Skomentuj:
Komentarze (58)
-
Rutkowski był kreowany przez media, głównie TVN a teraz przy sprawie Madzi zdradził ich mówiąc, że materiał z tzw. przesłuchania matki przekazał mediom bo taką miał z nimi umowę. Media same padły łupem tego, pożal się Boże, detektywa od siedmiu boleści. Ten spektakl był żenujący, tak samo jak jego wypowiedzi u Kolendy-Zalewskiej.
-
Rutkowski to typowy produkt naszych czasów, stosujący zasadę, że jak o tobie nie mówią to cię nie ma. Wie, że Polacy mają złe opinie o pracy policji, że jak komuś coś ukradną to nigdy nie znajdzie sprawcy i szkoda to zgłaszać, a więc postawił ją sobie za przeciwnika i chce pokazać, że on potrafi. Z drugiej strony policja działająca sztampowo, powoli jest dla niego dobrym celem. Ta sprawa była aż nadto oczywista, że sprawcą jest ktoś z rodziny i policja na pewno to brała jako główną hipotezę, ale zgubiła ją rutyna. No bo przecież ani ojciec, ani matka nigdzie nie uciekną, powoli zbierzemy sobie dowody, potem przekażemy do prokuratury, oni napiszą akt oskarżenia itd. Zupełnie nie wzięli pod uwagę faktu, że Rutkowski będąc z rodziną coś przewącha, a mając prawdopodobnie jakieś informacje od skorumpowanego policjanta będzie szybszy i wtedy natychmiast ich oskarży, ze nic nie robili i może by odkryli prawdę, ale za miesiąc może rok i będzie dalej tak kręcił, bo odpowiedź policji gdy on będzie pierwszy stanie się niewiarygodna. Jak matka nie chciała bliższego kontaktu z policją, to trzeba ją było codziennie wzywać na przesłuchania, i pękłaby znacznie szybciej, a tak nawet jak pokażą notatki policyjne, to Rutkowski powie, że spreparowali po fakcie i co mu zrobią. Z drugiej strony działanie wbrew klientowi nie przysporzy mu chwały, bo kto będzie chciał wynajmować detektywa, który go później udupi. Najlepiej jakby media dały spokój Rutkowskiemu i tyle. Problemem jest to jak zginęło to dziecko, bo śmierć przez upadek z rąk jest bardzo mało prawdopodobna, a prokuratura nabrała wody w usta. Tu już Rutkowski nie pomoże.
-
Media i dziennikarze użalają się,że pan Rutkowski to celebryta, ale to TVN,TVN 24
uczestniczyły czy organizowały spotkania z tym panem.Zaproszenie przez TVN 24 pana Rutkowskiego do programu Mendy - Kolendy czy dzisiejsze przez panią M.Olejnik do radia ZET a uczestnictwo w różnych
spotkaniach czy konferencjach dziennikarzy z radia Tok FM przecież ich mikrofony były najbardziej
widoczne co pokazywały obrazy telewizyjne.
Tak że to media kreują i wykreowały pana Rutkowskiego a teraz się nie wiem o co żalą ? -
Nie lubie Rutkowskiego ,ale trzeba przyznać że w tej sprawie to on jest górą. Dlatego nie zgadzam się z tym że"ludzie odwracają się od niego" . Myśle ,że jest wręcz przeciwnie im więcej policja,media,i inni "specjaliści" na niego psioczą tym on ma większe poparcie.
-
opinie Michalowicza, ponoc eksperta od PR, sa tyle samo warte, co pierdniecie slonia. Kiedy chodzi o wykrycie sprawcy przestepstwa, a do tego wlasnie zaangazowany zostal Rutkowski, nie wklada sie bialych rekawiczek.Polska policja dziala jak za starych dobrych czasow i dlatego rezulataty sa takie jak zawsze. A teraz wylewa pomyje na kogos, kto okazal sie lepszy. Typowe polskie bagno, typowe polskie pieklo
-
-
ale wy duzo wiecie, placi wam ktos za te teksty ?
-
Parę lat temu w TVN leciał program "Detektyw".
Odcinek był o pewnym księdzu, którego szantażowała kobieta (na dziecko). Że jak jej nie będzie płacił okupu to ona rozpowie wszystkim, powiadomi proboszcza, biskupa itd.
Po którąś ratę okupu przyszła z... pokaźnym brzuchem. No i wtedy do akcji wkroczył nasz dzielny detektyw. Założył podsłuch a potem opracował plan zasadzki (potem, bo wcześniej musiał lecieć na obrady do Parlamentu Europejskiego).
Kiedy ten ksiądz miał przekazać kolejny okup (w jakiejś kawiarni), podjeżdża samochód.
Okrzyk: "Trzy, dwa, jeden, bomba!" Ludzie Rutkowskiego wyskakują do tej kobity. Ksiądz też się przyłączył - zadzierając jej kieckę z której wypada poduszka. Na koniec akcji kolejny okrzyk detektywa: Uważaj z kim tańczysz!
Ale najlepsze było na koniec.
Najpierw ze 20 minut reklam, a potem... Rutkowki wchodzi do kościoła na niedzielną sumę. Za nim jego antyterroryści z giwerami i w kominiarkach.
Idą przez cały kościół (z giwerami i w kominiarkach), Rutkowski w swoich ciemnych okularach i białym gajerze. Podchodzą do ołtarza, i ... kilku z antyterrorystów klęka na chwilę przed ołtarzem (jak to w kościele) i ustawiają się obok księdza, który odprawiał mszę.
Wtedy na kazalnicę wchodzi Rutkowski i wygłasza przemówienie do osłupiałych mieszkańców. Wygłasza mowę oczyszczającą tego księdza z podejrzeń i plotek. Klimat jak w "Potopie". Antyterroryści cały czas w kominiarkach i z giwerami stoją obok.
W tym momencie pojawia się zajawka następnego odcinka "Detektywa"
Rutkowski ubrany jak marines stoi z lornetką w jakimś gaziku i pędzi przez pustynię. Będzie poszukiwał rakiet w Iraku...
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX













