Palikot w TOK FM: Ludzie nie są idiotami, chcą pracować dłużej

- To nie jest tak, że ludzie nie chcą pracować. Panuje lęk, czy praca po prostu będzie - powiedział w TOK FM Janusz Palikot. - Widać, że ten rząd wygrał dla samego zwycięstwa. Ludzie wyczuwają, że nie ma realnego zamiaru zrobienia czegoś z rynkiem pracy i służbą zdrowia - uważa polityk. Popiera jednak podniesienie wieku emerytalnego. - Każdy, kto nie traktuje wyborców jak durni, wie, że to jest nieuniknione. Musi jednak być połączone ze zmianą polityki społecznej - dodaje.


Ruch Palikota jest jedyną, poza Platformą Obywatelską, partią, którą popiera podniesienie wieku emerytalnego. - Nie boi się Pan, że to rozsierdzi wyborców? - pytał swojego gościa Jacek Żakowski. - Ludzie w Polsce nie są idiotami. Wiedzą, że jak się rodzi mniej dzieci, dłużej żyje, to trzeba dłużej pracować - odpowiedział w Poranku Radia TOK FM Janusz Palikot. - Większość tych, którzy przechodzą na emeryturę, potem i tak pracują na czarno. Biorą szybką emeryturę, bo jest gwarantowanym, stałym, chociaż niskim dochodem. Do tego mogą jeszcze dorobić. A zatem w Polsce nie jest tak, że ludzie nie chcą pracować - ocenia Palikot.

Panuje lęk

- Ale sondaże nie potwierdzają, że ludzie masowo popierają podniesienie wieku emerytalnego - zwrócił uwagę Żakowski. - Bo mają obawy, czy będzie praca i czy będą mieli siłę do pracy pełnoetatowej. Dorabianie w szarej strefie na ogół nie ma tak regularnego charakteru, jak tego wymaga umowa - tłumaczy polityk.

Zdaniem przewodniczącego Ruchu Palikota, gdyby podnieść temat, jak stworzyć miejsca pracy, jak poprawić warunki pracy, w szczególności dla ludzi po 60-tce, i jak zagwarantować wyższą jakość zdrowia, społeczeństwo zgodziłoby się na zmianę.- Jest lęk ogromny przed tym, że pracy po prostu nie będzie. Wydłużenie czasu pracy oznacza zapotrzebowanie na milion, czy półtora miliona miejsc pracy - podkreślał Palikot.

Amerykańskie wzory

Janusz Palikot uważa, że trzeba zmienić rolę państwa w tworzeniu miejsc pracy.- Kilka przykładów: ludzie, którzy mieliby mieć wiek emerytalny dostają ofertę pracy w pomocy społecznej, zajmowania się ludźmi chorymi. Jest ogromna liczba ludzi, którymi się opiekują ich dzieci, które powinny pracować. Równie dobrze taką opiekę mogą pełnić osoby w wieku emerytalnym czy przedemerytalnym. Za pieniądze, które trafiają często bez sensu do pomocy społecznej - wyjaśniał Palikot. - To ma ogromne społeczne znaczenie w Stanach Zjednoczonych, dlaczego nie zorganizować tego u nas? To daje ludziom starszym poczucie sensu bycia na emeryturze, aktywność, kontakty i jednocześnie świadomość tego, że kiedy oni znajda się w sytuacji to sąsiedzi, w ramach tego samego systemu, im pomogą - tłumaczył polityk.

Wygrał dla samego zwycięstwa

- Tusk nie chce rządzić. Nie chce tak naprawdę niczego robić - uważa Palikot. - Musi podnieść wiek emerytalny tylko i wyłączenie ze względu na oczekiwania instytucji finansowych i zagwarantowanie takiego księgowego sposobu stabilizacji w budżecie. I nic więcej - ocenia były poseł PO. - Dzisiaj widać, że ten rząd wygrał dla samego zwycięstwa. Stąd jest lęk społeczeństwa. Ludzie wyczuwają, że władza nie ma realnego zamiaru zrobienia czegoś z rynkiem pracy czy służbą zdrowia - mówił polityk. - Gdyby za tym się kryła realna chęć zmiany, to trzeba byłoby pochylić się nad wieloma sprawami. Na przykład sposób funkcjonowania Agencji Restrukturyzacji Rolnictwa; trzeba w grupach producenckich uruchomić proces tworzenia przechowalni i chłodni, które stworzą miejsca pracy i podniosą marże w rolnictwie; trzeba zmienić zadania agencji przemysłu, ona nie może się zajmować restauracją dworków, ale realnym tworzeniem miejsc pracy. Trzeba uruchomić nowe warunki startu młodych ludzi w biznesie, czyli wzorem Wielkiej Brytanii "firma na próbę" - wyliczał Palikot.

Zmiana jest logiczna

- Warto poprzeć zmianę, która jest logiczna, nieunikniona - zadeklarował Palikot. - Jeśli uda się zmusić władze do prawdziwej polityki zwiększającej szanse stworzenia miejsc pracy i jakość zdrowia. Każdy, kto nie traktuje wyborców jak durni, wie, że to jest nieuniknione - dodał.

