dowodów procesowych to zadanie organów ścigania a detektyw nie może sie cackać ani dbac o formy, byc delikatnym jak licza sie minuty i chodzi np. o życie ludzkie.
także w sprawie Madzi Rutkowski nie mógł sie cackac bo nie wiedział poczatkowo, że dziewczynka nie żyje, liczył sie wiec czas, minuty, chodziło o życie malutkiego dziecka nie było czasu się cackać ani dbac o formy ...!
Co do Olewników to dla mnie żaden argument ... Olewnik dla mnie nie jest całkiem wiarygodny i uważam, że coś mataczy, nie jest całkiem szczery... nie można więc do końca poważnie traktować wszystkich zarzutów Olewnika pod adresem Rutkowskiego ... jak nie był szczery i wobec Rutkowskiego to nie ma sie co dziwić, że dochodziło do konfliktów ...
mataczyli w "sprawie Olewnika" policjanci ale mataczy wg mnie i Olewnik ... wg mnie jest w tej sprawie jakieś drugie dno i nie wiadomo czy jedno ...! -
Detektyw Rutkowski postąpił słusznie! Dla niego powinna być i jest ważna skuteczność! I nie można mu tego wytykać!
Dowodów procesowych niech szukają organy ścigania!
Nie powinien się nikt cackać z przestępcami, matka Madzi jest winna co najmniej karygodnego zaniedbania, nie jest sczera, stale perfidnie kłamie! czy winnymi karygodnych zaniedbań rodzicami! Jak matka mogła okłamywać męża, perfidnie udawać załamaną, występować w tv i udawać porwanie dziecka! Widać, że matka Madzi nadal perfidnie kłamie!
Myślę, że matka kłamie nadal bo gdyby dziecko wyślizgnęło się jej po kocyku z rąk jak niosła po kąpieli i uderzyło w próg etc. to przecie wezwała by pomoc! narobiła rabanu! jeżeli byla na miejscu, trzeźwa i może by je jeszcze uratowano ...
Jeżeli matka była pewna, że dziecko nie żyje to znaczy, że musiało ulec wypadkowi lub umrzeć bez ich opieki, bez ich obecności ! i leżeć dłużej! może matka pochlała, otrzeźwiała czy wróciła do domu, było zimne to uznali, że nie żyje ale i to nie usprawieliwia ich postępku i tego, że nie wzywali pomocy!
To straszne jeżeli rodzice są chorzy to powinni zostać zamknięci w psychiatryku do końca żywota a jeżeli zdrowi powinni ich zamknąć do więzienia i oskarżyć! Ja takiej matce dałabym dożywocie!
Bardziej debilnych wypowiedzi polityków i redaktorków dawno nie słyszałam!
Trzeba być ostatnim debilem aby stawiać takie zarzuty, że zarabia na nieszczęściu, przecie w sprawie Madzi poproszony pomógł darmo, a detektywom nie można wymawiać, że zarabiają na nieszczęścicach, bo przecie nie oni są winni tych nieszczęść, taki mają zawód, zawód wymagający dużych nakładów, drogiego wyposażenia, kosztów transportu, płacenia informatorom etc. taki zawód często badają sprawy, które sa nieszczęściem dla ludzi, poszukuja porwanych itp. nie można przecie zarzucać, że są w okularach, że zamaskowani, że reklamuje swoją działaność, że oprawa ... -
Czy go mianować detektywem czy nie, z licencją czy bez to przecie Krzysztof Rutkowski, doprowadził do tego, że matka Madzi przyznała się iż dziecko nie żyje i że to ona je ukryła ...! Gdyby nie Rutkowski nadal matka Madzi wodziła by wszystkich za nos !
Jak już Rutkowski nakłonił matkę do przyznania sie to policja udaje teraz wszystkowiedzacego greka...!
Sprawa wyjaśniła się dzięki ustaleniom i dowodom otrzymanym od detektywa Rutkowskiego ...!
Organy ścigania zawzięcie tępią detektywa Rutkowskiego a wszystko wyjaśniło się dzięki niemu ...!
Matka i ewentualnie inni winni śmierci dziecka, czy w wyniku morderstwa czy zaniedbań winni być jak najsurowiej ukarani a jeżeli są chorzy do wariatkowa z nimi ...! Było widać od początku, że matka Madzi kręci !
Wypowiadała sie o córeczce w czasie przeszłym ... etc. teraz już można zakładać, że jest winna co najmniej karygodnego zaniedbania, nieudzielenia pomocy, nie wzywania pomocy, wprowadzania w błąd ścigania ... i nadal perfidnie i bezczelnie kłamie!
Wg mnie dziecko zginęło w innych okolicznościach niż mówi matka, może i w domu ale i to pewne nie jest... a wiadomo z ustaleń Rutkowskiego, że matka prawdopodobnie sfingowała swój upadek i sama celowo się potłukła a więc trzeba ją widzieć jako perfidną sprawczynię, może wariatkę, winną co najmniej zaniedbania, nie wezwania pomocy, pogotowia ratunkowego, być może winną śmierci dziecka ... jak dała rady kłamać, potłuc się celowo, udawać napad, to nie jest załamana tylko z premedytacją kłamała jakby chciała sobie zapewnić alibi!
Niektórzy zarzucają mu niedelikatność wobec "załamanej matki" a przecież Rutkowski nie wiedział czy dziecko żyje bo matka kłamała, że ją napadnięto a dziecko porwano, chodziło więc o ratowanie dziecka, ustalenie co się z nim stało itd. to nie było czasu na delikatności i cackanie się, liczyła sie każda minuta, tym bardziej nie należało się cackać z podejrzaną co najmniej karygodnego zaniedbania ! Nie było czasu na cackanie się! Należało użyć wszelkich środków! -
Kompromitacja przeróżnych psychologów, kulturoznawców, aparatu ścigania i innych 'uczonych durniów' jaka nastąpiła podczas sprawy małej Madzi jest wielka. Czyżby dlatego z taką wściekłością rzucili się na Pana Rutkowskiego? Człowieka, bądź co bądź skutecznego w swym działaniu? O co Wam chodzi wszystkim tak bardzo 'uczonym' z tytułami doktorskimi np? Jak to się oburzają niektóre tzw. 'matki-polki' Kolendy-Zaleskie... Może po prostu należało matce niewinnej ofiary wręczyć kwiaty? Jest przecież matką. Polką.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX















