Do kogo tak naprawdę są listy pisane do zmarłej Madzi?

sia
09.02.2012 , aktualizacja: 10.02.2012 07:06
A A A Drukuj
W miejscu gdzie znaleziono ciało Madzi ciągle płoną znicze Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta W miejscu gdzie znaleziono ciało Madzi ciągle płoną znicze
- Ludzie przynoszą kwiaty, zabawki. Piszą listy do półrocznego dziecka. Do kogo one są? - pytała - redaktor naczelna Radia TOK FM Ewa Wanat psychoterapeutę Zbigniewa Miłuńskiego. - Mamy wydarzenia z naszej zbiorowej historii, które nie zostały opłakane, nie nastąpiło uwolnienie z tej żałoby - tłumaczył.
Ewa Wanat
Fot. Tomasz Wawer / AG
Ewa Wanat
W miejscu gdzie znaleziono ciało Madzi ciągle płoną znicze
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
W miejscu gdzie znaleziono ciało Madzi ciągle płoną znicze


Ewa Wanat, red. naczelna Radia TOK FM: Na miejsce gdzie znaleziono ciało Madzi, ludzie przynoszą kwiaty, zabawki. Piszą listy do półrocznego dziecka. To jest jakiś niesamowity żałobny spektakl, który mnie strasznie dziwi. Jak można mieć głębokie, prawdziwe emocje wobec kogoś, kogo się nie znało?

Zbigniew Miłuński, psychoterapeuta: - Kilka lat temu rozmawiałem z osobą z zupełnie innej kultury, która przyjechała do Polski. To był pół-Indianin. W swoim narodzie odgrywał rolę uduchowionej postaci. Na pytanie, co u nas zauważa, powiedział: "jak bardzo jest u was żywy kult przodków". Byłem zszokowany: to jakieś nieporozumienie, przecież żyjemy w katolickim kraju. Ale on miał rację. Znicze są nie tylko przy święcie zmarłych, ale co niedzielę, na Boże Narodzenie i Wielkanoc. To jest powszechna praktyka. Kontakt ze zmarłymi, którzy jakoś są obecni w naszym życiu, mniej lub bardziej świadomie, jest bardzo silny, jest bardzo żywy. My się do tego nie przyznajemy, nie mówimy o tym

Na pewno to jest to? Mówimy o półrocznym dziecku, które nie jest niczyim przodkiem. Większości ludzi, którzy okazują smutek, nie znała Madzi. Może to jest bardziej rodzaj przywiązania do śmierci, a nie kult przodków ?

- Bardziej związek z tymi, którzy odeszli. Wydaje mi się, mogę się mylić, że ta sytuacja pokazuje coś ważnego. Reakcja jest nieadekwatna do wydarzenia. Jeżeli jest sytuacja, przy której czyjaś -jednostkowa albo zbiorowa - reakcja wydaje się nieadekwatna, to prawdopodobnie jest adekwatna do jakiejś innej. My w Polsce mamy sytuacje z naszej zbiorowej historii, które nie zostały opłakane, nie zostały przebolane. Nie nastąpiło uwolnienie z tej żałoby.

Na przykład żałoba po ponad 200 tys. ofiar Powstania Warszawskiego.

- Na przykład. Każdy, kto stracił kogoś bliskiego, w sytuacji kiedy bliską osobę traci ktoś inny, zaczyna odczuwać podobne uczucia. To podobny mechanizm, jak podczas psychoterapii grupowej albo wspólnej pracy nad problemem jednej osoby. Jeżeli ktoś dotrze do jakiegoś swojego trudnego doświadczenia, to jest bardzo prawdopodobne, że po chwili co najmniej kilka innych osób będzie przeżywać podobne uczucia. Będą płakać albo będą w rozpaczy. Aktywują się wszystkie indywidualne historie, które są w tle, nawet nie do końca uświadamiane.

Dodatkowo to wydarzenie uruchamia jeden z najsilniejszych lęków - lęk o własne dziecko.

- Niektóre osoby, które przeżywają śmierć Madzi, utożsamiają się z dzieckiem, a nie z rodzicami. Utożsamiają się z niezawinioną tragedią. Ci wszyscy, którzy byli w jakichkolwiek sytuacjach, w których mieli poczucie, że zostali niesprawiedliwie potraktowani, w większej lub mniejszej mierze będą utożsamiać się z tym dzieckiem. Chciałbym też powiedzieć bardzo mocno, że uczucia, które przeżywają osoby w stosunku do miejsca, gdzie znaleziono ciało Madzi, są prawdziwe.

Ludzie byliby w tym miejscu, gdyby nie telewizja?

- Nie mam pojęcia. Nagłośnienie medialne ma wielkie znaczenie, bo wtedy sprawa staje się zbiorowa. Włącza się bardziej ten poziom snu zbiorowego, który nas śni do określonych zachowań, takich jak wysyłanie listów, do tej zmarłej dziewczynki. A ona przecież nie umiała ani pisać, ani nawet mówić.

Do kogo są te listy?

- To dobre pytanie. Trzeba by zapytać poszczególne osoby. One też prawdopodobnie nie umiałyby odpowiedzieć na to pytanie. Żeby odkryć, dokopać się do kogo kieruję ten list i od kogo we mnie on jest, potrzebna jest praca świadomości. To nie jest takie oczywiste.

Jest też druga historia w tej sprawie. Jakaś niesamowita lawina ataków na Kasię Kolendę-Zaleską. To też przedziwne. Krytyka tego, co robił Rutkowski pojawiła się w wielu miejscach. On jest groteskową postacią. Ale co w tej historii robi postać Kasi Kolendy-Zaleskiej? Dlaczego ludzie się na nią rzucili w taki sposób?

- W tej rozmowie z Rutkowskim została troszkę zaczarowana w postać ponadindywidualną. To na nią, na rolę społeczną, ludzie zaczęli reagować. Ale człowiek, to coś więcej niż rola, rola to coś więcej niż pojedyncza osoba. Nastąpiło sklejenie jednego z drugim.

Ale jej się zarzuca, że właśnie wyszła z roli dziennikarza

- Bo w tym wypadku są dwie role. Jedna mówi: wartością jest być prawdziwym i osobistym, a druga: musisz być profesjonalny, nie wolno ci pokazywać, co czujesz i myślisz; musisz zachować bezstronność. W momencie, kiedy brakuje nam świadomości rozdzielenia osoby od ról, które wypełnia, atakujemy. Wyjściowo chodzi o skrytykowanie roli, ale w rzeczywistości atakujemy żywą osobę. I dlatego Kolenda-Zaleska osobiście odbiera tyle ataków.

Rozmowa odbyła się w programie "Zmiana mentalności", który można usłyszeć na antenie Radia TOK FM w każdy czwartek po godz. 12:20

Podziel się

  • 3
  • 1
  • 6
  • 4
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (87)

  • avatar

    blendingcolours

    Oceniono 81 razy 61

    Zamiast wywalać kasę na zabawki i świeczki, ludzie lepiej dali by na pobliską stołówkę w szkole lub pobliski dom dziecka. Te wszystkie śmiecie zostaną zepchnięte spychaczen na wysypisko i tyle.

    Pokaż starsze odpowiedzi (1)

    • avatar

      srb.srooba

      Oceniono 30 razy 24

      @blendingcolours
      Ale z darowizny na pobliską stołówkę czy dom dziecka nie można zrobić szopki :)

    • avatar

      krenglik

      Oceniono 21 razy 17

      @blendingcolours
      Zgadzam się media zrobiły spektakl - oglądalność wzrosła, zarobiły kasę, eksperci rzucili się na szkło by się wypromować i oświecić niedouczone masy swym blaskiem, ludzie weszli w telenowele jak w virtual reality.
      Teorie, opinie, sądy , waśnie pseudoekspertów, spory, komentarze, płacz.

      Co z pragmatyzmem? Pochylmy głowy nad tragedią. Zajmijmy się swoimi sprawami. Lepiej pomóc skromnie choć jednej przypadkowej lub nieprzypadkowej osobie, niż uczestniczyć w tym medialnym spektaklu.

    • avatar

      jendrek121

      Oceniono 16 razy -4

      @blendingcolours
      zamiast pisać na forum pisz gdzie indziej itd. Kupują za swoje i nie twoja sprawa na co wydają pseudo humanisto

  • avatar

    konstanty999

    Oceniono 72 razy 12

    mam nadzieje, ze mama Madzi wyjdzie z tej sytuacji silniejsza i stanie sie wspanialym czlowiekiem, uwolni sie od ciezarow presji rodzinnej i rozpocznie nowe zycie w nowym miescie

    moze pojdzie na dobre studia, np. medycyna i zostanie kiedys wybitnym lekarzem, albo ekonomista?

    cale zycie przed nia jeszcze
    Kasiu, wspolczuje Ci tej tragedii, wspolczuje Ci zlych ludzi wokol
    bedziesz zyla z tym pietnem do konca zycia, ale to nie znaczy ze juz nigdy nie bedziesz szczesliwa

    zycze Ci wszystkiego dobrego, badz silna, nie daj sie zgnoic !

    Pokaż starsze odpowiedzi (2)

    • avatar

      feurig59

      Oceniono 21 razy 11

      @ocalalyzwatahy
      ona to dziecko zakopała kierowana lękiem. lękiem przed takimi jak Ty - sędziami w nie swojej sprawie, używającym tej tragedii tylko do tego, żeby poczuć się lepszym człowiekiem, a kogoś innego wbić w glebę. bez wyobraźni, bez empatii, bez współczucia dla kogokolwiek, za to z pianą na ustach.

    • avatar

      ocalalyzwatahy

      Oceniono 13 razy 1

      @feurig59
      szkoda, że nie miała na tyle odwagi, by tak jak ja wychować córkę, a nie zakopać w gruzach

    • avatar

      feurig59

      Oceniono 9 razy 3

      @ocalalyzwatahy
      oczywiście, że szkoda, ale uważasz, że swoją córkę zamordowała z premedytacją? masz jakieś dowody w tej sprawie? dzwoń do KW

  • avatar

    sim.salabim

    Oceniono 69 razy 45

    Ludzie narzekaja, ze nie maja pieniedzy, ale na to, zeby kupic kwiaty i zabawki dla zmarlego dziecka, to maja. Tylko po co, ja sie pytam? Przeciez Magda sie tymi zabawkami nie pobawi. Inne dzieci pewnie tez nie. I czemu akurat temu dziecku a nie innemu? Czemu nie dac zabawki zywej sierocie, tylko polozyc na sniegu zmarlemu niemowlakowi? Czy smierc Magdy byla bardziej tragiczna od setek podobnych? Czy nie mozna pomagac zywym ludziom, zamiast zmarlym? A moze po prostu ludzie luba robic pewne rzeczy pod publiczke?

    Pokaż starsze odpowiedzi (3)

    • avatar

      sferoid

      Oceniono 17 razy 11

      @sim.salabim

      Bo jak potem powiesz "somsiadce" ,że dałeś pluszaka do domu dziecka? popatrzy jak na idiotkę. A tak powiesz "pani kochana byłam na miejscu śmierci tego maleństwa, ale się spłakałam, nad biednym aniołkiem"... widziałeś kiedy, żeby o sierotach ktoś powiedział "biedny aniołek" ? Żywe to wredny bachor pewnikiem w grzechu poczęty...

    • avatar

      jendrek121

      Oceniono 10 razy 2

      @sferoid
      A tobie się wydaje, że dzieci w Domu Dziecka potrzebują zabawek?
      Załosny hipokryto - one potrzebują tego czego żadne zabawki i pieniądze nie mogą dać

    • avatar

      ocalalyzwatahy

      Oceniono 9 razy -7

      @sferoid
      aś ty gupi!

  • avatar

    vald

    Oceniono 2 razy 2

    Ten psychoterapeuta ma wszystkich w domu? Na wszystko ma odpowiedź. Wszystko -wg niego - da się wytłumaczyć. Czy aby na pewno??
    Wysublimowane tłumaczenia, podświadomość uczuć itd, itp. Ejże człowieku, naprawdę uważasz ze to wszystko jest takie proste i wytłumaczalne???

  • avatar

    deflery

    Oceniono 4 razy 0

    To jest taki odruch ludzki, bol, zdziwienie , jak wlasna matka mogla tak zrobic itdtp. Uwazam , ze jest to piekne, i ze kazdy czlowiek , ktory idzie do tego miejsca , idzie z potrzeby serca, z potrzeby wewnetrznej.
    Nie trzeba znac tego malenstwa, aby przezyc te tragiedie. Normalnemu czlowiekowi nie miesci sie to w gowie, ludzie nie moga o tym zapomiec, nie moga uwierzyc, ze tak moze postapic wlasna matka.
    Poza tym , prosze zapamietac, ze Madzie zna teraz cala Polska i nie tylko.Nie mam prawa osadzac tej kobiety, ale jako kobieta , nie wyobrazam sobie zycia na jej miejscu. Czlowiek ma prawo sie zmienic, naprawic, i nawet nalezy mu dac szanse, aaaaaale........................czy w takiej sytuacji , po takim czynie mozna zaufac takiej kobiecie; obawiam sie , ze nie. Nie mozna tego czynu usprawiedliwiac mlodoscia, trzeba pomyslec o tym zanim sie pojdzie do lozka. SORY

  • avatar

    bednarska225

    Oceniono 4 razy 4

    Pani Kolenda-Zalewska, też jest ,,Rutkowskim,,....!!!

  • avatar

    ciemnyludd

    Oceniono 7 razy 5

    Ludzie składają znicze, bo to taki piękny kryminalny serial, gdzie DOBRO, (czyli oni właśnie) potyka się ze ZŁEM...czyli matką Madzi....

  • avatar

    white_lake

    Oceniono 9 razy 5

    nie przesadzajmy, owszem, to może dziwny zwyczaj, ale dość powszechny, księżna Diana po śmierci też dostawała maskotki, Amy Winehouse też, to był wyraz sympatii dla idola, ludzie chcieli dać mu coś wyrażającego ich uczucia - właśnie słodkiego pluszaka,
    a tutaj to sympatia do dziecka, pomieszana ze współczuciem i żalem, że tak okrutny miało los, bo w Polsce generalnie lubi się dzieci, zagaduje i guga się do obcych niemowląt, a ta mała dziewczynka nie była już nawet obca - całymi dniami oglądaliśmy jej buzię w tv czy gazetach,
    trochę śmieszne jest sięganie przy tej okazji do ofiar powstania warszawskiego i opłakiwania polskiej martyrologii
    zresztą Jacek Santorski też to wyjaśnił w tv - to tym ludziom daje poczucie aktywności, uczestnictwa, zdarzyło się coś strasznego, blisko nich, więc nie mogą być obojętni i pasywni

  • avatar

    mepislover

    Oceniono 11 razy 5

    Smutkiem napawa to, że śmierć poniosła mała i niewinna dziewczynka.
    Wszystko inne, medialne zabiegi, tłumaczenia rodziców, teściów itd. jest bez znaczenia.

    Moje dziecko mając parę lat spadło z drabinki zjeżdżalni, trafione przez przypadek piłką w głowę ...
    Wysokość była dość duża. Wszystko trwało ułamek sekundy ...
    Zarówno moja żona, jak i ja dobiegliśmy do przestraszonego dziecka z szybkością "światła".
    Po upadku miała tylko parę sińców i była przestraszona ....
    Lekarz nie stwierdził żadnych poważnych obrażeń. Dziś jest dorastającą pannicą. ;)
    Nie porzuciliśmy jej w postronnym miejscu w obawie przed reakcją teściów i rodziców .......
    Uprzedzając pytania jesteśmy zdeklarowanymi antyklerykałami.

  • avatar

    ciemnyludd

    Oceniono 12 razy 8

    ZBIOROWA HISTERIA OBŁUDNIKÓW...próbujących podbudować swoje samopoczucie przekonaniem o swojej wyższości moralnej w porównaniu z mamą Magdy.... CKLIWIZNA PODLANA PYCHĄ GŁUPOTĄ... ... Dziwny ten niby-katolicki kraj w którym nagrobne znicze są JAK KAMIENIE...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Wiadomości dnia

Infografika