ACTA: Tusk ma związane ręce

- Myślę, że jest duża szansa, żeby ACTA w Europie upadła. Trwają protesty w wielu europejskich krajach. To jest kluczowa sprawa w związku z rewolucją technologiczną Mamy w pewnym sensie przejście od demokracji pośredniej do bezpośredniej. Bezpośrednia przeżywa teraz kryzys: poseł nic nie znaczy, partie się niewiele różnią - mówił przewodniczący Ruchu Palikota. - Jest szansa, żeby przy okazji rewolucji technologicznej wrócić w części do demokracji pośredniej. Dzięki internetowi, można bardzo łatwo i tanio uzyskać opinię obywateli i dać im realny wpływ na wiele decyzji. No, ale politycy się przed tym bronią - powiedział Palikot. Decyzja o przyjęciu lub odrzuceniu ACTA może mieć drugie dno: - Obawiam się, że Tusk ma jakieś zobowiązania międzynarodowe, zwłaszcza z Amerykanami, które mu wiążą ręce i dlatego będzie kluczył - uważa Palikot.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (134)
Palikot w TOK FM: Ludzie nie są idiotami, chcą pracować dłużej
Zaloguj się
  • palerboll

    Oceniono 97 razy 61

    Osobiście uważam, że Palikot to w tym momencie najlogiczniej myśląca postać w dzisiejszym rządzie. Ten człowiek na prawdę jest w stanie i chce coś zrobić. Mam czyste sumienie, że w ostatnich wyborach głosowaniem na niego a nie na tuska.

  • brytnej

    Oceniono 38 razy 0

    Pomysł z opieką nad ludźmi starymi i przewlekle chorymi przez ludzi starych i cieszących się resztkami zdrowia ciekawy. Ciekawe szczególnie, czy p. Palikot wyobraża sobie np. 64-letnią byłą księgową wnoszącą do wanny cierpiącą na cukrzycę i otyłość oraz wykazującą początkii Alzheimera 73-letnią emerytkę.

  • mppmpp

    Oceniono 35 razy 29

    Niestety Palikot nie ma racji. Ludzie w Polsce są idiotami, dlatego wybrali takich a nie innych posłów. I to nie jeden raz... Niektórzy mają za sobą kilka kadencji.

    Pozdrawiam!

  • 55_latek

    Oceniono 31 razy 19

    Palikot ma rację!

  • elbertson

    Oceniono 20 razy 18

    ponoc na emerytury zbieramy na SWOJE WŁASNE INDYWIDUALNE KONTA , wiec co ma do tego liczba dzieci ? moze ktos mi to łaskawie wyjasni ?
    Prawdziwym problemem jest to iż godzacym sie na indywidualne konta Polakom NIKT nie powiedział ze to oni maja ,,załatać tzw luke pokoleniowa " a wiec czesc ich składki przeznaczana jest na bieżace wypłaty dla obecnych emerytów a ,,reszta " wpłacana na ich konta . Jako osoba prowadzaca działalnosc wczoraj sprawdzałem ile kosztuje mnie wypłata 1650zł netto dla pracownika / składka ZUS składa sie w sumie nie wiem dlaczego - z dwóch czesci płaconej przez pracownika i pracodawce / tak wiec biorac do reki 1650 pracownik ma odprowadzone ok 1100zł do ZUS!!!!!!!!! i wciaz mało na godziwa emeryture ?
    Chłop panszczyzniany pracował jedynie 2-3 dni na pańskim .
    dla watpiacych -www.podatki.czest.pl/cgi-bin/brnet?operacja=1&typ_dochodu=1&przelicz_na=3

  • peter-123

    Oceniono 18 razy 14

    Ludziom trzeba powiedziec jak tworzy sie ich emerytura, z czego i ile. Ile miesiac w miesiac doplaca Panmstwo by zapewnic wyplacenie emerytur. 35 lat pracy to nie wszystko , na dzis za malo , a pozostaje jeszcze problem co robil jako efekt wyksztalcenia i kwalifikacji , ile placil !

  • po_co_mi_konto

    Oceniono 12 razy 10

    Niestety większość wyborców jest mniej więcej na poziomie bohaterów serialu Kiepscy. Tu pan się myli, ale rozumiem, że polityk musi się też przypochlebiać wyborcom.

    Wszystkie pozostałe tezy uważam za w 100% trafione. Jest pan jedynym politykiem, który potrafił wyciągnąć właściwe wnioski z obecnego stanu rzeczy.

  • puzonik48

    Oceniono 16 razy 10

    Trzeba zmienić priorytety w wydawaniu pieniędzy ,wypracowanych przez ciężko pracujących .Po transformacji na przysłowiową łopatę nałożono rzesze nierobów ,KK ,związki zawodowe,rady nadzorcze ,zarządy itd.Ich dochody nie są uzależnione ani od wysiłku ani od efektów pracy .Kto to może wytrzymać ?

  • jottsp

    Oceniono 15 razy 9

    +
    nareszcie ktos mowi logicznie i sensownie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX