'Rutkowski przesadził z kamerami. To celebryta, który wszedł w rolę detektywa'

Anna Sapieha
09.02.2012 , aktualizacja: 09.02.2012 18:35
A A A Drukuj
Kadr filmu z wyznaniami Katarzyny W. Fot. Kadr z filmu nagranego przez Krzysztof Rutkowskiego Kadr filmu z wyznaniami Katarzyny W.
Po sprawie zaginięcia małej Magdy z Sosnowca opinia publiczna odwraca się od Krzysztofa Rutkowskiego, bo poszedł o kilka kroków za daleko i przesadził z parciem na szkoło. To celebryta, który wszedł w rolę detektywa - ocenia Tomasz Michałowicz, specjalista ds. PR, były dziennikarz "Gazety Wyborczej", współautor reportażu "Rutkowski szoł".
- Wyznanie matki małej Magdy, która w rozmowie z Rutkowskim przyznała, że dziecko wypadło jej z kocyka, było nagrywane przez kilka kamer i ewidentnie nie było to zrobione po to, aby rozwikłać zagadkę zaginięcia dziewczynki, ale po to, aby przedsiębiorstwo medialne pt. "Krzysztof Rutkowski" mogło świetnie funkcjonować - uważa Tomasz Michałowicz. - Opinia publiczna zrozumiała, że nie jest on detektywem, tylko celebrytą, którego głównym celem jest występowanie przed kamerami, liczba kamer obnażyła jego prawdziwe intencje - dodaje PR-owiec.

Nagranie wyznania matki Madzi. Studio telewizyjne Rutkowski&Co?

Celebryta, któremu szkodzą okulary

- Rutkowski przez wiele lat konsekwentnie budował swój wizerunek jako detektywa, ale jego błąd polegał na tym, że był on bardziej celebrytą niż śledczym - uważa Michałowicz. Jednym z błędów wizerunkowych detektywa mają być jego okulary, których ten prawie nigdy nie zdejmuje nawet przed kamerami. - Jego wielkim sukcesem za to jest to, że jest postrzegany jako skuteczny, choć tak naprawdę wielu sukcesów nie może sobie przypisać - ocenia Michałowicz.

Rutkowski szoł

Rutkowski zarabia na tym, że jest rozpoznawalny. - Za miesięczną obserwację małżonka, którego żona podejrzewa o zdradę, brał kilka lat temu 20 tysięcy złotych, choć inni robili to za 6 tysięcy - mówi Michałowicz, współautor opublikowanego w 2006 roku reportażu "Rutkowski szoł". - Brał tyle niezależnie od tego, czy był jakiś efekt czy nie. Jak mówił jeden z moich informatorów bywało, że Rutkowski wyjeżdżał na Wyspy i tyle go widziano - wspomina były dziennikarz.

Rutkowski czuje media

Michałowicz nie ukrywa, że wszyscy jego informatorzy podkreślali, że Rutkowski ma nieprawdopodobną zdolność dawania mediom to, czego oni oczekują. - Potrafił historię prostego konfliktu rodzinnego, gdzie ojciec zabrał na kilka dni dziecko matce, sprzedać dziennikarzom na dwadzieścia różnych sposobów tylko po to, żeby tyle razy jego nazwisko pojawiło się w mediach - mówi Michałowicz. - A żeby było zabawniej, sprawą osobiście się nie zajmował, robił to jego ówczesny wspólnik detektyw Waldemar Czerwiński (zmarł w 2007 roku) - dodaje autor reportażu.

Swojego czasu TVN pokazywał paradokument pt: "Detektyw". Rutkowski miał robić wszystko, żeby jego akcje z zatrzymań wypadały w telewizji jak najbardziej spektakularnie. - Jeżeli było mało Wietnamczyków na stadionie, zapraszał innych, żeby się kładli na ziemię i żeby wyglądało, że zatrzymał większą grupę - mówi Michałowicz.

Odbijanie zakładników automatyczne

Jego rozmówcy wspominali, że Rutkowskiemu najlepiej szło odbijanie porywaczom zakładników, a to dlatego, że miał on bardzo dobre rozeznanie wśród grup, które porywały dla okupu. - Jak mówił jeden z informatorów, pieniądze szły, a porwany był oddawany; po jakimś czasie pojawiły się wątpliwości czy ta bliska współpraca Rutkowskiego z porywaczami nie jest zbyt bliska, bo odbijanie zakładników szło mu niemal automatycznie - podkreśla Michałowicz.

- Tego rodzaju kontakty spowodowały, ze Rutkowski spędził trochę czasu w areszcie, te sprawy się rozmyły, ale na jakiś czas zakończyła się kariera Rutkowskiego w mediach - przypomina były dziennikarz. - Od tamtej pory robi wszystko, aby do nich wrócić - dodaje.

Stowarzyszenie Detektywów: Rutkowski? Brak moralności, irracjonalne zacietrzewienie

Podziel się

  • 4
  • 6
  • 2
  • 1
  • 2
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (58)

  • avatar

    stokrotkax26

    Oceniono 65 razy -19

    Tylko ten sie nie myli, kto nic nie robi. Przestancie mu wypominac jakies potkniecia sprzed 10 lat. No i co z tego, ze bral 20 tys zl a ktos tam inny 6 tys? Przeciez mozna sobie isc do tego za 6 tys, nikogo chyba nie zmuszal do korzystania ze swoich uslug. Takie sa prawa rynku. Mozesz isc po jablka do luksusowych delikatesow i placisz drozej albo do biedronki i masz taniej. I na calym swiecie nikogo normalnego to nie dziwi ale u nas juz sensacja. Rutkowski to facet z jajami, lubi to co robi, ma na koncie kilka sukcesow i drazni polaczkow swoja pewnoscia siebie. A juz czepianie sie okularow zakrawa dla mnie na jakas farse. No i co, ze nosi? Niech sobie nosi. Kto ma z tym problem, ma chyba problem z samym soba.

    Pokaż starsze odpowiedzi (9)

  • avatar

    celast

    Oceniono 37 razy 29

    Rutkowski był kreowany przez media, głównie TVN a teraz przy sprawie Madzi zdradził ich mówiąc, że materiał z tzw. przesłuchania matki przekazał mediom bo taką miał z nimi umowę. Media same padły łupem tego, pożal się Boże, detektywa od siedmiu boleści. Ten spektakl był żenujący, tak samo jak jego wypowiedzi u Kolendy-Zalewskiej.

  • avatar

    ml2403

    0

    Rutkowski to typowy produkt naszych czasów, stosujący zasadę, że jak o tobie nie mówią to cię nie ma. Wie, że Polacy mają złe opinie o pracy policji, że jak komuś coś ukradną to nigdy nie znajdzie sprawcy i szkoda to zgłaszać, a więc postawił ją sobie za przeciwnika i chce pokazać, że on potrafi. Z drugiej strony policja działająca sztampowo, powoli jest dla niego dobrym celem. Ta sprawa była aż nadto oczywista, że sprawcą jest ktoś z rodziny i policja na pewno to brała jako główną hipotezę, ale zgubiła ją rutyna. No bo przecież ani ojciec, ani matka nigdzie nie uciekną, powoli zbierzemy sobie dowody, potem przekażemy do prokuratury, oni napiszą akt oskarżenia itd. Zupełnie nie wzięli pod uwagę faktu, że Rutkowski będąc z rodziną coś przewącha, a mając prawdopodobnie jakieś informacje od skorumpowanego policjanta będzie szybszy i wtedy natychmiast ich oskarży, ze nic nie robili i może by odkryli prawdę, ale za miesiąc może rok i będzie dalej tak kręcił, bo odpowiedź policji gdy on będzie pierwszy stanie się niewiarygodna. Jak matka nie chciała bliższego kontaktu z policją, to trzeba ją było codziennie wzywać na przesłuchania, i pękłaby znacznie szybciej, a tak nawet jak pokażą notatki policyjne, to Rutkowski powie, że spreparowali po fakcie i co mu zrobią. Z drugiej strony działanie wbrew klientowi nie przysporzy mu chwały, bo kto będzie chciał wynajmować detektywa, który go później udupi. Najlepiej jakby media dały spokój Rutkowskiemu i tyle. Problemem jest to jak zginęło to dziecko, bo śmierć przez upadek z rąk jest bardzo mało prawdopodobna, a prokuratura nabrała wody w usta. Tu już Rutkowski nie pomoże.

  • avatar

    fudalejw.1

    Oceniono 1 raz 1

    Media i dziennikarze użalają się,że pan Rutkowski to celebryta, ale to TVN,TVN 24
    uczestniczyły czy organizowały spotkania z tym panem.Zaproszenie przez TVN 24 pana Rutkowskiego do programu Mendy - Kolendy czy dzisiejsze przez panią M.Olejnik do radia ZET a uczestnictwo w różnych
    spotkaniach czy konferencjach dziennikarzy z radia Tok FM przecież ich mikrofony były najbardziej
    widoczne co pokazywały obrazy telewizyjne.
    Tak że to media kreują i wykreowały pana Rutkowskiego a teraz się nie wiem o co żalą ?

  • avatar

    bukblod

    Oceniono 1 raz 1

    Nie lubie Rutkowskiego ,ale trzeba przyznać że w tej sprawie to on jest górą. Dlatego nie zgadzam się z tym że"ludzie odwracają się od niego" . Myśle ,że jest wręcz przeciwnie im więcej policja,media,i inni "specjaliści" na niego psioczą tym on ma większe poparcie.

  • avatar

    romp66

    Oceniono 2 razy 2

    Zamiast konkretów, wrzutki, teraz kosztem rodziny nieżyjącej maleńkiej Magdaleny.
    Media wywierające wpływ na jednostki ludzkie i w skali globalnej nie muszą, aż tak się starać , gdy już osiągną to czego oczekiwały.

