Ekspertka o ACTA: Najpierw prawda, potem debata

sia
06.02.2012 , aktualizacja: 06.02.2012 19:08
A A A Drukuj
Protest przeciwko ACTA w Warszawie Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Protest przeciwko ACTA w Warszawie
- Dokument ACTA jest jawny od roku, a my wciąż nie możemy się dowiedzieć, jakie było oficjalne stanowisko Polski w tej sprawie. Najpierw prawda, potem debata - mówi w TOK FM Katarzyna Szymielewicz z Fundacji Panoptykon. Między innymi ta organizacja nie pojawiła się na dzisiejszej debacie w sprawie ACTA organizowanej przez premiera. - Każdy ma mieć 2 minuty na wypowiedź. To nie są warunki do poważnej debaty - tłumaczy działaczka.
Katarzyna Szymielewicz
Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Katarzyna Szymielewicz
- Nie rezygnujemy z rozmowy. Ale nie róbmy spotkania w gabinecie, nawet na kilkaset osób. Ono nie wprowadza jawności, bo agendę ustala gospodarz, w tym wypadku kancelaria premiera. Każdy ma maksymalnie 2 minuty na wypowiedzenie się. To nie sa warunki do poważnej debaty - mówiła w TOK FM Katarzyna Szymielewicz z fundacji Panoptykon. - Trzeba zrobić nowe otwarcie. Najpierw prawda, potem debata - podkreśla.

Ponaptykon jest jednym z sygnatariuszy Oświadczenia Improwizowanego Kongresu Wolnego Internetu, bojkotującego debatę z premierem w sprawie ACTA.

Chcemy wiedzieć, jakie było polskie stanowisko...

- Rząd powtarza, że wszystko jest jawne - zwróciła uwagę prowadząca Komentarze Radia TOK FM, Anna Laszuk. - To nieprawda. Rząd mówi o dokumencie ACTA, który jest jawny od roku. Ale to jest tylko finalny efekt bardzo długiego procesu. Uważam, że powinniśmy znać oficjalne stanowisko Polski, jakie było wysyłane do innych rządów - podkreśla Szymielewicz.

... i jakie jest teraz

- Co więcej, chcielibyśmy znać dzisiejsze polskie stanowisko - zaznacza Szymielewicz. - To, co premier powiedział w piątek, stanowi dla nas zagadkę. "Zawieszenie ratyfikacji". Prawnie nie ma czegoś takiego! Jako prawnik, domyślam się, że chodziło o niewysyłanie wniosku o ratyfikacje do sejmu. Ale przecież premier obiecał na forum międzynarodowym, że będzie dążył do ratyfikacji. To właśnie oznacza podpis ambasadora - tłumaczy działaczka. - Dopóki nie wycofamy się z tej deklaracji, trudno mówić, że Polska jest przeciwko ACTA - podkreśla. Szymielewicz dodaje, że rząd powinien powiedzieć, jakie konkretne działania podejmie. - Czy wpłynie na swoich europosłów, którzy mogą głosować w parlamencie europejskim przeciwko ACTA. To byłby jakiś konkretny krok - uważa.

Jak nie doszło do konsultacji w sprawie ACTA. Kalendarium.

Dość już ogólnych przepychanek

- Nie chcemy po raz kolejny ogólnej przepychanki z ludźmi z tak zwanej "drugiej strony": zaiksami, właścicielami praw autorskich - mówi Szymielewicz. Zwraca uwagę, że dyskusja na tematy bardzo ogólne toczy się od tygodni, a rząd jest zapraszany na każdą publiczna debatę. W ubiegły weekend odbyły się dwie, w Gdańsku i w Warszawie (gdzie pojawił się minister Boni). - Szanujmy swój czas, przejdźmy do rozmowy konkretnych działaniach, zaplanujmy je i przeprowadźmy to w sposób transparentny - apeluje aktywistka.

Ludzie oczekują czegoś więcej

- Kluczowe jest, aby pójść dalej. Nie okopywać się, nie fiksować się na argumentach z przeszłości. Ludzie oczekują czegoś więcej - uważa aktywistka fundacji Panoptykon. - Afera ACTA pokazała jak zawiodły konsultacje w gabinetach. W sprawie ACTA byliśmy bezpośrednio u premiera dwa razy. I co? - pyta retorycznie Szymielewicz.

Pospolite ruszenie przeciw ACTA, cała Polska protestuje [WIDEO]>>


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 12
  • 5
  • 3
  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (66)

  • avatar

    antyszwed

    Oceniono 55 razy 31

    Prawa autorskie nie powinny być chronione bo w dobie informatyzacji
    dzieła twórców przestały być dobrem rzadkim, są łatwo dostępne jak
    powietrze. Politycy chcą reglamentować powietrze i wstrzymać postęp tylko po
    to by był sztuczny ruch w interesach.

    Pokaż starsze odpowiedzi (5)

    • avatar

      atleista

      Oceniono 10 razy 8

      @antyszwed
      Trochę przesadzasz... Prawa autorskie powinny być chronione, ale w zakresie koniecznego minimum. I nie powinny być w sprzeczności prawami odbiorcy, konsumenta, słuchacza, czytelnika, czy po prostu - obywatela.
      Póki co "wyhodowaliśmy" sobie koncerny pazerne na każdy grosz i w imię zysku gotowe opatentować koło i pobierać tantiemy od zachodu słońca. A do pierdla można pójść na dłużej nie za zabicie prawdziwego człowieka, ale za granie w CS'a. To jest dopiero absurd.

    • avatar

      qwakacz

      Oceniono 4 razy 0

      Za starych czasów było tak jak chce tego akta. Musiał współpracować z estradą i popierać linię partii.

    • avatar
  • avatar

    peter-123

    Oceniono 1 raz -1

    Ekspert od wplywu monsunow na zupe szczawiowa. Paranoja. Co sie dzieje w tym kraju , to taniec chocholow.

  • avatar

    sztucznamgla

    Oceniono 2 razy 2

    w dzisiejszych czasach nie ma absolutnie żadnego problemu by tak zabezpieczyć forme elektroniczna, by była ona dostepna tylko temu, kto za nią zapłacił

    tak JUŻ robią niektóre koncerny

    ale to nie opłaca się, bo tego nie chca konsumenci - lepiej więc straszyć i scigać

    tyle, ze w obecnej sytuacji to konsument ma sie na wszystkim znac i byc specjalista 10 stopnia od informatyki i wiedziec czy coś co kupuje czy sciaga jest 'legalne'

    to jest odwracanie kota ogonem

    i na takie traktowanie konsument NIGDY nie powinien sie godzic

  • avatar

    albwu

    Oceniono 3 razy -3

    Panoptykon odrzuca wymóg, ze kazdy bedzie miał prawo do 2 minut wypowiedzi. Czyli chce nielimitowanego czasu wypowiedzi. Rozumiem, że inni tez powinni miec takie samo prawo. To kiedy skończy sie ta debata ?

  • avatar

    bartoszcze

    Oceniono 2 razy -2

    Ech... to w końcu "ekspert" czy aktywistka?

  • avatar

    tadjan

    0

    czy ktoś w ogóle wie o co w sprawie ACTA tak właściwie chodzi? Bo jak posłuchałem pewnego eksperta przedstawiającego się jako spec prawnik przedstawiciel firmy doradczej, który rzekł: "patrzałem w te AKTA"..... to już się kompletnie załamałem, nie wierząc że w jest jeszcze w tym kraju ktoś, kto chce i potrafi zrobić coś dobrze i niekoniecznie się nachapać.

  • avatar

    olias

    Oceniono 12 razy 12

    nie do końca byłem pewny czy dobrze robią rezygnując z owej "debaty" bo niby nieobecni nie mają racji. ale obejrzawszy kawałek tego widowiska (kawałek, bo "niektórzy" pracują do 15-tej) przyznaję nieobecnym RACJĘ.
    To było straszne. Teksańska masakra nudy tępą piłą. Przypadkowi ludzie, przypadkowe pytania, przypadkowe kwestie. Dyskusja między jakimś "wybranym w wyborach" faciem z ZAiKSu a ludźmi którzy chcą być artystami a on ich za takich nie uznaje, co powoduje że biorą tylko pensyjkę zamiast pensyjki plus tantiemy. Zero rozmowy, zero dyskusji, zero zdania rządu. Zero problemów. Tusk opowiadający jakieś pierdoły że "wszyscy jesteśmy internautami". Boni który zdaje się pełnił rolę dysponenta jedynego mikrofonu.
    Dramat, tragifarsa i badziewie w szczytowej formie.
    Jedyne co dało się wynieść z tego spotkania z Krapkowicach z sołtysem Kierdziołkiem to pewność że rząd Tuska nie wycofa się z ACTA i w związku z tym to my musimy wycofać tenże rząd.

  • avatar

    chronoxs

    0

    A wszystko notują naszi druzja z SSZA

  • avatar

    a.k.traper

    Oceniono 4 razy 2

    Czym innym jest protestowanie przeciwko pewnym zagrozeniom a czym innym domaganie się ujawnienia kulis tego porozumienia, z jednej strony nie chcemy kagańców czy kontroli z drugiej strony chcemy trzymać za twarz własny rząd, któremu część zarzuca działanie na szkode Polski. Zaiste, ciekawe podejście i ciekawym rządów tych co teraz są tacy "bezinteresowni" i "niezależni", część może sobie przypomni, większość uda, że absolutnie mysleli inaczej, co jakiś czas to przerabiamy i wcale nie mądrzejemy

    • avatar

      olias

      Oceniono 5 razy 5

      @a.k.traper
      czy mógłbyś przeczytać swoją wypowiedź a następnie wyjaśnić o co ci kaman? bo nie jarzę.
      to jest tak: ACTA jest dokument o mocy prawa pisane w sposób który powoduje że prawnikom bolą zęby. Na mocy tak nieprecyzyjnego prawa możesz trafić do więzienia w USA. Dwa lata dostanie twoja żona? dziewczyna kiedy przypadkiem kupisz Jej torebkę, gdy ta (torebka, nie kobieta) okaże się być podróbką czegoś tam. Na mocy ACTA sąd uzna za prawdę twoje wyjaśnienie że ani Ty, ani ona nie wiedzieliście że to podróbka. Ale ... to nie będzie miało żadnego wpływu na te dwa lata. jedyne czego nie wiem to czy bilet lotniczy do USA musi Twoja nieszczęśnica wykupić za swoje czy też poleci do pudła na koszt podatnika amerykańskiego.
      Wracając do tych tajnych protokołów .... to one interpretują zapisy w dokumencie głównym. Rozumiesz? nawet nie będziemy wiedzieli za co będziemy mieli zasądzone odsiadki. Plus oczywiście zwrot start w wysokości np. 100 tys $.

    • avatar

      a.k.traper

      Oceniono 2 razy -2

      @olias
      Większość miedzynarodowych porozumień ma podobną formę, konkrety zawieraja konkretne umowy, dlaczego zakłądasz że wszystkich nas pozamykają bo wszyscy będziemy kupować podróbki?
      Przeciez polskie prawo od dawna przewiduje kary za pewne czynności, za takie podróbki też, obyś nie kupił podróbki kobiety bo podwójnie zgrzeszysz:)))
      O jakich tajnych protokołach mówisz, o jakich interpretacjach, można nie lubić D.Tuska ale nie zauważyłem u niego skłonności samobójczych.
      Ja rozumiem twój nieuzasadniony strach ale mnie nie przekonuje, wolę poczekać co się będzie działo dalej, bo żądanie opublikowania dokumentów np. negocjacyjnych jest dla mnie śmieszne i wręcz debilne, z takimi politykami nikt więcej rozmawiał nie będzie a ja jako podatnik i wyborca nie chcę takiego stylu, referendum to jak często piszę: likwidacja senatu, ograniczenie liczby posłów i rajców i kilka podobnych. Pracowałem na umowach gdzie trzeba było analizować przez kilka dni każdy zapis, gdyż wynikały z tego skutki finansowe, ten dokument jest typowo ramowy do dalszych ustaleń, głównie ceduje wykonalność na sygnatariusza.
      Sporej części nie przekonam ale skoro chcą żyć w ciągłej podejrzliwości, spisku i zdrad to ich sprawa, wycofajmy się z NATO, UE, nie przyjaźnimy się z Niemcami, Rosjanami czy Amerykanami i żyjmy w swoim urojonym świecie, inne kraje powinny się bardziej tego obawiać i jakoś tam cicho, tylko u nas mały przekręcik i wielki szum że biedaków zamykają, normalny powrót stalinizmu:))), tyle że tam za nic dawali "dychę"

  • avatar
    • avatar

      spoko-spoko

      Oceniono 1 raz 1

      @mediares
      kto nalogowo popiera Korwina Mikke? Chyba ty.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Wiadomości dnia

Infografika