    Krótko mówiąc media(telewizje, radio , media pisane) przekonywać nadal o słuszność podjętego kierunku- wyboru.Media tylko utrzymują jednostki osobowe, o słuszności ich wyboru podrzucając im tylko coraz to nowsze argumenty (ZASADA NISKIEJ PIŁKI).
    Kto dziś zapyta premiera Tuska, o te 300 mld,które obiecywali w kampanii do parlamentu 2011, z Unii Europejskiej wszyscy członkowie PO z panami Buzkiem ,Lewandowskim czy w/w premierem Tuskiem.
    ODP. Z tych 300 mld. zostało już tylko 120mld , nawet i tego nie. Ważna jest zasada Wyboru, podtrzymywana w mediach,których ów wyborca uwierzył i ciągle jest przeświadczony,że dobrze robi. Mimo tego,że kolejny raz,panie i panowie z premierem na czele, oszukali PO . Media resztę zrobią za rząd.

    Istotna zasada mediów i obecnego rządu, zaklejanie spraw niewygodnych PO i rządowi PO PSL, i klecenie,ze tak ma być.
    Patrz dziś, Rutkowski zakrywa sprawy porażki premiera Tuska.
    Porażka w Brukseli Paktu Fiskalnego.
    Kompletna degrengolada w systemie zdrowia.
    Afera pan ministra Grasia, który nadal zasiada w zarządzie spółki.
    Fryzjer pani minister Muchy,zostaje dyrektorem COS-u.
    USTAWIA O NIK Z 22 stycznia 2010 :
    NIK będzie zbierać bez kontroli dane o obywatelach: o chorobach, przekonaniach politycznych, religijnych, preferencjach seksualnych - możliwość gromadzenia bez zgody sądu "danych wrażliwych".
    Ustawa z kwietnia 2011 Systemie Informacji Oświatowej.
    Ustawa ta ,gwarantuje zbieranie i gromadzenie danych wrażliwych o uczniach.
    ACTA przepychana przez komisje rolnictwa,która została ogłoszona jako sukces prezydencji.

    • avatar

      ml2403

      Oceniono 2 razy 2

      @romp66
      Idź na niezależna .pl tu się mówi o czymś innym. Czy umiesz czytać, czy tylko wklejasz posty ?.

  • avatar

    newyorker77

    Oceniono 5 razy -1

    opinie Michalowicza, ponoc eksperta od PR, sa tyle samo warte, co pierdniecie slonia. Kiedy chodzi o wykrycie sprawcy przestepstwa, a do tego wlasnie zaangazowany zostal Rutkowski, nie wklada sie bialych rekawiczek.Polska policja dziala jak za starych dobrych czasow i dlatego rezulataty sa takie jak zawsze. A teraz wylewa pomyje na kogos, kto okazal sie lepszy. Typowe polskie bagno, typowe polskie pieklo

  • avatar
  • avatar

    ciesiol

    Oceniono 3 razy -1

    ale wy duzo wiecie, placi wam ktos za te teksty ?

  • avatar

    lechujarek_wolski

    Oceniono 12 razy 10

    Parę lat temu w TVN leciał program "Detektyw".
    Odcinek był o pewnym księdzu, którego szantażowała kobieta (na dziecko). Że jak jej nie będzie płacił okupu to ona rozpowie wszystkim, powiadomi proboszcza, biskupa itd.

    Po którąś ratę okupu przyszła z... pokaźnym brzuchem. No i wtedy do akcji wkroczył nasz dzielny detektyw. Założył podsłuch a potem opracował plan zasadzki (potem, bo wcześniej musiał lecieć na obrady do Parlamentu Europejskiego).
    Kiedy ten ksiądz miał przekazać kolejny okup (w jakiejś kawiarni), podjeżdża samochód.

    Okrzyk: "Trzy, dwa, jeden, bomba!" Ludzie Rutkowskiego wyskakują do tej kobity. Ksiądz też się przyłączył - zadzierając jej kieckę z której wypada poduszka. Na koniec akcji kolejny okrzyk detektywa: Uważaj z kim tańczysz!

    Ale najlepsze było na koniec.

    Najpierw ze 20 minut reklam, a potem... Rutkowki wchodzi do kościoła na niedzielną sumę. Za nim jego antyterroryści z giwerami i w kominiarkach.
    Idą przez cały kościół (z giwerami i w kominiarkach), Rutkowski w swoich ciemnych okularach i białym gajerze. Podchodzą do ołtarza, i ... kilku z antyterrorystów klęka na chwilę przed ołtarzem (jak to w kościele) i ustawiają się obok księdza, który odprawiał mszę.

    Wtedy na kazalnicę wchodzi Rutkowski i wygłasza przemówienie do osłupiałych mieszkańców. Wygłasza mowę oczyszczającą tego księdza z podejrzeń i plotek. Klimat jak w "Potopie". Antyterroryści cały czas w kominiarkach i z giwerami stoją obok.

    W tym momencie pojawia się zajawka następnego odcinka "Detektywa"
    Rutkowski ubrany jak marines stoi z lornetką w jakimś gaziku i pędzi przez pustynię. Będzie poszukiwał rakiet w Iraku...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Wiadomości dnia

Infografika